blokowanie pasa w korku

23.05.09, 10:25
Nie wiem czy to zjawisko występuje wszędzie ale w Warszawie od
jakiegoś czasu, zwłaszcza w wybranych miejscach, niektórzy kierowcy
jak jest korek na drodze blokuja wolny pas ruchu jadąc i stojąc w
tempie pojazdu jazdącego po sąsiednim pasie mimo, że ich pas jest
wolny i mozna by jeszcze nim jechać kilaset metrów zanim się
fizycznie skończy. To kretyńskie zjawisko występuje głównie na ul
Przyczółkowej w kierunku Konstancina, ale tych pionierów zauwazyłem
też w innych miejscach W-wy. Na drodze W-wa-Konstancin jest to tak
powszechne zjawisko i każdy je zna, że nic nawet nie daje
obtrąbienie takiego pseudo kierowcy. W al. Jerozolimskich jak jeden
chciał takie praktyki zastosować to został niemalże zlinczowany.
Nie wiem co to ma dać ale chyba o to chodzi by wszyscy kierowcy
jechali równym tempem i nikt nikogo nie wyprzedzał. Idąc dalej ta
ideą to powinno się zaniechać budowania jezdni wielopasmowych, tylko
wszystkie powinny miec jeden (jedynie słyszny) pas. Na tych drogach
gdzie jest więcej niż jeden pas, np Trasa Łazienkowska,
Siekierkowska należałoby robić podobne blokady jak są korki, a jak
nie ma korka to może powinno się zająć wszystkie pasy ruchu jadąc z
dopuszczalną prędkością na tych drogach (80 km/h) i nie pozwalając
nikomu nawet minimalnie przekraczać dopuszczalnej prędkości.
Ja kategorycznie tępie takie zachowania bo nie po to robi się drogi
wielopasmowe, których i tak Polsce jest zdecydowanie za mało, by
eliminowac korki, żeby niektórzy kretyni blokowało drogi i działali
korkotwórczo. W niektórych miejscach polski są umieszczane tablice
instruujące i wskazujące zachowanie kierowców w miejscach gdzie
tworzą się korki (dwa pasy zmieniają się w jeden pas) by pozwalać
tym kierowcom z kończącego się pasa zmienić na sąsiedni pas na
zasadzie "zamka błyskawicznego". Co dziwne jeszcze, to że w
Warszawie nie ma generalnie problemów ze zmianą pasa jak jest korek,
natomiast na ul. Przyczółkowej podczas korka, poruszającym sie po
lewym pasie uniemożliwia lub utrudnia zmiane pasa na prawy. Dziwne
jest to, że zapewne Ci sami kierowcy w innym miejscu Wa-wy nie
stwarzaliby większych problemów ze zmianą pasa.
Żeby było jasne to nie jestem zwolennikiem cwanictwa drogowego, i
jazdy np. po "powierzchni wyłaczonej z ruchu" (znak P-21), po której
jeździć nie wolno a niektórzy po niej jadą by 2-3 samochody jeszcze
wyprzedzić. To jest jawne cwaniactwo i łamanie przepisów, ale by
blokowac pas ruchu w sytuacji gdy jest on wolny to jest debilizm i
jest to niegodne z przepisami ruchu i może zdarzyc się tylko w
naszym kraju...
    • galtom Re: blokowanie pasa w korku 23.05.09, 11:30
      Zgadzam sie z Toba w 150%. To zjawisko wystepuje nie tylko w
      Warszawie ale w calej Polsce. Jak przegladniesz posty na forum
      zobaczysz, ze Twoj to numer"n-ty" w tym temacie. Ja jakis czas temu
      stale w korku ok. 1km przed pierwszymi znakami informujacymi o
      zwezniu!!!! A lewy pas byl wolny, jak zaczalem jechac to tez jeszcze
      przed znakiami na droge wyjechal TIR i zablokowal pas a przed nim
      jeszcze drugi km do wlasciwego zwezenia. Za to Ci co chceli z tej
      drogi zjechac albo na nia wjechac z bocznych "drozek" mieli problem!

      Ale poczekaj! Zaraz sie dowiesz, ze i tak jestes cwaniak a jazda w
      korku 2 pasami nie jest szybsza (i "zamek blyskawiczny") niz jazda
      jednym pasem, zatem lpeij jezdzic jednym pasem. A pozatym Ci co jada
      do konca to cwaniacy, zlodzieje i wogle menty najgorsze! :-p
      • jeden-norma-lny Re: blokowanie pasa w korku 23.05.09, 12:33
        z grubsza przejrzałem forum w poszukiwaniu podobnego wątku alenic
        nie znalazłem. Może ktoś podrzuci mi link do takiego tematu bo
        chętnie zapoznam się z argumentami tych "jedynie sprawiedliwych".
        Chyba napisze jakiegoś maila do np. TVN TURBO - oni lubią zajmowac
        się takimi sprawami i może naprostują kręgosłupy tych debili
        • rraaddeekk Re: blokowanie pasa w korku 23.05.09, 13:27
          Był juz ten temat poruszany w TVN Turbo na przykładzie Zakopianki.
          Stoją tam znaki zalecające jazdę na zamek, ale to nic nie pomaga.
          • lingus Re: blokowanie pasa w korku 28.05.09, 22:00
            "Ciężarowcy" reprezentują kombinację mentalności plemiennej i peerelowskiego
            komitetu kolejkowego. Nic to, że osobówki wpuszczane "na zamek" między ruszające
            TIR-y (w proporcji 1:1) w żaden sposób nie spowalniają ruchu, bo przecież
            niemożliwe jest ruszenie kolumny ciężarówek bez samorzutnego powstania między
            nimi odstępów, w które spokojnie może zmieścić się coś mniejszego i szybszego.
            Żadnych ułatwień - za mną przyjechałeś, za mną wyjedziesz, nie może ci być za
            dobrze. Jestem z Wrocka i takie numery często widzę na A4 - do dowolnego
            zwężenia natychmiast ustawia się kolejka, ale tylko na jednym pasie, drugi jest
            blokowany przez kilka rozkraczonych na środku dinozaurów. Efekt? Kolejka jest
            dwa razy dłuższa, a debile z pierwszego piętra nie zdają sobie sprawy, że nic na
            tym nie zyskują. Osobówki wcisnęłyby się "na zamek" i za zwężeniem natychmiast
            zniknęłyby za horyzontem. A na końcu dwa razy dłuższej kolejki stoją przecież
            także ich koledzy...
    • speedone Re: blokowanie pasa w korku 23.05.09, 11:34
      niestety jeszcze to norma , powodem tego jest niska kultura drogowa , w
      warszawie ludze sie nauczyli zeby wykorzystywac oba pasy i jest ciut lepiej.
      • bambo.pl Re: blokowanie pasa w korku 23.05.09, 11:40
        katowice - kraków zjazd na myslenice .....
        zawsze znajdzie sie jakiś baławan z tira który wydaje sie być
        jedynym sprawiedliwym i blokuje lewy pas -
        Ludzie jdziemy 2 pasami do konca a potem ty wpuszczasz jednego a ja
        jednego i jest git !
        • rraaddeekk Re: blokowanie pasa w korku 23.05.09, 13:29
          Na miejscu Policji szybko bym nauczył takich idiotów.
          Mogą kolesia zamknąć na 24 godziny, skoro mu sięnie śpieszy to
          posiadzi
      • soner3 Re: blokowanie pasa w korku 26.05.09, 20:30
        jesli juz koniecznie musisz miec link w sygnaturce to zrob tak jak nalezy -
        nie wyglada to estetycznie
    • v-6 Suwak wiecznie żywy. 23.05.09, 22:49
      Witam!
      Trafne spostrzeżenia autora wątku: rzeczywiście w Warszawie jakby coraz lepiej ze zrozumieniem idei suwaka i rzeczywiście to zrozumienie znika zaraz za rogatkami na Przyczółkowej. Widzę tylko jedno wytłumaczenie: w samym mieście ogromny tłok wymusza wykorzystanie wszystkich pasów, ludzie widzą po prostu, że aby samemu uciec ze skrzyżowania i umożliwić to innym trzeba jechać do końca "martwym" pasem. Przed Konstancinem jest mimo wszystko znacznie luźniej: ostatnie skrzyżowanie w Powsinie jest na tyle daleko, że korek go nie blokuje. A że wszyscy wiedzą, że zajęte spekulowaniem gruntami władze Konstancina mają gdzieś poszerzanie jezdni, to wolą ustawić się bezpiecznie na prawym pasie. Bezpiecznie - i tu dochodzimy do sedna.
      Pisałem już o tym w innych podobnych wątkach, ale powtórzę: wprowadzenie w Polsce zasady suwaka wymaga zmiany kodeksu drogowego. Jest w nim jasno powiedziane, że samochód zmieniający pas musi ustąpić pierwszeństwa temu, który jest już na pasie. W przypadku kolizji wina jest po stronie zmieniającego. Samo ustawienie znaku nie wystarczy, on musi mieć moc czasowego zniesienia tej zasady i zastąpienia jej obowiązkiem jazdy na suwak z regułą współodpowiedzialności kierujących za ewentualną kolizję.
      Nie twierdzę, że to rozwiązanie idealne, bo zawsze ktoś jest winny bardziej, a ktoś mniej. Ale to na pewno mniejsze zło. Inaczej wykorzystanie wszystkich pasów zależeć będzie wyłącznie od dobrej woli kierowców, a z tym bywa różnie.
      Pozdrawiam
      v-6
      • jeden-norma-lny Re: Suwak wiecznie żywy. 24.05.09, 20:15
        Pominąwszy kwestie władz Konstancina oraz to, że wg przepisów to
        faktycznie zmieniający pas ruchu musi ustąpić kierującemu który się
        już po tym pasie porusza, to jednak w innych miejscach Wa-wy jakoś
        Ci sami kierowcy, co na Przyczółkowej blokują lewy pas kreując się
        jako "jedynie sprawiedliwi", potrafią się wykazać zdrowym
        rozsądkiem, tolerancją, uprzejmością i nie stwarzają większych
        problemów przy zmianie pasa ruchu i ułatwiając przejazd mimo, że
        przepisy ich do tego nie zobowiązują. Co do przepisów, choć ta
        zmiana faktycznie by się przydałą, to nie ma co wymagać, żę
        politycy, zwłaszcza polscy, jakby się nie starali to nie wymyslą
        takich przepisów co to zastąpią nasze myślenie i ułożą nasze życie i
        zachowania w każdej sekundzie. Czasem zamiast przepisów wystarczy
        zwykłe wykorzystanie tego organu który każdy posiada pod swoją
        kopułą.
        Szczerze mówiąc to myslałem i liczyłem, że odezwą sie Ci, którzy
        właśnie lubią blokować wolne pasy ruchu gdy na drodze z jednią
        wielopasmową jest korek. Liczyłem, że uargumetują, że słusznie jest
        blokować ruch i nie pozwalać jeździć po pasie, który jest wolny, i
        który jest fizycznie zrobiony i o których polscy kierowcy, jak
        rzadko którzy w europie, tak marzą. Przekonają, że wszytskie drogi
        powinny mieć tylko po jedym pasie ruchu bo ruch na takich drogach
        odbywa sie najsprawniej, że to reszta europy się myli tworząc drogi
        wielopasmowe i zasade "zamka błyskawicznego" w sytuacji zwężenia
        drogi lub końca pasa ruchu. Ekologicznie jest tworzyć dodatkowe
        korki/zatory na drodze nie pozwalając jechac po drodze/pasie ruchu
        któru istnieje i został do tego stworzony i podkreślam że jest to
        pełnoprawny pas a nie żadna powierzchnia wyłączona z ruchu. Już
        nawet nie chce wspominać o sytuacji, że między tymi blokadami,
        bramkami tworzonymi przez tych pseudo kierowców a faktycznym
        zwężeniem na ul. Przyczółkowej jest skrzyżowanie (dojazd do stacji
        benzynowej i salonu VW/Audi) i kierujący, którzy by chcieli tam
        skręcić tez muszą stać w tym korku tracąc swój czas, paliwo i
        zatruwając powietrze dodatkowymi spalinami wytwarzanymi w czasie gdy
        są blokowani przez kierowce "jedynie sprawiedliwego", który stoi na
        pasie ruchu, mimo, że przed nim jest wolny pas ruchu.
        • robert888 za jazdę w sposób utrudniający poruszanie się 24.05.09, 20:20
          innym użytkownikom drogi jest przewidziany w taryfikatorze mandacik
          300 zyla. Prosze dzwonić na 997/112 informować o zdarzeniu i numerze
          rej delikwenta. Może niebiescy będą akurat niedaleko i nakopią
          takiemu w zadek i następnym razem zanim zacznie makgajwerować to się
          podrapie w pustak.
          • galtom Inny watek i glosy na nie! 24.05.09, 21:44
            Prosiles o link do podobnej dyskuji:
            Prosie bardzo :-)

            Glosy na NIE pojawiaja sie dosc szybko. Czesc z nich nawet usiluje
            posluzyc sie matematyka.
            Czesc mowi, ze NIE BO NIE a czesc, ze nawet jesli masz race to Oni i
            tak wto nie uwierza chyba, ze to udowodnisz ale nie jestes wstanie :-
            ) Milego czytania!!!!
    • pitz Re: blokowanie pasa w korku 25.05.09, 12:00
      Mnie też takie blokowanie wpienia, ale myślę że wytłumaczeniem (nie blokujących,
      tylko ich sposobu myślenia) jest to, że pas który się nie kończy jedzie
      najwolniej i ludzie się denerwują. Niestety ludzie nie potrafią u nas jeździć
      "na suwak". Jak zobaczą że będzie zwężenie, to na siłę próbują w każdym momencie
      wepchnąć się na drugi pas. Efekt jest taki, że wpychają się ci na końcu, w
      środku i na początku i zamiast jechać jeden z lewego, jeden z prawego, to dużo
      więcej wpycha się z pasa, który się kończy. Ludzie widząc że drugi pas jedzie
      szybciej uważają że to cwaniaczki chcą przepchnąć się szybciej. Ja generalnie
      wpuszczam na zamek, czy wyjeżdżających w korek z podporządkowanej, chyba że
      sytuacja jest taka, że ktoś rzeczywiście cwaniakuje. Przykład - Połczyńska i
      Dźwigowa w Warszawie. Samochody jadące od strony Poznania skręcają często w
      Dźwigową skrótem przy stacji BP. Jest kolejka i każdy jedzie w sznureczku. Ale
      są tacy, którzy wykazują się sprytem i pokazują jacy są lepsi i omijają kolejkę,
      skręcają przez obszar wyłączony z ruchu i pod prąd wjeżdżają na BP, a potem
      wyjazdem wypychają się na samym końcu. Ja zawsze obserwuję i tych, którzy
      rzeczywiście wyjeżdżają ze stacji wpuszczam, ale tej reszty (90%) nie wpuszczę
      żeby nie wiem jak się pchali. Dla mnie takie omijanie stojących samochodów jest
      zwyczajnym chamstwem. W samochodzie czują się anonimowi i bezpieczni, bo nie
      zauważyłem żeby np. w sklepie ktoś omijał kolejkę do kasy i wpychał się na
      początek. Za duża szansa żeby dostać w zęby, albo przynajmniej wysłuchać paru
      słów prawdy...?
      • jeden-norma-lny Re: blokowanie pasa w korku 26.05.09, 02:50
        Kilka kwestii woli ścisłości. Nie mylcie i nie wkładajcie do jednego
        worka tych co to wjeżdżają na stacje "pod prąd" by ominąć część
        korka, jadą po powierzchni wyłaczonej z ruchu by sobie skrócić
        droge, wykorzystują pasy do skrętu by ominąc kilka samochodów mimo,
        że chcą jechac prosto i innych jawnych oznak cwaniakowania na
        drodze. Czy Wy naprawde nie widzicie róznicy między blokowaniem
        jazdy pełnoprawnym pasem, który ku uciesze kierowców ktoś wogóle
        stworzył byśmy choć czasami mieli drogi wielopasmowe i przypominali
        UE, i który to pas się kończy za kilkaset metrów a wjeżdżaniem pod
        prąd na jakies stacje benzynowe by ominąć korek? Czy to, że idąc
        ulicą ktos mnie ramieniem bezczelnie potrąci uprawnia mnie by innemu
        pieszemu dać w zęby tłumacząc że tamten mnie bezczelnie potrącił?
        Jeżeli ktoś na drodze jawnie cwaniakuje, to ok, można go blokować,
        ale jakie jest wytłumaczenie, oprócz zaawansowanego kretynizmu tegoz
        kierującego, dla blokowania pełnoprawnego pasa, który jest pusty,
        tylko dlatego, że sąsiedni jest zakorkowany?
        Nie zgadzam się z tym, że podczas zwężki więcej wjeżdża samochodów z
        pasa kończącego się. Przy idealnym wykorzystaniu zasady zamka
        błyskawicznego proporcje byłyby 50:50, jednak w Polsce z tym nie
        jest tak różowo i te proporcje jeszcze długo będą takie. Częśc
        kierowców stosujących tą zasade wpuści przed siebie jeden pojazd, a
        następny już wjedzie za nim, to jednak po chwili, któryś kierowca,
        lub nawet kilku zakłóci ten rytm nie wpuści przed siebie żadnego
        kierowce z pasa kończącego się i musza oni znów czekac na bardziej
        cywilizowanych użutkowników, którym bliższa jest zasad zamka.
        Co do wpychania się do kolejki w sklepie to oczywiście, rzadko się
        zdarza by ktos się wpychał na chama przed inne osoby do kolejki bo
        jest duże prawdopodobieństwo, że dostanie w zęby albo chociażby
        usłyszy mięsistą wiązanke, ale czy w owym sklepie zdarza się, że
        jeden klient nie pozwala drugiemu gdzies iść/poruszać się? Nie! Bo
        tym bardziej uznaliby takiego co blokuje za jakiegoś wariata,
        popukali by się w głowe a jak by i to nie pomogło to by napewno
        dostał w zęby i wezwaliby lekarza... PSYCHIATRE.
        Domyślam się, że są osoby, które popierają idee blokowania pasa, i
        choć same tego nie robią to po cichu lub nawet głośno sprzyjają
        rozwijaniu tego idiotycznego pomysłu. Najczęściej jednak są to
        osoby, które poprostu są słabymi, niepewnymi swoich umiejętności
        kierowcami. Ustawiają się na tym prawym pasie gdzie jest korek, na
        jego końcu, i czekają na swoją kolej mimo, że np. lewy pas jest
        wolny. Niezależnie czy ten korek liczy ciąg 5, 15 czy 50 samochodów
        to nie skorzystają z lewego, wolnego pasa w obawie, że nie poradzą
        sobie potem przy zmianie pasa na prawy-zakorkowany, że nie
        rozpoznają czy ich ktoś wpuszcza czy nie, czy miejsce jakie stworzył
        im wpuszcający kierowca jest wystarczające czy nie. I w obawie przed
        taką sytuacją, stresem, obawą jakiegos obtarcia wolą ustawić się na
        końcu stawki i cierpliwie, ale i bezpiecznie dla siebie, czekają na
        swoją kolei. Jednoczesnie jednak są trochę źli, a raczej
        sfrustrowani, bo widzą jak to inni kierowcy nie ustawiają się na
        końcu tego zakorkowanego pasa tylko wjeźdżają na sąsiedni pas, który
        jest wolny a PEŁNOPRAWNY i przeznaczony do jazdy w tym samym
        kierunkui dopiero bliżej zwężenia zmianiaja pas na ten który ma
        dalej swoją kontynuację. Są sfrustrowani, że inni kierowcy nie mają
        obaw przed takimi manewrami a oni, jako ci słabsi (umiejętnośiowo)
        kierowcy boja się i muszą ustawiac się na końcu stawki. Być może
        niektórzy powiedzą, że własnie taka jazda wolnym pasem gdy sąsiedni
        jest zajęty jest cwaniactwem, choć jest to, wg specjalistów od ruchu
        drogowego (materiał TVP Karków), poprostu oznaka umiejętności
        sprawenego poruszania się i korzystania ze swojego auta jak i z dróg
        jakie sa do tego poruszania przygotowane z zachowaniem przepisów i
        bezpieczeństwa ruchu drogowego, pod czym ja się obydwoma rękoma
        podpisuje.
        Osobiście potrafie na drodze rozróżnić:
        -cwaniaków (do których z naturalnych przyczyn tez mam negatywny
        stosunek),
        -kierowców umiejących sprawnie poruszać się (oby takich jak
        najwięcej)
        -i przysłowiowe "baby" za kierownicą, choć często płeć nie ma z tym
        nic wspólnego.
        Niektórzy kierowcy potrafią na tyle sprawnie korzystac z samochodu i
        dróg, że nie maja żadnego problemu z właczeniem się do ruchu,
        skrętem w lewo czy zmianą pasa ruchu gdy jezdnia jest zakorkowana.
        Takiemu kierowcy wystarczy, że zdejme na chwilę noge z gazu, stworze
        przestrzeń kilku metrów i on wie, że go puszczam na swój pas, czy
        tez umożliwiam właczenie się do ruchu lub skręt. Mi to wiele nie
        przeszkadza, praktycznie wogóle nie spowalnia a działa udrozniająco
        dla ruchu drogowego jako ogółu. Natomiast sa i tacy kierowcy, którym
        kilkusekundowe zdjęcie nogi z gazu i stworzenie kilkumetrowej
        przestrzeni zdecydowanie nie wystarcza. Oni by zmienić pas ruchu
        potrzebują nie kilku a najlepiej kilkustet metrów miejsca, ta by się
        tam lotniskowiec zmieścił a nie samochód osobowy. Gdy umożliwiam
        właczenie się do ruchu lub skręt w lewo gdy przecina mój kierunek
        tak samo. Dla nich najlepiej gdyby wszytskie skrzyżowania były
        bezkolizyjne, z pasami rozpiegowymi oraz s sygnalizacją kierunkową
        (bezkolizyjną), a dopóki takich nie ma to gdy go puszczam to samo
        zmieniejszenie prędkości, miganie "długimi" i gesty ręką czasami nie
        wystarczają a napewno nie dają jeszcze pewności i jasności moich
        intencji. Najlepiej powinienem sie zatrzymać, wyjść z auta, zapukać
        mu w szybke i powiedzieć że może Pan/Pani teraz jechać. To sa
        własnie Ci kierowcy, którzy ustawiają się na końcu zakorkowanego
        pasa i będą cierpliwie czekac na swoja kolej i jeszcze dużo
        kilometrów musza przejechac by to się zmieniło - jeśli wogole.
        Zdaje sobie sprawe, że sa i tacy słabsi kierowcy i trzeba mieć i do
        nich cierpliwość i wyrozumiałość, ale to w żadnym przypadku nie
        tłumaczy idei blokowania wolnych pasów ruchu i popierania tego
        procederu, który przybliża nas bardziej do Białorusi, Korei Płn i
        Kuby a niżeli do UE. Rozpisałem się troche ale nóż mi się w kieszeni
        otwiera gdy widzę takich bezmyslnych kierowców, którzy przez swoją
        tępote przyniają się do powstawania jeszcze większych korków niż są
        i działaja negatywnie na ekologie powodując niepotrzebne zużycie
        paliwa w samochodach, które musza stac na tych wolnych pasach bo sa
        blokwani, juz o straconym czasie nie wspominając.
        • galtom Reasumujac 26.05.09, 09:21
          Zabrac Prawo Jazdy "sierotom" :-)
        • robert888 o kurde balas, ale elaborat 26.05.09, 18:40
          nie dotrwałem do końca tej encykliki. Muszę się podrapać.
    • regent206 Re: blokowanie pasa w korku 26.05.09, 15:38
      Temat rzeczywiście temat był juz wałkowany kilkukrotnie nie tylko na
      tym forum. Prym w kultywowaniu tego zjawiska wiodą idioci z TIR-ów,
      niestety za bardzo nie mozna nic im zrobić...
      • hr.derduch Re: blokowanie pasa w korku 26.05.09, 15:45
        można, wystarczy że stanie na momencik w tym korku. Wyskocz i odczep mu przewód
        pneumatyczny zasilający przyczepę/naczepę. To tylko jeden ruch ręki i stoi bez
        ruchu :-) Dwóch panów z mojej ręki zostało juz tak zablokowanych, no bo skoro im
        się nie chce jechać to nie jechali :-) W dokładnie taki sposób okradano TIR-y na
        wschodzie swojego czasu, zrównywał się z nim osobówką i odpowiednią maczetą na
        kiju robi się ciach i TIR dęba staje. Proste, łatwe i piękne.
        • rraaddeekk Re: blokowanie pasa w korku 26.05.09, 17:44
          To nie jest rozwiązanie, bo dalej będzie stał z odpiętym przewodem
          na lewym pasie i blokował.
    • kos52 wyprzedzanie stojących w korku 26.05.09, 18:23
      Wyprzedzić stojących w oczekiwaniu na możliwość przejazdu przez
      zwężenie przy wolnym kawałku pasa obok - każda "sierota" potrafi.
      Jeśli to zwężenie jest w obszarze zabudowanym - wykorzystanie
      całego wolnego miejsca na dwu pasach ma sens.Wtedy też szybsza jazda
      jednego pasa względem drugiego nie jest wyprzedzaniem
      (patrz:konwencja wiedeńska).Wtedy stosowanie zasady zamka
      błyskawicznego ułatwia poruszanie się, pozwala wykorzystywać
      wszystkie dostępne miejsca na jezdniach.

      Jeśli zwężenie występuje poza obszarem zabudowanym to
      ustawienie się w jednym pasie przy zakorkowanej drodze za
      przewężeniem ma sens i pozwala szybciej, sprawniej i sprawiedliwie
      pokonać przewężenie gdy droga się odkorkuje!
      Kombinowanie przy bezruchu z zamkiem winno być w tych sytuacjach
      prawnie zabronione.Chyba,że ten wolny odcinek będzie wykorzystany do
      jazdy w innym kierunku niż przewężenie.
      pozdr
      • galtom Re: wyprzedzanie stojących w korku 26.05.09, 19:09
        :-)

        Sorry ale nie zrozumialem.
        Tzn. wg Ciebie jak na dwupasmowce jeden pas zostaje zamkniety to
        nalezy juz sie ustawiac wo kolejce przed zwzeniem tylko na jednym
        pasie tym, ktory pzostaje otwarty dla ruchu? Tak?
        • kos52 Re: wyprzedzanie stojących w korku 26.05.09, 19:46
          galtom napisał:

          > :-)
          >
          > Sorry ale nie zrozumialem.
          > Tzn. wg Ciebie jak na dwupasmowce jeden pas zostaje zamkniety to
          > nalezy juz sie ustawiac wo kolejce przed zwzeniem tylko na jednym
          > pasie tym, ktory pzostaje otwarty dla ruchu? Tak?
          >

          Nawet na trzypasmówce zwężonej do jednego pasa poza obszarem
          zabudowanym gdzie nie ma innej możliwości jazdy jak przez
          zakorkowane zwężenie - uszanuj ludzi ustawiających się w kolejce do
          przejechania tego przewężenia.
          W momecie otwarcia możliwości za zwężeniem ten przejazd będzie 100%
          sprawniejszy. :)
          • galtom Re: wyprzedzanie stojących w korku 26.05.09, 20:15
            To ile przed zwezeniem nalezy sie ustawic na nie konczacym sie pasie?
            • nfplakto Re: wyprzedzanie stojących w korku 26.05.09, 20:27
              > To ile przed zwezeniem nalezy sie ustawic na nie konczacym sie pasie?

              Ja mysle ze przynajmniej z 5km, lepiej 10 ;)
              • dgr Re: wyprzedzanie stojących w korku 27.05.09, 20:55
                Ja bym poszedł dalej. Uważam że jeżeli, WIEMY że pas kiedyś się skończy, to nie
                powinniśmy na niego wjeżdżać. Tylko biorąc pod uwagę jakość polskich 'dróg'
                okazałoby się, że możliwa jest jazdy tylko jednym pasem.
                • galtom Do kos52 - moze tak? 28.05.09, 10:04
                  dgr napisał:

                  > Ja bym poszedł dalej. Uważam że jeżeli, WIEMY że pas kiedyś się
                  skończy, to nie
                  > powinniśmy na niego wjeżdżać. Tylko biorąc pod uwagę jakość
                  polskich 'dróg'
                  > okazałoby się, że możliwa jest jazdy tylko jednym pasem.

                  Dokladnie! Skoro wiem, ze przed bielskiem jest zwezenie (ale nie wiem
                  gdzie zaczenie sie kolejka przed nim) to moze juz od Katowic
                  powinienem jechac tylko prawym pasem na wszelki wypadek - bo jeszcze
                  bym nie zdazyl zjechac i np. ominal w korku/kolejce kilka aut!!!

                  To generalnie nie jest glupia mysl... jakby bylo mniej pasow to by
                  bylo:

                  - bezpieczniej - auta by sie nie musialy wymijac
                  - autostrady bylyby tansze
                  - korkow z powodu zwezen by tez nie bylo (bo przeciez na jednym
                  pasie nie bedzie zwezen)
                  - wszyscy jechaliby rowno (tylko wszedzie powinna byc podwojna
                  ciagla!!!!)
                  - ewentualnie wogle zrezygnujmy z drog miedzy miastami -
                  doinwestujmy kolej - szybciej, taniej, bezpieczniej (ktos chce jechac
                  autem z warszawy do gdanska - to zamiast sie meczyc na naszych droga
                  - HOP autem na pociag - jak pod kanalem - i za 2h bezpiecznie i bez
                  mandatow jest na miejscu
                  • kos52 przyszłość? 28.05.09, 10:35
                    Przy obecnym natężeniu ruchu i stałym jego wzroście:
                    1. kazda obecna droga powinna uzyskiwać dodatkowy pas do ruchu w
                    każdym kierunku.
                    2. realizujący remonty, przebudowy itp... za czas zajęcia i długość
                    zajęcia pasa drogowego winni płacić karę do Funduszu Drogowego.

                    To podstawowa metoda niezablokowania całego ruchu drogowego w Polsce.
                    • galtom Re: przyszłość? 28.05.09, 10:43
                      Dyskutujemy o tym nie co byc powinno kiedys (bo zanim te drogi
                      zbuduja to ho, ho) tylko o tym co jest teraz, dzis. Bo TY swoje
                      zachowanie na drodze mozesz zmienic natychmiast!!

                      Ta dyskusja jest wlasnie po to aby uswiadomic Ci (i Tobie podobnym),
                      ze nie macie racji tworzac kilku km korki tam gdzie jest kilka pasow.
                      Ze nie ma sensu ustawiac sie na jednym zamiast jechac do konca jak
                      sie da. Ze jest ZLE kiedy usilujesz zablokowac kogos kto przed
                      zwezeniem usiluje przd Ciebie wjechac. Ze takie zachowanie to nie
                      CWANIACTWO tylko racjonalne myslenie - mowiac wprost trzeba miec cos
                      z glowa, zeby majac przed soba wolny pas/pasy do jazdy stac albo
                      ledwo sie toczyc i jeszcze wmawiac innym, ze tak jest lepiej.

                      Jesli spojzysz na wypowiedzi nizej to nadal nie odpowiedziales na
                      proste pytania - np. czy stojac na 2 pasach zamiast jednym korek jest
                      krotszy czy nie :)?
                      • kos52 Re: przyszłość? 28.05.09, 12:33
                        galtom napisał:
                        > np. czy stojac na 2 pasach zamiast jednym korek jest
                        > krotszy czy nie :)?

                        Wydaje mi się to oczywiste.
                        Korek będzie krótszy ale będzie równocześnie grubszy a niesprawne
                        ponowne łączenie się w zwężeniu wydłuża czas przejazdu w stosunku do
                        przejadu pojazdów ustawionych w jednym rzędzie.

                        Poza obszarem zabudowanym miejsce na drodze odgrywa mniejszą rolę
                        niż czas możliwego przejazdu.

                        Obserwacja zachowania szczęśliwych 98% kierowców,że KTOŚ blokuje 2%
                        myślących inaczej potwierdza moje wywody.

                        Żadne sztuczki z zamkiem nie dadzą poprawy płynności i szybkości
                        ruchu przy przewidzianym na wieki remontach dróg.

                        pozdr
                        • galtom Re: przyszłość? 28.05.09, 22:34
                          kos52 napisał:

                          > galtom napisał:
                          > > np. czy stojac na 2 pasach zamiast jednym korek jest
                          > > krotszy czy nie :)?
                          >
                          > Wydaje mi się to oczywiste.

                          Super - to mamy p. wyjscia :-)

                          > Korek będzie krótszy ale będzie równocześnie grubszy a niesprawne
                          > ponowne łączenie się w zwężeniu wydłuża czas przejazdu w stosunku
                          do
                          > przejadu pojazdów ustawionych w jednym rzędzie.

                          Poki co mozesz miec racje ale:

                          - kiedys ktos nas musi tego nauczyc! - troche pocierpimy ale warto
                          bo potem bedzie lepiej
                          - dzieki temu ze korek jest grubszy i krotszy czesc aut (czasem moze
                          i TY) wogle nie musi w nim stac - fajnie, nie? :-)

                          > Obserwacja zachowania szczęśliwych 98% kierowców,że KTOŚ blokuje 2%
                          > myślących inaczej potwierdza moje wywody.

                          Hmmm... to dziwne - bo w tej i innych tego typu dyskusjach glosy jak
                          Twoj wydaja sie byc raczej odosobnione...

                          > Żadne sztuczki z zamkiem nie dadzą poprawy płynności i szybkości
                          > ruchu przy przewidzianym na wieki remontach dróg.

                          Z moich doswiadczen wynika, ze suwak jest sprawniejzy niz jedna
                          dluuuga kolejka - ktora w zasadzie i tak jest nie mozliwa do
                          utrzymania.

                          A blokowanie drogi to LAMANIE PRZEPISOW!
                    • hrabia-monter-christo Re: przyszłość? 31.05.09, 07:34
                      kos52 napisał:

                      > 2. realizujący remonty, przebudowy itp... za czas zajęcia i długość
                      > zajęcia pasa drogowego winni płacić karę do Funduszu Drogowego.
                      >
                      > To podstawowa metoda niezablokowania całego ruchu drogowego w Polsce.

                      tere fere
                      "podstawowa" metoda to zabrac prawko tak jezdzacym i myslacym(?) jak ty
                      korki na mur beton sie zmniejsza a i przyjemniej i spokojniej sie w nich
                      pojedzie, bo nic bardziej nie wqrvia tak, jak bezmozgowcy na drodze
          • jeden-norma-lny Re: wyprzedzanie stojących w korku 26.05.09, 21:07
            Czyli co, jeśli ustawiam się na końcu pasa, który jest zakorkowany
            to szanuje innych kierowców, a jeśli korzystam z sąsiedniego,
            wolnego pasa który jest przeznaczony do jazdy w tym samym kierunku,
            i jade po nim do momentu dopóki się nie skończy to znaczy, że kogoś
            nie szanuje???
            A co ma do tego szanowanie kierowców? Wg mojej znajomości kultury to
            własnie świadome blokowanie innych kierowców jest oznaką braku
            kultury, rozumu, i szacunku do innych uczestników ruchu.
            Jesli jesteście w markecie na zakupach i podchodzicie do kas to
            wybieracie tą kase, która ma najdłuższą kolejke czy tą gdzie jest
            najmniej klientów? Czy jeśli wy podchodzicie do kasy z najdłuższą
            kolejką a ktoś inny ustawi sie przy kasie gdzie jest wyraźnie
            krótsza kolejka to znaczy, że ten drugi to cwaniak? Każdy ma wolnośc
            wyboru kolejki lub pasa ruchu z których chce korzystać, o ile nie
            łamie przy tym obowiązujących przepisów.
            • kos52 Re: wyprzedzanie stojących w korku 26.05.09, 23:14
              Teraz coraz częściej stosuje się system jednej kolejki do np trzech
              kas ...

              Przez analogię upieranie się przy dwu kolejkach do jednej kasy
              (obszar niezabudowany,korek za zwężeniem) jest sztucznym tworzeniem
              chaosu.

              Jestem za stosowaniem zasad zamka błyskawicznego ale dla pojazdów w
              ruchu A NIE DLA STOJĄCYCH W KORKU.
              pozdr
              • jeden-norma-lny Re: wyprzedzanie stojących w korku 26.05.09, 23:58
                To napewno chodzimy do róznych marketów bo ja nie mogę sobie
                przypomnieć sytuacji by jedna kolejka była więcej niż do jednej
                kasy, i to pewnie dlatego, że własnie tak jest najlogiczniej i unika
                się chaosu.

                Nie wiem jaki ruch masz na myśli. Czy chodzi ci o sytuację gdzie
                wogóle nie ma żadnego korka lub nawet zagęszczenia ruchu a samochody
                zbiżaja się do zwężenia z pełna prędkością podróżną, czyli ok 50km/h
                w zabudowanym i ok 90km/h poza zabudowanym? Podczas takiej sytuacji
                nie ma mowy o żadnym zamku bo wtedy samochody poruszają się z
                różnymi odstępami między sobą oraz różnymi prędkościami i starają
                się wjeżdżać tam gdzie jest większa odległośc miedzy pojazdami anie
                na sztucznym wymuszaniu zamka. Raczej nie spotkałem się z sytuacją,
                bo nie ma ona racjonalnego uzasadnienia, by kierowca poruszający się
                po pasie kończącym się NIE WJECHAŁ w wyraźnie dużą luke między
                pojadzami dlatego, że kierowca jadący przed nim już miedzy te
                pojazdy wjechał, a dopiero starał sie wjechać w następną luke mimo,
                że ta nastepna przerwa jest dośc ciasna. Podczas jazdy z normalnymi
                prędkościami podróznymi oczywiście można czasem starać się stosować
                zasade zamka jednakże została ona stworzona z przeznaczeniem własnie
                do zatorów drogowych by upłynić ruch. Własnie podczas korka, gdy
                prędkosci są minimalne łatwiej jest stosować tą zasade świadomej
                regulacji ruchu niż podczas sytuacji dynamicznej przy większych
                prędkościach.
                Zasada zamka błyskawicznego została stworzona przez zachodnie kraje
                o większym rozwoju i cywilizacyjnym i kulturowym i z przeznaczeniem
                właśnie do korków. Z tym, że niektórych to nieprzekona bo choćby
                wypowiadali sie na ten temat wszyscy fachowcy ds ruchu drogowego i
                klarownie wytłumaczyli i udowadniali, że to pomaga usprawnić ruch,
                jak to że 2+2=4, to oni i tak jako "jedynie sprawiedliwi" wiedzą, ze
                blokowanie pasa w 100% jest lepszym rozwiązaniem dla niwelowania
                korków a 2+2=5 lub 6 ale napewno nie 4!
                • galtom Do kos52 27.05.09, 10:09
                  Ja caly czas czekam na info. o ile wczesniej nalezy sie ustawic w
                  korku zamiast jechac. Czy jak jeden pas jest wolny a drugi stoi ale
                  nie widac ani zwezenia ani znakow ktore o nim informuja (bo jeszcze
                  jest do nich min. 1 km - do znakow) to moge jechac czy mam stac???

                  Pytam bo bylem swiadkiem takiej sytuacji - najpierw stalem bo
                  myslalem, ze cos sie dzieje (akurat sobie spokojnie jechalem prawym
                  pasem). Ale stoje... a lewy calkiem wolny.... wychylam sie - a tam
                  pusto, nic. Potem sie okazalo, ze znaki inf. o zwezeniu to dopiero za
                  1 km sie pokazaly a samo zwezenie za nastepny.... a korek za mna
                  rosl!!!

                  Zatem na przyszlosc (juz zwezenia nie ma - bylo przed Bielskiem) jak
                  o nim wiem i wyjeezdzam z Katowic t moze juz od razu jechac tylko
                  prawym pasem??? Po co wjezdzac na lewy jak sie za 40km konczy.

                  I jeszcze jedno - na takiej dwupasmowce co chwiel sa drogi (male)
                  odchodzace w bok. Jak taki korek ma 10km (a moglby miec 5km) to jak
                  jestes nieszczesnikiem ktory za 3km chce skrecic w prawo to masz
                  pecha - wg. rozwiazania gdzie oba pasy jada raze ile sie da pare osob
                  wogole by nie stalo w korku - TO DOPIERO CWANIACY!!! Ja takich co
                  przed korkiem docieraja do celu a nie jada tam gdzie ja to
                  najbardziej nie lubie!!!!
                  • kos52 Re: Do kos52 27.05.09, 16:28
                    Powodem korków na drodze dwupasowej (mówię o sytuacji poza obszarem
                    zabudowanym) na ogół nie jest przwężenie do jednego pasa tylko brak
                    możliwości jazdy za przewężeniem.

                    W takiej sytuacji ustawianie się w dwu,trzech kolejkach do tego
                    przewężenia i stosowanie zasady zamka NIC nie załatwia.

                    Wyznacznikiem miejsca ustawienia się w jednej kolejce może być
                    ostatnie skrzyżowanie.
                    Ale przecież nie koniecznie - bo jeśli kierowcy przed początkiem
                    przewężenia będą się układać na zakładkę, zajmować w miarę
                    dojeżdżania obydwa pasy to tym samym zdecydują o stosowaniu zasady
                    zamka i fizycznie uniemożliwią wyprzedzanie.
                    Jeśli Ci sami ustawią się w kolejce to należy to uszanować i zrobić
                    kolejkowo a nie cwaniakować "zamkiem".
                    Czyżby tylko kierowcy TIR-ów rozumieli zasady ruchu?
                    • rraaddeekk Re: Do kos52 27.05.09, 16:57
                      Kolego kos52 przeczytaj pzrepisy ruchu drogowego i nie kompromituj
                      się własnymi interpretacjami, bo interpretacja jest jednoznaczna.
                    • galtom Re: Do kos52 27.05.09, 18:16
                      kos52 napisał:

                      > Powodem korków na drodze dwupasowej (mówię o sytuacji poza obszarem
                      > zabudowanym) na ogół nie jest przwężenie do jednego pasa tylko brak
                      > możliwości jazdy za przewężeniem.

                      A mnie sie wydawalo, ze glownie duza (wieksza niz przepustowosc)
                      liczba aut.

                      > W takiej sytuacji ustawianie się w dwu,trzech kolejkach do tego
                      > przewężenia i stosowanie zasady zamka NIC nie załatwia.

                      Nie skraca korka???

                      > Wyznacznikiem miejsca ustawienia się w jednej kolejce może być
                      > ostatnie skrzyżowanie.

                      Jak oznaczone jest ostatnie skrzyzowanie przed zwezeniem? (zakladam,
                      ze nie zawsze widac ze skrzyzwoania zwezenie - wiec moze byc "zaraz"
                      a moze nie)

                      > Ale przecież nie koniecznie - bo jeśli kierowcy przed początkiem
                      > przewężenia będą się układać na zakładkę, zajmować w miarę
                      > dojeżdżania obydwa pasy to tym samym zdecydują o stosowaniu zasady
                      > zamka i fizycznie uniemożliwią wyprzedzanie.

                      No i wlasnie o to chodzi aby oba pasy byly wykorzystane! W 100%!!!

                      > Jeśli Ci sami ustawią się w kolejce to należy to uszanować i zrobić
                      > kolejkowo a nie cwaniakować "zamkiem".

                      A jak czesc sie ustawi a czesc nie? Tzn. ze co... jak widze przed
                      soba jeden pas calkiem zajety - auta stoja albo wolniutko jada a
                      drugi pas calkiem wolny - i oba sie ciagna 1km a potem jest zakret i
                      nie widze co za nim - to mam nie jechac tylko stac???

                      > Czyżby tylko kierowcy TIR-ów rozumieli zasady ruchu?
                      Mowisz o tych co jada srodkiem i blokuja oba pasy?
                      • kos52 Re: Do kos52 27.05.09, 19:45
                        galtom napisał:

                        > kos52 napisał:
                        >
                        > > Powodem korków na drodze dwupasowej (mówię o sytuacji poza
                        obszarem
                        > > zabudowanym) na ogół nie jest przwężenie do jednego pasa tylko
                        brak
                        > > możliwości jazdy za przewężeniem.
                        >
                        > A mnie sie wydawalo, ze glownie duza (wieksza niz przepustowosc)
                        > liczba aut.

                        Gdyby tak było pojazdy jechały by non stop z prędkością 50%
                        normalnej a nie stałyby.

                        > > W takiej sytuacji ustawianie się w dwu,trzech kolejkach do tego
                        > > przewężenia i stosowanie zasady zamka NIC nie załatwia.
                        >
                        > Nie skraca korka???

                        Przyczyną korka przed zwężeniem jest korek za zwężeniem !
                        W takiej sytuacji żadne działania przed nie mają wpływu na sytuacje
                        po zwężeniu.

                        > > Wyznacznikiem miejsca ustawienia się w jednej kolejce może być
                        > > ostatnie skrzyżowanie.
                        >
                        > Jak oznaczone jest ostatnie skrzyzowanie przed zwezeniem?
                        (zakladam,
                        > ze nie zawsze widac ze skrzyzwoania zwezenie - wiec moze
                        byc "zaraz"
                        > a moze nie)
                        Kierowcy TIR i inni posiadający wiedzę (codzienne przejazdy,CB
                        radio) o tym wiedzą.
                        I to oni jadą środkiem blokując pasy.

                        Powtórzę raz jeszcze,że jestem za stosowaniem zamka szczególnie w
                        obszarach zabudowanych z wykorzystywaniem każdego wolnego miejsca do
                        jazdy i oczekiwania.

                        Najwyższy czas aby sprawa ta została uregulowana w przepisach ruchu
                        drogowego.

                        A wtedy trzeba się będzie ustawiać i rozjeżdżać na wszystkie wolne
                        miejsca przez zwężeniem by łączyć się zasadą zamka w zwężeniu.
                        Ale wtedy wyprzedzania wcześniej dojeżdżających do przewężenia też
                        ale to już FIZYCZNIE NIE BĘDZIE.

                        Wszystko w tym temacie.
                        pozdr
                        • galtom Re: Do kos52 27.05.09, 20:22
                          kos52 napisał:

                          > > A mnie sie wydawalo, ze glownie duza (wieksza niz przepustowosc)
                          > > liczba aut.
                          >
                          > Gdyby tak było pojazdy jechały by non stop z prędkością 50%
                          > normalnej a nie stałyby.

                          50%??? Niby jak to wyliczylesz - jak sznur aut jedzie "zderzak w
                          zderzak" to nie moze jechac z maskymalna predkscia najwolniejszego z
                          nich??? :-)
                          Jak aut jest wiecej niz przepustowsc drogi (inaczej jak masz miejsce
                          na drodze na 5 aut a chetnych 25) to czesc z nich stoi i tworzy
                          "korek" - az sie zrobi miejsce!

                          > > > W takiej sytuacji ustawianie się w dwu,trzech kolejkach do tego
                          > > > przewężenia i stosowanie zasady zamka NIC nie załatwia.
                          > >
                          > > Nie skraca korka???
                          >
                          > Przyczyną korka przed zwężeniem jest korek za zwężeniem !
                          > W takiej sytuacji żadne działania przed nie mają wpływu na sytuacje
                          > po zwężeniu.

                          Ale mnie interesuje korek PRZED zwezeniem - jak na jednym pasie
                          stanie N aut i zajma 1km to te same auta na dwoch pasach zajma 500m.
                          Krotszy korek czy nie???

                          > > > Wyznacznikiem miejsca ustawienia się w jednej kolejce może być
                          > > > ostatnie skrzyżowanie.
                          > >
                          > > Jak oznaczone jest ostatnie skrzyzowanie przed zwezeniem?
                          > (zakladam,
                          > > ze nie zawsze widac ze skrzyzwoania zwezenie - wiec moze
                          > byc "zaraz"
                          > > a moze nie)
                          > Kierowcy TIR i inni posiadający wiedzę (codzienne przejazdy,CB
                          > radio) o tym wiedzą.

                          Wiec mam od dzis patrzec na kierowcow TIR zamiast mech na drzewach???
                          :-) Eeee...na drodze jak dobrze wiesz obowiazuje zasada
                          OGRANICZONEGO ZAUFANIA zatem wybacz ale nikt normalny nie
                          bedzie polegal na kierowcach TIR! :-)

                          > I to oni jadą środkiem blokując pasy.
                          >
                          > Powtórzę raz jeszcze,że jestem za stosowaniem zamka szczególnie w
                          > obszarach zabudowanych z wykorzystywaniem każdego wolnego miejsca
                          do
                          > jazdy i oczekiwania.


                          Nadal nie widze roznicy - dlaczego w miesiecie skrocenie korka, jazda
                          na "zakldake" i uplynnienie ruchu jest OK a poza nim nie. To mniej
                          wiecej tak samo jakby twierdzil, ze w miescie jezdzenie z maks.
                          predkoscia 50km/h jest OK ale poza miastem to juz za szybko i nalezy
                          jechac wolniej - najlepiej ok. 30.

                          > Najwyższy czas aby sprawa ta została uregulowana w przepisach ruchu
                          > drogowego.
                          >
                          > A wtedy trzeba się będzie ustawiać i rozjeżdżać na wszystkie wolne
                          > miejsca przez zwężeniem by łączyć się zasadą zamka w zwężeniu.

                          Owszem przydalby sie jasny i wyrazni nakaz takiego zachowania na
                          drodze. Szczegolnie, ze nikt nie bedzie zabranial Ci na tym
                          "niekonczacym" sie pasie ustawiac sie i 15km przed zwezeniem jesli
                          taka Twoja wola - za to bedziesz mial obowiazek wpuscic przed siebie
                          kogos kto chce zjechac a komu konczy sie pas.

                          > Ale wtedy wyprzedzania wcześniej dojeżdżających do przewężenia też
                          > ale to już FIZYCZNIE NIE BĘDZIE.
                          Dlaczego??? Przecziez Ty (i tobie podobni) bedziecie stac juz 15km
                          przed zwezeniem wiec trzeba Was bedzie jakos ominac :-)

                          > Wszystko w tym temacie.
                          > pozdr

                          Wzajemnie! :-)
                        • hrabia-monter-christo Re: Do kos52 31.05.09, 06:58
                          kos52 napisał:

                          > Przyczyną korka przed zwężeniem jest korek za zwężeniem !
                          > W takiej sytuacji żadne działania przed nie mają wpływu na sytuacje
                          > po zwężeniu.

                          co za matol !!!
                          o czym ty belkoczesz ?
                          przeciez do qr.vy nedzy nikt tu nie twierdzi, ze w ten sposob zlikwiduje sie
                          korek, tylko ze sie go skroci i poprawi plynnosc jazdy

                          > > Jak oznaczone jest ostatnie skrzyzowanie przed zwezeniem?
                          > > (zakladam, ze nie zawsze widac ze skrzyzwoania zwezenie - wiec
                          > > moze byc "zaraz" a moze nie)

                          > Kierowcy TIR i inni posiadający wiedzę (codzienne przejazdy,CB
                          > radio) o tym wiedzą.
                          > I to oni jadą środkiem blokując pasy.

                          no popatrz, TIRowcy wiedza i to oni decyduja - a nie PoRD - co mi wolno a co
                          nie, na drodze ?
                          ty naprawde tak myslisz, czy masz az tak kiepski leb by zrozumiesc jakie
                          pierdoly opowiadasz ?

                          > Wszystko w tym temacie.

                          badz konsekwentny, bo juz czytac tego nie mozna bez smiechu
                        • swoboda_t Re: Do kos52 31.05.09, 12:05
                          kos52 napisał:
                          >
                          > Przyczyną korka przed zwężeniem jest korek za zwężeniem !
                          > W takiej sytuacji żadne działania przed nie mają wpływu na
                          sytuacje
                          > po zwężeniu.

                          Bzdura! Żeby nie operować abstrakcją całkiem konkretny przykład z
                          piątku. Stałem w wielokilometrowym korku na A4 we Wrocku. Za
                          zwężeniem nie było żadnego korka, samochody ruszały z kopyta i
                          jechały bez przeszkód już do samych Katowic. Przyczyną korka było
                          zwężenie, a nie wyimaginowany korek za nim. I tak jest za każdym
                          razem, gdy poza miastem trafiam na zwężenie. Więc te Twoje wywody
                          zbędne i do bani z samego faktu, że opierają się na fałszywej
                          przesłance. Na zachodzie nie mają takich problemów, ale Poloki
                          zamiast uczyć się od lepszych wolą filozofować.
                          • kos52 wyjaśnienie kos52 w sprawie korków 31.05.09, 14:17
                            Moje wszystkie wywody dotyczą miejsc poza obszarem zabudowanym z
                            przewężeniem uniemożliwiającym dalszą jazdę (korek za przewężeniem,
                            bezruch w przewężeniu).

                            swoboda_t napisał:
                            > kos52 napisał:
                            > >
                            > > Przyczyną korka przed zwężeniem jest korek za zwężeniem !
                            > > W takiej sytuacji żadne działania przed nie mają wpływu na
                            > sytuacje
                            > > po zwężeniu.
                            >
                            > Bzdura! Żeby nie operować abstrakcją całkiem konkretny przykład z
                            > piątku. Stałem w wielokilometrowym korku na A4 we Wrocku. Za
                            > zwężeniem nie było żadnego korka, samochody ruszały z kopyta i
                            > jechały bez przeszkód już do samych Katowic. Przyczyną korka było
                            > zwężenie, a nie wyimaginowany korek za nim. I tak jest za każdym
                            > razem, gdy poza miastem trafiam na zwężenie. Więc te Twoje wywody
                            > zbędne i do bani z samego faktu, że opierają się na fałszywej
                            > przesłance. Na zachodzie nie mają takich problemów, ale Poloki
                            > zamiast uczyć się od lepszych wolą filozofować.
                            >

                            To miałeś czas na obserwację przyczyny korka - podziel się
                            spostrzeżeniami.
                            1. Czy zajęta długość, ograniczenie prędkości na nim i czas
                            wyłączenia pasa z ruchu miał uzasadnienie?
                            2. Czy większa przepustowość była przy stosowaniu zasady zamka czy w
                            sytemie kolejkowym?
                            3. Czy dojeżdżaliście do zwężenia ze stałą prędkością (jaką?) czy
                            jechaliście systemem szarpanym?
                            4. Ile km wynosił korek i jaki był czas jego przejazdu.

                            Jeśli była możliwość normalnej jazdy zwężeniem a ktoś tego nie
                            wykorzystuje - to ON jest twórcą korka.

                            Przy zapełnionych dwu pasach ruchu przechodzących w jeden aby nie
                            tworzył się korek trzeba albo:
                            1.Zachować dotychczasową prędkość ze zmniejszeniem dotychczasowej
                            bezpiecznej odległości o połowę albo:
                            2.Zachowując dotychczasowe bezpieczne odległości zwiększyć
                            dwukrotnie prędkość w przewężeniu.

                            Największy korek przed zwężeniem tworzy kierowca obniżający ponad
                            miarę prędkość w zwężeniu i kierowca zostawiający ponad miarę odstęp
                            do poprzednika.


                            I z tym należy walczyć, to należy uświadamiać każdemu.
                            Na autostradzie nie ma znaczenia czy przewężenie pokonamy systemem
                            kolejkowym czy też zasadą zamka.
                            Bezpieczne zachowanie to dostosowanie się do już podjętych przez
                            poprzedników decyzji - i nic więcej.

                            pozdr


                            • galtom Re: wyjaśnienie kos52 w sprawie korków 31.05.09, 18:59
                              kos52 napisał:

                              > Moje wszystkie wywody dotyczą miejsc poza obszarem zabudowanym z
                              > przewężeniem uniemożliwiającym dalszą jazdę (korek za przewężeniem,
                              > bezruch w przewężeniu).

                              Wlasnie usiluje sobie przypomniec kiedy cos takiego na drodze
                              spotkalem... chyba tylko jak za przewezeniem byl kawalek normlanej
                              drogi a potem przewezenie! Wg. mnie (i tego co spotykam na codzien na
                              drogach czyli drobnostki zwanej RZECZYWISTOSC) to korki przed
                              zwezeniami sa spowodowane przez te wlasnie zwezenie!!!!

                              Sprobojmy tak:

                              Sa 2 pasy. Jada. Potem nagle robi sie jeden pas. Wszyscy kierowcy
                              myslacy jak TY ustawiaja sie tylko na jednym pasie - robi sie co???
                              TAK! Zgadles korek. Mimo, ze pas obok jest wolny. Czesc ludzi sie
                              wkurza, czesc sie wpycha, czesc blokuje zjezdzajacych - bo jakim
                              prawem ON tu zjezdza jak ja od godziny w tej kolejce stoje - itd,
                              itd...

                              Teraz na nasz sposob:

                              Sa 2 pasy. Jada. Potem nagle robi sie jeden pas. Wszyscy kierowcy
                              dostosowuja predkosc do nowych warunkow, robia sobie nawzajem miejsce
                              i tu przed zwezeniem staja sie jednym pasem. Pewnie, ze jedzie sie
                              wolniej niz jak zwezenia nie ma (zreszta i tak najczesciej jest
                              ograniczenie predkosci), pewnie, ze jak aut jest duzo i nie zawsze
                              kazdy jest myslacy to korek i tak bedzie ALE:
                              - bedzie krotszy wiec nie wszyscy beda musieli w nim stac
                              - czesc ludzi bedzie mogla latwiej wjechac lub zjechac na opisywana
                              droge
                              - z czasem jak coraz wiecej ludzi polapie sie o co chodzi jazda
                              pojdzie szybciej, sprawniej, bez zatrzymywania sie co chwile (bo ktos
                              chcial zjechac a drugi go nie chcial wpusisc...itd...) w idealnej
                              syt. obab pasy jada z maks. predkoscia przez zwezenia na ktora
                              pozwalaja znaki (w UK i w Nimczech sie to dosc czesto zdarza).

                              > To miałeś czas na obserwację przyczyny korka - podziel się
                              > spostrzeżeniami.
                              > 1. Czy zajęta długość, ograniczenie prędkości na nim i czas
                              > wyłączenia pasa z ruchu miał uzasadnienie?

                              Czy dyskutujemy o blokowaniu pasow i zachowaniach zlych w korku czy o
                              tym jak prowadzone sa remnoty???

                              > 2. Czy większa przepustowość była przy stosowaniu zasady zamka czy
                              > w sytemie kolejkowym?

                              Z moich obserwacji w kraju i za granica wynika, ze zawsze zamek/suwak
                              jest szybszy niz kolejka.

                              > 3. Czy dojeżdżaliście do zwężenia ze stałą prędkością (jaką?) czy
                              > jechaliście systemem szarpanym?

                              Jak jest dlugi sznurek to zazwyczaj szarpanym bo co chwile ktos nie
                              chce wpuscic kogos w efekcie czego i tak trzba nacisnac hamulec i
                              caly sznurek staje. A wystarczyloby zdjac noge z gazu, zrobic ciut
                              miejsca.

                              Chodzi o to, ze kazdy manewr sie w takim korku poteguje. Jak Ty
                              zamiast ciut zwolnic zdejmujac noge z gazu uzyjesz hamulca to 15 aut
                              dalej wszyscy juz staja bo kazdy hamuje coraz mocniej (jadac zderzak
                              w zderzak).

                              > 4. Ile km wynosił korek i jaki był czas jego przejazdu.
                              A to jak ma potwierdzic Twoja teze ze koljka lepsza??? Np. 5km i
                              30min - i co?

                              > Jeśli była możliwość normalnej jazdy zwężeniem a ktoś tego nie
                              > wykorzystuje - to ON jest twórcą korka.

                              A jesli aut jest wiecej niz moze sie zmiescic na jednym pasie to nie
                              zwezenie??? :-)


                              Ta dyskusja zaczyna byc jalowa.

                              > Przy zapełnionych dwu pasach ruchu przechodzących w jeden aby nie
                              > tworzył się korek trzeba albo:
                              > 1.Zachować dotychczasową prędkość ze zmniejszeniem dotychczasowej
                              > bezpiecznej odległości o połowę albo:
                              > 2.Zachowując dotychczasowe bezpieczne odległości zwiększyć
                              > dwukrotnie prędkość w przewężeniu.

                              Ok, juz mi sie nie chce klocic ale zakladajac, ze oba powyzsze sa
                              niewykonlane jak korek skrocic i przejazd usprawnic????

                              Wg. mnie jazda na suwak/zamek/zakladke i wykorzystanie calego
                              dostpnego miejsca na drodze wlasnie to spowoduje - KROTSZY KOREK i
                              sprawniejsze jego pokonanie.

                              > Na autostradzie nie ma znaczenia czy przewężenie pokonamy systemem
                              > kolejkowym czy też zasadą zamka.

                              Niestety ma bardzo duze znaczenie!!! Ale za malo u nas autostrad zeby
                              narod sprobowal i zrozumial (choc na moje oko na dwupasmowkach to tez
                              dobrze widac i tak samo sie sprawdza!!!) - przecietny Polak musi sie
                              do autosrady wybrac na wycieczke zeby sobie zobaczyc jak wyglada :-(
                            • kradam Re: wyjaśnienie kos52 w sprawie korków 08.06.09, 17:11
                              Ostatnio trochę jeżdżę przez Konstancin i natknąłem się na paru "stróżów" i w
                              konsekwencji znalazłem ten wątek. Po lekturze postów kos52 doszedłem do wniosku,
                              że sprawa nie jest taka oczywista jak mi się wydawało.
                              Cześć jego oportunistów chyba nie zauważa, że długość korka (w metrach) to inny
                              parametr niż czas stania w nim. I nie zawsze te wielkości muszą być
                              proporcjonalne. Przykładowo korek 1000 m na jednym pasie raczej zajmie nam mniej
                              czasu niż 500 m na dwóch pasach z "zamkiem".
                              Ważną kwestią jest gdzie jest nasz korek. Kos wspomina o terenie zabudowanym i
                              niezabudowanym, co jest moim zdaniem mylącym uproszczeniem. Chodzi o to, że
                              możemy pozwolić sobie na dłuższy(m) korek jeśli nie zablokuje on innych
                              skrzyżowań i zjazdów. W Konstancinie akurat zwykle nie blokuje.

                              Padło pytanie o to kiedy należałoby się ustawiać na tym jednym pasie. Propozycję
                              pt. "na skrzyżowaniu poprzedzającym zwężenie" wygląda mi na niedorzeczną
                              (pomijam dlaczego). Tak naprawdę optymalną propozycją byłby chyba moment, gdy
                              widzimy, że prawy pas zaczyna stać. Wtedy tak naprawdę zaczęlibyśmy realizować
                              już "zamek". Ale odbywa się on bez szkody czasowej dla pojazdów będących przed
                              nami, czekających dłużej w kolejce. Tyle, że nie ma jak tego mądrze wymusić.
                              Jakąś formę wymyślili kierowcy TIR-ów, ale jest chyba oczywiste, że robiąc to
                              łamią przepisy.
                              Podejrzewam, że zagadnienie jest "przewałkowane" przez inżynierię ruchu i
                              dyskutując tu próbujemy wyważać już otwarte drzwi.
                              • carnivore69 "Inzynier" ruchu 08.06.09, 19:05
                                > Przykładowo korek 1000 m na jednym pasie raczej zajmie nam mniej
                                > czasu niż 500 m na dwóch pasach z "zamkiem".

                                Jakies uzasadnienie tej smialej hipotezy?

                                Pzdr.
                                • kradam Re: "Inzynier" ruchu 09.06.09, 09:20
                                  > > Przykładowo korek 1000 m na jednym pasie raczej zajmie nam mniej
                                  > > czasu niż 500 m na dwóch pasach z "zamkiem".
                                  >
                                  > Jakies uzasadnienie tej smialej hipotezy?
                                  Cytując kos52: "ponowne łączenie się w zwężeniu wydłuża czas przejazdu w
                                  stosunku do przejazdu pojazdów ustawionych w jednym rzędzie."
                                  Wydaje mi się to logiczne. Choć tak naprawdę należałoby odnaleźć wyniki
                                  symulacji i/lub eksperymentów. Jest tu kilka ale. Ktoś w dyskusji stwierdził, że
                                  np osobówki mogłyby bez straty czasowej wjeżdżać przed większe pojazdy, które
                                  wolniej przyspieszają w ruszającym korku. Tylko, że do tego z kolei trzeba
                                  byłoby ustawiać się odpowiednio. Toteż napisałem "raczej".
                    • dgr Re: Do kos52 27.05.09, 20:51
                      Mam do ciebie kos52 takie pytanie: Jeżeli postulujesz, aby przed zwężeniem, na ostatnim skrzyżowaniu, zjeżdżać na jeden pas, to jakie znaczenie ma w którym miejscu nasi drogowcy ustawią to zwężenie ? Skoro ustawiają je za skrzyżowaniem np. 1 km, to może zaczną je ustawiać zaraz za skrzyżowaniem, abyś nie miał problemów na drodze.
                      A z tym zachwytem nad kierowcami TIR'ów tobym na Twoim miejscu nie przesadzał. Ostatnio obtrąbił mnie, taki jeden, a następnie podjechał pod sam zderzak, dlatego że w obszarze zabudowanym, śmiałem jechać 60 km/h.
                    • hrabia-monter-christo Re: Do kos52 31.05.09, 06:45
                      kos52 napisał:

                      > W takiej sytuacji ustawianie się w dwu,trzech kolejkach do tego
                      > przewężenia i stosowanie zasady zamka NIC nie załatwia.

                      no no, a ty pewnie wrozka jestes i doskonale wiesz co sie dzieje za zwezeniem i
                      wg tej wiedzy jedziesz za zamek, albo nie
                      to sie nazywa - relatywny zamek kos52 he he he

                      > Jeśli Ci sami ustawią się w kolejce to należy to uszanować i zrobić
                      > kolejkowo a nie cwaniakować "zamkiem".
                      > Czyżby tylko kierowcy TIR-ów rozumieli zasady ruchu?

                      znaczy sie, nalezy sankcjonowac tepote ???
      • hrabia-monter-christo Re: wyprzedzanie stojących w korku 31.05.09, 07:27
        kos52 napisał:

        > Kombinowanie przy bezruchu z zamkiem winno być w tych sytuacjach
        > prawnie zabronione.Chyba,że ten wolny odcinek będzie wykorzystany do
        > jazdy w innym kierunku niż przewężenie.

        ale matol he he he
        to trzeba pewnie bedzie zaopatrzyc sie w tablice z napisem : przepuscta mnie
        dobrzy ludzie, bo zara bede zjezdzal z drogi


        ps
        tak nawiasem, gow.no ci do tego czy bede skrecal czy jechal do konca - jest
        droga, jest wolny pas, to - zgodnie z PoRD - jade a ty sie mozesz w du.pe
        pocalowac z toim "pojmowaniem" przepisow
    • sven_b Re: blokowanie pasa w korku 28.05.09, 11:25
      W kraju czekającym na utęsknione autostrady paradoksalnie część pacanów uznała
      lewy pas za nielegalny i wszystkich na nim za przestępców. Moda przyszła od
      ciężarowej braci, gdzie od jazdy jeden w tyłku drugiego się chłopcom pod dachem
      zagotowało.
      • galtom Re: blokowanie pasa w korku 28.05.09, 11:41
        Jak kierowca TIR'a jest sfrustrowany korkami, ruchem, tym ze nie jest
        najszybszy, ze go wyprzedzaja, ze co chwile musi zwalniac, ze musi
        wpuszczac jakies gow...a male przed siebie i uwazac to niech zmieni
        prace i nie wiem - kapcie na drutach robi!
        Bycie zawodowym kierowca to nie jest KARA i OBOWIAZEK!!!

        Widzial ktos kiedys osobowke blokujaca TIR'y? Ciekawe jakby syt. byla
        odwrotna.... jedzie sznur osobowek 40km/h (zderzak w zderzak) TIR je
        wyprzedza i chce wjechac miedzy nie... a tu nie ma miejsca - czy tez
        by grzecznie czekali az ktos zrobi miejsce i nie wyprzedzali czy
        poprostu spychaliby innych z drogi!
        • sven_b Re: blokowanie pasa w korku 28.05.09, 12:59
          Zawsze takiego wpuszczam, więc nie rozumiem, co mu każe jechać równolegle
          zamiast szybciej do końca. To są chyba ci sami, którzy w mzk muszą stać przy
          drzwiach.
    • glide22 Re: blokowanie pasa w korku 29.05.09, 11:05
      jak już wyżej inni pisali, to nie tylko w wa-wie. Ja ostatnio prawie
      się pobiłem ze "społecznikiem" który tak mnie blokował na zjeździe z
      wojska polskiego w niestachowską w poznaniu. Kretyn nie rozumiał, że
      nie można było zjechać ze skrzyżowania bo jeden pas był całkowicie
      zajęty, a drugi właśnie zablokowany przez niego... rece opadają na
      takich typów
      • brylant1 blokują chamy z tirów i niedzielni... 29.05.09, 21:12
        niestety ale większość kierowców tirów (furmanki wszelkiej maści jak kto woli)
        to prości ludzie o mentalności żula (przykład: wysiada kolo z kabiny na stacji,
        w zasięgu ręki dwa kible z czystą wodą do umycia rąk - shell i KFC a żul
        tirowiec wysiada, freda w dłoń i leje centralnie na koło (obok wycieczka
        dzieci), wchodzi do KFC (nie idzie umyć rąk) kupuje papu (nie siada w
        klimatyzowanym pomieszczeniu) tylko wali do stęchłej kabiny i wcina kurę z
        moczem na rękach. Nie oczekujmy zatem od tych "ludzi" za wiele (zresztą
        posłuchajcie CB)
        Drugi typ blokersów drogowych to niedzielne dziadki co to dosiadają swoje
        logany, fabiedy, octaviany i inne talie i uważają sie za panów szos!
        • luks82 nie dorośliśmy do jazdy na zamek ... 30.05.09, 21:26
          na razie nie stać nas na myślenie - nie będę się wpychał - wszyscy pojadą szybciej.
          sam jadąc pustym pasem dopasowuję prędkość do wolniejszego pasa. pas zatkany
          zaczyna w końcu jechać, bo nikt im się chamsko nei wpycha.. wtedy ja i oni
          jedziemy taką samą prędkością, więc jest to jazda płynna i mniej nerwowa.. no i
          wreszcie wszyscy przemieszczają się w podobnym tempie, bez cwaniaków i frajerów
          stojących na wolniejszym pasie..
          • rraaddeekk Re: nie dorośliśmy do jazdy na zamek ... 30.05.09, 21:34
            Nie zrozumiałeś zasady zamka.
            Nie ma wolniejszych pasów.
            Wszystkie jada tak samo gdy wpuszcza się co drugiego tuż przed
            zwężeniem.
            • luks82 Re: nie dorośliśmy do jazdy na zamek ... 30.05.09, 21:45
              nei napisałem, że to jest jazda na zamek heh. w Polsce jeżdżę w ten sposób,
              inaczej nie sposób uniknąć nerwów, jak ktoś ci zajeżdża albo się wpycha.
              • rraaddeekk Re: nie dorośliśmy do jazdy na zamek ... 30.05.09, 21:56
                Jesteś dumny z własnego debilizmu?
                Gratuluję!
                • luks82 no właśnie.. 31.05.09, 00:19
                  gdzie tu myśleć o wprowadzaniu jazdy na zamek skoro na głupim forum chamstwo i
                  ciemnogród ma się dobrze..
                  • jeden-norma-lny Re: no właśnie.. 31.05.09, 02:43
                    luks82, to jakas parodia, że ty piszesz o chamstwie i ciemnogrodzie
                    skoro swoim zachowaniem na drodze zdecydowanie bliżej ci do
                    Białorusi i niż do cywilacji panującej w UE. Nóż mi się w kieszeni
                    otwiera jak czytam twoje i tobie podobnych wypowiedzie. Gdybym nie
                    znał tego zjawiska z autopsji nie wierzył bym, że są tacy
                    ograniczeni kierowcy. Wasze pojmowania świata i zasad ruchu
                    drogowego przypomina mi decydentów z czasów PRL i całego dawnego
                    bloku wschodneigo. Cały świat wiedział, że robią źle i kiedyś się to
                    musi skończyć ale tylko oni wierzyli (lub raczej tylko udawali a nam
                    kazali wierzyć), że robią dobrze. Jak się skończyło każdy wie.
                    To, że kierowcy Tirów taką zasade stosują to jeszcze mogę zrozumieć,
                    bo liczyć na ich itelekt i znajomośc przepisów ruchu drogowego
                    raczej nie można i nie jest to mój domysł ale ogólnie panująca i
                    potwierdzona wiedza. To, że to robią kierowcy osobówek wprawia mnie
                    w osłupienie. Tirowców złości fakt, że osobówki przemieszczają się
                    szybciej i sprawniej niż oni, ale z tym powinni się liczyć
                    podejmując taki zawód, że jadąc 18t ciężarówką nie uzyskają
                    sprawności i czasów przejazdu z punktu A do punktu B jak większośc
                    osobówek. A co by powiedzieli jakby kierowcy osobówek nie dośc, że
                    nie wykazywaliby sie większą tolerancją wobec Tirów a wręcz
                    specjalnie by im utrudniali życie (jazde) blokując ich i utrudniając
                    wykonywanie różnych manewrów na drodze. Przecież osobówce też łatwo
                    takiego Tira przyblokować i jego kierowca albo będzie musiał
                    cierpliwie czekać aż kierowca osobówki przestanie mu przeszkadzać
                    albo puszczą mu nerwy i uszkodzi samochód (mienie) innego kierowcy
                    narażając się na koszty, lub w wersji bardziej ekstremalnej
                    zdecyduje się na dalsze kroki i zagrosi zdrowiu lub życiu innego
                    kierowcy ale za to już jest kryminał. Jestem przeciwnikiem
                    prowadzenia na drodze wojenek i utrudniania sobie życia i niech
                    każdy się wczuje w innego kierowce zanim zdecyduje się na takie
                    kretyńskie zachowanie.
                    Jest i pozytywna wiadomość. Od środy dzwownie na Policję z
                    informacją o blokujących pas ruchu kierowcach na ul. Przyczółkowej.
                    Jaki był efekt w środe i czwartek to nie wiem bo pojechałem dalej,
                    ale wczoraj zadzwiniłem i, że miałem czas to z ciekawości specjalnie
                    zatrzymałem się i czekałem jaka będzie reakcja Policji. Na moją
                    radoche reakcja była. pojawił się patrol i kilku blokujących
                    kierowców zatrzymał. Część się pochowała na prawym pasie, część
                    pojechała do końca pasa. Tych co policja zatrzymała w większości
                    ukarała manadatem bo trzymali ich kilka minut i na dowidzenia
                    dostali po papierku. Reszte policja przywoływała do jazdy a nie
                    blokowania pasa. Wiem, że jedna jaskółka wiosny nie czyni ale ja
                    postanowiłem że będe dzwonił na policję. Domyślam się, że ci co
                    dostali mandat(choć pewnie nie wysoki) i napeweno jakiś wykład od
                    policjanta, żeby poprostu tego pasa nie blokować może szybko nie
                    zdecydują się na nowe blokady bo może coś zrozumieli a nawet jeśli
                    nie to będą żałowac tych ok 100zł.
                    Tak więc dzwońce na policje z informacją o blokujących pas rucu.
                    Nawet jak to odrazu nie pomorze bezpośrednio dzwoniącemu to pomorze
                    ukrócić ten bezmyslny incydent.
                    • luks82 Re: no właśnie.. 31.05.09, 03:06
                      nie przypominam sobie, żebym gdzieś wspomniał, że kogokolwiek blokuję. jadąc do
                      końca z pełną prędkością i później wpychając sie komuś przed maskę nie zwiększy
                      się w magiczny sposób ilość aut mogących przejechać przez zwężenie, więc jeśli
                      wszyscy będą jechali jednakowo, to na pewno zwiększa się płynność samej jazdy

                      p.s. na Białorusi nei byłem, 90% mojej jazdy to drogi w i wokół Londynu ..
                      • hrabia-monter-christo Re: no właśnie.. 31.05.09, 07:19
                        luks82 napisał:


                        > jadąc do
                        > końca z pełną prędkością i później wpychając sie komuś przed maskę
                        > nie zwiększy się w magiczny sposób ilość aut mogących przejechać
                        > przez zwężenie

                        my o wozie a ty o kozie !
                        widzisz matolku, tu jest gadka, ze korek sie skroci a nie ze sie metoda zamka
                        zwiekszy przpustowosc na zwezeniu

                        czujesz roznice ?
                      • galtom Re: no właśnie.. 31.05.09, 10:38
                        luks82 napisał:

                        > nie przypominam sobie, żebym gdzieś wspomniał, że kogokolwiek
                        blokuję.

                        JAK TO NIE: z postu o niedorosnieciu! [na razie nie stać
                        nas na myślenie - nie będę się wpychał - wszyscy pojadą szybciej.
                        sam jadąc pustym pasem dopasowuję prędkość do wolniejszego pasa.
                        ]


                        Wg. mnie jak masz przed soba pusty pas a sie toczysz z predkoscia
                        pasa obok zamiast jechac to jest blokowanie drogi! (jesli Ty uwazasz,
                        ze nie to raczej zmien zdanie bo policja tez przychyli sie do mojej
                        interpretacji)

                        > Jadąc do
                        > końca z pełną prędkością i później wpychając sie komuś przed maskę
                        > nie zwiększy
                        > się w magiczny sposób ilość aut mogących przejechać przez zwężenie,

                        Ale po raz N-ty - skroucimy korek i dzieki temu kilku nieszczesnikow
                        wogole w nim nie bedzie stac!!!! Pozatym zaiast jechac i stawac - pas
                        ktory sie nie konczy bedzie jechal stalym tempem - bo auta beda mial
                        gdzie zjechac z pasa ktory sie konczy bez wpychania i zatrzymywania
                        tego drugiego.

                        > więc jeśli
                        > wszyscy będą jechali jednakowo, to na pewno zwiększa się płynność
                        > samej jazdy

                        Jakby mialo byc jednakowo to by byla Korea PN.!
                        A korek dluzszy! Po to sa 2,3,4 pasy zeby z nich korzystac - nikt ich
                        nie budowal na zapas.

                        > p.s. na Białorusi nei byłem, 90% mojej jazdy to drogi w i wokół
                        Londynu ..

                        Tym bardziej!!!! Powinienes wiedziec czym sie koczy Twoje regulowanie
                        ruchu (chyba ze to nie Londyn tylko Ladek Zdroj). Sam wiesz, ze 90%
                        kierowcow (poza takimi jak ty) w Londynie wykorzystuje kazde wolne
                        miejsce aby jechac. Sam wiesz jak duzo swiatel ma najpier dw pasy a
                        za skrzyzowaniem nagle, bez ostzezenia tylko jeden i auta sie
                        "ladnie" lacza wlasnie na zakladke. Jedzij tam dalej jak w Polsce a
                        napewno pozegnasz sie z punktami i kasa! (albo rozwalisz komus fure)
                    • hrabia-monter-christo Re: no właśnie.. 31.05.09, 07:14
                      jeden-norma-lny napisał:


                      > Wasze pojmowania świata i zasad ruchu
                      > drogowego przypomina mi decydentów z czasów PRL i całego dawnego
                      > bloku wschodneigo.

                      co sie dziwisz, przeciez to ci ( i zapewne ich potomstwo ) ktorych komuna
                      nauczyla karnie stac w kolejkach po ocet i herbate
                      i tak im juz zostalo, a ze pod kopula tez pewnie tylko ocet, to i ni chu chu nie
                      przyswoja normalnych zasad
                    • galtom Re: no właśnie.. 31.05.09, 10:29
                      jeden-norma-lny napisał:
                      > Jestem przeciwnikiem
                      > prowadzenia na drodze wojenek i utrudniania sobie życia
                      [...]
                      > Od środy dzwownie na Policję z
                      > informacją o blokujących pas ruchu kierowcach

                      I bardzo dobrze - przylaczam sie do pomyslu!!!
              • galtom Re: nie dorośliśmy do jazdy na zamek ... 31.05.09, 10:25
                luks82 napisał:

                > nei napisałem, że to jest jazda na zamek heh. w Polsce jeżdżę w ten
                sposób,
                > inaczej nie sposób uniknąć nerwów, jak ktoś ci zajeżdża albo się
                wpycha.

                Gdybys zostawil przed soba troszke miejsca to nikt by sie nie wpychal
                - po prostu by przed Ciebie wjehal - ale rozumiem ze sam ten fakt
                jest juz dla Ciebie obraza!!!
                A co do nerwow - jak ty chlopie sie robisz takie nerwowy za kolkiem
                (a to nie dobrze i dla ciebie i reszty kierowcow) to moze korzystaj z
                autobusow - zdrowiej, taniej, stresu mniej!
          • galtom Re: nie dorośliśmy do jazdy na zamek ... 31.05.09, 10:24
            luks82 napisał:

            > na razie nie stać nas na myślenie - nie będę się wpychał - wszyscy
            > pojadą szybciej.
            > sam jadąc pustym pasem dopasowuję prędkość do wolniejszego pasa.
            > pas zatkany zaczyna w końcu jechać, bo nikt im się chamsko nei
            > wpycha..

            Rozumiem, ze mowisz z punktu faceta ktory taki wolny pas blokuje
            jadac z predkoscia pasa obok? Czyli Nawet jesli masz jeszcze 1km
            wolnego przed soba to die bedziesz toczyl 5km/h bo pas obok ma takie
            tempo???

            Zatem:

            1. Kiedy nas bedzie stac na myslenie??? Skoro nikt nie probuje
            jezdzic na sowak to tacy jak TY sie nigdy nie naucza???
            2. Kto dal Ci prawo sterowania ruchem??? Komendant drogowki???
            3. Jesli kierowcy na pasie jadacym wolnie odwaza sie skorzystac z
            wolnego miejsca to bedzie generalnie sprawnie. A jesli nie chca (to w
            knacu nie obowiazek - jak ktos lub stac w korku jego prawo) to niech
            nie jada jak TIR'y zderzak w zderzak. Jesli nawet wolniej jadcy pas
            bedzie zostawial miedzy kazdym aurem miejsce na jeszce jeden to nie
            trzeba bedzie stawac a ludzie sami wczesniej sie beda wlaczac. Teraz
            jak na calej dlugosci nie ma "szpary" to po co mam sie wciskac w
            polowie? Ten sam efekt da wciskanie sie na koncu (abstrahujac od
            tego, ze tylko idiota nie bedzie jechal po pustej drodze).

            > wtedy ja i oni
            > jedziemy taką samą prędkością, więc jest to jazda płynna i mniej
            > nerwowa..

            To sie nazywa blokowanie drogi i brak mozgu!!! Efekt taki sam jakbys
            jechal po autostradzie lewym pasem 80km/h bo obok jedzie ciezarowka i
            jej kierowca moglby sie zdenerwowac, ze ktos go ciagle wyprzedza! A
            tak wszyscy jada rowno i niej nerwowo! Rewelacyjny pomysl!!!

            > wreszcie wszyscy przemieszczają się w podobnym tempie, bez
            > cwaniaków i frajerów
            > stojących na wolniejszym pasie..

            A dlaczego ludzie stoja na wolniejszym pasie zamiast jechac tym
            pustym - i jeszcze przymuszaja innych do tego samego?

            Do stania na wolniejszym pasie nikt nie zmusza - to po co na nim
            stoisz lub swoim blokowaniem wolnego zmuszasz innych zeby jechali tak
            samo wolno??? Gdybys mial malucha tez jezdzilbys srodkiem autostrady
            zeby inni nie jechali wiecej niz 60km/h?
            • hr.derduch Galtom przyjm moje przeprosiny 31.05.09, 10:58
              W wątku o zielonej strzałce wziąłem Ci za debila, myliłem sie przepraszam.
              Masz chłopie kawał łba, podziwiam i szanuję.

              PS. Zdanie o strzałce zielonej mam jednak odmienne.
              • galtom Przeprosiny przyjete ;-) 31.05.09, 11:55
                SPOX :-)
                Ja sie nie obrazam jak dlugo ktos nie uzywa inwektyw - wtedy nie ma
                podstaw do dyskusji. A to , ze ktos sie ze mna nie zgadza - w
                wiekszosci watkow (poza tym obecnym) to dobrze bo jest o czym
                dyskutowac a odmienne zdanie kogos sklania mnie do zastanowienia :-)

                Gorzej, gdy tak jak tu usiluje "slepego" przekonac, ze czarnej jest
                ciemniejsze niz biale a ten sie nie zgadza.

                Przeprosiny przyjete :-)
                • rraaddeekk Re: Przeprosiny przyjete ;-) 31.05.09, 12:00
                  Już w wątku o strzałce napisałem, że to chwilowa niedyspozycja
                  galtoma.
                  Mam nadzieję, że jak przemyślisz sprawę i przeczytasz argumenty, to
                  zmienisz zdanie dotyczące zielonej strzałki.
                  Każdy człowiek może się mylić, ale inteligentny człowiek, potrafi
                  przyznać się do błędu.
                  Ważne, aby się cały czas uczyć poznając argumenty innych.
                  • luks82 znowu to samo 31.05.09, 14:25
                    widzę te posty, ale ciężko odpowiadać na zbiór inwektyw... to dowodzi tylko, że
                    poziom kultury osobistej wciąż jeste gdzieś na poziomie jaskiniowca, więc
                    niestety, ale żeby jeździć na zamek, musicie postać jeszcze trochę w korkach,
                    potoczyć trochę piany, jak teraz tutaj i może po 20 latach jazda samochodem
                    przestanie być polem walki czy torem wyścigowym..
                    • galtom Re: znowu to samo 31.05.09, 19:01
                      luks82 napisał:

                      > widzę te posty, ale ciężko odpowiadać na zbiór inwektyw...

                      Jakos nie zauwazylem zebym Cie w swoich postach obrazal - ale rzeczowej
                      dyskusji tez narazie sie nie doczkalem.
      • swoboda_t Re: blokowanie pasa w korku 31.05.09, 12:13
        U mnie to jakoś lepiej wygląda, a jak już ktoś blokuje to zwykle
        przyjezdny. Ostatnią taką nieprzyjemną sytuację miałem właśnie w
        Pozku na wyjeździe do Katowic. Przychlast w srebrnym (bodajże)
        Sharanie blokował lewy pas na naprawdę długim odcinku, a korek
        sięgał hen hen daleko. Oczywiście nie reagował na klakson. Tam
        powinni stać gliniarze i ładować mandaty, bo się inaczej osioł (czy
        raczej pies ogrodnika) nie nauczy.
        • sven_b Re: blokowanie pasa w korku 09.06.09, 13:39
          Czy zgłosiłeś go na policję? Ja już teraz zawsze zgłaszam. Ostatnio przyjechali,
          mandatu nie wlepili bo na ich widok wszyscy blokujący się przykładnie schowali.
          Co ciekawe po ustawieniu się radiowozu ruch na obu pasach odbywał się prawie
          podręcznikowo.
    • kos52 Przyczyna blokowania pasa w korku 11.06.09, 01:04
      Przejechałem specjalnie odcinek zakopianki aby zrozumieć zachowanie
      większości kierowców.
      W przewężeniu pojazdy poruszały się ok 10 km/h.
      Do tego miejsca połączenia dwu pasów zbliżałem się prawym pasem
      obserwując przed sobą odcinek z zajętymi dwoma pasami i wjeżdżanie
      zasadą zamka oraz podobny odcinek na jednym pasie z wjeżdżaniem
      kolejkowym.
      Musiałem co chwilę podjeżdżać co parę metrów, stawać i znów
      podjeżdżać aż do momentu wchłonięcia ostatniego pojazdu z drugiego
      pasa przed zwężeniem - wtedy uzyskaliśmy płynność jazdy i podwójne
      zwiększenie prędkości.
      W lusterku widziałem pojazd na lewym pasie zapewniający to
      przyspieszenie i płynność.

      Dlaczego tak działa zasada zamka poza obszarem zabudowanym przy
      istniejącym korku?
      Bo naprawdę nie ma problemu jak nie ma korka w przewężeniu. Zamek
      działa aż miło.

      Podstawową przyczyną jest nasze przyzwyczajenie z ruchu miejskiego
      do dojeżdżania do poprzednika aż do zderzaka.
      W ruchu miejskim jest to prawidłowe działanie i nie powoduje
      dalszych kłopotów.
      W ruchu pozamiejskim takie dojechanie i zatrzymanie się na dwu
      pasach przed zwężeniem jest powodem ruszania wg zasady zamka raz
      pojazdu z lewej a raz z prawej tworząc tym samym "czkawkę" odczuwaną
      nawet w trzykilometrowym korku.
      Żeby tego uniknąć kierowcy stosują bufor = puste przestrzenie w
      kolejce, które przerywają tą szarpaną jazdę.
      W ruchu miejskim każde poprzednie skrzyżowanie jest tego typu
      buforem i ten problem nie występuje.

      Aby uniknąć tego typu efektów ubocznych zamka - należałoby NIE
      DOJEŻDŻAĆ DO POPRZEDNIKA stojąc w korku na dwu pasach. Należałoby
      stać w korku naprzemian obok siebie z przygotowanym miejscem dla
      pojazdu będącego obok nas. Wtedy wjeżdżanie w momencie odblokowania
      korka będzie płynniejsze i skończy problem.
      Nie rozwiąże to w żaden sposób przyczyny korka ani nie zwiększy
      miejsca na jezdni.
      Tak mi się wydaje,że takie problemy na Zachodzie nie występują z
      prostej przyczyny - bo tam nikt nie pozwoli sobie na takie
      ograniczenia w ruchu.
    • rraaddeekk Re: blokowanie pasa w korku 14.06.09, 14:21
      Wspaniały przykład idiotycznego zachowania się kierwców zobaczyłem
      kilka dni temu w miejscowości Sanok.

      Kilkukilometrowa prosta na wjeździe do miasta.
      Jeden pas.
      Nagle pojawia się dodatkowy lewy pas, który ma jakieś 500 metrów.
      Nikt nim nie jedzie.
      Pomimo tego, że pojawił się lewy pas wszyscy snują się jakieś 40
      km/h prawym pasem.
      Skoro pojawił się lewy pas to wskakuję na ten lewy jadę nim do
      końca sam.
      Naprawdę nikt z tego pasa nie korzysta.
      Po co go wybudowano i wydano pieniądze skoro kierowcy nie chcą nim
      jeździć???
    • netka-2 Re: blokowanie pasa w korku 03.07.09, 20:48
      Witam!
      Wobec tego muszę się do czegoś przyznać...
      Jak co dzień wracałam do domu (Warszawa - Konstancin)niestety tym
      razem mając chorego zwierza w samochodzie, który mimo klimatyzacji
      bardzo źle znosił podróż,cierpliwie STAŁAM (!!!!) na prawym pasie, w
      pełnym słowa tego znaczeniu: w jednym miejscu: 10 min, następnie
      drobny "skok" na półsprzęgle i następnie postój 5 min - tak
      spędziłam 30 minut trasy, pokonując zaledwie pare metrów. Nie była
      to zbyt komfortowa jazda ani dla mnie, a tym bardziej dla mojego
      pasażera...Z braku zajęć grzecznie obserwowałam co się dzieje na
      lewym pasie, gdzieś w oddali ktoś blokował pas - niech mu będzie,
      nagle widze jakiegoś IDIOTĘ, (rej. WX....)który kręcił się jak
      przysłowiowe "gó... w przeręblu": wyprzedzając tamującego lewy pas ,
      zajeżdżając drogę innym uczestnikom ruchu zarówno na lewym, jak i na
      prawym pasie, co raczej nie dawało do myślenia wszystkim, że
      kierowca się śpieszy, bardziej wyglądało to na poważne problemy
      emocjonalne tego pana....W tym momencie moja cierpliwość się
      skończyła...kiedy ów niezrównoważony człowiek zbliżał się "sowim
      tańcem na jezdni" niestety coś mnie skłoniło aby zjechać na lewy pas
      ruchu...Pan z podwyższonym testosteronem założył sobie że i tak
      przejedzie - niestety jego umiejętności (w które chyba wogóle nie
      wątpił)nie pozwoliły osiągnąc mu zamierzonego celu doprowadzania do
      białej gorączki wszystkich uczestników ruchu. Nawet Pan osobiście
      pofatygował się do mojego auta używając odpowiednich epitetów.
      Wysłuchałam Pana kierowcy, pozdrowiłam...i zostałam na lewym pasie
      podążając równo z "moim sąsiadem"....do czego zmierzam, mianowicie:
      postępując w ten sposób pokonałam odcinek od fotoradaru do
      pierwszych świateł w 7 min, ani razu nie przystając.
      Moi Drodzy, niestety jeszcze długa droga zanim nasze społeczeństwo
      nauczy się jazdy na suwak, a jeżeli w takich dniach jak dzisiaj,
      kiedy naprawdę zależało mi aby jak najszybciej dotrzeć do domu,
      mogłam szybciej przejechać ten odcinek, nie żałuję, że to
      zrobiłam,tym bardziej, że chyba naprawdę trafiłam na CWANIAKA, który
      był dużym zagrożeniem dla ruchu i cieszę się,że mogłam dać mu do
      zrozumienia że nim jest. Dodam jeszcze, że ów pan wiózł małe dziecko
      w foteliku.
      Pogratulować dobrego przykładu!!!!
      p.s. żeby nie było: dostałam aprobatę w formie braw kierowców obydwu
      pasów ruchu (jak już wspominałam - ten jeden kierowca działał na
      nerwy wszystkim uczestnikom ruchu)
      • galtom Re: blokowanie pasa w korku 03.07.09, 21:32
        netka-2 napisała:

        > Jak co dzień wracałam do domu (Warszawa - Konstancin)niestety tym
        > razem mając chorego zwierza w samochodzie,
        [...]
        > Wysłuchałam Pana kierowcy, pozdrowiłam...i zostałam na lewym pasie
        > podążając równo z "moim sąsiadem"....

        Majac przed soba pusty pas (i dodatkowo chorego psa w aucie)?????????
        ???????????
        Gratuluje rozsadku!!!
        Ludzie po co Wam autostrady, obwodnice i wogle cokolwiek co ma wiecej
        niz jeden pas ruchu skoro z tego nikt nie korzysta????

        A co do Pan ktory nadjezdzal za toba zmianiajac pasy ruchu... nie
        usprawiedliwiam dlaczego wymuszal i zajezdzal... nie powinien - moze
        miel chore dziecko i nikt go nie chcial puscic... nie wazne... Jakby
        Ciebie wyprzedzil/minal (ty na prawym - on na lewym) to co????
        Stalabys dluzej??? Nie sadze bo sama z siebie i tak stalas zamiast
        pustym pasem jechac.
        Takih jak Ty policja powinna surowo karac! Chcesz stac obok pustego
        pasa? Twoje prawo, nawet obok na poboczu sobie stan i stoj, ale nie
        zmuszaj do idiotycznych zachowan innych!!!Osobiscie wezwalbym policje
        i zadal mandatu dla ciebie gdybym nadjechal lewym pasem a ty bys mnie
        blokowala - bo tak.
        • netka-2 Re: blokowanie pasa w korku 04.07.09, 12:50
          Widać, że nie stoisz codziennie w tym korku...Przeanalizowałam
          wszystkie opcje, a wpychanie się na siłę przed ludzi stojących
          cierpliwie w korku jakoś nie daje mi satysfakcji...Kwestia
          wychowania oraz zasad ogólnie panujących m.in w Skandynawii, do
          których byłam przyzwyczajona.Próbuje wytłumaczyć, że zdecydowanie
          społeczeństwo nie dorosło do kulturalnej jazdy ( m.in. na suwak) i
          niestety przez nich tworzą się te korki.
          Jeżeli mam możliwość wytłumaczenia "łopatologicznie", że zajeżdże
          drogi innym uczestnikom ruchu, wulgarne zachowanie i brak szacunku
          dla czasu innych, a także ograniczenia przejazdu do domu, nie tylko
          sobie, z około 40 minut do 10 min. będę to dalej robić.Dziwisz się?
          Mi zależy żeby dotrzeć do domu i zauważyłam, że większości na tym
          prawym pasie zależy na tym samym - domyślam się, że również
          próbowali większość opcji i ta jechania, może w niezbyt zawrotnym
          tempie, ale jechania odpowiada im bardziej. A co do Pana, którego
          usilnie próbujesz usprawiedliwić - tak, bezmuzgiemu panu bardzo
          śpieszyło się do..........restauracji........biedak, zgłodniał w tym
          korku, a jego zachowanie, które nota bene zostało zarejestrowane
          (takie udogodnienia w aucie;)zostało odpowiednio nagrodzone przez
          odpowiedzialne za to służby.
          Więc troszeczkę wyrozumiałości okazanej przez gości lub przejezdnych
          Konstancina, dla ludzi, którzy po całym dniu pracy chcialiby dotrzeć
          do domu bez niepotrzebnych nerwów...Po co utrudniać sobie życie,moze
          wystarczy zaufać troszkę tym , którzy sprawdzili, która opcja
          przejazdu jest lepsza!!!
          pozdr.
          n.
          • rraaddeekk Re: blokowanie pasa w korku 04.07.09, 15:43
            Najłatwiej napisać "społeczeństwo nie dorosło".
            Dużo trudniej przyznać się, że Ty nie dorosłaś.
            Opis Twojego zachowania jest tego dowodem.

            Skoro są 2 pasy, to nalezy korzystać z obu, tak się skraca korki.
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: blokowanie pasa w korku- debilizm !!!! 04.07.09, 18:20
              Hallo !!!!

              Jade sobie ostatnio A-4 ze Zgorzelca do Opola .
              Odrazu musze napisac ze nie jestem piratem drogowym ani tez niedzielnym kierowca
              . Uwazam,ze jestem "przecietnym" z 34 stazem za kierownica kierowca .
              Na A-4 mozna jechac 110 km/h wiec ja jezdze PRAWYM pasem zawsze okolo
              110-120km/h ,no ,129 km/h
              Pasa lewego uzywam do wyprzedzania .
              Dojezdzam sobie do Wroclawia ,zaczyna sie oznaczenie o robotach drogowych i o
              konczeniu sie lewego pasa za okolo 1800 m .
              Prawie wszyscy hamuja i "wciskaja" sie na prawy ( bardzo zatloczony ) pas jezdni .
              Ja,jako,ze juz wczesniej wyprzedzalem kolumne ciezarowek, pozostalem na lewym
              pasie - wlaczajac swiatla awaryjne informujac o "korku" .
              Na lewym pasie samochody przemieszczaly sie troszke szybciej niz na prawym,ale
              nadal pomimo ze do konca pasa pozostalo okolo 1500 m wszyscy uciekali na prawy pas .
              I juz wiem dlaczego , na lewym pasie jechal samochod na niemieckich
              rejestracjach blokujac ten pas . Dojechalem do niego i kiedy zatrzymalismy sie
              ,zapytalem kierowce tago samochodu - dlaczego to robi, czy nie slyszal o tzw
              "zamku blyskawicznym" . Jako odpowiedz otrzymalem
              soczysta wiazanke w jezyku polskim !!!!
              A rejestracje byly niemieckie z Lipska zreszta !!!!!

              Po tym malym pouczeniu ze takich cwaniakow jak ja,trzeba nauczyc myslenia i
              uzywania umyslu PAN zamkna dzwi i zakonczyl rozmowe .
              Kolega ktory ze mna jechal ( obywatel Niemiec ) az nie mogl zamknac ust ze
              zdumienia gdy jemu to wszystko przetlumaczylem .
              Zadzwonilem na Policje - ale niestety do samego Wroclawia zaden radiowoz sie nie
              zjawil ani nie oczekiwal na trasie .
              Kolega wzial swoja Kamera i zaczal to wszystko nagrywac , co zostalo zauwazone
              przez " blokowacza" ktory zatrzymal samochod i podszedl do nas aby nam jeszcze
              dibitniej przedstawic swoje zdanie na temat blokowania lewego pasa ruchu ( albo
              raczej na temat naszego cwaniactwa ) i jak to jest bardzo modne zakonczone to
              zostalo pokazaniem trzeciego palca ( obojetnie z ktorej strona liczysz ) .

              Po powrocie do Niemiec poszlismy z naszym nagraniem na niemiecka policje
              i zrobilismy " zgloszenie " .
              Okazalo sie,ze byl to obywatel Niemiec polskiego pochodzenia, ktory
              niespodziewal sie ze co niektore wykroczenia popelnione za granica scigane sa
              tez w Niemczech !! ( chociaz prawde powiedziawszy nie pamietam czy mowilismy ze
              dzialo sie to na terenie Polski ).

              Nie wiem czy ten incydent nauczy tego "blokowacza" czegoskolwiek , ale mnie
              nauczylo - nagranie z kamery jest dobrym dowodem przed sadem , zwlaszcze jesli
              chodzi o agresje na drogach .


              Pozdrawiam pacanek
              ktory nadal twierdzi ze nalezy uzywac konczacego sie pasa az do konca i nie
              jest to zadne cwaniactwo


              • rraaddeekk Re: blokowanie pasa w korku- debilizm !!!! 04.07.09, 22:02
                Wszystko OK, poza jednym.
                Na autostradzie w Polsce obowiązuje ograniczenie do 130 km/h, a nie
                tak jak napisałeś 110.

                Z całą resztą sięzgadzam.
                • pacanek_ten_prawdziwy Re: blokowanie pasa w korku- debilizm !!!! 04.07.09, 22:32
                  Hallo radku !!!

                  Zgadza sie ,na autostradzie w Polsce obowiązuje ograniczenie do 130 km/h,
                  ale wjezdzajac na A-4 od Zgorzelca masz ograniczenie do 110 km/h ze wzgledu na
                  brak pobocza !!!!!!
                  Co to za autostrada zbudowana z funduszy Uni ale bez pobocza ????

                  Pozdrawiam pacanek
                  • rraaddeekk Re: blokowanie pasa w korku- debilizm !!!! 05.07.09, 13:34
                    OK, skoro znaki nakazują inaczej.
                    Nie znam tego odcinka, a z opisu wynikało, że chodzi Ci o całą A4.

                    Nawiasem mówiąc na większej części A4 są ograniczenia.
            • netka-2 Re: blokowanie pasa w korku 05.07.09, 01:41
              Brak mi słów....opisałam jeden incydent, który w pełni mnie
              usprawiedliwia (słowa podziękowania i aprobaty, podkreślam: JADĄCYCH
              a nie CWANIAKUJACYCH lewym pasem, który ów kierowca dał się we
              znaki) z jakimś idiotą na jezdni i jakoś na temat zachowania tego
              innego obywatela nie było żadnego komentarza.Czy nie dorosłam...hm
              przez wiele lat jeździłam w ukulturalnionych państwach i nigdy nie
              miałam z tym problemu. Jeżeli nie cwaniakujesz i nie zachowujesz się
              jak "król szos", który musi w ten sposób powiększyć swoje ego ( -
              mam takie samo prawo Cię obrażać jak Ty mnie...)możesz być pewien,
              że wpuszczę Cię z uśmiechem na twarzy, ale troszkę sobie na to
              poczekasz, bo przede mną będą jeszcze cztery samochody, których
              kierowcy generalnie "oleją"fakt, że kulturalnie stoisz na końcu
              lewego pasa z włączonym prawym kierunkowskazem....czy nie mam racji?
              pozdrawiam Cię serdecznie rrraaaddkkkuuu
              • pacanek_ten_prawdziwy Re:do netka-2 !!!! 05.07.09, 13:06

                Hallo !!!!

                Nie uzalaj sie nad komentarzem radka , tylko odpowiedz sama sobie na pytanie :
                czy popelnienie wykroczenia przez innego uzytkownika jezdni upowaznia Ciebie automatycznie do tego samego ????

                Nawet jak inni "kierofcy" bili Tobie brawo to wykroczenie pozostaje wykroczeniem !!!!

                Pozdrawiam pacanek
                • netka-2 Re:do netka-2 !!!! 06.07.09, 20:43
                  Drogi Pacanku,
                  Masz rację, dlatego w pierwszym moim poście na dzień dobry
                  przyznałam się do tego i nie jestem z tego dumna. powiedzmy, ze
                  czasami każdemu zdarzy sie zastosowanie reguły "ząb za ząb..." Tylko
                  akurat w tym momencie wkurzyłam JEDYNIE jakiegoś kolesia, który miał
                  problem z nadmiarem testosteronu i zachowywał się troszkę
                  niekulturalnie - z perspektywy czasu, żałuję, że zniżyłam się do
                  jego poziomu...każdy ma swój zły dzień....w sumie mogłam nic nie
                  robić, a i tak zostałby ukarany, tak jak skończyła się ta
                  historia:)))Mogę się założyć, że Tobie również kiedyś się zdarzyło,
                  albo przynajmniej miałeś na to chęć.
                  pozdrawiam
              • rraaddeekk Re: blokowanie pasa w korku 05.07.09, 13:27
                Obrażam Cię?
                Gdzie? Kiedy?

                Co nie zmienia faktu, że z Twojego opisu wynika iż popełniłaś
                wykroczenie drogowe i na swoje usprawiedliwienie podajesz,
                że "społeczeństwo nie dorosło".
                Jednak nie widziałem nigdzie Twojego opisu łamania przepisów
                przez "społeczeństwo".
                Częsta zmiana pasów, którą tak piętnujesz nie jest łamaniem
                przepisów, jeśli używa się kierunkowskazów, to jest to jak
                najardziej OK.

                Odpowiedz na jedno pytania i wszystko będzie jasne:
                Kto blokował drogę Ty czy "społeczeństwo"?
                • netka-2 Re: blokowanie pasa w korku 06.07.09, 20:53
                  oczywiście, że ja i jak wspomniałam w pierwszym poście "muszę się do
                  czegoś przyznać...."i nie mam nic przeciwko zmienianiu pasów, bo to
                  rzecz naturalna, jeżeli nie zajeżdża się drogi przy każdym manewrze
                  powodując bardzo gwałtowne hamowanie pojazdów i jak również
                  wspomniałeś uzywa się kierunkowskazów.
                  Generalnie "najeżdżasz" non stop na mnie, ciekawe jak byś się
                  zachował gdyby m.in Tobie kilkakrotnie bezszelnie zajechał drogę,
                  pewnie uśmiechnął byś się do delikwenta i powiedział: "Stary, jest
                  dobrze, tak trzymaj".
                  Może właśnie "społeczeństwo" nie opisało mojego łamania przepisów (
                  z czym się zgadzam i jak już pisałam nie jestem z tego dumna) bo w
                  tamtej sytuacji miało ochotę zrobić to samo, zresztą dwa pojazdy z
                  lewego pasa również pomogło mi przyblokować "króla szos"
          • galtom Re: blokowanie pasa w korku 05.07.09, 23:06
            netka-2 napisała:

            > Widać, że nie stoisz codziennie w tym korku...
            > STalem, stoje i stac bede w innych - co za roznica???

            > Przeanalizowałam
            > wszystkie opcje, a wpychanie się na siłę przed ludzi stojących
            > cierpliwie w korku jakoś nie daje mi satysfakcji...

            Ale przeciez nikt Cie do tego nie zmusza - chcesz stac w stadzie?
            Stoj! Nie chcesz dojezdzac do zwezenia i zjezdzac na psa ktory sie
            nie konczy - to nie dojezdzaj.

            Powtarzam po raz drugi!!! To nie obowiazek - lubisz stac to se stoj
            (chyba, ze jest zakaz).

            > że zdecydowanie
            > społeczeństwo nie dorosło do kulturalnej jazdy ( m.in. na suwak)

            Owszem, bo przez takich jak TY sie nie da!!! Kto dal Ci prawo
            blokowania drogi????

            > niestety przez nich tworzą się te korki.

            Korki twprza sie przez coraz wieksza liczbe aut i sieroty za
            kierownica. ktore wlasnnie mja problem ze sprawnymi manewrami,
            decyzjami, ruszaniem na swiatlach i generalnie wykazaniem sie jakas
            "ikra" za kolkiem. Jak jestem za granica i na swiatlach zapala sie
            zielone to na raz rusza 5-6 par aut i w ciagu zielonego przez siwatla
            przejezdza 40-50 aut. U nas jak sie zapala zielone to z reguly dwa
            pierwsze nie sa wstanie ruszyc i kazdy czeka na swoja kolej... jak
            juz bede mial 5m luzu przed soba to wrzuce "1" a jak 10m to rusze...


            > Jeżeli mam możliwość wytłumaczenia "łopatologicznie", że zajeżdże
            > drogi innym uczestnikom ruchu, wulgarne zachowanie i brak szacunku
            > dla czasu innych, a także ograniczenia przejazdu do domu, nie tylko
            > sobie, z około 40 minut do 10 min. będę to dalej robić.


            Pytam ponownie - jakim prawem z jednej strony uzurpujesz sobie prawo
            do uczenia innych swoich wlasnych "madrosci" a z drugiej nazekasz na
            spoleczenstwo??? Ano wlasnie dlatego jest u nas tak fajnie na
            drogach, ze kazdy stosuje wlasne, jedynie sluszne zasady i uczy
            innych zamiast stosowac sie do przepisow i zdrowego rozsadku.

            > Dziwisz się?

            Jak tu sie nie dziwic????

            > Mi zależy żeby dotrzeć do domu i zauważyłam, że większości na tym
            > prawym pasie zależy na tym samym

            Jakby wam zalezalo na dotarciu do domu to byscie jechali a nie stali
            :-) Z reguly jak sie jedzie to sie do celu dociera szybciej... wiesz?
            ?? Sprobuj nastepnym razem jak bedziesz miec pusty pas skorzystac!
            Moze sie okazac, ze w domu zamiast za godzine (45 min stania i 15 min
            jazdy) bedziesz za 15 min :-)

            > A co do Pana, którego
            > usilnie próbujesz usprawiedliwić

            Ja tego Pana nie usprawiedliwiam - jesli wymuzal pierszenstwo przy
            zmianie pasow to oczywiscie lamal prawo i przepisy - ale to ma sie
            nijka do Twojego zachowania. A jesli nie wymuszal tylko migal i
            zmienial pas - moze i 20 razy - to co...? Nie wolno??? Tak czy siak -
            jego zachowanie nie jest dla Ciebie zadnym usprawiedliwieniem.
            Troche sie czuje jakbym przedszkolakowi tlumaczyl - bo Krzys na mnie
            i kolegow brzydko mowil to go zbilam a inne dzieci mi bily brawo....
            No jeslli tyle wynioslas z przedszkola...

            > wystarczy zaufać troszkę tym , którzy sprawdzili, która opcja
            > przejazdu jest lepsza!!!

            No i wg. wiekszosci cywilizowanego swiata jest lepiej jak sie jedzie
            tyloma pasami iloma sie da a nie jednym bo tak jezdza tubylcy.
            • netka-2 Re: blokowanie pasa w korku 06.07.09, 21:11
              Ja tego Pana nie usprawiedliwiam - jesli wymuzal pierszenstwo przy
              zmianie pasow to oczywiscie lamal prawo i przepisy - ale to ma sie
              nijka do Twojego zachowania. A jesli nie wymuszal tylko migal i
              zmienial pas - moze i 20 razy - to co...? Nie wolno??? Tak czy siak -

              jego zachowanie nie jest dla Ciebie zadnym usprawiedliwieniem.
              Troche sie czuje jakbym przedszkolakowi tlumaczyl - bo Krzys na mnie
              i kolegow brzydko mowil to go zbilam a inne dzieci mi bily brawo....
              No jeslli tyle wynioslas z przedszkola...

              O cierpliwy człowieku - "nauczycielu" (?!), zazdroszczę Ci, Tobie na
              100% nigdy nie puściły nerwy, nawet jeżeli ta sama osoba spowodowała
              kilkukrotne gwałtowne hamowanie, czy ewentualnie zarysowała Ci autko
              przy głupim zachowaniu na drodze...Tobie pewnie nigdy nerwy nie
              puszczają...

              Sprobuj nastepnym razem jak bedziesz miec pusty pas skorzystac!
              > Moze sie okazac, ze w domu zamiast za godzine (45 min stania i 15
              min
              > jazdy) bedziesz za 15 min :-)
              >
              Próbowałam - nie sprawdza sie do końca bo bardzo trzeba sie prosić,
              aby ktoś cierpliwie stojący na prawym pasie wpuścił Cię bez żadnego
              ale...
              jesli nie wymuszal tylko migal i
              > zmienial pas - moze i 20 razy - to co...? Nie wolno??? Tak czy
              siak -
              > jego zachowanie nie jest dla Ciebie zadnym usprawiedliwieniem.
              Zgadza sie i nie szukam usprawiedliwienia, bo zniżyłam się do
              kolesia poziomu. I owszem, wydaje mi się jednak, że nie wolno 20
              razy zmieniać pasa zajeżdżając przy tym każdemu drogę,powodując
              każdego sotre hamowanie, mając pretensję do wszystkich uczestników
              ruchu i oczywiście nie używając kierunkowskazów....
              • galtom Re: blokowanie pasa w korku 06.07.09, 21:31
                netka-2 napisała:

                > O cierpliwy człowieku - "nauczycielu" (?!), zazdroszczę Ci, Tobie
                na
                > 100% nigdy nie puściły nerwy, nawet jeżeli ta sama osoba
                spowodowała
                > kilkukrotne gwałtowne hamowanie, czy ewentualnie zarysowała Ci
                autko
                > przy głupim zachowaniu na drodze...Tobie pewnie nigdy nerwy nie
                > puszczają...

                Wiesz.. kiedys tak... ale w pewnym momecie uswiadomilem sobie, ze
                moje newry nic nie daja (poza psuciem mi zdrowia). Jak ktos jest
                bezmozgiem i jedzi jak debil to to czy go zbluzgam, zajade mu, bede
                go scigal, itd, itd.. i tak nic nie da - co najwyzej ja tez narazie
                siebie i kogos. Jak ktos ma pustke zamiast rozumu to ja jej nie
                wypelnie - zatem niech jedzie w cholere byle dalej odemnie! Co wiecej
                - dzieki takiemu podejsciu spadlo zuzycie auta - bo juz nie gnam po
                drogach jak wariat z CB tylko jak pisze 50 to jade 50. Benzyny
                generalnie spalam mniej i wiesz co... zeby mi podroze specjalnie
                wiecej czasu zajmowaly..... nie zauwazylem. Za to przyjezdzam
                wypoczety i zadowolony bo ja lubie byc w swoim aucie i lubie jedzic i
                naprawde... Rzeczywistos pokazala mi, ze poza nielicznymi wyjatkami
                jak jade spokojnie to do celu dojezdzam 5-10 min pozniej....tragedia?
                Wg. mnie nie.... Sprobuj :-)
                • netka-2 Re: blokowanie pasa w korku 08.07.09, 23:02
                  I wreszcie w 100% się zgadzamy, jeszcze czasami podskoczy mi
                  ciśnienie w gorszy dzień - jak ostatnio;) - ale masz rację: szkoda
                  nerwów, głównie moich, a "Jak ktos ma pustke zamiast rozumu to ja
                  jej nie
                  wypelnie - zatem niech jedzie w cholere byle dalej odemnie! "

                  pozdrawiam
                  n.
              • galtom zarysowane auto, zdrobnienia 06.07.09, 21:36
                netka-2 napisała:

                Tobie na
                > 100% nigdy nie puściły nerwy, nawet jeżeli ta sama osoba
                spowodowała
                > kilkukrotne gwałtowne hamowanie, czy ewentualnie zarysowała Ci
                autko

                Po pierwsze ja mam auto a nie autko :-) Autka maja dzieci! Czemu sie
                wszyscy zdrobnien czepili??? :-) Caly narod mazy o Tico???

                Po drugie - auto rzecz nabyta i wartosci nie nabiera. Gdybym mial z
                powodu takiej pierdoly jak rysa na lakierze czy otarcie tracic
                zdrowie to bym jedzil autobusem. Takie jest zycie i nawet jak sie
                bedziesz trzasc i ze szmatka latac to i tak ktos na parkingu czy
                gdzies slad zostawi. Nie poradzisz!
                Jak pisalem - wiecej luzu!
              • hr.derduch Re: blokowanie pasa w korku 08.07.09, 13:18
                Ty netka traf tam kiedyś na mnie hahahahahahaha. przysięgam że się popłaczesz. W
                tym miejscu do Konstancina jak jakiś debil blokuje to spokojnie, zostawiam do
                niego odstep, usypiam czujnośc i... za kilkadziesiat sekund bzykam go po
                trawniku rozdzielającym pasy, co potem to sobie dospiewaj sama...
                Kiedyś za jednym takim zgredem blokowaczem w Punto jechałem ze 20km, jak go
                wyciągnąłem na jego własnej posesji z samochodu to się zesikał ze strachu ROTFL.
                Do zobaczenia!
                • netka-2 Re: blokowanie pasa w korku 08.07.09, 23:18
                  hr.derduch napisała:

                  > Ty netka traf tam kiedyś na mnie hahahahahahaha. przysięgam że się
                  popłaczesz.
                  > W
                  > tym miejscu do Konstancina jak jakiś debil blokuje to spokojnie,
                  zostawiam do
                  > niego odstep, usypiam czujnośc i... za kilkadziesiat sekund bzykam
                  go po
                  > trawniku rozdzielającym pasy, co potem to sobie dospiewaj sama...
                  > Kiedyś za jednym takim zgredem blokowaczem w Punto jechałem ze
                  20km, jak go
                  > wyciągnąłem na jego własnej posesji z samochodu to się zesikał ze
                  strachu ROTFL
                  > .
                  > Do zobaczenia!
                  >

                  uuuuu, jakiś chojrak nam się trafił....próbować zawsze możesz
                  takiego zachowania, ale jakoś nie widzę tego, zwłaszcza tych
                  obietnic z płaczem....

                  a ja mam nadzieję, że nie będę musiała Cię oglądać - po takim
                  ambitnym tekście od razu wyrysowała mi się Twoja "przystojna"
                  facjatka "twardziela" - bleee...zupełnie nie w moim stylu.
                  pozdrawiam.

                  "Jak ktos ma pustke zamiast rozumu to ja jej nie wypelnie - zatem
                  niech jedzie w cholere byle dalej odemnie!" (G.,mam nadzieję, że nie
                  posądzisz mnie o plagiat;) spodobało mi się)
                • galtom Re: blokowanie pasa w korku 09.07.09, 07:46
                  hr.derduch napisała:

                  > tym miejscu do Konstancina jak jakiś debil blokuje to spokojnie,
                  zostawiam do
                  > niego odstep, usypiam czujnośc i... za kilkadziesiat sekund bzykam
                  go po
                  > trawniku rozdzielającym pasy, co potem to sobie dospiewaj sama...

                  Sorry... ale co to za roznica czy rzeczony debil blokuje droge czy
                  jezdzi po trawie??? Wg. mnie nie ma roznicy!!! Ja dzwonie po police w
                  takich sytuacjach, robie flm telefonem - to jak faktycznie jestem
                  wsciekly - a jak nie (i tak jest czesciej) to patrze na debila z
                  politowaniem. Czyzby Twoja frystracja byla tym wieksza, ze Twoje auto
                  jest z tych NAJWIEKSZYCH (zatem jak ktos wogole moze myslec zeby
                  chciec byc przed Toba - bez wzgledu na okolicznosci :-):-)

                  Po Twojej wypopwiedzi wnioskuje, ze jestes z tych ktorzy mrugaja mi
                  dlugimi na autostradzie - jak ja na lewym jade sobie (wyprzedzajac
                  TIRA) 140 a wy nadjezdzacie z tylu jadac 180-200 i niestety musicie
                  wyhamowac (i wtedy sie zaczyna jazda na zderzaku, leym kolem po
                  trawie z migajacymi dlugimi i migaczem) - ty TY???

                  Mam nadzieje, ze widzisz nie stosownosc swojego zachowania wyzej -
                  jak jezdzisz po trawie to robisz to samo co netka tylko inaczej -
                  generalnie schodzisz do poziomu bezmozga za kolkiem (dodatkowo
                  napakowanego testosteronem - fuj!).

                  A z tym wchodzeniem na czyjes posesje to uwazaj :-) Wejdziesz do
                  netki i jej "butler" Cie odstrzeli - i na co to komu??? :-)
                  • hr.derduch Re: blokowanie pasa w korku 09.07.09, 10:50
                    Nie spycham nikogo na autostradzie, nie debilny wniosek.
                    Mam tylko alergię na "polskość" czyli głupotę i złośliwość.
                    A na podludzi blokujących pas to już wyjątkowo.
                    Blokującego debila MUSZĘ ukarać zawsze jak spotkam. ZAWSZE i za wszelką cenę.
                    Nie ma szansy żebym odpuscił, musi wiedziec i cierpieći się wkurzac. Takie hobby
                    mam. Nie dzisiaj to za miesiąc, co za kłopot.

                    A taka głupiomądra jak netcostam przyprawia mnie o mdłości, debilni Niemcy ż u
                    nich jazda na zamek jest obowiązkowa, co? Normalnie bym kazał utylizować...
                    Fajnie już zalatwiłem blokującego tirowca, bał się wysiąść z kabiny jak zobaczył
                    że zaraz jego mamusia będzie miała synka bez zęba, pomaga odczepienie przewodu
                    powietrza dającego cisnienie na hamulce przyczepy/naczepy. Stoi i kwiczy. Atak
                    kozaczył na CB! Tak cwaniakował że leszcza w tym Audi uczy hahahahahahaha. Tylko
                    biedak nie przewidział że przed nim jadą moje dwa zestawy. Cóż, życie.

                    Co do pieska który by sie na mnie rzucił to dostałby kulę z legalnie posiadanej
                    broni. Szkoda psa ze ma panią kretynkę ale co poradzic, życie
                    • galtom Re: blokowanie pasa w korku 09.07.09, 12:49
                      hr.derduch napisała:

                      > Nie spycham nikogo na autostradzie, nie debilny wniosek.
                      > Mam tylko alergię na "polskość" czyli głupotę i złośliwość.
                      > A na podludzi blokujących pas to już wyjątkowo.
                      > Blokującego debila MUSZĘ ukarać zawsze jak spotkam. ZAWSZE i za wszelką cenę.
                      > Nie ma szansy żebym odpuscił, musi wiedziec i cierpieći się wkurzac. Takie
                      hobb
                      > y
                      > mam. Nie dzisiaj to za miesiąc, co za kłopot.
                      >
                      > A taka głupiomądra jak netcostam przyprawia mnie o mdłości, debilni Niemcy ż u
                      > nich jazda na zamek jest obowiązkowa, co? Normalnie bym kazał utylizować...
                      > Fajnie już zalatwiłem blokującego tirowca, bał się wysiąść z kabiny jak
                      zobaczy
                      > ł
                      > że zaraz jego mamusia będzie miała synka bez zęba, pomaga odczepienie przewodu
                      > powietrza dającego cisnienie na hamulce przyczepy/naczepy. Stoi i kwiczy. Atak
                      > kozaczył na CB! Tak cwaniakował że leszcza w tym Audi uczy hahahahahahaha.
                      Tylk
                      > o
                      > biedak nie przewidział że przed nim jadą moje dwa zestawy. Cóż, życie.
                      >
                      > Co do pieska który by sie na mnie rzucił to dostałby kulę z legalnie
                      posiadanej
                      > broni. Szkoda psa ze ma panią kretynkę ale co poradzic, życie
                      >

                      LOL! LOL! LOL!!!

                      Ale jesli to wszystko powyzej jest na serio... moja rada - zmien diete albo
                      mniej kawy (dopalaczy)czy cokolwiek sporzywasz w nadmiarze bo jezdzenie autem
                      przy takim podejsciu Cie zabije (i nie koniecznie bedzie to drzewo)! :-)
                      • hr.derduch Re: blokowanie pasa w korku 09.07.09, 13:10
                        Kawy nie pijam, dieta też ok, faktem że u mnie na plazy jest 39 w cieniu ale w
                        cieniu leżę...
                        Bardzo podoba mi się wszystko co robię, mało tego, jestem soba wręcz zachwycony!
                        Na drodze jestem bardzo miły dla innych, wpuszczam samochody, przepuszczam
                        pieszych, nie daj tylko Boże zrobić mi cos na złość, wtedy po ptakach. Np.
                        jedzie siurek z odstepem, widzi że chcesz zmienić pas a on myk i podjeżdża pod
                        zderzak temu przed sobą... Wtedy się zaczyna Bal Murzynów :-)))))
                        Czy mnie to kiedyś zabije? Może, kto wie? Ważne że ze mną się wygrać nie da.W
                        życiu mam dokładnie te same zasady i jakos świetnie mi z tym. Fakt że np.
                        jednego psa żeby uwalic 8 lat czekałem ale warto było :-)
                    • netka-2 Re: blokowanie pasa w korku 14.07.09, 23:05
                      Żałsone...

                      Ciekawe jak załatwiłeś sobie "legalne pozwolenie" na broń ....

                      Przy rozważaniu wniosków o wydanie pozwolenia na broń komendant
                      Policji bierze pod uwagę jego zasadność,odrzucając w
                      szczególności wnioski złożone przez:(m.in.)

                      - osoby z zaburzeniami psychicznymi wymienionymi w ustawie z 19
                      sierpnia 1994 o ochronie zdrowia psychicznego
                      - osoby o znacznie ograniczonej sprawności psychofizycznej oraz
                      wykazujące istotne zaburzenia funkcjonowania psychologicznego
                      - osoby uzależnione od alkoholu lub substancji psychoaktywnych
                      - osoby skazane prawomocnym orzeczeniem sądu za przestępstwo z
                      użyciem przemocy, lub groźby bezprawnej, oraz wobec których toczy
                      się postępowanie karne o popełnienie takiego przestępstwa
                      - osoby, co do których istnieje uzasadniona obawa, że mogą użyć
                      broni w celach sprzecznych z interesem bezpieczeństwa, lub porządku
                      publicznego.






    • lukka74 Re: blokowanie pasa w korku 08.07.09, 12:42
      Raz taki pseudo pilnowacz porzadku mnie przyblokowal (a tak sie zdarzylo, ze
      wyjatkowo sie spieszylem). Na sygnal dlugimi jego pasazerowie tylko sie
      odwracali i odgrazali zacisnietymi piesciami. Na szczescie to byl jakis
      "fachura" reklamujacy swoje uslugi na samochodzie. Zadzwonilem do niego i
      zapytalem, czy chce zaplacic mandat za blokowanie pasa ruchu. Natychmiast mu
      rura zmiekla i cichutko wrocil na swoj pas ruchu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja