Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc

05.12.08, 14:19
witam..
jestem po raz pierwszy na tym forum ale kieruje mna bezsilnosc oraz
wscieklosc, poniewaz nie jestem pewna swojego auta..nie wiem czy
dojade do pracy ani czy wroce..
a w czym problem? juz pisze..
od czasu do czasu..po zatrzymaniu auta i wyjeciu kluczykow,
delikatnie swieci sie kontrolka..a wlasciwie cala deska
rozdzielcza..te znaczki z hamulcem, poduszka silnikiem itd..
wtedy nie moge ponownie odpalic auta, nie reaguje na pilota, wiec ne
moge go pilotem zamknac, wiec zamykam kluczykiem..po jakims czasie
deska przestaje sie zarzyc..samochod sam sie otwiera i mozna
odjechac..
raz mi sie zdarzylo, ze nie moglam przez 5 godz go odpalic, wiec na
lawecie pojechal do warsztatu, ale tam "sam" sie naprawili panowie
nie wiedzieli co sie z nim dzieje..nie zdiagnozowali problemu..
dzis zdarzylo mi sie to po raz kolejny..ale po pol godzinie moglam
odjechac..ale po dotarciu do celu, zatrzymaniu auta wyjelam kluczyki
a on dalej chodzil..
dodam jeszcze ze jak dochodzi do tej sytuacji z zarzaca sie
deska..po otwarciu maski 'cos" piszczy w prawym rogu pod
silnikiem..tak jakby tam jakies spiecie bylo..
pomozcie prosze..bo nie wiem jak moglabym podpowiedziec tym
mechanikom co temu mojemu sie stalo..
z gory dziekuje za pomoc..
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Re: prosze o pomoc 05.12.08, 16:17
      Na moje oko to:
      1. Awaria immobilisera.
      2. Awaria alarmu (o ile jest połączony z immobiliserem, lub ma swój własny).
      3. Awaria stacyjki.

      Stawiam raczej na to pierwsze zapewnie połączone z trzecim (skoro auto pracowało po wyjęciu kluczyka).

      A mechanicy to ciołki jakieś. Zmień warsztat.
      • ivone7 Re: prosze o pomoc 05.12.08, 16:25
        a czy cos da jak odlacze alarm...? czy ta sytuacja sie nie
        powtorzy...bo kurcze chcialabym spokojnie dojechac do domu dzis...a
        jutro do warsztatu...
        • dewulot1 Re: prosze o pomoc 05.12.08, 16:40
          ivone7 napisała:

          > a czy cos da jak odlacze alarm...? czy ta sytuacja sie nie
          > powtorzy...bo kurcze chcialabym spokojnie dojechac do domu
          dzis...a
          > jutro do warsztatu...

          Dobra jestes. Jak umiesz odlaczyc alarm to warsztat powinien byc
          Tobie niepotrzebny.
          Powaznie, ja w jednym samochodzie zgubilem oba piloty i chce na
          wszelki wypadek alarm odlaczyc ale nie wiem jak. Napisz jak Ty masz
          zamiar to zrobic to moze ja nie bede musial jechac do warsztatu.
          • ivone7 Re: prosze o pomoc 05.12.08, 17:25
            hmmm mam taka puszke pod maska..i ktos mi powiedzial ze tam wlasnie
            jest alarm..do tej puszeczki mam maly kluczyk..
            wiec pomyslalam sobie, ze moze uda mi sie go odlaczyc za pomoca tego
            kluczyka.
            ale moze ja sie myle..i cos moge popsuc?
            • dewulot1 Re: prosze o pomoc 05.12.08, 17:46
              > mam taka puszke pod maska..., powiedziala Pandorra:)

              U mnie kiedys mechanik (nie elektryk) nie umial odlaczyc tego alarmu
              i dlatego Twoj pomysl odlaczenia alarmu ot tak mi wrecz zaimponowal.
              Najwidoczniej mamy rozne alarmy bo ja nie mam zadnego kluczyka.
          • ivone7 Re: prosze o pomoc 05.12.08, 17:28
            zapomnialam podziekowac za komplement...
        • wielki_czarownik A umiesz? 05.12.08, 17:44
          Bo ja alarmu odłączyć nie umiem. Umiem wyłączyć (ukryty przycisk + kluczyk w stacyjce), ale odłączyć to już nie. :) Ta puszka o której mówisz, to syrena alarmu a kluczyk służy do jej wyłączenia, żeby nie wyła przy wymianie akumulatora (ma własne zasilanie i zaczyna wyć, jak wykryje brak akumulatora).
          • ivone7 Re: A umiesz? 05.12.08, 17:58
            teraz juz bede wiedziala..dzieki..
    • sniperslaststand Re: prosze o pomoc 05.12.08, 17:35
      Zmień warsztat. Tak samo jak nikt przez Internet nie zdiagnozuje pacjenta, nikt Ci nie określi dokładnie przyczyn jakiejś trudnowykrywalnej i trudno odtwarzalnej awarii elektroniki samochodu.

      Tu sobie poszukaj miejsc naprawy o powiedzmy dobrej opinii:
      www.autocentrum.pl/go/31__zlota_lista_warsztatow__2.html
      www.autocentrum.pl/go/274__Ranking_aso_i_dealerow.html

      Może warto pojechać do ASO, bo problem wydaje się niebanalny do znalezienia.
      • mechanior Re: prosze o pomoc 05.12.08, 17:49
        A może ciepły i suchy garaż pomoże?
        • ivone7 Re: prosze o pomoc 05.12.08, 17:53
          jesli cieply i suchy garaz usunie usterke...to chyle czola..
          zreszta marne szanse na garaz pod blokiem..
          wiem, ze w cieple usterka zanika..ale nie usuwa sie na zawsze..
          • mechanior Re: prosze o pomoc 05.12.08, 17:56
            ivone7 napisała:
            > wiem, ze w cieple usterka zanika..ale nie usuwa sie na zawsze..
            No i tą odpowiedzią zlokalizowałaś praktycznie przyczynę usterki:)
            • ivone7 Re: prosze o pomoc 05.12.08, 18:00
              przyczyne i owszem ale nie usterke..
              bo w dalszym ciagu nie wiem..co wilgotnieje i powoduje to zwarcie..
              jak wysycha..jest nie do zdiagnozowania..
              powinnam czekac na gorsza pogode..laweta..i do innego warsztatu? nie
              mozna jakos mniej radykalnie..
              • mechanior Re: prosze o pomoc 05.12.08, 18:04
                Można i owszem,ale trzeba mieć schemat elektryczny samochodu i szukać
                podejrzanych złącz przepuszczających wilgoć,ale czasem jakiś przekaźnik też
                potrafi robić kawały.
      • ivone7 Re: prosze o pomoc 05.12.08, 17:55
        dziekuje..tak wlasnie zrobie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka