galtom
19.08.09, 15:15
Na glownej stronie gazeta.pl jest kolejny art. o Pani ktora jechala
235km/h po A4. Ja rozumiem, ze nie powinna tego robic tam gdzie na
autostradzie jest ograniczenie (inna sprawa, czemu tak duzy fragment
A4 nie jest wykonany w pelnym standardzie).
Ale dlaczego (mimo, ze nasze nowe autostrady sa naprawde OK - poza
ww. fragmentem A4 oraz A4 w Katowicach - wjazdy i wyjazdy na ta droge
to chory sen projektanta!!!!) mamy wszdzie (w europie) ograniczenie
do 130km/h (lub mniej) poza Niemcami.
Czy tam naprawde jest wiecej wypadkow z powodu predkosci niz gdzie
indziej??? Czy tez rzady innych krajow nie moga dac obywatelom troche
wiecej wolnosci.
Wszyscy u nas krzycza, ze predkosc jest "BE" ale nie spotkalem
jeszcze jednej osoby ktora nie zachwycalaby sie niemieckimi
autostradami i barkiem odgornego limitu predkosci dla nich (i do tego
sa za darmo!!!)
Dlaczego tam mozna "grzac" a u nas, we fracji, wloszech, itd...
itd... nie (a w UK limit to 112km/h - smiech!!!!).