Dodaj do ulubionych

Ekoauta, czyli o CO2 tu chodzi

14.03.09, 17:10
Skąd kupujemy rope ? Mi się wydaje że z Rosji.

Co się stało z cenami paliw jak zaczął się kryzys i spadł popyt na rope ... ceny spadły.

Dlatego oszczędne samochody to ważny element w budowie naszego bezpieczeństwa energetycznego, poprawie bilansu handlowego, obniżce cen ropy naftowej.

Dziwi mnie dlaczego w Polsce kraju który właśnie się powoli przekonuje jak wyglądają negocjajce z Rosjanami w sprawie surowców naturalnych nie ma podatku ekologicznego zamiast akcyzy. Przecież niższe zurzycie ropy naftowej to większe bezpieczeństwo energetyczne i mniej pieniędzy wysłanych do Rosji.

Obserwuj wątek
    • 0.tech Ekoauta, czyli o CO2 tu chodzi 14.03.09, 19:42
      Obecnie juz i tak posiadacze wiekszych samochodow placa wiecej za paliwo, w
      VATcie od samochodu itd. To moze w imie ideologii zabronic w ogole samochodow?
      • czarnysadov Re: Ekoauta, czyli o CO2 tu chodzi 14.03.09, 19:50
        Nie wiem dlaczego ktoś kto kupuje bardzo oszczędnys maochód powinien płacić podatek przy zakupie. Lepiej aby płacili ci kótrzy kupują samochód niebezpieczy dla naszego bezpieczeństwa energetycznego. Zasobów surowców naturalnych jest coraz mniej, Rosja nas zaczyna regularnie szantażować ... trzeba oszczędzać.
        • j-50 Re: No tak, ale... 14.03.09, 20:35
          Oszczędzanie tego rodzaju kosztuje dużą kasę. Ilość pieniądza jest
          ograniczona - jak to wykazuje obecny kryzio. Zatem skutkiem
          ładowania kasy w te ekoauta nie wybuduje się wielu oczyszczalni
          ścieków, a większa ilość ludzi będzie paliła śmieciami lub w inny
          sposób zagrażać środowisku. Od razu zatem można wskazać, że
          ładowanie w to kasy spowoduje tylko pogorszenie sytuacji. Zresztą
          przypomnij sobie akcję zzieleniałych odnośnie tzw. "ekopaliw".
          Zzieleniali to jest stado zwykłych szympansów.
          Na razie jest tak, że ekonomia w żadnym wypadku nie oznacza
          rzeczywistego bilansowania zysków i strat. Spowodowane to jest tym,
          że szkody przyrodnicze są oceniane "po uważaniu", czyli na sposób
          komuszy. Nie ma bowiem rynkowej ceny dla wartości przyrodniczych.
          Podstawową przyczyną zła jest właśnie ekonomia. Zło w niej tkwi
          właśnie dlatego, że ona tak naprawdę nie jest żadną nauką. Jest po
          prostu żydowsko-fenickim sposobem na osiągnięcie zysku finansowego.
        • 0.tech Re: Ekoauta, czyli o CO2 tu chodzi 14.03.09, 21:18
          Wiesz zyjesz w jakims rusofobicznym swiecie... Jak do tej pory Rosja grozila
          tylko Ukrainie i tylko odcieciem gazu, ktora nie placila, kradla i blokowala
          tranzyt. Ruscy wiedza, ze jak nie bedzie plynal gaz to Europa poszuka
          bezpieczniejszych dostawcow. Po drugie pisalem juz, ze zwykly obywatel jest juz
          i tak dojony placac ogromne podatki od kupionego paliwa, czy proporcjonalnie
          wiecej za samochod wiekszy. Ciekawi mnie za to jak sobie poradzisz z paradoksem,
          ze maly samochod tez moze duzo palic, wystarczy, ze duzo jezdzi. Moze limit
          wyjezdzonych kilometrow?

          >Zasobów surowców naturalnych jest cora
          > z mniej

          Na kilkadziest lat nam starczy z obecnychz zloz, ciagle odkrywamy nowe zloza,
          mamy nowe metody wydobywcze, Ruscu do Arktyki sie dobieraja... Jak np. piaski i
          lupki bitumiczne - Kanda i Wenzuela zaczely juz ekspolatacje. Zasoby ropy z tych
          zrodel sa duzo wieksze niz ropy ze zrodel konwencjonalnych. A sa jeszcze np.
          klatraty metanu, gazyfikacja wegla, w dalekiej przyszlosci auta na
          wodor/elektrycznosc.

          >trzeba oszczędzać.

          Prezentujesz takie myslenie, jak: niech ludzie zyja tylko o misce ryzu. Ze co,
          ze wolisz siedziec i pisac na forum wyborczej? Aaaaa...
          Troche mnie tylko dziwi, ze na UPR (jesli dobrze pamietam) glosujesz, ktory
          sprzeciwia sie wpychaniu panstwa w sprawy ludzi.
          • 0.tech Re: Ekoauta, czyli o CO2 tu chodzi 14.03.09, 21:20
            Moze dodam, ze jak sie tak boisz o bezpieczenstwo energetyczne Polski, to lepiej
            zapewnic dywersyfikacje dostaw/zwiekszyc zapasy ropy? To jest chyba tradycyjny
            sposob.
          • czarnysadov Re: Ekoauta, czyli o CO2 tu chodzi 15.03.09, 13:14
            Wiesz co właśnie chodzi o to że jak spojrzymy na nasze obecne negocjajce w sprawie dostaw gazu do Polski to widzimy iż lepiej jest mieć jak najmniejszą zależność od rosyjskich surowców. Mniejszy popty na rope zbija cene co widać po kryzysie. Wróci koniunktóra ceny znów pujdą w góre. Polska to zbyt biedny kraj aby pozowić sobie na samochody palące 12 l na 100 km. Co do kosztu samochodu to nowy samochód palący 12 l na 100 i nowy samochód palący 4 l na 100 km ... założe się ze w 90% przypadków ten drugi jest tańszy. Pomine juz debate o wielkich gruchotach z niemiec... tak więc zmniejszając opodatkowanie małych ekologicznych kosztem dużych uzależniających nas od rosjan dbany o swój interes.

            Polska ma problem z rachunkiem obrotów bierzących (wiecej kasy z Polski wypływa niż do niej wpływa) duża część tego problemu jest powodowana wydawaniem pieniędzy na importwane surowce... tak więc oszczędność surwców naturalnych jest dobra dla środowiska, naszego bezpieczeństwa energetycznego i naszej gospodarki. Polska jest jednym z ostatnich krjaów w europie który opodatkowuje oszczędne auta w tak dużej skali. W innych krajach europejskich które dzięki swojej oszczędności zawsze w historii były bogatsze od Polski ... już promuje się ekologiczne auta kosztem tych spalającyhc duże ilości ropy naftowej.

            Czekam na zmiany w naszym ustawodastwie po których samochód spalającyh 10 l na 100 km będzie lususem który kosztuje. Samochód spaljący 4 l na 100 km nie będzie obciążony opłatami.
            • 0.tech Re: Ekoauta, czyli o CO2 tu chodzi 15.03.09, 15:08
              >Polska to zbyt biedny kraj aby p
              > ozowić sobie na samochody palące 12 l na 100 km.

              Zalamujacy jestes. Ma ktos fanabierie kupic sobie taki samochod (nawet tylko,
              zeby stal w garazu) to niech kupuje, jesli go stac.

              >Co do kosztu samochodu to nowy
              > samochód palący 12 l na 100 i nowy samochód palący 4 l na 100 km ... założe si
              > ę ze w 90% przypadków ten drugi jest tańszy.

              Podejrzewam, ze ziemniaki sa tansze od ananasow. I co mamy nie jesc
              importowanych produktow, bo ty tak chcesz?

              >tak więc zmniejszając opodatkowanie małych ekologicznych kos
              > ztem dużych uzależniających nas od rosjan dbany o swój interes.

              To wprowadzmy praktyki merkantylistyczne, jak cie tak boli import. Ja ci mowie,
              ze juz teraz jesli chcesz kupic i jezdzic taka wielka kobyla to musisz slono
              placic (podatki i same podatki). Jak kogos nie stac to kupuje sobie tansze w
              ekspolatacji auto, co wy ku... macie za problem?!

              Nawet nie chce mi sie odnosic do tego komunistycznego belkotu, ktory dalej
              prezentujesz. Polecam przenosiny do Korei Polnocnej. Tam nikt niczego nie
              importuje, a partia lepiej wie czego trzeba obywatelom, niz oni sami.

              > Czekam na zmiany w naszym ustawodastwie po których samochód spalającyh 10 l na
              > 100 km będzie lususem który kosztuje. Samochód spaljący 4 l na 100 km nie będzi
              > e obciążony opłatami.

              Jakbys przeczytal to co pisze do by do ciebie dotarlo, ze za duze samochody juz
              obecnie sie duzo wiecej placi I SA LUKSUSEM.
    • zz26 CO2 14.03.09, 19:42
      jest to marzenie każdego polityka jak wprowadzić podatek żeby ludzie jeszcze za
      ten podatek dziękowali nie dziwi mnie że każdy rząd ce walczyć z globalnym
      ociepleniem a tak swoja drogą to co z dziurą ozonową? już jej nie ma? już nikt o
      niej głośno nie mówi
      • hybrid.synergy Re: CO2 14.03.09, 20:00
        zz26 napisał:

        > to co z dziurą ozonową? już jej nie ma?

        Jest i zabija ludzi. Incydencja nowotworów złośliwych skóry powodowanych przez niebezpieczną ekspozycję na promieniowane ulrafioletowe regularnie rośnie od lat.

        > już nikt o niej głośno nie mówi

        Nie napisali ci w gazetce, to znaczy, że nie ma?
        • j-50 Re: CO2 14.03.09, 20:43
          Nie mówi się o niej z różnych powodów. Pierwszym jest to, żeby nie
          straszyć. Ale drugi jest znacznie ważniejszy - okazuje się, że nie
          powstała ona od tych wyziewów z lodówek. Było to zresztą widać od
          razu, bo obieg substancji koncentruje się w troposferze. Dlatego
          oszuści z DuPont już teraz wolą zamknąć paszcze i nie wychodzić na
          oszustów.
          • hybrid.synergy proszę usunąć tego durnia j-50 z forum 14.03.09, 21:20
            j-50 napisał:

            > Nie mówi się o niej z różnych powodów. Pierwszym jest to, żeby nie
            > straszyć. Ale drugi jest znacznie ważniejszy - okazuje się, że nie
            > powstała ona od tych wyziewów z lodówek. Było to zresztą widać od
            > razu, bo obieg substancji koncentruje się w troposferze.

            Za odkrycie powiązania ubywania ozonu z emisją między innymi freonów z lodówek grupa badaczy otrzymała w 1995 roku Nagrodę Nobla z chemii.

            nobelprize.org/nobel_prizes/chemistry/laureates/1995/press.html

            Możesz więc już stąd wyjść? Produkujesz idiotyczne posty powielając w nich bzdurę za bzdurą. Idź zanieczyszczać Internet gdzie indziej.
            • j-50 Re: proszę usunąć tego durnia j-50 z forum 15.03.09, 07:10
              Dostali nagrodę za jedną z koncepcji. Inną z kolei nagrodę dostała w
              2000 r. pani Susan Solomon, której koncepcja roli obłoków
              stratosferycznych w zanikaniu warstwy ozonowej została potwierdzona.
              Usuń się zatem sam z forum i nie farmazoń.
              • hybrid.synergy ponownie proszę o wywalenie tego durnia j-50 15.03.09, 19:31
                j-50 napisał:

                > Dostali nagrodę za jedną z koncepcji. Inną z kolei nagrodę dostała w
                > 2000 r. pani Susan Solomon, której koncepcja roli obłoków
                > stratosferycznych w zanikaniu warstwy ozonowej została potwierdzona.

                I która dokładnie potwierdziła, że przyczyną ubytku ozonu jest aktywność człowieka. Co przeczy twojemu bzduraniu, że ulatniające się z układów chłodzących czynniki robocze nie powodowały ubywania ozonu. Nędzna manipulacja z twojej strony.


                "Deciphering the cause of the Antarctic ozone hole came from Solomon’s theoretical work and first-hand scientific observations. Her theoretical work showed that reactions of man-made chlorine compounds occurring on the surface of polar stratospheric clouds could play a defining role in forming the Antarctic ozone hole. This has since been firmly established as the key to Antarctic ozone depletion."

                celebrating200years.noaa.gov/historymakers/solomon/welcome.html#decipher

                "To investigate the ozone "hole," as it was called, Solomon, now working for the National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA) in Boulder, Colorado, led an expedition to McMurdo Sound, Antarctica, in 1986. Because the ozone hole opened up in the early spring, Solomon and her team had to travel to Antarctica in the late winter to study the hole as it formed, enduring unforgivingly cold temperatures and the nearly 24-hour darkness of the Antarctic winter. During this and a second expedition in 1987, she and her team were able to gather enough data to show that high levels of chlorine oxide, which was being released by CFCs, were reacting with the clouds in the stratosphere to destroy the ozone."

                www.chemheritage.org/women_chemistry/enviro/solomon.html
      • mobile5 Re: CO2 14.03.09, 20:22
        zz26 napisał:
        tak swoja drogą to co z dziurą ozonową? już jej nie ma? już nikt
        > o
        > niej głośno nie mówi
        Jak zwykle są zdania za i przeciw:
        wyborca.blox.pl/2005/08/Dziura-Ozonowa-fakty-i-mity.html
    • j-50 Nie ma dowodu na globalne ocieplenie 14.03.09, 20:23
      A przynajmniej na ocieplenie spowodowane przez człowieka. Jest to
      raczej "globalne ocipienie". Zielone szwance chcą nam wcisnąć kit,
      że zlodowacenia i dawniejsze ocieplenia były spowodowane przez
      człowieka. Najwyraźniej - bo nikt do tej pory nie zna innych
      przyczyn.
      W tym artykule wskazuje się na drzewa jako najważniejsze w redukcji
      ilości CO2. Tymczasem ok. 70% produkcji tlenu na Ziemi powodują
      oceany, a redukcja CO2 dokonywana przez nie jest jeszcze większa.
      Badania wykazują z kolei, że podczas dawniejszych ociepleń klimatu
      także wzrastała ilość CO2 w atmosferze. Wzrastała nawet znacznie
      bardziej niż obecnie. Być może zatem efekt cieplarniany rzeczywiście
      występuje, ale jako efekt wtórny w stosunku do procesów naturalnych
      powodujących ocieplenie. Wzrost temperatury wody powoduje bowiem
      zmniejszanie się rozpuszczalności CO2. Biorąc pod uwagę wielką ilość
      wody w hydrosferze ziemskiej, są to kolosalne ilości CO2 oddawanego
      do atmosfery. Człowiek jest przy tym tylko pierdzącą gnidą.
      • rysiekk111 niezależnie od wpływu CO2 to lokalna emisja w mia 15.03.09, 17:25
        -stach stanowi wystarczający powód by zmuszać do ograniczania
        emisji, przynajmniej dopóki to co wydobywa się z rur nie jest
        idealnie czyste. Poza tym i tak trzeba obciążać pojazdy za wszystkie
        inne szkodliwe oddziaływania na otocenie czyli głównie hałas i ilość
        zajmowanego miejsca w sytuacji deficytu tego miejsca ( zatłoczone
        centra w godzinach szczytu).
        P.S. w sprawie samej emisji CO2 zdumiewajace jest, że komentujący
        uważają się za kompetentnych do rozstrzygania jak to jest z
        globalnym ociepleniem w sytuacji gdy naukowcy nie sa jeszcze zgodni.
    • j-50 Zzieleniali - do nauki! 14.03.09, 20:56
      Większość zzieleniałych to ludzie młodzi i nie mający żadnego
      wykształcenia przyrodniczego. Są tylko grupą nacisku politycznego,
      często z zupełnie niskich pobudek. Ich akcje bywają tak
      prześmieszne, że można się potarzać po dywanie lub zzielenieć ze
      złości (do wyboru). Był kiedyś taki qts w sejmie - najmłodszy, od
      zamiatania kondonków. I on uznał, że wskutek swego niekumactwa może
      zostać tylko "ekologiem". No to i został (tu przepraszam
      wykształconych ekologów za to określenie wobec tego qts). On potem
      zrobił akcję czyszczenia jakiegoś stawu za pegeerem. Akcja była
      ogromniasta: nurkowie, stada dziatwy, redachtory, cinemascope i
      technicolor w TV. Koszty zatem wielkie. Jaki skutek? Ano - garść
      śmieci wydobytych za stawu, na które szkoda było nawet uruchamiać
      gościa z taczką. Bo by się zmieściły w zwykłej reklamówce. Podczas
      tej akcji więcej pierdów było, niż skutki oczyszczania stawu. A kasy
      poszło od cholery!
    • bialoskory ale wy miacie ciemnych autorow w tej gazecie. 14.03.09, 23:35
      co za wyklad nt wplywu czlowieka na klimat, taki mozg to od razu po jakas
      nagrode wyslac.

      w zeszlym roku, gdy benzyna byla droga, policzylismy ze znajomym ze on placi
      $1000 mniej za benzyne rocznie ode mnie. (i w tym roku caly czas jest okolo $600
      do przodu). jego samochod Camry Hybryd, jest $5000 drozszy od mojego ale on w
      momencie kupna on dostaje $3500 ulg podatkowych.

      kalafior ocieplenie, zwraca mu sie po 2-3 latach.

      i droga benzyna za 2-3 lata wroci na stale (chinczycy kupuja nowe auta jak
      wariaci), i tak jakby zloza ropy byly nieograniczone, albo jakas ostra zadyma
      (czy iran juz ma atom?) na bliskim wschodzie byla wykluczona. i zobaczymy jak
      wtedy bedziemy piszczec.

      czarnysadov na racje z tym bezpieczenstwem energetycznych, amerykanie w tej
      chwili robia to wlasnie z powodow bezpieczenstwa energerycznego, za bardzo sa
      uzaleznieni od importu ropy.
    • pawelski.1 dawno nie czytałem takich bzdur 15.03.09, 02:15
      Autorze tych wypocin! Kim jesteś z wykształcenia? Bo jak pismakiem,
      to się nie dziwię poziomowi wiedzy przyrodniczej. Ale w takim razie
      wypadało zapytać się kogoś kompetentnego, a nie czerpać mądrości z
      netu (o ile w ogóle). Ten tekst czytają laicy, którzy wyrabiają
      sobie zdanie w oparciu o to, co wypiszecie. Trudno się potem dziwić
      ile ignoranctwa w narodzie.
      • vandermerwe Nic nie jest proste 15.03.09, 10:31
        Gdy w Nowym Jorku na miejsce transportu konnego zaczeto wprowadzac
        transport oparty o silnik spalinowy, krok ten uznano jako ratunek
        srodowiska, gdyz miast mialo powazny problem z usuwaniem odchodow
        konskich.
        Kiedys moj kolega wsazujac na dwa komina powiedzial, ze ludzie
        walcza z tym, z ktorego leci czarny dym. Nad tym drugim nic nie
        widac ale wlasnie nad nim unosi sie to, co truje i niszczy.

        Mozna wyciagnac przynajmniej dwa wnioski:

        1. Trudno jest czasami, nawet przy najlepszych checiach, przewidziec
        dlugoterminowe skutki naszej dzialalnosci.

        2. Latwo jest skierowac nasze dzilalania przeciw rzeczom, ktore
        widzimy niz przeciw tym, ktore trudno dostrzec.

        Stad dzisiaj z takim wigorem wbija sie ludziom do glowy , ze wrogiem
        publicznym no.1 jest np. samochod, elektrownia opalana weglem lub
        zwykla zarowka, bo efekty dzilania tychze latwo ludziom pokazac -
        tak, ten dym z rury wydechowej lub komina. Jednoczesnie przechodzi
        sie do porzadku dziennego nad problemami bardziej zlozonymi lecz
        mniej oczywistymi. Nakladanie kar i podatkow jest krokiem
        najprostszym i jednoczesnie przynoszacym korzysci ich autorom, mimo
        ze efekty wcale nie sa oczywiste i zgodna z zalozeniami.

        Pozdrawiam
        • j-50 Re: Bardzo dobry post, kolego! 15.03.09, 12:26
          Dodam z tymi końskimi odchodami, że w Londynie w okresie istnienia
          wyłącznie trakcji konnej grubość warstwy odchodów końskich na
          ulicach oceniana była na rosłego chłopa - jakieś 6 stóp, czyli 180
          cm. Dlatego był to wtedy poważny problem.
    • rysiekk111 oszczędzanie NIC nie kosztuje ! trzeba zbilansować 15.03.09, 17:36
      poprawnie koszty i zyski przy czym nie należy wyciągać wniosków z
      obecnych hybryd w stylu Priusa, gdyż oszczędne auto nie musi jak on
      scigać się z modelami konwencjonalnymi. Prościej: hybryda moze być
      droższa o koszt silnika el i akumulatorów (łącznie 20-30 tys zł ) za
      to mieć mniejszy silnik spalinowy 1-cylindrowy o mocy kilku(nastu)
      kW i może nie mieć skrzyni biegów , a w większości wypadków n.p. w
      mieście możnaby jeżdzić tylko na prądzie. Nie muszą osiagać
      predkości znacznie powyżej 150 i nie muszą być zdolne do ścigania
      spod świateł.
      Po upłynnieniu ruchu (sabotowane przez władze ) te mniejsze osiągi
      nie wiązałyby się z żadnymi niedogodnościami (nie liczac frustracji
      szybkich i wściekłych bezmózgów, ale to nie problem) i w obecnej
      sytuacji da się jeździć a samochodem o mniejszych osiągach -
      oczywiście nie przejmując się poganianiem przez szybkich i
      wsciekłych bezmózgów
    • rysiekk111 Czy wiecie że to państwo sabotuje oszczędzanie ? 15.03.09, 17:49
      oprócz wyjątkowo skandalicznej sprawy blokowania wskaźników czasu
      przy sygnalizacji, przypominam o tym że najwieksze szkody czyni
      sku....ńskie prawo ograniczające konkurencję (limity licencji
      taksówkowych) która najskuteczniej mogłaby wymusić stosowanie
      pojazdów oszczędnych i optymalnych pod każdym względem. Konkurencja
      jest też zaburzona poprzez uprzywilejowanie komunalnych przewoźników
      w otrzymywaniu dotacji skutkiem czego jazda n.p. elektrycznym
      prywatnym busem nie będzie konkurencyjna cenowo wzgledem dotowanego
      biletu miesięcznego na miejskie spalinowce.
      Dodając do tego skrajnie szkodliwe inwestowanie w autostrady
      zamiast n.p. w infrastrukturę kolejową, drogi lokalne i punkty
      ładowania aut elektrycznych mam pełny obraz dyktatury ciemniaków

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka