Dodaj do ulubionych

auto na trasę i na bezdroża - jakie?

12.01.09, 13:46
Chcemy z mężem zmienić auto, ale mamy różne wymagania, bo dla niego
liczy się moc, żeby w siedzenia wbijało na trasie, a ja chcę auto,
którym bedzie można pojeździć po lasach, łąkach. Oczywiście samochód
musi być bezpieczny, bo pasażerem będzie małe dziecko , aaa i
oczywiście musi być pakowny (zmieścić sie musi wózek itp).
Da się to w ogóle połaczyc? Cena do 40 tys. zł.
macie jakies pomysły :-)
Obserwuj wątek
    • nazimno Milosniczka przyrody... 12.01.09, 14:11
      "Po lasach i lakach" - no, no, no, pogratulowac.
      A jeszcze do tego to "male dziecko" jako dodatek do off-roadu.
      No i musi byc "bezpiecznie".

      Porabalo sie ludziom w glowach. Porabalo.
      Ale zeby mamusia miala takie pomysly?

      • monikatra Re: Milosniczka przyrody... 12.01.09, 14:18
        ech, no źlę się wyraziłam (kurde, tu trzeba uważać na każde słowo, w
        końcu to auto-moto forum). Nie interesuje mnie off-road, ale takie
        wycieczki do lasu, na łąke - lubie kontakt z natura i to chce
        przekazac dziecku. Mam dość parkowania na leśnych parkingach, gdy
        chcę do lasu: "żartujesz? a dasz na nowe amortyzatory?" ,
        albo "przykro mi, tam sie zawiesimy" o i jeszcze "wypchasz nas w
        razie czego z tego bagna księżniczko?"...
        nie chcę słuchać też, że ma dość cipowatej Toyoty Corolli, bo za
        każdym razem, gdy wyprzedza, zastanawia się, czy przezyjemy. Hahah -
        i co, pomożecie?
        • simr1979 Re: Milosniczka przyrody... 12.01.09, 14:40
          monikatra napisała:

          > kurde, tu trzeba uważać na każde słowo (...)
          > Mam dość parkowania na leśnych parkingach,

          Misiu, dorosłe kobitki nie używają słowa "kurde", i w ogóle posługują się nieco
          innym językiem niż nastolatki płci męskiej - jak dorośniesz, to może sam się o
          tym przekonasz ;)
          To raz.
          Dwa - wjeżdżanie samochodem do lasu jest ZABRONIONE przepisami.
          A po trzecie - dyskusji nt. absurdalności używania suv'ów w ogóle, a przez młode
          matki w szczególności, było już na forum tyle, że chyba nikogo nie da ci się
          naciągnąć.. ;)
        • nazimno Re: Milosniczka przyrody... 12.01.09, 14:40
          Tak czy inaczej na szczescie w Polsce wjazd do lasu jest
          obwarowany zezwoleniami. Jazda "po lesie" powinna byc ze wzgledu
          na ochrone przyrody oraz ochrone przed pozarami calkowicie zakazana
          i o ile wiem - tak wlasnie jest. Jazde po duktach lesnych
          ma prawo "uskuteczniac" tylko pojazd sluby lesnej.

          Do pozaru dochodzi np., gdy wysuszone trawy zetkna sie z ukladem
          wydechowym. I wtedy z odszkodowania ubezpieczeniowego nici.


          PS
          A propos, chcesz cos przekazac dziecku, kontakt z natura?
          Czyli najlepiej wjechac naturze w matecznik jamkims SUVem, tak?

          To najpierw sie mocno zastanow, czy masz cos do przekazania.
        • 737ng Re: Milosniczka przyrody... 13.01.09, 07:58
          monikatra napisała:

          > chcę do lasu: "żartujesz? a dasz na nowe amortyzatory?" ,
          > albo "przykro mi, tam sie zawiesimy" o i jeszcze "wypchasz nas w
          > razie czego z tego bagna księżniczko?"...

          Twoj maz to ci.... Zmiana samochodu nie pomoze.

          K.
    • monikatra Re: auto na trasę i na bezdroża - jakie? 12.01.09, 14:46
      a i tu się mylicie, nie każda droga przez las to ścieżka dla
      lesniczych i sarenek.
      Dziękuję wszystkim za wpisy, jednak na babskich forach szybciej
      można się dowiedzieć czegokolwiek.

      • nazimno Szczesc Boze... 12.01.09, 14:54
        Tam Ci z pewnoscia poradza, jak nie kupowac "cipowatego"
        pojazdu, tylko cos za 40 tys. PLN.


      • zimnokrwisty Re: auto na trasę i na bezdroża - jakie? 12.01.09, 15:37
        > a i tu się mylicie, nie każda droga przez las to ścieżka dla
        > lesniczych i sarenek.
        Jeśli na drodze przez las jest dopuszczony ruch samochodowy, to
        zwykle da się po niej jechać każdym normalnym autem. Jak tak się
        boisz, że przytrzesz to weź cos troche podwyzszonego w typie Subaru
        Outback'a. Jak chcesz, żeby wgniatało w fotel to weź wersję która ma
        250 koni. Może ci się nawet uda znaleźć jakiś egzemplarz za 40 tys.
        Licz sie tylko z tym, że nie będzie cie stać na jego utrzymanie. No
        ale o to nie pytasz, więc chyba cie to nie przeraża...
    • tocqueville Re: auto na trasę i na bezdroża - jakie? 12.01.09, 15:11
      jest dużo takich aut:
      honda crv
      toyota rav4
      hyundai tuscon
      • nazimno Jesli Toyota Corolla (wg. postu) jest 12.01.09, 15:32
        "cipowata", to odradzalbym Jej rav4. To moze byc "rodzinne" u tych
        samochodow. Traktujesz powaznie te kobiete?

        Ja sadze, ze ona podrzucila tu swoje jajeczko jak ta kukuleczka.

        Moim zdaniem najlepszy dla nich bylby traktor.




    • plenc Re: auto na trasę i na bezdroża - jakie? 12.01.09, 15:45
      monikatra: Agencja Mienia Wojskowego prowadzi otwartą wyprzedaż
      tzw "beteerów", czyli bojowych wozów piechoty - połączenie osobówki
      z terenówką, a do tego DIESEL!
    • erkopt Re: auto na trasę i na bezdroża - jakie? 12.01.09, 16:57
      monikatra napisała:

      > Chcemy z mężem zmienić auto, ale mamy różne wymagania, bo dla niego
      > liczy się moc, żeby w siedzenia wbijało na trasie, a ja chcę auto,
      > którym bedzie można pojeździć po lasach, łąkach. Oczywiście samochód
      > musi być bezpieczny, bo pasażerem będzie małe dziecko , aaa i
      > oczywiście musi być pakowny (zmieścić sie musi wózek itp).
      > Da się to w ogóle połaczyc? Cena do 40 tys. zł.
      > macie jakies pomysły :-)

      ... subaru forester!
      swoją drogą to by mogła być dobra reklama subaru ;)
      • skyddad Re: auto na trasę i na bezdroża - jakie? 12.01.09, 17:34
        monikatra napisała:

        > Chcemy z mężem zmienić auto, ale mamy różne wymagania
        > którym bedzie można pojeździć po lasach, łąkach moze i jeziorach

        kupcie z demobilú jakas amfibie.
        Pzdr.sky.
    • wsteczny.bieg Re: auto na trasę i na bezdroża - jakie? 12.01.09, 19:40
      Myślę że między innymi twoje wymagania spełnia np. VW Tuareq 5.0
      TDI. Wbija w fotel, do lasu wjedzie, wózek się zmieści. Tylko nie
      wiem czy 40 tys wystarczy.
      • robert888 ale nadal jest cipowaty 12.01.09, 19:49
        suvy to takie auta dla cip.
        • henio38 Re: ale nadal jest cipowaty 12.01.09, 21:55
          JEEP GRAND CHEROKEE
          Masz do wyboru bęzyniaki i dieselki te jednak mają złe noty za
          awaryjność ja jak na razie nie miałem awarii . Da się tym wjechać
          praktycznie wszędzie ale z komfortem jest średnio sztywne mosty i
          wysoki środek ciężkości stały napęd 4x4 reduktor 2 tony masy ,
          spalanie nawet 20/100 w dieselku! I wspaniała radość z jazdy po
          polu ,lesie , błocie , śniegu. Badażnik ok 1000L
        • wsteczny.bieg Re: ale nadal jest cipowaty 13.01.09, 20:39
          no to może polski Hummer - Honker. Męski, bojowy, terenowy, z
          bagażnikiem. I na pewno nie można powiedzieć o nim że jest cipowaty.
          Można powiedzieć że jest ch...owy, ale na pewno nie cipowaty.
          • erkopt Re: ale nadal jest cipowaty 13.01.09, 20:48
            no tak , może nie cipowaty, ale zapomniałeś, że Pani mąż chciał żeby wbijało w
            fotel jak "depnie" na gaz, hm ...:) honker raczej w kompleksy wbije, rozpacz
            jakąś, można zęby wbić w ścianę jak trzeba go będzie serwisować, w drzewo też
            się nim można spróbować wbić jak ktoś ma problemy emocjonalne...w każdym bądź
            razie w fotel to on chyba nie wbije ;)
            Pzdr
    • maxi321 daczka LOGAN 13.01.09, 21:13
      ;)
      • henio38 Re: Jeep 13.01.09, 21:36
        Za taką kasę może być 2001- 2002r. silnik np. 4.7 i V8 (220 KM)
        Jak coś wyskrobiesz więcej to np. nowszy
        www.wysokieobroty.pl/auto/1,71362,3842946.html
        Jak mało
        moto.gratka.pl/tresc/jeep-grand-cherokee-6-1-v8-hemi-srt8-9871736.html
        • jadar62 Re: Jeep 13.01.09, 22:03
          Mozna pogdybac
          auto w teren tzn poza droge asfaltowa
          1.grand vitara
          2.rav 4
          3.qashqai
          4.tucson
          5.sportage
          6.outlabder
          chyba wystarczy wszystkie uzywki znajdzda sie w limicie ceny,
          teraz drugie kryterium
          ma wciskac w fotel
          no to szukamy
          1.ML duze silniki
          2.jeep duze silniki
          3.rav 4 170 KM
          4.qashqai 150 KM
          5.sante fe duze silniki
          te 3 ostatnie nie bardzo wciskaja, ale zawsze troche, chcialem zejsc
          z cena,
          ale wsrod tych wszystko poza limitem i to duzo
          wniosek, chyba w tym limicie nie znajdziesz auta spelniajacego twoje
          wymagania
          a swoja droga, czy twoj maz jest wystarczajaco rozsadny, aby miec
          takie szybkie auto, skoro juz corolla wyprzedzajac nie jest pewny
          czy zdazy. Kierowcy F1 maja szybkie auta i tez nie zawsze sa w
          stanie zdazyc, trzeba umiec jezdzic tym co sie ma i nie liczyc na
          lut szczescia, ze moze sie uda. To nie gra komputerowa, wyslij meza
          na kurs zbijania punktow, troche wyhamuje.
          Po tej lekcji (kurs zbijania punktow) juz ci nie potrzebne auto co
          wciska w fotel, wiec wybor jest prostszy
          Polecam grand vitare, staly naped na 4 kola i w ogole w tej cenie
          super, duzy i bezpieczny. I do lasu z dzieckiem wjedziesz (tam gdzie
          dozwolone oczywiscie). Pozdrawiam.
          • henio38 Re: Jeep 13.01.09, 22:22
            Mając to na myśli
            a swoja droga, czy twoj maz jest wystarczajaco rozsadny, aby miec
            > takie szybkie auto, skoro juz corolla wyprzedzajac nie jest pewny
            > czy zdazy
            Myslała raczej co by było ?
            Terenówka a klasa C
            Ciekawe czemu kobiety myślą że duży może więcej!
            • jadar62 Re: Jeep 13.01.09, 22:44
              nie chcę słuchać też, że ma dość cipowatej Toyoty Corolli, bo za
              każdym razem, gdy wyprzedza, zastanawia się, czy przezyjemy


              alez prosze cie, czytaj uwaznie wpisy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka