Dodaj do ulubionych

Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow

IP: *.p.lodz.pl 19.12.03, 11:58
Kazde wykroczenie to okreslona liczba punktow a kazdy punkt to okreslona
czesc dochodu . Pieniadze za wykroczenia byly by odliczane przez Urzad Skarb
na podstawie PIT-u .
Obserwuj wątek
    • greenblack Waga głosu też zależna od dochodów 19.12.03, 12:00
      Co myślicie o zasadzie cenzusu majątkowego. Głosować mogą ludzie tylko powyżej
      pewnego pułapu dochodów albo głos bogacza liczony byłby poczwórnie?
      • Gość: cert Re: Waga głosu też zależna od dochodów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 12:08
        oczywiście że tak być powinno. W obecnej sytuacji mamy 95% durnego
        spoleczeństwa które głosuje na Samoobrone, PSL, SLD i LPR.

        Nikt kto sie uczciwie dorobił lub ma głowe na karku nie zagłosuje jak powyższa
        banda matołów
      • oban Re: Waga głosu też zależna od dochodów 19.12.03, 12:34
        greenblack napisał:

        > Co myślicie o zasadzie cenzusu majątkowego. Głosować mogą ludzie tylko
        powyżej
        > pewnego pułapu dochodów albo głos bogacza liczony byłby poczwórnie?


        Jestem jak najbardziej za : wyższy dochód - więcej "punktow" głosowych lub
        silniejszy głos.
        Jeżeli daję pracę np 10000 ludziom , zarabiam miliony, płacę wysokie podatki
        to może powinienem mieć większy wpływ na politykę gospodarczą państwa niż
        oszołom który "nie bedzie robił bo mu sie juz nie chce , a wszsyscy bogaci
        to zlodzieje i bandziory i trzeba im zabrac a dac mnie, bo nie mam na flaszke"

        Oczywiscie jest cala masa "ale" - dochod musi byc z legalnego zrodla
        niektore grupy zawodowe powinny miec wiecej niz jeden glos (np profesorowie
        uniwersyteccy) niezaleznie od dochodow itp.


        • Gość: wredny Re: Waga głosu też zależna od dochodów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 02:01
          oban napisał:

          > Jestem jak najbardziej za : wyższy dochód - więcej "punktow" głosowych lub
          > silniejszy głos...

          > niektore grupy zawodowe powinny miec wiecej niz jeden glos (np profesorowie
          > uniwersyteccy) niezaleznie od dochodow itp.

          Juz byli tacy co mieli nie tylko wiecej ale wszystkie "glosy" - Hitler,Stalin
          itd.
          Taki bogaty i taki glupi ????
      • Gość: artur Do GB: Re: Waga głosu też zależna od dochodów IP: *.lcs.net.pl / 195.205.150.* 19.12.03, 22:47
        Nie rób sobie jaj - co do cenzusu majątkowego.
        Tego rodzaju ból intelektualny ludzkość zamieszkująca (co prawda jedynie
        określoną ale jednak dość istotną część zachodniej półkuli) w sporej części
        zwalczyła już w XIX i na początku XX wieku.
        Ten wątek to chyba prowokacja ...
      • Gość: M Re: Waga głosu też zależna od dochodów IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 00:37
        Przecież to jakaś paranoja z uzależnianiem wysokości mandatu od... właściwie
        czego? Samochodu? A może każdy będzie musiał wozić ze sobą PIT?
        Kierowców powinno się dzielić na bezmyślnych i "dobrych" a nie na bogatych i
        biednych.
        Dlaczego ten bogatszy ma płacić więcej za to samo przewinienie? Dlaczego znów
        chce się karać ludzi zaradnych, którzy płacą podatki (zapewne o wiele większe
        niż ludzie ze skorodowanych maluchów) którzy sami do czegoś doszli.
        Jak widzę w TV człowieka w starej skodzie mówiącego, że bogaty powinien płacić
        więcej, bo dla niego 500 zł to nic takiego, a dla niego 100 to wielki wydatek
        to mi się źle robi. Takie stwierdzenia tylko potwierdzają powiedzenie: "Czemuś
        głupi - boś biedny. Czemuś biedny - boś głupi". Dla mnie jest to jawny przejaw
        dyskryminacji, zawiści i zazdrości.
        Pewną część społeczeństwa chyba trzebaby oddać do recyclingu, albo zapakować w
        puszki i wysłać do głodujących dzieci w Afryce.

        Pozdrawiam "normalną" część społeczeństwa.
        • Gość: misiu Re: Waga głosu też zależna od dochodów IP: *.chello.pl 21.12.03, 11:59
          Gość portalu: M napisał(a):
          > Dlaczego znów chce się karać ludzi zaradnych, którzy płacą podatki.

          Znów? Pewnie dlatego, że znów popełnili wykroczenie.
          Kara pozbawienia wolności równa co do okresu dla bogatego i biednego jakoś u
          nikogo nie wzbudza wątpliwości, a przecież osobę o wysokich dochodach kosztuje
          (w postaci utraconych zarobków) proporcjonalnie więcej niż np. bezrobotnego na
          zasiłku. Utrata prawa jazdy na pewien czas też jest warta więcej w przypadku
          np. sporo zarabiającego sales-managera niż emeryta, który samochodem jeżdzi raz
          w miesiącu na działkę.
          • Gość: M Re: Waga głosu też zależna od dochodów IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 18:05
            > Kara pozbawienia wolności równa co do okresu dla bogatego i biednego jakoś u
            > nikogo nie wzbudza wątpliwości, a przecież osobę o wysokich dochodach
            kosztuje
            > (w postaci utraconych zarobków) proporcjonalnie więcej niż np. bezrobotnego
            na
            > zasiłku.
            Jeszcze jedna głupota - traci nasze pier... państwo jak również dana osoba -
            przez ten czas (powiedzmy, że) nie zarabia, więc nie ma od czego odprowadzać
            podatków.
      • a-ndrzej Re: Waga głosu też zależna od dochodów 21.12.03, 19:00
        A nie byloby ci przykro ze nie moglbys glosowac?
    • Gość: sandwich Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 12:22
      Ma to sens w stosunku do ludzi, którzy uważają, że pewien pułap bogactwa
      zwalnia ich od przestrzegania ogólnie przyjętych norm - również w ruchu
      drogowym. Przekroczenie prędkości o 60km/h i 300zł mandatu to dla nich pikuś.
      To nie kara, a skalkulowana opłata za szybką jazdę. Ale. Zawsze jest jakieś
      ale. Często takie osoby w ogóle nie mają dochodu - wszelakiej maści bandziory,
      albo płacą podatki za granicą - vide Kulczyk. A co zrobić z bezrobotnymi. Ci
      też nie musieliby przestrzegać przepisów?
      • Gość: Jan Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.p.lodz.pl 19.12.03, 14:28
        A czy teraz bezrobotni sa zwolnieni z placenia mandatu ? Nie wiem na czym mialby
        polegac przyklad bezrobotnych w tej dyskusji ? "Co ma piernik do wiatraka " ?
        Moze to jest przyklad dlaczego prawo jest u nas tak bezsensowne . W Finlandji
        jest podobny system i podziwiam ten kraj ze potrafili go wprowadzic i nie
        wymyslali urojonych problemow . Zastanawiam sie czy tam byla tak bezsensowna
        dyskusja ?
        • Gość: sandwich Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 14:33
          "Pieniadze za wykroczenia byly by odliczane przez Urzad Skarb
          na podstawie PIT-u ."

          Bezrobotny nie ma dochodu, więc i kontaktu z Urzędem Skarbowym
          • Gość: etam Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 02:43
            Gość portalu: sandwich napisał(a):

            > "Pieniadze za wykroczenia byly by odliczane przez Urzad Skarb
            > na podstawie PIT-u ."
            > Bezrobotny nie ma dochodu, więc i kontaktu z Urzędem Skarbowym

            A bogaci kontakt owszem maja,ale wykazuja takie dochody ze zaplaca nie wiecej
            niz biedni.
            I o to chodzi
    • frustrat1 brawo jan... 19.12.03, 13:48
      jasne ze tak, ten co jest bogaty to go w leb walic...
      ja jestem bez pracy to moge zabic czlowieka na pasach i nic nie zaplace..brawo
      janie idioto
      • Gość: Jan Re: brawo jan... IP: *.p.lodz.pl 19.12.03, 14:33
        Panie frustrat1. Jak Pan zabije czlowieka to Pan pujdzie siedziec . Za co chce
        Pan placic mandat ?
    • emes-nju Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow 19.12.03, 13:56
      Urzad skarbowy wie o podatniku (a wlasciwie jego dochodach) tym mniej, im
      wiecej on zarabia :-))) Poroniony pomysl!

      Zreszta dlaczego pirat (np. spowodowanie wypadku brawurowa jazda zdezelowanym
      maluchem) na zasilku ma placic mniej niz np. bogata panienka za zle parkowanie?
      • Gość: Jan Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.p.lodz.pl 19.12.03, 14:39
        Muli Pan pojecia . Rozmawiamy o bolesnosci kary ktora byla by tak samo bolesna
        dla wszystkich bo teraz tak nie jest .
        • Gość: Polonus Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.dyn.optonline.net 19.12.03, 16:14
          >Rozmawiamy o bolesnosci kary ktora byla by tak samo bolesna dla wszystkich bo
          tak nie jest.
          Albo mamy ustroj demokratyczny i rowne prawa dla wszystkich,gdzie za
          przewinienie jest tyle a tyle punktow karnych+ kara pieniezna,albo wymyslmy cos
          innego.Jak ma byc bolesnosc kary rowna to najlepiej ustawic pregiesz na Rynku
          Glownym i ustalic ile batow za jakie przeWinienie sie dostanie-Wtedy bedzie
          BOLESNOSC KARY ROWNA DLA WSZYSTKICH.
        • emes-nju Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow 22.12.03, 09:39
          Ciekawe jak ustalic rowna "bolesnosc" kar dla klienta, ktory utrzymuje
          trzyosobowa rodzine z zasilku i prezesa zarabiajacego np. 80 000 zl miesiecznie?

          Mozna to chyba zrobic tylko po bolszewicku! A ja sie temu sprzeciwiam!
    • Gość: Szymi Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 18:07
      jestem absolutnie przeciwny takim pomyslom.

      1. bogaci sa i tak karani niejako "na zapas" bo placa wyzsze podatki, skladki
      zus itd. itp (jedyny sprawiedliwy podatek to "poglowny")

      2. niech "panstwo" zacznie od tego ze jak sie bierze za produkt zaplate (czyli
      zbiera podatki, akcyzy itd) to sie w zamian oferuje klientowi (obywatelowi)
      produkt (czyli drogi, autostrady). a nie jak zawsze zaczynaja "od dupy" strony -
      beda mnie "karac" za to ze jade 100 km/h jak mozna 50 km/h- tylko ze jak place
      taka kase "na panstwo" w benzynie to niech mi zapewni wreszcie porzadna droge -
      a jak nie jest w stanie zapewnic to niech sie odp..li, nie pobiera podatkow a
      drogi niech beda prywatne

      3. zroznicowanie mandatow od dochodu narusza zasade "rownosci wobec prawa"

      4. wszelkie tego typu regulacje to rozbudowywanie biurokracji o jeszcze wieksze
      mozliwosci korupcji

      5. niedlugo nasze pie...ne socjalistyczne panstwo bedzie "karac" ludzi
      podatkiem katastralnym - juz wystarczy tego dreczenia

      6. przychylam sie do wniosku kolegi ze jesli juz tak roznicujemy wszystko wedle
      dochodu to oprocz obowowiazkow (podatki, mandaty) bogaci powinni miec tez
      wieksze prawa - wprowadzic cenzus majatkowy (do tego przydalby sie cenzus
      wyksztalcenia np. trzeba miec mature zeby miec 1 glos - im lepsze wyksztalcenie
      tym wiecej glosow)

      dalej jesli jako "bogaty" place wieksze podatki na panstwo (szkolnictwo,
      policje, sady, sluzbe zdrowia itd) to powinienem miec pierwszenstwo nad
      boednymi w przyjeciu na studia, w przyjeciu do szpitala, jak pojde do sadu to
      moja sprawa powinna byc szybciej zalatwiana - bo caly ten interes kosztuje X a
      ja wiecej sie dokladam do tego interesu niz biedny
      • Gość: misiu Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.chello.pl 19.12.03, 19:09
        Gość portalu: Szymi napisał(a):

        > jestem absolutnie przeciwny takim pomyslom.
        >
        > 1. bogaci sa i tak karani niejako "na zapas" bo placa wyzsze podatki, skladki
        > zus itd. itp (jedyny sprawiedliwy podatek to "poglowny")

        Bzdura. Idea rzekomej sprawiedliwości takiego podatku opiera się na fałszywym
        założeniu, że bogaty i biedny w jednakowym stopniu korzystają z usług państwa.
        To w dużym uproszczeniu pogląd równoważny temu, że polisy AC za "Malucha" i
        Rolls Royce'a powinny kosztować tyle samo.

        2. niech "panstwo" zacznie od tego ze jak sie bierze za produkt zaplate (czyli
        > zbiera podatki, akcyzy itd) to sie w zamian oferuje klientowi (obywatelowi)
        > produkt (czyli drogi, autostrady). a nie jak zawsze zaczynaja "od dupy"
        strony
        > beda mnie "karac" za to ze jade 100 km/h jak mozna 50 km/h- tylko ze jak place
        > taka kase "na panstwo" w benzynie to niech mi zapewni wreszcie porzadna
        droge -
        > a jak nie jest w stanie zapewnic to niech sie odp..li, nie pobiera podatkow a
        > drogi niech beda prywatne

        Niewywiązywanie się państwa ze swoich obowiazków, jeśli chodzi o utrzymanie
        stanu dróg, jest oczywiste i skandaliczne. Nie stanowi to jednak alibi dla
        Twojego niestosowania się do obowiązującego prawa drogowego, ponieważ w ten
        sposób nie zagrażasz państwu, tylko Bogu ducha winnym współobywatelom.

        > 3. zroznicowanie mandatow od dochodu narusza zasade "rownosci wobec prawa"

        W taki sam sposób, jak zróżnicownanie dochodów.

        > 4. wszelkie tego typu regulacje to rozbudowywanie biurokracji o jeszcze
        > wieksze mozliwosci korupcji

        Fakt, że powoduje problemy realizacyjne nie podważa zasadniczej słuszności
        pomysłu.

        > 5. niedlugo nasze pie...ne socjalistyczne panstwo bedzie "karac" ludzi
        > podatkiem katastralnym - juz wystarczy tego dreczenia.

        Patrz p.1. Poza tym najistotniejszy obecnie problem to generalnie zbyt wysoki
        udział przychodów podatkowych w PKB, a nie rozkład tyc podatków na podatników.

        > 6. przychylam sie do wniosku kolegi ze jesli juz tak roznicujemy wszystko
        > wedle dochodu to oprocz obowowiazkow (podatki, mandaty) bogaci powinni miec
        > tez wieksze prawa - wprowadzic cenzus majatkowy (do tego przydalby sie cenzus
        > wyksztalcenia np. trzeba miec mature zeby miec 1 glos - im lepsze
        > wyksztalcenie tym wiecej glosow)

        Nie ma powodu, dla którego bogaci, czy wykształceni mieliby mieć większy wpływ
        na władzę. W interesie kraju nie jest bowiem, aby rządzili wykształceni czy
        bogaci, ale raczej po prostu mądrzy. Madrość nie jest zaś funkcją ani
        wykształcenia, ani bogactwa.

        > dalej jesli jako "bogaty" place wieksze podatki na panstwo (szkolnictwo,
        > policje, sady, sluzbe zdrowia itd) to powinienem miec pierwszenstwo nad
        > boednymi w przyjeciu na studia, w przyjeciu do szpitala, jak pojde do sadu to
        > moja sprawa powinna byc szybciej zalatwiana - bo caly ten interes kosztuje X
        > a ja wiecej sie dokladam do tego interesu niz biedny

        Właściciel Rolls-Royce'a płaci więcej za jego ubezpieczenie nie dlatego, że
        właścicieli Rolls-Royce'ów firmy ubezpieczeniowe szybciej obsługują, tylko
        dlatego, że jego posiadanie wiąże się z większym ryzykiem finansowym. Dlatego
        też sądy powinny jednakowo sprawnie sądzić sprawy zarówno bogatych, jak i
        biednych.
        • greenblack Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow 19.12.03, 19:31
          Gość portalu: misiu napisał(a):

          > Bzdura. Idea rzekomej sprawiedliwości takiego podatku opiera się na fałszywym
          > założeniu, że bogaty i biedny w jednakowym stopniu korzystają z usług
          państwa.

          Bogaci i biedni nie korzystają w jednakowym stopniu z usług państwa. Bogaci
          mniej chorują, a jak chorują, to leczą się prywatnie. Dzieci też posyłają
          raczej do prywatnych szkół. Bogaci nie pobierą zasiłków. A mimo to płacą
          większe podatki - procentowo i bezwzględnie.

          > To w dużym uproszczeniu pogląd równoważny temu, że polisy AC za "Malucha" i
          > Rolls Royce'a powinny kosztować tyle samo.

          Bełkot. To chyba oczywiste, że wypłata odszkodowania za zniszczonego albo
          skradzionego R-R będzie większa, to polisa musi kosztować więcej. Bogaci
          obciążają państwo w mniejszym stopniu niż biedni. Pomyliło Ci się chyba z OC,
          zasady naliczania którego uważam za bzdurne.


          > W taki sam sposób, jak zróżnicownanie dochodów.

          Znowu komunistyczny bełkot.

          > Nie ma powodu, dla którego bogaci, czy wykształceni mieliby mieć większy
          wpływ
          > na władzę.

          Chyba jednak jest. Bogaci i wykształceni potrafią myśleć i liczyć -
          umiejętności niespotykane u "wybrańców narodu", wśród których są bohaterowie
          Big Brothera, eksbokserzy, ludzie po podstawówkach od brony oderwani.

          W interesie kraju nie jest bowiem, aby rządzili wykształceni czy
          > bogaci, ale raczej po prostu mądrzy. Madrość nie jest zaś funkcją ani
          > wykształcenia, ani bogactwa.

          Naiwny bełkot. Czy to oznacza, że teraz rządzą nami mądrzy ludzie?
          Poczytaj "Księcia".
          • Gość: misiu Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.chello.pl 19.12.03, 20:21
            greenblack napisał:

            > Bogaci i biedni nie korzystają w jednakowym stopniu z usług państwa. Bogaci
            > mniej chorują, a jak chorują, to leczą się prywatnie. Dzieci też posyłają
            > raczej do prywatnych szkół. Bogaci nie pobierą zasiłków. A mimo to płacą
            > większe podatki - procentowo i bezwzględnie.

            Jeśli rozważamy podatek pogłówny, to na sposób liberalny, tzn. z cichym, lecz
            oczywistym założeniem, że chodzi o państwo ograniczone do policji, wojska i
            sądownictwa. Oczywiste jest, że osoba bogata ponosiłaby większe ryzyko wobec
            nieistnienia tych instytucji niż biedna. Słuszne jest zatem, żeby za likwidację
            większego ryzyka płacić więcej. Istnienie tych instytucji jest zatem w pewnym
            sensie polisą ubezpieczeniową bogatego, a nie biednego. Biedny nie potrzebuje
            obawiać się złodzieja, porywacza itp. Obcego najeźdźcy obaj obawiają się co
            prawda w jednakowym stopniu (w odniesieniu do własnego życia), ale życie
            bogatego warte jest więcej, ponieważ więcej jest w stanie za nie zapłacić.

            > Pomyliło Ci się chyba z OC,
            > zasady naliczania którego uważam za bzdurne.

            Nic mi sie nie pomyliło. To Ty zbyt szybko pisałeś i nie zdążyłeś się
            zastanowić. A zasady naliczania OC rzeczywiście są bzdurne, bo pojemność
            silnika nie ma wpływu za stwarzane zagrożenie na drodze. Prawdopodobnie jest to
            wynik posługiwania się rozumowaniem opartym na suchej statystyce: im więcej
            jest drogich samochodów, tym większe szkody w przypadku kolizji. W tym sensie
            człowiek kupujący samochód z dużym silnikiem (w domyśle - drogi) zwiększa
            sumaryczne ryzyko ubezpieczyciela. Być może zadziałało też prostackie
            rozumowanie: większa pojemność=>większa prędkość=>więcej wypadków.

            > Znowu komunistyczny bełkot.

            Oczywiście. W tym jednak miejscu służący pokazaniu, że jednakowa kwotowo
            grzywna dla bogatego i biedaka to też komunizm, tylko na odwrót.
            Kara pieniężna nie ma za zadanie planowego zasilenia budżetu państwa tylko
            oddziaływanie na sprawcę. Nie wysokość nominalna kary powinna być więc
            jednakowa dla wszystkich, tylko siła oddziaływania, ponieważ musi w jednakowym
            stopniu zniechęcać do popełnienia ponownego wykroczenia. Kara to nie towar w
            sklepie, którego bogaty może sobie kupić więcej.

            > Chyba jednak jest. Bogaci i wykształceni potrafią myśleć i liczyć -
            > umiejętności niespotykane u "wybrańców narodu", wśród których są bohaterowie
            > Big Brothera, eksbokserzy, ludzie po podstawówkach od brony oderwani.

            Tylko pozornie. Widziałem w życiu wielu wykształconych idiotów, a bogactwo nie
            musi być dziełem własnych rąk, ale wynikać np. z odziedziczenia majątku.

            > Naiwny bełkot. Czy to oznacza, że teraz rządzą nami mądrzy ludzie?
            > Poczytaj "Księcia".

            Teraz właśnie rządzą głupcy albo złodzieje. Przyznasz jednak, że prawa wyborcze
            nie zależą od rozumu wyborcy?

            • greenblack Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow 19.12.03, 20:46
              Gość portalu: misiu napisał(a):

              > Jeśli rozważamy podatek pogłówny, to na sposób liberalny, tzn. z cichym, lecz
              > oczywistym założeniem, że chodzi o państwo ograniczone do policji, wojska i
              > sądownictwa.

              Przede wszystkim mówisz o sytuacji hipotetycznej. Państwo to także
              pochłaniające miliardy szpitale, kopalnie, PKP...

              Oczywiste jest, że osoba bogata ponosiłaby większe ryzyko wobec
              > nieistnienia tych instytucji niż biedna.

              Po drugie mylisz się. Za pieniądze oddawane fiskusowi bogacz mógłby wynająć
              kilku ochroniarzy.

              Po trzecie powoływanie się na ochronną rolę policji przy obecnym poziomie
              kradzieży samochodów jest kpiną!

              Po czwarte nasza armia przed nikim nas i tak nie ochroni.

              To nie bogacze są głównymi klientami sądownictwa i więziennictwa.

              > Przyznasz jednak, że prawa wyborcze
              > nie zależą od rozumu wyborcy?

              Oczywiście, że nie zależą, a powinny.


              Pozdrawiam
              • roy.jones Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow 20.12.03, 01:04
                > Przyznasz jednak, że prawa wyborcze
                > nie zależą od rozumu wyborcy?

                Oczywiście, że nie zależą, a powinny.


                Greenblack to faszysta. 60 lat temu byłby oddanym Hitlerowi volksdeutchem.
            • Gość: artur Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.lcs.net.pl / 195.205.150.* 19.12.03, 22:34
              W pełni się zgadzam z Misiem.
              Greenblack zbyt pochopnie używa swojego ulubionego "bełkotu", ponieważ tym
              razem to Ty Misiu przedstawiasz formalnie logiczny i spójny sposób myślenia, z
              którym się zresztą zgadzam (merytorycznie).Bełkotem (albo ... prowokacją) jest
              natomiast to, co pisze GB.
              Ludzie ... !!!
              "Mandat" to jest forma kary grzywny. Kara ta, jak każda inna, ma za zadanie
              przede wszystkim oddziaływać na sprawcę przekroczenia prawa a nadto na innych
              potencjalnych sprawców.
              Kara majątkowa musi pozostawać w elementarnej relacji (proporcji) do stanu
              majątkowego sprawcy, ponieważ jej funkcją jest dolegliwość, jaką ma odczuć ten
              właśnie sprawca. Skala tej dolegliwości zależy zatem od wysokości mandatu w
              odniesieniu do stanu majątkowego owego sprawcy.
              Dlatego też mówienie o takim samym mandacie za takie samo wykroczenie
              przypomina mi mówienie o tym, że "wszyscy mają takie same żołądki" i "należy im
              się tyle samo".
              Tak uproszczona koncepcja "sprawiedliwości" nie odpowiada mi jednak stanowczo,
              co do czego równie stanowczo będę się upierał ... :)))

              Pozdrawiam.
            • Gość: Szymi Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 00:33
              > Jeśli rozważamy podatek pogłówny, to na sposób liberalny, tzn. z cichym, lecz
              > oczywistym założeniem, że chodzi o państwo ograniczone do policji, wojska i
              > sądownictwa. Oczywiste jest, że osoba bogata ponosiłaby większe ryzyko wobec
              > nieistnienia tych instytucji niż biedna. Słuszne jest zatem, żeby za
              likwidację
              > większego ryzyka płacić więcej.

              jak to wieksze ryzyko? znaczy mamy placic "haracz" bo inaczej "biedota" sie
              wkurzy i sila wezmie co swoje. tak? zygac mi sie chce



              > Istnienie tych instytucji jest zatem w pewnym
              > sensie polisą ubezpieczeniową bogatego, a nie biednego. Biedny nie potrzebuje
              > obawiać się złodzieja, porywacza itp. Obcego najeźdźcy obaj obawiają się co
              > prawda w jednakowym stopniu (w odniesieniu do własnego życia)

              przepraszam ale piszesz takie herezje ze plakac sie chce. idac twoim tropem to
              mozna powiedziec ze bogaci "placa" zeby nie wybuchla anarchia i zeby "lud
              robotniczy" nie zabral im majataku sila. to juz "prawo dzungli" w takim razie
              niech najwiecej placa slabi a najmniej silni bo jakby "panstwa" nie bylo to by
              silny dal slabemu w leb i po sprawie.

              druga kwestia to taka ze bogaty moglby sobie wynajac ochroniarzy


              >życie
              > bogatego warte jest więcej, ponieważ więcej jest w stanie za nie zapłacić.

              o rany, jednak polacy sa "skazeni" komunizmem - wiesz moj dzidek w latach 50
              mial we wroclawi kilka cukierni i piekarnie, ubecy napadali na niego i kazali
              mu "placic" za spokoj, kiedys wpadli i porabali wszystko w mieszkaniu
              siekierami - dziadek sklepy zostawil i "uciekl" do warszawy - ubecy mysleli tak
              jak ty - bogaty "prywaciarz" to zaplaci "za zycie" wiecej - tak samo mysla
              zwykli bandyci i takim bandyta tylko w "bialych rekawiczkach" jest
              socjalistyczne panstwo


              > Kara to nie towar w
              > sklepie, którego bogaty może sobie kupić więcej.


              z tym sie zgadzam - dlatego wedlug mnie powinno nie byc mandatow tylko np.
              czasowy zakaz prowadznia pojazdu - dla biednego i bogatego tak samo uciazliwy -
              i zgodny z tym ze wara panstwu od pieniedzy obywateli



              na koniec polecam krotki artykul we wprost richarda pipesa "manifest
              kapitalistyczny - czyli tajemnica powstania nowoczesnej cywizlizacji"


              jak polacy nie zrozumieja ze wlasnosc prywatna jest swieta i wara komukolwiek
              od niej (nawet "panstwu") to w tym kraju zawsze bedzie zle - niestety nie mamy
              tradycji "kapitalistycznych"
              • Gość: misiu Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.chello.pl 20.12.03, 09:30
                > jak to wieksze ryzyko? znaczy mamy placic "haracz" bo inaczej "biedota" sie
                > wkurzy i sila wezmie co swoje. tak? zygac mi sie chce

                To idź RZygaj, zamiast pisać farmazony. Zagrożenie dla Twojego życia i majątku
                wynika wcale niekoniecznie z groźby rewolty społecznej (chociaz na Twoim
                miejscu wcale bym tego nie lekceważył, bez względu na rację) ale z powodu
                przestępczości. Zarówno tej pospolitej, jak i "w białym kołnierzyku". Nie
                będziesz chyba usiłował wciskać ciemnoty, że zagrożenie biedaka jest identyczne
                jak bogatego?

                > przepraszam ale piszesz takie herezje ze plakac sie chce. idac twoim tropem
                > to mozna powiedziec ze bogaci "placa" zeby nie wybuchla anarchia i zeby "lud
                > robotniczy" nie zabral im majataku sila. to juz "prawo dzungli" w takim razie
                > niech najwiecej placa slabi a najmniej silni bo jakby "panstwa" nie bylo to
                > by silny dal slabemu w leb i po sprawie.
                > druga kwestia to taka ze bogaty moglby sobie wynajac ochroniarzy.

                Herezje tylko z punktu widzenia Twojej religii. Ty natomiast piszesz bzdury z
                punktu widzenia zdrowego rozsądku. Współczuję Ci, że wszędzie widzisz
                tylko "lud robotniczy". Na Twoim miejscu zgłosiłbym się do jakiegoś
                psychoterapeuty. W nocy też śni Ci się rewolucja? Pierwszy "lud robotniczy", z
                jakim się spotkasz, będzie miał wygolona głowę i kij bejsbolowy w ręku. Możesz
                sobie, oczywiście, wynająć ochroniarzy. I tu jest właśnie pies pogrzebany. Ilu
                ochroniarzy sobie wynajmiesz? Czy nie proporcjonalnie do zagrożenia? Jeśli
                można by Ci było wyjąć z kasy milion, zatrudniłbyś dokładnie tyle samo, co przy
                miliardzie? A gdybyś miał ów milion, a Twój sąsiad-miliarder już posiadał
                odpowiednią ochronę i ze względu na bliskość majątków zgadzał się, na Twoją
                prośbę, objąć nią również Twoje posiadłości, uznałbyś za słuszne partycypowanie
                w kosztach jej utrzymania w proporcjach fifty-fifty?

                > o rany, jednak polacy sa "skazeni" komunizmem - wiesz moj dzidek w latach 50
                > mial we wroclawi kilka cukierni i piekarnie, ubecy napadali na niego i kazali
                > mu "placic" za spokoj, kiedys wpadli i porabali wszystko w mieszkaniu
                > siekierami - dziadek sklepy zostawil i "uciekl" do warszawy - ubecy mysleli
                > tak jak ty - bogaty "prywaciarz" to zaplaci "za zycie" wiecej - tak samo
                > mysla zwykli bandyci i takim bandyta tylko w "bialych rekawiczkach" jest
                > socjalistyczne panstwo

                Bardzo dobrze, że zdajesz sobie sprawę z tego, jak myślą bandyci. Dlatego
                własnie, ze tak myślą, państwo będzie musiało znacznie bardziej pilnować
                majątku bogatego niz biedaka. U biedaka bowiem nie ma czego pilnować. Jeśliby
                państwo zapewniało identyczną co do sił i środków ochronę biedakowi i bogatemu,
                biedny byłby chroniony w sposób doskonały, bogaty znacznie gorzej. Dlaczego?
                Dlatego, że bandyta też potrafi kalkulować i przy identycznym ryzyku wpadki
                wybierze większy potencjalny łup.

                > i zgodny z tym ze wara panstwu od pieniedzy obywateli
                > na koniec polecam krotki artykul we wprost richarda pipesa "manifest
                > kapitalistyczny - czyli tajemnica powstania nowoczesnej cywizlizacji"
                > jak polacy nie zrozumieja ze wlasnosc prywatna jest swieta i wara komukolwiek
                > od niej (nawet "panstwu") to w tym kraju zawsze bedzie zle - niestety nie
                > mamy tradycji "kapitalistycznych"

                Dobrze byłoby, gdybyś sam zrozumiał, że nie tylko własność jest święta, ale i
                życie, wolność czy nietykalność osobista. Jednak w uzasadnionych przypadkach
                liberałowie popierają i karę śmierci, i więzienie, i chłostę, i grzywnę. Twój
                liberalizm jest więc dziecięco naiwny.

                Uzależnienie wysokości mandatu wymierzanego przez policjanta od zamożności
                zatrzymanego w stopniu wprost proporcjonalnym jest zatem nie tyle pozbawione
                rozsądnych podstaw, co mało praktyczne ze względu na możliwość korupcji i
                trudność w ocenie. Widełki w granicach 1:2-4 można by jednak pozostawić ze
                względu na zasadę.

                • Gość: Szymi Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 09:47
                  > Bardzo dobrze, że zdajesz sobie sprawę z tego, jak myślą bandyci. Dlatego
                  > własnie, ze tak myślą, państwo będzie musiało znacznie bardziej pilnować
                  > majątku bogatego niz biedaka. U biedaka bowiem nie ma czego pilnować. Jeśliby
                  > państwo zapewniało identyczną co do sił i środków ochronę biedakowi i
                  bogatemu,


                  odpowiadam na twoj argument z calego tekstu:

                  jesli ktos zarabia 1 000 000 pln a ktos inny 1 000 pln - pierwszy mieszka w
                  warszawie w konstancinie i ma s klase a drugi w bloku na brudnie i ma malucha
                  to wytlumacz mi - GDZIE I JAK NA BEZPIECZENSTWO PIERWSZEGO PANSTWO WYDAJE
                  WIECEJ NIZ NA BEZPIECZENSTWO DRUGIEGO???

                  czy w konstancinie jest jakis "lepszy" komisariat? jacys lepiej wyszkoleni
                  policjanci? czy panstwo wokol willi bogacza utrzymuje agenctow CBS?? czy moze
                  konstancina broni jakas specjalna dywizja wojskowa?

                  odpowiedz NIE
                  na bogacza i biedaka panstwo wydaje tyle samo!!!!

                  piszesz o skinach z bejzbollem czy kradziezy auta - czy pobija bogatego czy
                  biednego czy ukranda pierwszemu mercedesa czy drugiemu malucha zajmie sie tym
                  taki sam policjant ktory bedzie wykorzystywal te same srodki i panstwo wyda na
                  to TYLE SAMO

                  wiec przestan juz pieprzyc te socjalistyczne brednie
                  • Gość: misiu Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.chello.pl 20.12.03, 10:00
                    Odpowiadałem, jak komu rozumnemu. Na idiotę nie poradzę.
                • Gość: Szymi Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 10:02
                  > Dobrze byłoby, gdybyś sam zrozumiał, że nie tylko własność jest święta, ale i
                  > życie, wolność czy nietykalność osobista. Jednak w uzasadnionych przypadkach
                  > liberałowie popierają i karę śmierci, i więzienie, i chłostę, i grzywnę. Twój
                  > liberalizm jest więc dziecięco naiwny.

                  doskonale rozumiem ze zycie i wolnosc czy nietykalnosc sa swiete i nigdzie nie
                  napisalem nic ze chcialbym te prawa naruszyc - natomiast ty nie rozumiesz ze
                  wlasnosc jest swieta

                  widzisz w panstwie jakas "sile" ktora ma wprowadzac sprawiedliwosc (zalozenie z
                  gruntu sluszne acz niewykonalne gdyz -wladza to nie komputer tylko urzednicy
                  czyli ludzie - z natury kazdy czlowiek jest rzadny bogactwa i egoistyczny
                  dlatego panstwo nie powinno miec praw "ponad" innymi obywatelami np. ze moga mi
                  zabrac pieniadze i decydowac kto ile ma zaplacic)

                  panstwo nalzey potraktowac jakos "firme" ktorej zadaniem jest:

                  - zapewnienie porzadku zeby sie "szara masa" nie pozarzynala (Policja)
                  - zapewnienie bezpieczenstwa zewnetrznego zeby jakas "inna szara masa" z
                  zewnatrz nie powyryznala naszej "szarej masy" (Wojsko)
                  - zapewnienie sprawiedliwego niezaleznego sadownictwa zeby rozstrzygac
                  konflikty (Sadownictwo - to jest wbrew pozorom najtrudnijesze)

                  cala reszta powinna byc prywatna i podlegac wolnej konkurencji - wtedy wszystko
                  by bylo tanie i wysokiej jakosci lacznie ze sluzba zdrowia, infrastruktura
                  drogowa, transportem itd. itp.

                  na utrzymanie 3 powyzzych punktow powinni sie skaldac wszyscy obywatele PO
                  ROWNO - nie rowno procentowo tylko rowno kwotowo - czyli na kazdego przypada
                  koszt calkowity dzielony przez liczbe podatnikow

                • greenblack Cały pokrętny wywód Misia sprowadza się do tego, 20.12.03, 12:04
                  że bogacze są większym obciążeniem dla państwa, dlatego muszą płacić wysokie
                  podatki, żeby było ich za co utrzymać. Toż to istna rewolucja (kulturowa)!
                  Według tej wiekopomnej teorii taka Szwajcaria np. powinna tonąć w długach i
                  występku, a Kenia albo inny Bangladesz powinny być światowymi potęgami miodem i
                  mlekiem płynącymi. Misiu, żeby odciążyć nasze państwo od poniedziałku
                  przechodzę na bezrobocie i broń Boże, żebym szukał jakiejś pracy!


                  Pozdrawiam
                  • Gość: misiu Re: Cały pokrętny wywód Misia sprowadza się do te IP: *.chello.pl 20.12.03, 16:18
                    Oj, GB aż wstyd tłumaczyć tak proste rzeczy. Po pierwsze: w Szwajcarii nie ma
                    podatku pogłównego, ani nawet liniowego, więc podawanie jej jako przykładu w
                    niniejszej dyskusji jest pozbawione sensu. Po drugie: bogactwo państwa a
                    zasobność jego budżetu to dwie różne sprawy. Po trzecie: każde państwo, w
                    większym lub mniejszym stopniu, przykrawa zakres swoich usług do granic
                    możliwości swoich finansów. (ewentualnego zadłużenia nie można wszak zwiększać
                    w nieskończoność)
                    Sprawa jest w sumie trywialnie prosta: teza ultraliberałów o jednakowych
                    usługach państwa wobec obywateli bez względu na poziom ich zamożności jest
                    fałszywa, ponieważ sprowadza się w dużym uproszczeniu do twierdzenia, że do
                    ochrony majątku o wartości 1$ potrzeba identycznych środków, jak do pilnowania
                    1 mld $. Jest to oczywista bzdura dla każdego normalnie myślącego człowieka.
                    Podatki dochodowe powinny być:
                    1. Niskie
                    2. Liniowe
                    • Gość: Szymi Re: Cały pokrętny wywód Misia sprowadza się do te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 16:26
                      ponieważ sprowadza się w dużym uproszczeniu do twierdzenia, że do
                      > ochrony majątku o wartości 1$ potrzeba identycznych środków, jak do
                      pilnowania
                      > 1 mld $. Jest to oczywista bzdura dla każdego normalnie myślącego człowieka.

                      napisz mi prostemu czlowiekowi jesli mam 1 mld $ w banku i nieruchomosciach
                      gdzie ida te pieniadze jakie panstwo wydaje na ich "ochrone" i w czym przjawia
                      sie ta ochrona ????
          • Gość: wredny Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 03:16
            greenblack napisał:

            > > Gość portalu: misiu napisał(a):
            > > W interesie kraju nie jest bowiem, aby rządzili wykształceni czy
            > > bogaci, ale raczej po prostu mądrzy. Madrość nie jest zaś funkcją ani
            > > wykształcenia, ani bogactwa.
            >
            > Naiwny bełkot. Czy to oznacza, że teraz rządzą nami mądrzy ludzie?

            A czy to oznacza, że teraz rządzą nami biedni ludzie?
            Czy MISIU napisal ze biedny jest madry a bogaty glupi?
            Masz klopoty ze zrozumieniem tego co czytasz.
        • Gość: Szymi Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 00:52
          > Bzdura. Idea rzekomej sprawiedliwości takiego podatku opiera się na fałszywym
          > założeniu, że bogaty i biedny w jednakowym stopniu korzystają z usług
          państwa.
          > To w dużym uproszczeniu pogląd równoważny temu, że polisy AC za "Malucha" i
          > Rolls Royce'a powinny kosztować tyle samo.

          za rolls-royca placisz wiecej bo jak ci go ukradna to firma ubezpieczeniowa
          bedzie ci musiala oddac proporcjonalnie wiecej.

          natomiast

          podatki placisz po to ze dostajesz produkt usluge od panstwa (szkolnictwo,
          leczenie itd.) - czy jestes biedny czy bogaty panstwo wylozy tyle samo
          jesli ci ukradna rolls royca to bedzie sie tym zajmowal 1 policjant a jak komus
          malucha to tez 1 (ktory nic nie zrobi:)) wniosek - panstwo wyda na biednego i
          bogatego tyle samo tylko bogaty wiecej musi najpierw wplacic

          tyle teoria

          w praktyce bogaty jak bedzie mial sie np. polozyc do panstwowego szpitala to
          zrezygnuje i zaplaci za prywatny de facto "uwalniajc" panstwo od wydatkow - ja
          nie jestem bogaty a wykupilem sobie abonament w prywatnej klinice i k...
          dlaczego mam jeszcze placic skaldki w pensji skoro za 650 pln na miesiac mam
          prywatna karetke i full option lacznie z operacjami serca (skladki na ub zdr i
          inne place 800 pln)

          a na panstwowym to jak zachorujesz np. na bialaczke to mozesz sobie zalozyc
          fundacje, ogolic leb i powywieszac swoje zdjecie na plakatach w miescie zeby
          ludzie ci wplacili na operacje bo inaczej zdechniesz

          > Niewywiązywanie się państwa ze swoich obowiazków, jeśli chodzi o utrzymanie
          > stanu dróg, jest oczywiste i skandaliczne. Nie stanowi to jednak alibi dla
          > Twojego niestosowania się do obowiązującego prawa drogowego, ponieważ w ten
          > sposób nie zagrażasz państwu, tylko Bogu ducha winnym współobywatelom.

          zgadzam sie punkt dla ciebie. dlatego proponuje zamist mandatow czasowy zakaz
          prowadzenia pojazdu.


          > > 3. zroznicowanie mandatow od dochodu narusza zasade "rownosci wobec prawa"
          >
          > W taki sam sposób, jak zróżnicownanie dochodów.


          ?????????????????
          ja naruszam zasade "rownosci wobec praw" bo zarabiam wiecej niz sasiad??????
          ????????????????????
          nieslychane

          > Nie ma powodu, dla którego bogaci, czy wykształceni mieliby mieć większy
          wpływ
          > na władzę.


          powod jest taki ze wiecej na to panstwo loza - to tak jak z "akcjami w
          przedsiebiorstwie" jak masz 30% to masz wiecej do powiedzenia niz jak 0,0001%

          ty bys chcial zeby bogaty wplacal 100 000 pln, biedny 1000 pln - zeby obaj w
          zamian dostawali "uslugi" za 100 pln i jeszcze zeby mieli rowne prawa w
          decydowaniu o "kierownictwie" tej "firmy" jaka jest panstwo

          >W interesie kraju nie jest bowiem, aby rządzili wykształceni czy
          > bogaci, ale raczej po prostu mądrzy. Madrość nie jest zaś funkcją ani
          > wykształcenia, ani bogactwa.

          madrosc na pewno jest funkcja wyksztalcenia -

          dlaczego prosty menel z pod budki z piwem ktory nie siega dalej rozumem niz
          na "sasiedznie podworko" ma miec taki sam glos jak np profesor ekonomii na
          SGH ??? - czy ten pierwszy jest w stanie zrozumiec ocenic i w pelnio swiadomie
          oddac glos na np. danego kandydata do sejmu po tym co uslyszy? czesc politykow
          opowiada ekonomiczne herezje ktore nas prowadza do zguby ale trzeba miec
          odpowiednia wiedze zeby moc ocenic co ci politycy mowia


          > Właściciel Rolls-Royce'a płaci więcej za jego ubezpieczenie nie dlatego, że
          > właścicieli Rolls-Royce'ów firmy ubezpieczeniowe szybciej obsługują, tylko
          > dlatego, że jego posiadanie wiąże się z większym ryzykiem finansowym.

          placi dlatego ze mu wiecej oddadza jak sie z rolls-roycem cos stanie - ryzyko
          jest tutaj po stronie firmy ubezpieczeniowej


          > Dlatego
          > też sądy powinny jednakowo sprawnie sądzić sprawy zarówno bogatych, jak i
          > biednych.

          jak bogaty wiecej placi za rollsa to po kradziezy firma ubezpieczeniowa mu
          zwroci np 1 000 000 pln a biedny placi za malucha mniej i po kradziezy mu firma
          ubezpieczeniowa wyplaci 1 000 pln - przenoszac to na panstwo jak ktos wiecej
          placi podatkow (vide wieksza skaldek na rolls royca) to powinien miec np.
          lepsza opieke zdrowotana a biedny gorsza - tansza (vide wyplata za rolls royca
          1 000 000 pln a za malucha 1000 pln)



          • Gość: misiu Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.chello.pl 20.12.03, 09:57
            > za rolls-royca placisz wiecej bo jak ci go ukradna to firma ubezpieczeniowa
            > bedzie ci musiala oddac proporcjonalnie wiecej.

            Niekoniecznie. Firma ubezpieczeniowa będzie mogła go po prostu odnaleźć i
            złapać przy tym złodzieja. Z punktu widzenia Twojego stanu posiadania jest to
            dokładnie obojętne. Płacisz więcej za większe ryzyko.

            > natomiast
            >
            > podatki placisz po to ze dostajesz produkt usluge od panstwa (szkolnictwo,
            > leczenie itd.) - czy jestes biedny czy bogaty panstwo wylozy tyle samo
            > jesli ci ukradna rolls royca to bedzie sie tym zajmowal 1 policjant a jak
            > komus malucha to tez 1 (ktory nic nie zrobi:)) wniosek - panstwo wyda na
            > biednego i bogatego tyle samo tylko bogaty wiecej musi najpierw wplacic

            Mieszasz różne sprawy. Jeśli bierzesz do rozważań obecną organizację państwa,
            to obecnie mamy podatek progresywny i nie ma o czym gadać, musisz go płacić.
            Jeżeli zaś rozpatrujemy sytuację według tego jak POWINNA wyglądać, to i usługi
            państwa również.

            > ?????????????????
            > ja naruszam zasade "rownosci wobec praw" bo zarabiam wiecej niz sasiad??????
            > ????????????????????
            > nieslychane

            W tym miejscu z łatwościa dostrzegasz bezsens takiego rozumowania, a jednak
            jest ono dokładnie takie samo, jak Twoje poprzednie. Równość wobec prawa nie
            oznacza bowiem równej kwotowo grzywny, tylko równą dolegliwość kary przy takim
            samym przewinieniu.

            > powod jest taki ze wiecej na to panstwo loza - to tak jak z "akcjami w
            > przedsiebiorstwie" jak masz 30% to masz wiecej do powiedzenia niz jak 0,0001%

            Państwo to nie jest firma, która jest czyjąś własnością, tylko instytucja
            powołana do pilnowania prawa i dbania o interesy WSZYSTKICH obywateli, a nie
            tylko tych, którzy mają "większość akcji".

            > madrosc na pewno jest funkcja wyksztalcenia -

            Nieprawda. Są ludzie mądrzy i niewykształceni, są też wykształceni głupcy.
            Thomas Alva Edison nie miał wykształcenia.

          • Gość: etam Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 12:16
            Gość portalu: Szymi napisał(a):

            > madrosc na pewno jest funkcja wyksztalcenia

            Mylisz skutki z przyczynami.
            Raczej madrzejsi sa lepiej wyksztalceni bo lepiej rozumieja potrzebe
            ksztalcenia i dlatego usilniej daza do jego zdobycia.
            Automat typu - zdobede wyksztalcenie to bede madrzejszy jest smieszny.
            Podobnie jest z badaniem IQ - grupy spoleczne lepiej wyksztalcone maja IQ
            wieksze niz mniej wyksztalcone (statystycznie),ale nie z powodu wyksztalcenia
            tylko dlatego ,ze wiecej inteligentniejszych zdobywa to wyksztalcenie.
            • Gość: Szymi Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 13:39
              > > madrosc na pewno jest funkcja wyksztalcenia
              >
              > Mylisz skutki z przyczynami.

              wiesz co to jest funkcja?

              jak wezmiesz statystyczna grupe ludzi i bedziesz w jakis sposob w stanie
              zmierzyc ich "madrosc" i inteligencje i jak zapiszesz te statystycznie to
              wyjdzie ze im wyzsze wyksztalcenie tym wieksza madrosc - co jest skutkiem a co
              przyczyna nie odgrywa tutaj zadnej roli -

              teraz odnoszac to do panstwa poniewaz nie jestes w stanie sprawdzic
              latwo "madrosci" ludzi ale dysponujesz danymi o wyksztacleniu wprowadzajac
              cenzus wyksztalcenia przy glosowaniu mozesz byc pewny ze statystycznie beda
              glosowac ludzie madrzejsi (z wyzszym wyksztalceniem) oczywiscie bede wyjatki
              debili magistrow i doktorow ale w skali kilku milionow ludzi to nie ma znaczenia
      • Gość: wredny Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 03:02
        Gość portalu: Szymi napisał(a):

        > dalej jesli jako "bogaty" place wieksze podatki na panstwo (szkolnictwo,
        > policje, sady, sluzbe zdrowia itd) to powinienem miec pierwszenstwo nad
        > boednymi w przyjeciu na studia, w przyjeciu do szpitala, jak pojde do sadu to
        > moja sprawa powinna byc szybciej zalatwiana

        Jeszcze powiedz ze juz tak nie jest ???
        Jest czym posmarowac!!!
      • Gość: johndoe Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.03, 11:37
        Gość portalu: Szymi napisał(a):
        ɯ. zroznicowanie mandatow od dochodu narusza zasade "rownosci wobec prawa"

        w takim samym stopniu jak zroznicowanie wysokosci podatku dochodowego.
        reszta to takie same bzdury
    • Gość: bimbacz Do greenblacka... IP: *.chello.pl 19.12.03, 20:58
      greenblack napisał:

      > Co myślicie o zasadzie cenzusu majątkowego. Głosować mogą ludzie tylko
      powyżej
      > pewnego pułapu dochodów albo głos bogacza liczony byłby poczwórnie?



      Chciałeś wyjść na mądrego i dowcipnego, ale za bardzo ci nie wyszło. Otóż
      bardzo podobny system istnieje przy wymierzaniu kary grzyny w postępowaniu
      sądowym- wszystko przebiega dwuetapowo: najpierw ustalana jest ilośc stawek
      dziennych za wagę popełnionego czynu a potem wysokość jednej stawkli dziennej w
      zależności od sytuacji majątkowej i możliwości zarobkowych karanego- właśnie po
      to żeby DOLEGLIWOŚĆ kary była taka sama dla bogatych jak i biedniejszych.
      Podobne systemy funkcjonują też w państwach zachodnich, a implementowany został
      przez nas na wzór zdaje się skandynawski. Uważam że podobne rozwiązania
      odnośnie mandatów nie byłyby złym pomysłem.

      • greenblack Re: Do greenblacka... 19.12.03, 21:05
        Nie wiem, nigdy nie musiałem płacić grzywny.
        • Gość: Henio Re: Do greenblacka... IP: *.sympatico.ca 20.12.03, 14:56
          Jak zaczniesz jezdic jakims nawet trupem sprowadzonym z Chujni Ty
          smieciu, to nawet Ty zaplacisz ... hehe!
    • audax Re: Wysokosc mandatu w zaleznosci od zarobkow 20.12.03, 01:43
      Taaa - od zarobków policjanta chyba....
      • Gość: Mar a moze od WYDATKÓW? IP: *.skorosze.2a.pl 20.12.03, 17:41
        bo skoro ktoś zarabia np. 100 tys. rocznie, ale mieszka w M-2, jeździ
        samocjhodem za 50 tys. zł i nie kupuje nic na kredyt, nie jeździ na wakacje,
        nie jada poza domem... to MA WIECEJ niż, ktoś kto zarabia 200 tys. rocznie, ale
        jeździ samochodem za 300 tys. mieszka w domu z ogrodem wartym 1.000.000 (i
        spłaca kredyty po 10 tys. mieiecznie), daje pracę pomocy domowej, opiekunce do
        dzieci i przynajmniej raz w roku wydaje 20 tys. na wakcaje dla rodziny. No i
        gdzie tu sprawiedliwość?
        • Gość: pieszy Re: a moze od WYDATKÓW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 17:44
          Czy karą za piractwo musi być kara finansowa? Może areszcik? 2 dni w pace
          bogatemu i biednemu wychodzi tak samo.
        • Gość: duda Re: a moze od WYDATKÓW? IP: *.chello.pl 21.12.03, 21:11
          Koleś,miało być poważnie!
          To jak ty sobie wyobrazasz -sprawiedliwość che?
      • Gość: a Re: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 12:00
        Z jednej strony maja rację Ci powołujacy się na konstytucje i równość
        wszystkich wobec prawa, z drugiej prawda jest, że 200 zł dla jednego to "
        nic", a dla drugiego to połowa budżetu na jedzenie na miesiąc..
        • wamal Re: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... 23.12.03, 12:08
          Bodajże w Finlandii VIP z Nokii zapłacił jeden z najpokaźniejszych mandatów w
          historii...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka