Dodaj do ulubionych

Pierwszy raz od lat uzylem klaksonu

IP: 212.160.165.* 30.07.01, 10:12
Jade se Eskadrowa/Hangarowa (Szczecin)w strone lewobrzeża Jest trzypasmowka z
skrajnym prawem pasem zanikajacym. Jade srodkowym, z lewej Maluch, z prawej
pusto (w koncu pas gaznacy) z tyly zielony Peugot 306 sedan. Dojezdzamy do
momentu wygasniecia prawego pasa a gosciu w Peugocie daje "rure" i wyprzedza
mnie z prawej. Pas sie konczy a sk.... wyskakuje i zajezdza mi droge. Hamulce,
pisk, hamowanie i piski z tylu. Nie wytrzymalem i nacisnolem klakson. A
obiecalem sobie, ze nie bede tego robil. Jechalem za jelopem do Trasy Zamkowej,
ale zwial mi na Energetykow.
Obserwuj wątek
    • Gość: malko Re: użyć klucza do kół? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 30.07.01, 10:25
      Miasto. Jedna z bocznych, wąskich uliczek, spory ruch. Jadę 30 km/h, bo nie da
      się więcej. Na przejściu ludzie, zatrzymuję się i czekam aż przejdą, po 15
      sekundach wjeżdza mi w tyłek kadet po tuningu. Koleś wyskakuje i pyta po co ja
      się zatrzymałem... I co ja mam mu odpowiedzieć?
      • Gość: Rafał Re: użyć klucza do kół? IP: *.chello.pl 30.07.01, 12:31
        Wezwać rzecznika prasowego !
        Telefon 997 w całym kraju.
        Bo jak użyjesz klucza , to i tak nie zrozumie.
        • Gość: grogreg Re: użyć klucza do kół? IP: 212.160.165.* 30.07.01, 13:10
          Moj Ojczulek tak to skwitowal:
          "wyrob sobie pozwolenie, na gwiazdke dostaniesz giwere"

          Kluczem do kol mozna nie trafic
    • Gość: kocio Re: Pierwszy raz od lat uzylem klaksonu IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 31.07.01, 07:34
      Na prawym gasnącym pasie jedzie sobie gościu, zwalniam aby go przepuścić ale on
      zwalnia jeszcze bardziej. No to przyspieszam aby przejechać a gościu dalej,
      bardzo powoli ale ciągle, tym pasem wprost w stronę krzaków. Zrównuję się z
      nim, patrzę, głowa opadnięta na ramię, ręce wzdłuż tułowia. Zawał jaki myślę
      albo zasnął. Użyłem klaksonu, baaardzo mocno, bo to pierwsze co mi przyszło na
      myśl, a gościu podnosi zdziwiony głowę i patrzy na mnie: rozmawiał sobie przez
      telefon komórkowy, głową do ramienia przytrzymywał aparat przy uchu, a
      kierownicę puścił bo szukał czegoś po kieszeniach...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka