Dodaj do ulubionych

Pytania - Mercedes A

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.03, 19:47
Witam,
1. Czy ktoś wie, gdzie na silniku M-B klasy A można znaleźć numer seryjny
silnika?? Mam 1,6 benzyna.
2. Do czego jest takie czarne pudełko z kablami owinięte miękką gumą i
schowane pod podłogą bagażnika, obok koła zapasowego??
Obserwuj wątek
    • Gość: hehe Re: Pytania - Mercedes A IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.03, 19:52
      numery silnika nie wiem gdzie sa
      a co do tego czarnego pudelka to znajduje sie tam sterownik zamka centralnego
      wraz z pompą pneumatyczną do zamka centralnego (bo w mercach zamki centralne
      dzialają na zasadzie podcisnienia)
    • Gość: Krs Re: Pytania - Mercedes A IP: 158.75.29.* 09.12.03, 12:15
      Co do pytania nr 1 - też mam ten problem, w instrukcji jest jakiś obrazek, ale
      nie mogę znaleźć tego miejsca.
      PLEASE HELP!!
      • Gość: karburatorek Re: Pytania - Mercedes A IP: 213.77.91.* 10.12.03, 16:58
        Witam!
        Akurat na podorędziu nie było żadnej „A”- klasy z silnikiem benzynowym, a
        chciałem przekonać się naocznie. Otóż numer silnika jest widoczny nie od góry,
        jak sugeruje instrukcja, tylko z dołu, na środku, bardzo dobrze widoczny na
        dolnej krawędzi bloku silnika, na połączeniu z miską olejową. Silnik jest mocno
        pochylony do przodu, więc numer „patrzy” w dół, lekko do przodu. Widać go już
        po schyleniu się pod przednią tablicę rejestracyjną bez podnoszenia samochodu.
        Tuż obok znajduje się połączenie dwóch rurek kolektora wydechowego w jedną rurę
        wydechową (taki trójnik) Znaleźliście? Pzdr.
        • Gość: Ania Re: Pytania - Mercedes A IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 22:38
          karburatorek - dzięki!
          Znalazłam, ale przyznam, że dopiero za drugim podejściem. Za pierwszym razem
          szukałam i szukałam, przede wszystkim nie "w głąb" tylko w górę. Myślałam, że
          silnik nie jest tak daleko cofnięty. Ale za drugim podejściem znalazłam
          porównując Twoje wskazówki z rysunkiem w intrukcji.
          Świetnie, że jest ktoś na forum, kto tak dobrze zna samochody.


          A skoro już Ciebie wykorzystuję, to znasz jakiś sposób, by drzwi (przednie
          pasażera) zamykały się lżej - trzeba dużo mocniej trzasnąć by zamek dobrze
          złapał niż drzwiami kierowcy. Ja się przyzwyczaiłam, ale jak ktoś inny wsiada,
          to przeważnie drzwi są niedomknięte i trzeba trzaskać do skutku. Można coś
          poradzić na to samemu, bez serwisu??
          Dzięki za wszystko!!
          Pozdrawiam!!
          • Gość: karburatorek Re: Mercedes A ni IP: 213.77.91.* 12.12.03, 10:58
            >Świetnie, że jest ktoś na forum, kto tak dobrze zna samochody

            8-) Od pewnego czasu zajmuję się tylko tą jedną marką, w razie czego służę
            pomocą (w miarę możliwości). Z drzwiami nie było nigdy kłopotów, prawdopodobnie
            jest źle wyregulowany zamek (jeżeli nie było małej stłuczki). Nie musi być
            serwis, może być zaprzyjaźniony blacharz, oni to robią na co dzień.
            Pzdr. karburatorek
            • Gość: Ania Re: Mercedes A ni IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 11:54
              Nie było stłuczki.
              Szkoda, że akurat tego nie zrobię sama... Ostatnio coś mi dobrze szło,
              szczególnie z zawieszeniem. :-)

              Pozdrawiam i WIELKIE DZIĘKI!!
              Ania (i Mercedes A-ni).
              • Gość: karburatorek Re: Mercedes A ni IP: 213.77.91.* 12.12.03, 19:47
                Ponieważ rozwijanie talentów technicznych należy popierać (szczególnie u
                kobiet) to teraz parę słów o zamkach: Musisz po otwarciu drzwi spojrzeć na
                element zamocowany na słupku środkowym (tym pomiędzy drzwiami). Jest tam
                takie "oczko" z metalu o które łapie zamek. Ten element przykręcony jest do
                nadwozia, i zarówno na nim, jak i na blasze nadwozia są takie "ryski" a
                niektóre z nich są grubsze, i to one wyznaczają wstępne ustawienie zaczepu
                względem nadwozia - po prostu muszą się znajdować naprzeciw siebie, te grubsze
                pionowe i grubsze poziome. I takie ustawienie zazwyczaj w aucie "nie bitym"
                pozwala na kulturalne zamykanie drzwi. Jeżeli jest przesunięty w którąkolwiek
                stronę to po poluzowaniu tych dziwnych śrubek z gwiazdką (tylko poluzowaniu,
                nie odkręceniu!) zaczep trzeba przesunąć, można pomóc sobie małym młoteczkiem,
                uważać na lakier, i ponownie przykręcić i sprawdzić efekt. Taki klucz można
                pożyczyć lub w supermarkecie są takie zestawy kluczy "torx" po parę złotych,
                podłe, ale do tego celu wystarczy.
                Życzę sukcesów, pozostaję pełen podziwu 8-)
                • Gość: Ania Re: Mercedes A ni IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.03, 15:46
                  Kupiłam te klucze, ale jedna ze śrubek jest troszkę sfatygowana i gdy ją chcę
                  odkręcić, to klucz się "wysuwa". Ta dolna śrubka daje się poluzować, ale
                  niestety to za mało. Znasz jakiś sposób, żeby można było łatwiej to odkręcić -
                  jakby trzeba było użyć mniejszej siły, to by "torx" nie wyskakiwał.
                  Swoją drogą sama jestem ciekawa, kiedy coś było tam grzebane, bo jak inaczej
                  wytłumaczyć coś takiego...
                  Pozdrawiam i czekam na dalsze "instrukcje".
                  Dzięki!!
                  • Gość: karburatorek Re: Mercedes A ni IP: 213.77.91.* 13.12.03, 16:04
                    Czy mam rozumieć, że znaczki o których pisałem się nie pokrywają? Skoro nie Ty
                    sfatygowałaś tą śrubkę, to by faktycznie znaczyło,że ktoś tam rzeźbił. Obawiam
                    się że nie mam już więcej dobrych rad dla mechanika- kobiety bez praktyki.
                    Wypraktykowane sposoby są takie:
                    Wziąść jakiś metalowy bolec, może być stara duża śruba, przyłożyć do śruby
                    upartej tak żeby ich osie się pokrywały i dosyć mocno, kilka razy walnąć
                    młotkiem tą oporną "w czółko", a potem spróbować kluczem obrócić, może ten
                    sposób perswazji pomoże. Cały czas uważaj na lakier!
                    Drugi sposób to tak zwane "majzlowanie śruby" czyli odkręcanie przy pomocy
                    młotka i wąskiego przecinaka, należy wytworzyć siłe styczną do krawędzi łba
                    śruby, ale to jest ostateczność nie polecana do Mercedesa ;)
                    • Gość: Ania Re: Mercedes A ni IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.03, 23:36
                      Co do znaczników - troszkę się nie pokrywają. Ale tak samo jest przy drzwiach
                      kierowcy, również jest lekkie przesunięcie (identyczne, w tą samą stronę), ale
                      w przypadku drzwi kierowcy nie widać absolutnie żadnych oznak odkręcania.
                      Również na tej dobrej śrubie od drzwi pasażera nie widać śladów majstrowania.
                      Sprawdzę ów pierwszy sposób. Drugiego nie, bo nie mam przecinaka, a już na
                      pewno nie wąskiego, a krawędź tej śruby prawie w ogóle nie wystaje.
                      Ale cały czas nurtuje mnie kwestia tej, jak to nazwałeś "rzeźbionej" śruby -
                      kto, kiedy i po co, bo na 100% nie było żadnej stłuczki, nawet najmniejszej,
                      nigdy nie kazałam tam niczego robić.
                      Ehhh. Zobaczymy jutro, wtedy "pogadam" z tą śrubką... :-)
                      Dzięki za info.
                      A skoro już tak się pytam o wszystko to mam jeszcze jedną kwestię:
                      przy maksymalnym przyspieszaniu, tak gdy cały czas "gaz do dechy", lub gdy przy
                      wyprzedzaniu na III, IV biegu też "g. do d." w kabinie czuje się jakby paloną
                      gumę. Co to może być. Oczywiście nie często mi się zdarza takie
                      przyspieszanie... To jest pewnie poważniejsze niż ta głupia śrubka.
                      Tak sobie myślę, że teraz pewnie każdy kto to czyta pomyśli, że wszystko w tym
                      samochodzie jest nie tak, jak być powinno, ale mimo to uwielbiam swój wozik i
                      poza jakimiś drobnostkami, na które mało kto by zwrócił uwagę i które pewnie
                      wyolbrzymiam wszystko jest OK.
                    • Gość: porażka Re: Mercedes A ni IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.03, 16:48
                      Nietety nie udało się...
                      Dam sobie spokój, dosyć rzeźbienia. :-)
                    • Gość: Ania Re: Mercedes A ni IP: 158.75.29.* 16.12.03, 13:07
                      A ile może kosztować taka regulacja i gdzie można tego dokonać?
                      U blacharza??

                      Pozdrawiam i dzięki!!
                      A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka