galtom
15.05.09, 09:34
motoryzacja.interia.pl/news/brednie-zientarskiego,1305456
nasowa mi sie tylko taka mysl. Polacy to generalnie narod skner i
indotow. Choc nast wszystkich stac (juz dzis, teraz) na nowe auto z
salonu z "uporem maniaka" wolimy jedzic "zlomami z Nimiec".
Ja jestem tego najlepszym przykladem - z moja pesja w okolicy
sredeniej krajowej, zamiast isc do salonu Toyoty po nowa Avensis
Kombi czy (idac na kompromis cenowy) Corolle Verso wole jezdzic 10-
letnia Toyota Previa. No... kompletny duren ze mnie!!! Naszczescie
bedzie podatek ekologiczny i wtedy bede musial isc do dealera! Pokaze
moje wplywy (i wydatki) za ostatnie 12 miesiecy i 2h pozniej wyjade
moja nowa Toyota... - juz sie nie moge doczekac!!! czemu ja do tej
pory nie kupilem nowego auta????