Gość: Nb
IP: *.acn.waw.pl
28.01.02, 15:51
Jechałem razem ze starym, wieczorem (sobota) do domu i coż takiego widziałem...
samochód wyładowany rodziną, tylko ze ten samochód wykonywał dziwne rzeczy na
drodze to raz przyspieszał, a to hamował i tak w kółko. Ojciec (policjant)
zatrzymał ten samochód. A po wyjściu kierowcy z samochodu, widać było że był po
gorzale. Nie bylo innego wyjścia jak wezwać policję. Zastanawia mnie tylko
jedno... dlaczego rodzina pozwoliła jemu wsiąść do samochodu, narażając nie
tylko własne zdrowie, ale i innych uczestników ruchu?