Dodaj do ulubionych

Fiat & Chrysler

20.01.09, 20:09
Fiat planuje zakupienie 35% akcji (być może nawet 55%). Kto na tym
zyska trudno powiedzieć. Na pewno Chrysler zyska dostęp do dobrych
silników i platform podłogowych. A Fiat? Może rynek zbytu na Alfe i
Lancie...

moto.onet.pl/1528115,4191,artykul.html
Obserwuj wątek
    • v-6 Re: Fiat & Chrysler 20.01.09, 20:49
      Witam!
      Bardzo ciekawa sprawa. Sergio Marchionne, prezes Fiata, ma równie dobrą opinię, jak legendarny Lee Iacocca, który uratował kiedyś Chryslera. Fiat to bodaj jedyny europejski producent (obok VW), który nie skamle teraz o rządową pomoc. Wyniki polskiego zakładu w Tychach też są imponujące, szczególnie w dzisiejszych czasach. Fiat to - być może wbrew pozorom - bardzo innowacyjna technicznie firma, Chrysler jest zaawansowany w pracach nad samochodem elektrycznym. Fiat ma dobrą pozycję w Europie i Ameryce Południowej, Chrysler ma dystrybucję w USA. W końcu Alfa Romeo Spider była w USA autem kultowym, odkąd Dustin Hoffman zareklamował ją w "Absolwencie".
      Fuzję z Daimlerem spieprzyli, mają drugą szansę. Trzeciej Chrysler już nie dostanie.
      Pozdrawiam
      v-6
      • karakalla Re: Fiat & Chrysler 21.01.09, 10:05
        No proszę, ja kilka tygodni temu stawiałem na pogłębienie więzi FIATa z BMW, a tu coś z zupełnie innej beczki.

        Parę uwag. Rynek amerykański nie zmieni się raczej całkowicie, a nawet za bardzo, ludzie nie przesiądą się tam raczej do europejskich kompaktów z dieslem 1,6. A to utrudnia trochę współpracę w zakresie platform - z większych FIAT ma tylko tę z Alfy 159, czyli powstałą jeszcze za czasu kooperacji z GM, w dodatku bazowo przednionapędową, a Chrysler musiał stawiać swojego 200C na obrzynku płyty z MB W210... Ale w sumie zapowiadano przejście Alf na napęd tylny. Poza tym brak u FIATa kompomentów dla Jeepa - ani płyt, ani wystarczająco mocnych Diesli dla Grand Cheerokee, bo 2,4 to troszkę mało. No i w ogóle dużych silników, bo one przecież nie znikną.

        Powrót Alfy do USA już się zaczął - MiTo w salonach Mini. Kto wie, może BMW będzie też uczestniczyło w tej kooperacji z Chryslerem, tylko trochę bardziej z boku.

        A fuzję z Daimlerem spieprzył sam Daimler, opisał to obszernie Sniper, jest w archiwach: w skrócie - Niemcy położyli całkowicie sprawę transferu technologii do Chryslera i unifikacji technicznej; poszła ta platforma W210 dla 300C, starego SLK + silnik 3,2 dla Crossfire'a, Diesle do europejskich 300C/Jeepów (akurat nowe 3-litrowe common-raile, chyba dlatego, że nie było żadnych jednostek z lat 90. w magazynach, bo wszystkie widać wybrał ś.p. Ssangyong) i finał, nic więcej... Tak to było genialnie zarządzane, że dwulitrowe Diesle to Dodge'ów dla Europy były kupowane od VW, nic dziwnego, że narobili miliardów strat.
    • ignapio Re: Fiat & Chrysler 21.01.09, 16:14
      Sieć dystrybucji i serwisowa . To najlepsze co Chrysler teraz ma .I
      taniej Fiat nigdy tego nie dostanie . Zwłaszcza w tak ogromnym kraju
      jak USA . Mając tanio sieć może spokojnie zaryzykować wejście na
      rynek USA . W razie czego nie zaboli mocno . Więcej takich okazji
      nie będzie .
      • v-6 Re: Fiat & Chrysler 21.01.09, 20:17
        ignapio napisał:

        > Sieć dystrybucji i serwisowa . To najlepsze co Chrysler teraz ma .I
        > taniej Fiat nigdy tego nie dostanie . Zwłaszcza w tak ogromnym kraju
        > jak USA . Mając tanio sieć może spokojnie zaryzykować wejście na
        > rynek USA . W razie czego nie zaboli mocno . Więcej takich okazji
        > nie będzie .

        Witam!
        Słuszne uwagi. Ale i Fiat ma sieć - w Ameryce Południowej, gdzie Chrysler praktycznie nie istnieje.
        Karakalla, wiem, że spieprzył Daimler, w końcu to on był Wielkim Bratem. Napisałem tak ogólnie, w sensie "spieprzono". I pamiętam "essay" snipera - BTW, gdzie on się podziewa? No ale przynajmniej jeepy coś na tym zyskały, te diesle i koordynację pomiędzy kierownicą i kołami :)
        Co do wkładu Fiata, to teoretycznie skonstruowanie nowoczesnego diesla 6-cyl. to dla nich bułka z masłem. Z drugiej strony nawet w czasach prosperity Ford i PSA robiły to do spółki, więc musi dużo kosztować.
        Co do tego, czym będą jeździć Amerykanie w niedalekiej przyszłości, to chyba nikt tego nie wie. Niedawno stamtąd wróciłem i słowo "dezorientacja" najlepiej opisuje sytuację. A że jest dużo dowcipów na temat kryzysu, to na razie jest bardziej śmiesznie niż strasznie. Strasznie dopiero ma być, podobno. Ale benzyna po 1,98 (Chevron w Miami) póki co poprawia nastroje.
        Z kolei wg doniesień ze stypy w Detroit, najczęściej używane tam słowa to "determinacja, reorganizacja, elektryczność".
        Elektryfikacja + nacjonalizacja (na razie banków). Czy mi się zdaje, czy już kiedyś coś podobnego było...:)
        Yes, We Can!!
        v-6
        • wowo5 VW& Chrysler 22.01.09, 04:02
          Najlepszym partnerem dla Chryslera bylby VW. VW mogl tanim kosztem
          uzyskac spory przyczulek w USA. VW jako jedyna firma niemiecka ma
          udane doswiadczenia w przejmowaniu innych firm (Seat, Audi,
          Lamborghini, Bugatti, Bentley, Skoda). Chrysler niezle uzupelnial by
          VW z siecia sprzedazy i zakladami produkcyjnymi w USA. Do tego
          medele Chryslera: Jeep, Voyager, RAM, Dakota dobrze uzupelniaja
          oferte VW. Chrysler zreszta juz produkuje vany dla Volkswagena na
          rynek amerykanski pod nazwa Routan. VW ma do zaoferowania niezle
          silniki benzynowe i diesla, z ktorych wykorzystaniem Chrysler ma
          spore doswiadczenia. Chrysler potrzebuje za to aut mniejszych i
          klasy sredniej gdzie jego oferta jest delikatnie mowiac kiepska. VW
          chce budowac fabryki w USA by zwiekszyc sprzedaz w USA. Spolka z
          Chryslerem dala by VW moce produkcyjne umozliwiajace ekspansje.
          Wybudowanie fabryk od podstaw i stworzenie sieci dilerskiej i
          obslugi moze zajac im 10 i wiecej lat i bedzie kosztowac miliardy
          dolarow. Coz VW nie wykorzystal szansy.
          www.vw.com/routan/en/us/?sem=208416580;
          • v-6 Re: VW& Chrysler 22.01.09, 21:53
            Witam!
            Bardzo ciekawa teoria. Myślę, że VW mógł być niezainteresowany z dwóch powodów:
            1. Oprócz dobrych doświadczeń własnych, znał też złe cudze, kiedy silne firmy pakowały się w alianse z półbankrutami (Daimler z Chryslerem, BMW z Roverem, GM z Fiatem, Fiatem z tamtego okresu)
            2. Czasy są ciężkie, a VW - na razie - nic nie musi. Fiat musiał, przynajmniej jeśli wierzyć panu Marchionne. VW pewnie uznał, że to nie jest dobry moment na ekspansję.
            Ale teoretycznie, to by było coś. Przecież Chrysler i tak kupował średnie diesle od Volkswagena ...
            Pozdrawiam
            v-6
            • wowo5 Re: VW& Chrysler 23.01.09, 00:52
              Masz racje, ze VW nic nie musi ale to wlasnie w latach kryzysu, gdy
              wszyscy sie zwijaja mozna tanim kosztem uzyskac przwage na pograzona
              w klopotach konkurencja. Poza tym w VW rzadzi teraz Porsche i pewnie
              firma przechodzi proces dostosowywania sie do nowej kapitalistycznej
              rzeczywistosci.
              • v-6 Re: VW& Chrysler 23.01.09, 15:01
                wowo5 napisał:

                > Poza tym w VW rzadzi teraz Porsche i pewnie
                > firma przechodzi proces dostosowywania sie do nowej kapitalistycznej
                > rzeczywistosci.

                Ładne :))
                Pozdrawiam
                v-6
          • ignapio Re: VW& Chrysler 23.01.09, 17:13
            Dlaczego VW ? To samo mają inne firmy np PSA , Renault . Renault na
            przykładzie Nissana i Dacii udowodniło sens mariaży i ma do
            tego "know how ". VW nic takiego nie ma co by inni nie mieli poza
            marką "VW" a jakośc VW jest już wspomnieniem . Fiat udowodnił ,
            że umie konstruowac doskonałe silniki , a tego Chryslerowi i nie
            tylko Chryslerowi brakuje . Jak latacie Boeingiem to nie myślicie o
            tym , że silniki Boeinga mają głowne agregaty od Fiata Avio a nie od
            Volkswagena . A każdy woli Boeinga niż Airbusa jeśli ma wybór .Czyli
            Fiat ma technologie , insza inszośc czy może je wszystkie aplikowac
            do silników i samochodów za małe pieniądze .Chrysler może sprzedawac
            za wieksze pieniądze i technologie , które ma Fiat mogą mu pasowac
            a nie technologie VW .
            • v-6 Re: VW& Chrysler 23.01.09, 20:08
              Witam!
              Ja absolutnie nie odmawiam talentu inżynierom Fiata - napisałem to już w pierwszym poście. Europejskie firmy samochodowe mają różne aktywa i zalety, ale chyba tylko VW ma wszystko razem: silniki, platformy, najnowsze technologie, markę i - może najważniejsze - pieniądze.
              Ty mnie nie strasz z tym Airbusem, ja dużo latam ;)
              Pozdrawiam
              v-6
              • eserowiec66 Re: VW& Chrysler 27.01.09, 21:44
                Tylko ta plebejska nazwa VW (pojazd ludowy)i narodowo-socjalistyczne pochodzenie
                (projekt garbusa opracowano przed wojna na zlecenie Hitlera).
                • v-6 Re: VW& Chrysler 27.01.09, 22:40
                  eserowiec66 napisał:

                  > Tylko ta plebejska nazwa VW (pojazd ludowy)i narodowo-socjalistyczne pochodzeni
                  > e
                  > (projekt garbusa opracowano przed wojna na zlecenie Hitlera).

                  A i owszem. Niedawno ktoś na forum opublikował zdjęcia z tamtych czasów: swastyki, mundury, szturmówki, dygnitarze, parademarsze - a w środku przystrojone garbusy. Muszę przyznać, że na mnie zrobiły wrażenie.
                  Pozdrawiam
                  v-6
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka