Dodaj do ulubionych

czy popelniam blad...

IP: 212.121.202.* 05.02.02, 17:18
rezygnujac z pracy w Polsce o ktora przeciez trudno( jednak slabo platna) i
wyjezdzajac do USA jako opiekunka do dziecka na rok???? Pytam bo zdania sa
wyjatkowo podzielone. Ludzie odradzaja mi inni zachecaja. Ja zdecydowalam sie
wyjechac trudno jestem mloda jesli nie pojade teraz nie zrobie tego nigdy, ale
ciekawa jestem zdania innych osob. Czy praca w Polce jest czyms co powinno sie
brak pod uwage w wypadku wyjazdu??
Obserwuj wątek
    • Gość: Maria Re: czy popelniam blad... IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.02, 18:06
      A co jezeli nie pojedziesz do USA a i tak Cie zwolnia?
      JEDZ! Powodzenia!
    • Gość: Baloo Re: czy popelniam blad... IP: *.ne.ch 05.02.02, 18:06
      Oj Ewo, nasluchasz Ty sie tutaj , oj nasluchasz ... bo zlosliwosci az sie
      cisna i prosza, zeby je wystukac... Ale usprawiedliwia cie (?) mlody wiek i
      dziewicza zapewne niewinnosc ....
      Jedz Ewa, na miejscu zobaczysz , czy to byl blad ... A bilet i tak bedziesz
      miala w obydwie strony ...
      Lepiej zalowac za grzechy (bledy) , niz zalowac, ze sie nie grzeszylo
      (bladzilo).
      Powodzenia
      Baloo
      • Gość: zuzia Re: czy popelniam blad... IP: 146.101.134.* 13.02.02, 15:29
        czy popelniasz blad????? a kto ci takich glupot nawciskal... co masz w polsce?
        a bedziesz miala za rok? moze jak dobrze pojdzie zasilek dla bezrobotnych, za
        ktory nie przezyjesz miesiaca. jest coraz gorzej a lepiej juz nie bedzie -
        polska to piekny kraj... ale tylko na wakacje!
    • Gość: jak Re: czy popelniam blad... IP: *.kielnet.net 05.02.02, 18:14
      tak bym chciala i sie boje !
      • Gość: M Re: czy popelniam blad... IP: 212.160.236.* 06.02.02, 04:44
        ja uważam, że każdy powinien pojechać do USA popracować. To cholernie ważne
        doświadczenie i dużo daje. Błędu na pewno nie popełniasz - tylko nie załamuj
        się. Czeka Cię spotkanie z zupełnie nową rzeczywistością - nie bój się,
        wszytsko jest do poznania. Czeka Cię ogromna tęsknota - ale pewnie chcesz od
        czegoś uciec - uciekniesz skutecznie. Ja od kilku lat krążę między Polską i
        USA - i mam serce rozdarte - i tu i tu dobrze.
        Wyjazd na rok to ciężka decyzja - ale dobrze, że ją podjęłaś. Good luck...
    • mister1 english... 05.02.02, 18:18
      jak Ci dadza szannse nauczenia sie jezyka to by nie bylo glupie,ale jesli masz
      bawic polskiego bachorka to sie nie nauczysz nic...
    • Gość: Jasiu Re: czy popelniam blad... IP: *.bankofamerica.com 05.02.02, 18:24
      Pewnie, ze lepiej jest zawsze wyjechac, szczegolnie na krotki okres... Trzeba
      to jednak potraktowac jako szanse poduczenia sie jezyka, poznania nowych ludzi,
      kultury, a moze nawet pojscia do szkoly wieczorem albo w weekendy. Nauki nie ma
      nigdy za duzo!
    • mister1 no i ciekae ile placa... 05.02.02, 19:38
      w NL za opieke i pomoc w domu od €200 do 400 miesiecznie,wlasny pokoj i
      oczywiscie zarcie
      • Gość: Kasia Re: no i ciekae ile placa... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.02.02, 20:31
        Czy NL to Nowa Laponia?
        • mister1 NL - niente lira... 05.02.02, 20:36
          Nederland - to samo co je Pan Zagloba krolowi szwedzkiemu chcial sprzedac...
        • Gość: Mietek Re: no i ciekae ile placa... IP: *.proxy.aol.com 13.02.02, 05:59
          Gość portalu: Kasia napisał(a):

          > Czy NL to Nowa Laponia?

          > Nie!!! NL to jest New Laos.
      • bigbrada Re: no i ciekae ile placa... 12.02.02, 10:51
        Hehe, a my płaciliśmy niani tyle samo w Polsce i nie musiała się turlać do
        Holandii.
        Też dostawała € 200 na miesiąc i mieszkając z rodzicami praktycznie miała na
        swoje potrzeby w sam raz.
    • Gość: Biala Re: czy popelniam blad... IP: *.qc.sympatico.ca 05.02.02, 23:11
      Ewo,
      wszystko zalezy od tego z jaka praca sie rozstajesz i czy masz szanse do niej
      wrocic (tylko wtedy jezeli daje Ci mozliwosci dalszego rozwoju). Porozmawiaj z
      Prezesem moze udzieli Ci urlopu bezplatnego na rok czasu (pod warunkiem, ze
      bedziesz sie w US ksztalcila - obiecaj mu to - dla dobra firmy smile))). Popieram
      wypowiedz Jasia. Musisz ten czas wykorzystac maksymalnie. Pieniadze nie sa
      najwazniejsze, czesc z nich przeznacz na nauke. Nie daj sobie "wejsc na glowe".
      Popoludnia i wieczory musza byc Twoje.
      Powodzenia
    • Gość: paula Re: czy popelniam blad... IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.02, 01:37
      jedz! i nie zastanawiaj sie ani nikogo nie sluchaj. Ja wyjechalam 18 lat temu
      jako 18 letnia dziewczyna, bylo mi ciezko, tesknilam do domu i rodziny,
      pracowalam jako kelnerka, bylam sekretarka, sprzatalam, mialam wlasna firme,
      zapieprzalam w fabryce az w koncu przyszedl czas na jakies stabilne zycie -
      dzisiaj niczego nie zaluje. Taki wyjazd to nietylko "nianczenie dzieci",
      poznasz inne zycie, nowych nieraz wartosciowych ludzi oderwiesz sie od szrej
      rzeczywistosci.

      Pozdrawiam i zycze powodzenia
      • Gość: volny Re: czy popelniam blad... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 06.02.02, 05:00
        Paula moje gratulacje.
        do odwaznych swiat nalezy.
        Oraz jest pozytywna wiadomosc

        Witold@volny.com

        Gość portalu: paula napisał(a):

        > jedz! i nie zastanawiaj sie ani nikogo nie sluchaj. Ja
        wyjechalam 18 lat temu
        > jako 18 letnia dziewczyna, bylo mi ciezko, tesknilam do
        domu i rodziny,
        > pracowalam jako kelnerka, bylam sekretarka, sprzatalam,
        mialam wlasna firme,
        > zapieprzalam w fabryce az w koncu przyszedl czas na
        jakies stabilne zycie -
        > dzisiaj niczego nie zaluje. Taki wyjazd to nietylko
        "nianczenie dzieci",
        > poznasz inne zycie, nowych nieraz wartosciowych ludzi
        oderwiesz sie od szrej
        > rzeczywistosci.
        >
        > Pozdrawiam i zycze powodzenia

      • Gość: VOLNY PAULA GRATULACJE IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 06.02.02, 05:03
        Paula moje gratulacje.
        do odwaznych swiat nalezy.
        Oraz jest pozytywna wiadomosc

        Witold@volny.com

        Gość portalu: paula napisał(a):

        > jedz! i nie zastanawiaj sie ani nikogo nie sluchaj. Ja
        wyjechalam 18 lat temu
        > jako 18 letnia dziewczyna, bylo mi ciezko, tesknilam do
        domu i rodziny,
        > pracowalam jako kelnerka, bylam sekretarka, sprzatalam,
        mialam wlasna firme,
        > zapieprzalam w fabryce az w koncu przyszedl czas na
        jakies stabilne zycie -
        > dzisiaj niczego nie zaluje. Taki wyjazd to nietylko
        "nianczenie dzieci",
        > poznasz inne zycie, nowych nieraz wartosciowych ludzi
        oderwiesz sie od szrej
        > rzeczywistosci.
        >
        > Pozdrawiam i zycze powodzenia

    • ya_bolek Re: czy popelniam blad... 06.02.02, 03:09
      Warto. Zobaczysz kawal swiata, USA, moze i Meksyk. Wrocisz bogatsza o wiele
      nowych doswiadczen. Bedziesz miala szanse nauczyc sie porzadnie angielskiego.
      Jesli jedynym Twoim skrupulem jest praca w Polsce, to nawet sie nie wahaj.

      bolek


      Gość portalu: ewa napisał(a):

      > rezygnujac z pracy w Polsce o ktora przeciez trudno( jednak slabo platna) i
      > wyjezdzajac do USA jako opiekunka do dziecka na rok???? Pytam bo zdania sa
      > wyjatkowo podzielone. Ludzie odradzaja mi inni zachecaja. Ja zdecydowalam sie
      > wyjechac trudno jestem mloda jesli nie pojade teraz nie zrobie tego nigdy, ale
      > ciekawa jestem zdania innych osob. Czy praca w Polce jest czyms co powinno sie
      > brak pod uwage w wypadku wyjazdu??

    • drapieznik NIE... 06.02.02, 05:46
      ...popelniasz bledu, biorac nawet najgorsze fakty pod uwage. Nie jestem co
      prawda, dzierlatka - a szkoda, ale w kazdym ukladzie bym wyjechal, a
      szczegolnie w takiej sytuacji jak podalas. Po prostu lubie jak IDZIE NOWE...

      Ameryka jest w porzadku.

      Juz mi slinka na mysl o tobie cieknie...
      • Gość: Renka Re:trudno radzic IP: *.home.cgocable.net 06.02.02, 13:00
        Ja bym w ogole nie wyjezdzala. Majac dobra prace, o ktora trudno, i w dodatku
        ja stracic,po to, zeby tyrac caly dzien i zobaczyc jak ludzie ciezko pracuja,
        tyle, ze w USA ? Tam tylko czekaja na takich jak ty. Wykorzystaja cie
        maksymalnie. Badz pewna.Praca za grosze i lekcewazenie za plecami.To dla
        debilow , ktorzy lubia ciulac pieniadze.Jezeli lubisz liczyc male pieniadze,
        jedz. Nic nie zobaczysz, moze sklepy ci pokaza i bedziesz zdziwiona
        dziadostwem, hahahahhaaa
        • drapieznik Renka... 06.02.02, 17:22
          ...ciekawy punkt widzenia oraz prawdziwy. Tylko jak tej kozie to przetlumaczyc?
          • Gość: LUPE Re: Renka... IP: *.proxy.aol.com 13.02.02, 06:04
            drapieznik napisał(a):

            > ...ciekawy punkt widzenia oraz prawdziwy. Tylko jak tej kozie to przetlumaczyc?

            > ...Podstawic je dobrego kozla.
    • Gość: ewa Re: czy popelniam blad... IP: 212.121.202.* 06.02.02, 17:13
      dziekuje za opinie. i tak wyjade chocbym miala byc tam sprzataczka, a wiecie
      dlaczego? Dlatego ze jesli nie sprobuje bede zalowala cale zyciesmile
      • Gość: Baloo Re: do Ewy IP: *.ne.ch 06.02.02, 17:22
        Brawo !
      • Gość: Jose Re: czy popelniam blad... IP: *.proxy.aol.com 13.02.02, 06:09
        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > dziekuje za opinie. i tak wyjade chocbym miala byc tam sprzataczka, a wiecie
        > dlaczego? Dlatego ze jesli nie sprobuje bede zalowala cale zyciesmile

        > To po co ludziom zawracasz dupe i pytasz czy wyjezdzajac popelnisz blad a
        nastepnie piszesz,ze i tak wyjedziesz.
    • Gość: Mark Re: czy popelniam blad... IP: 192.168.1.* 06.02.02, 18:01
      Jedz zobacz jak swiat pedzi do przodu jak ludzie bez
      kombinacji musza pracowac warto to zobaczyc i ocenic
      swoje prawdziwe mozliwosci. Ja bylem wiele lat za
      granica i po powrocie do kraju stwierdzilem ze tu
      wszystko stoi na glowie. Z moich znajomych ci
      najgorsi i najglupsi zrobili pieniadze i kariery a ci
      madrzejsi wyjechali albo zostali calkowicie zadeptani
      przez miernote. Dzisiaj wystarczy wlaczyc TV i widac
      co sie wyczynia az przykro sluchac. Narod 40 mln nie
      poteafi nic samemu dobrze zrobic a zachowania
      patologiczne sa wszedzie od ruchu na drodze po
      uniwersytet i kosciol.
      Jedz zobacz ze nie jest tak wszedzie ze warto
      pomagac i preferowac ludzi madrych a tepic miernote
      wtedy nie trzeba bedzie wyjezdzac zeby normalnie zyc.
      Powodzenia Mark

      • Gość: jak Re: czy popelniam blad... IP: *.kielnet.net 06.02.02, 19:49
        Ladnie to napisales Mark ! smile
        • Gość: ........ Re: czy popelniam blad... IP: *.sympatico.ca 06.02.02, 21:12
          Napewno tutaj jest trudno cokolwiek doradzac gdy sie
          czlowieka wcale nie zna. Juz sam fakt wyjazdu do pilnowania
          dzieci swoje mowi. Rozumiem Twoja chec zarobienia pieniedzy
          ale musze Ci powiedziec ze to nie jest praca w ktorej
          mozesz zrobic pieniadze. Zalezy tez od ludzi ktorym dzieci
          bedziesz pilnowac. Licz raczej na to ze mozesz im gotowac (
          jezeli lubia polska kuchnie), raczej pewne ze sprzatac
          wlaczajac mycie kibli, no i obcieranie dzieciecych gowienek
          Ciebie tez pewnie nie ominie. Jezeli ten swiat wciaz
          Ciebie ciekawi - jedz! Pozostana Ci wspomnienia, napewno jakies
          doswiadczenie zyciowe do ktorego niebardzo bedziesz chciala
          sie przyznawac aczkolwiek moze ono byc ogolnie przydatne w
          zyciu ( poznasz zycie troche inne). Musisz tez pamietac ze
          bedziesz pracowala za bardzo male pieniadze co automatycznie
          bedzie stanowilo tutaj Twoja pozycje ( a wlasciwie jej brak).
          Glosu Twojego nie bardzo beda chcieli sluchac. Ten co placi
          ma prawo wymagac i napewno bedzie to robil, zreszta to
          jest ten wylaczny cel dla ktorego Ciebie chca. Do
          pilnowania dzieci w Ameryce jest duzo chetnych dziewczyn. To,
          ze chca Ciebie to tylko dlatego by mniej zaplacic. Zycze
          powodzenia.
    • Gość: Kitek Re: czy popelniam blad... IP: *.proxy.aol.com 07.02.02, 03:17
      Ewo, zanim wyjedziesz musisz sie zastanowic, czy jestes gotowa przezyc rok
      sama, bez rodziny, bez jakiejkolwiek bratniej duszy. Chyba wiekszosc z Was sie
      ze mna zgodzi, ze to jest najtrudniejsze. Ja przyjechalam tutaj z rodzicam i
      siostra a i tak nie bylo latwo, nadal zdarza mi sie ze tesknie.
      Pieniadze, no coz to fakt ze za opieke nad dziecmi fortuny nie placa ale z
      pewnoscia na tydzien zarobisz wiecej niz w Polsce. Bedziesz mogla troche
      oszczedzic bo ani jedzenie ani mieszkanie nie bedzie cie nic kosztowac...
      Warto spobowac, jak ktos Ci powiedzial zawsze masz bilet powrotny.

      P.S Ciekawa jestem gdzie mieszkaja Renka i ...., ze tak nie nienawidza USA!
      Moge sie zalozyc, ze wlasnie w USA, tylko dlaczego nie wracaja? Moze jednak
      lubia ta tandete.
      • Gość: aniutek Re: czy popelniam blad.../kitek IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 07.02.02, 03:41
        bo to chyba tak troche jest z ta ameryka- i kochasz i nienawidzisz :::smile))))
        a czy wyjezdzac- tak, napisalas zreszta Ewo, ze wyjedziesz bo inaczej
        sobie nie darujesz....... a przezyc jest hohohoho,
        pozdrawiam i powodzenia :smile)))
        • Gość: jacal Re: czy popelniam blad... IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 07.02.02, 05:03
          Ewa , jak dobrze trafisz,to mozesz siegnac nawet $500/tydzien( choc licz
          srednio $300/tydzien. Czy to malo w USA, jak tu wielu pisze. Jest to zarobek w
          gotowce, nie placisz za mieszkanie, jedzenie, transport, energie..itp
          Srednie zarobki w USA to $13.5/h BRUTTO = $540/tydz - (+/-)25% podatkow =$405
          na tydzien na reke, odlicz do tego koszta zycia, a dojdziesz do wniosku, ze
          wcale takich groszy , jak tu wiekszosc sugeruje nie zarobisz. Znam sporo
          Polakow z budow, officow, minibiznesow, pracujacych w drelichach i
          garniturach . Srednia stawka podana powyzej ( jeden ma troche wiecej, drugi
          troche miej), to polonijny standard.Oczywiscie na tym forum pisze tylko elita
          polonijnej spolecznosci, dyrektorzy, menadzerowie wielkich korporacji,
          nadspecjalisci, gieldowi potentaci skryci za anonimowym nie mozliwym do
          weryfikacji forum, a na studiach spotkasz glownie mlodziez polska przybyla do
          USA wraz z emigracja solidarnosciowa lat 80 jako male dzieciaki - tych nascie
          lat temu mowa polska na amerykanskich uczelniach byla zjawiskiem sporadycznym.
          Przelicz ile zarobisz za rok pracy w USA na czysto, odejmij jakies wydatki(a
          beda -chocby telefony do kraju, jakis ciuch, czasami trzeba sie rozerwac..itp,
          odejmij koszt biletow za przelot, minus praca w Polsce, ktora tracisz w sensie
          zarobkow. Przelicz na chlodno....chyba, ze ciekawi Cie swiat.
          Powodzenia.
          • Gość: renka Re: jacal, ty czytasz posty? IP: *.home.cgocable.net 07.02.02, 05:30
            Co ty tam opowiadasz. Przeciez ona, Ewa, jedzie do jakiejs rodziny zajmowac sie
            dzieckiem. To najgorsza praca, zwiazana moze byc z praniem i sprzataniem i
            innymi domowymi uslugami. Zycze jej jak najlepiej, aby trafila do fajnych,
            bogatych ludzi,ktorzy nie beda jej wykorzystywac do innych poslug, a moze nawet
            jej zalatwia nauke angielskiego. To jest ideal, rzadko osiagalny, ale moze jej
            sie to uda? Bedzie miala wtedy fajne wspomnienia.
          • Gość: bogdan Re: czy popelniam blad... IP: *.proxy.aol.com 07.02.02, 08:59
            Ewo-jedz nie popelniasz bledu.Poznanie nowego kraju nowych obyczaji,nauka
            jezyka to wartosci niewymierzalne w PLZ czy $.
            Proboj jednak nie popelniac tych bledow po przyjezdzie tutaj-to jest wazne.
            Mam nadzieje ze bedziesz miala dostep do internetu a jak widzisz doradcow na
            tym forum nie brakuje wiec zawsze mozesz.............
            Pqwodzenia.
      • Gość: Renka Re: kitek IP: *.home.cgocable.net 07.02.02, 05:22
        Mieszkam w Kanadzie, ale znam realia amerykanskie bardzo dobrze.
        • Gość: ewa Re: kitek IP: 212.121.202.* 07.02.02, 12:16
          Witam!
          Czytam te wszystkie posty i czegos nie rozumiem. Dlaczego spora liczba osob
          odradza mi ten wyjadz mieszkajac jednoczesnie poza granicami POLSKI? Skoro tam
          jest tak zle...smile
          Wypraszam sobie nazywanie moejj skromnej postaci koza. Nie jestem
          niedorozwinieta i potrafie sobie swietnie dac rade w roznych warunkach. Nie
          jade tam na zarobek. Jade tam jako AU PAIR. Bede pracowala 45 godzi ntygodniowo
          i na 100% nie bede myla kibli jak ktos powiedzial. A poza tym nie o to chodzi.
          • aniutek Ewa ::)))) 07.02.02, 15:23
            Gos´c´ portalu: ewa napisa?(a):

            > Witam!
            > Czytam te wszystkie posty i czegos nie rozumiem. Dlaczego spora liczba
            osob
            > odradza mi ten wyjadz mieszkajac jednoczesnie poza granicami POLSKI?
            Skoro tam
            > jest tak zle...smile
            > Wypraszam sobie nazywanie moejj skromnej postaci koza. Nie jestem
            > niedorozwinieta i potrafie sobie swietnie dac rade w roznych warunkach.
            Nie
            > jade tam na zarobek. Jade tam jako AU PAIR. Bede pracowala 45 godzi
            ntygodniowo
            >
            > i na 100% nie bede myla kibli jak ktos powiedzial. A poza tym nie o to
            chodzi.
            >
            no i dobrze, do jakiego miasta jedziesz- pewnie bedziesz mieszkala na
            przedmiesciach jakiegos molochu typu NY czy Chicago, kiedy wyjezdzasz??
            jesli chcesz to skontaktuj sie ze mna bezposrednio- lub posrednio: )
            Lubie poznac nowych ludzi , mieszkam w NYC moglybysmy razem skoczyc
            do muzeum, czy na kawe- jesli bedziesz gdzies blisko, a wlasnie
            towarzystwa bedzie Ci na pewno brak.....
            pozdrowki,
            aniutek
      • Gość: ........ Re: czy popelniam blad... IP: *.sympatico.ca 08.02.02, 03:13
        Gość portalu: Kitek napisał(a):

        > Ewo, zanim wyjedziesz musisz sie zastanowic, czy jestes gotowa przezyc rok
        > sama, bez rodziny, bez jakiejkolwiek bratniej duszy. Chyba wiekszosc z Was sie
        > ze mna zgodzi, ze to jest najtrudniejsze. Ja przyjechalam tutaj z rodzicam i
        > siostra a i tak nie bylo latwo, nadal zdarza mi sie ze tesknie.
        > Pieniadze, no coz to fakt ze za opieke nad dziecmi fortuny nie placa ale z
        > pewnoscia na tydzien zarobisz wiecej niz w Polsce. Bedziesz mogla troche
        > oszczedzic bo ani jedzenie ani mieszkanie nie bedzie cie nic kosztowac...
        > Warto spobowac, jak ktos Ci powiedzial zawsze masz bilet powrotny.
        >
        > P.S Ciekawa jestem gdzie mieszkaja Renka i ...., ze tak nie nienawidza USA!
        > Moge sie zalozyc, ze wlasnie w USA, tylko dlaczego nie wracaja? Moze jednak
        > lubia ta tandete.

        * Obecnie nie mieszkam w USA (mieszkalem tam kilka lat i znam
        ten kraj dobrze szczegolnie ze strony podrozniczej, choc nie
        tylko) lecz w sasiednim kraju, w Kanadzie (Vancouwer). Twoje
        pytanie dlaczego nie wracam do Polski jest smieszne w
        rozwazaniu tematu gdzie mowa jest o pilnowaniu cudzego dziecka.
        Autorka pisze ze przyjezdza do USA tylko na rok. Sama wiesz
        jaki to jest okres czasu i jak trudno go zniesc - sama o tym
        powyzej wspominasz. Dziwne jest to ze doradzasz jej ten
        przyjazd. Czyzby te pare dolarow mialy az tak wielkie znaczenie
        (ona ma obecnie prace, lepsza od pilnowania dzieci, tyle ze mniej
        platna)), ktore zreszta w tym przypadku tez nie sa tak pewne (
        kto da gwarancje ze dziewczyna wroci do Polski z lepsza
        kasa?) Ja osobiscie sie wstrzymuje od opinii gdyz tutaj
        doradzic nikomu nie moge chyba ze znanych wszystkim powodow.
        Wczesniej napisalem cos o tej pracy ( niani), jak to scenario
        wyglada srednio na podstawie opowiadan kobiet ktore wczesniej
        znalem, ktore spotkaly sie z ta praca tutaj. Niestety ale
        zdecydowana wiekszosc z nich miala swoje problemy ( nie z
        przyczyny nieporadzenia z obowiazkami ale innymi, ktorych nie
        spodziewaly sie wczesniej doswiadczac). Nawet tesciowe, ktore tu
        przyjezdzaly i tak mocno byly zafascynowane tym zajeciem, wczesniej
        czy pozniej zostaly rozczarowane i nie mogly sie doczekac dnia
        powrotu do Polski. Ktos wspominal o zapewnionym jedzeniu itd.
        Autorka nie wspomina nic do jakich ludzi przyjezdza ( narodowosc)
        i gdzie. Mozna miec jedzenie w lodowce ktore wcale nie
        smakuje, gdyz kuchnia nie ta. Mozna mieszkac w niektorych
        czesciach USA gdzie marzeniem jest zjesc chleb podobny w wartosci
        do polskiego i nie tylko. A on przeciez jest naszym
        powszednim, codziennym. Rozumiem autorke jedynie w jednym
        wzgledzie. Gdy czegos sie mocno chce i jest mozliwosc dokonania
        ( osiagniecia) tego, uwazam ze trzeba sprobowac by pozniej nie
        zalowac. Mozna sprobowac i tez potem zalowac, ale wtedy to
        sie rozumie. Pozdrawiam
        • Gość: ewa Re: czy popelniam blad... IP: 212.121.202.* 08.02.02, 09:59
          Swietnie. Wstaje o 7.00 rano jade tramwajem do pracy na 9.00 ,spedzam tam 9
          godzin. nastepnie wracam do swojego wynajetego mieszkania. Jestem zmeczona nic
          mi sie nie chce wiec jem cos i klade sie spac. W weekendy jezdze do szkoly,
          czasami zdarza mi sie odwiedzic rodzicow. Nie moge sobie pozwolic na kupno
          ciuchow bo mnie nie stac. Ale czy to wazne? Nie. Bo swiat jest zly ameryka dla
          debili. Wiec trzymaj sie dziewczyno kurczowo tego co masz i nie narzekaj.
          Wegetuj sobie bo przeciez takie sa realia po co probowac czegos nowego, po co
          poznawac jezyk nowa kulture. Dlaczego poszerzyc swoje horyzonty intelektualne,
          zmierzyc sie ze swoja psychika... Po co skoro mozna wegetowac... Ja dziekuje,
          oczekuje od zycia troszke wiecej doznan. Pozdrawiam serdecznie
          • jot-23 Re: czy popelniam blad... 08.02.02, 15:46
            Gość portalu: ewa napisał(a):

            > Swietnie. Wstaje o 7.00 rano jade tramwajem do pracy na 9.00 ,spedzam tam 9
            > godzin. nastepnie wracam do swojego wynajetego mieszkania. Jestem zmeczona nic
            > mi sie nie chce wiec jem cos i klade sie spac. W weekendy jezdze do szkoly,
            > czasami zdarza mi sie odwiedzic rodzicow. Nie moge sobie pozwolic na kupno
            > ciuchow bo mnie nie stac. Ale czy to wazne? Nie. Bo swiat jest zly ameryka dla
            > debili. Wiec trzymaj sie dziewczyno kurczowo tego co masz i nie narzekaj.
            > Wegetuj sobie bo przeciez takie sa realia po co probowac czegos nowego, po co
            > poznawac jezyk nowa kulture. Dlaczego poszerzyc swoje horyzonty intelektualne,
            > zmierzyc sie ze swoja psychika... Po co skoro mozna wegetowac... Ja dziekuje,
            > oczekuje od zycia troszke wiecej doznan. Pozdrawiam serdecznie

            Ewa, nie daj sie wrobic przez paru tumanow w myslenie typu "ameryka dla debili".
            Dla debili tez smile kazdy tu moze godnie zyc i debil i czlowiek z troce wiekszymi
            aspiracjami, dla jednych jest dwa niemieckie piwka z wieczora, dla innych opera i
            teatr i koncerty i piekna natura i przyjazni ludzie, i ...jak sobie poscielesz
            tak sie wyspisz... wiem jak beznadziejnie moga wygladac perspektywy zycia w
            polsce, i mysle ze nie bedzie ci tu gozej , a z odrobina szczescia mozesz dokonac
            paru rzeczy z ktorych bedziesz dumna.

            na razie
            • Gość: Ewa Re: czy popelniam blad... IP: 212.121.202.* 08.02.02, 16:05
              Nie dam sobie wmowic ze postepuje zle.Nie martw siesmile Z uporem maniaka bede
              realizowala swoje marzenia i cele. Jesli okaze sie to zupelna porazka trudno,
              wstane otrzepie sie z kurzu i rusze dalej inna drogasmile
          • Gość: Piotr Re: czy popelniam blad... IP: *.co.us.ibm.com 08.02.02, 19:34
            Ewo: Widac ze decyzje to Ty juz podjelas wiec po co sie pytac? Tak na marginesie to w USA mieszkam dosc
            dlugo i czesto tez odwiedzam Polske. Na poczatku pewnie bedziesz miala jakies tam dolki, bo sie teskni i to do
            tych najbardziej codziennych rzeczy ale zawsze sobie w tych momentach powiedz w jakim celu tu jestes? Cel
            oczywiscie powinien byc min. przygoda, jak mowisz jezyk i inna kultura (ktora czasem moze pasowac a czem
            nie). Mysle tez ze prace sama mozesz miec meczaca (ludzie tez moga byc nie zloci ale swoje mysl) - ALE nie
            zabraniaj sobie wypadow, wycieczek itp. bo to Ci wlasnie pomoze w przedtrwaniu i lagodnej klimatyzacji do
            otoczenia. Dla porownania wycieczki na wlasna reke nie musza byc drogie - znajac ceny w Polsce i USA
            pewnie wydatek typu hotel/jedzenie/dojazd bedzie nawet moze nizsza niz w Polsce. Jesli jestes studentka -
            proponuje wyrobic sobie miedzynarodowe ID co da Ci jeszcze dodatkowe zniszki w roznych miejscach. Jesli
            masz PrawoJazdy takze wes je ze soba - bedzie one wazne przez pare miesiecy w USA, ktore puzniej pewnie
            bedziesz mogla wymiec ( wzaleznosci od lokalnych praw danego stanu) na prawko USA.

            Pozdrawiam i zycze milej przygody.
    • Gość: batistut Re: czy popelniam blad... IP: *.telefony.com.pl 08.02.02, 14:46
      Gość portalu: ewa napisał(a):

      > rezygnujac z pracy w Polsce o ktora przeciez trudno( jednak slabo platna) i
      > wyjezdzajac do USA jako opiekunka do dziecka na rok???? Pytam bo zdania sa
      > wyjatkowo podzielone. Ludzie odradzaja mi inni zachecaja. Ja zdecydowalam sie
      > wyjechac trudno jestem mloda jesli nie pojade teraz nie zrobie tego nigdy, ale
      > ciekawa jestem zdania innych osob. Czy praca w Polce jest czyms co powinno sie
      > brak pod uwage w wypadku wyjazdu??

      Trzymam za ciebie kciuki Ewa, czytajac twoje posty mysle, iz dasz sobie rade na
      emigracji
      A tak na marginesie mam dokladnie taki sam dylemat jak ty ( niezla praca w Polsce
      duzo przyjaciol) ale postanowilem sprobowac. Pozdrowienia

      • Gość: jacal Re: czy popelniam blad... IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 08.02.02, 19:45
        Ewa, jestes cos malo konsekwentna w pytaniach zadawanych na tym forum.
        W pierwzszym poscie piszesz, czy warto rzucic malo platna prace i jechac do
        USA jako nianika do dzieci. Odbieram ta czesc pytania ze zarabiasz malo,
        gdzies w granicy niskiej sredniej(1000-1200PLN/miesiac - czyli (sorry, ale to
        tak wynika)nie jestes dla firmy "skarbem", bo ja nie znam atrakcyjnej i
        zarazem NISKO PLATNEJ pracy, czyli Twoje odejscie na firmie nie zrobi
        wiekszego wrazenia( Ewa sorry, ale gdybys zarabiala wiecej, to nigdy bys nie
        musiala jechac do USA, nawet z ciekawosci swiata). Potem piszesz, ze
        pojedziesz tam, chocbys miala tam byc nawet sprzataczka, by nagle oburzac sie,
        ze ktos Tobie
        przybliza AUTENTYCZNE realia tej pracy w USA(procz pilnowania dziecka mycie
        kibli, sprzatania domu, prania, gotowania...itp), by na kancu stwierdzic, ze
        jedziesz tam jako AU PAIR Troche konsekwencji.Jedziesz do ludzi za wikt i
        mieszkanie, za prawo pobytu w innym kraju, za prace dostajesz najwyzej
        kieszonkowe.Jesli trafisz np. do NYC, to wychodzenie z domu pochlonie najwyzej
        pierwsze najdalej dwa miesiace pobytu, potem spowszechnieje, a z kasa od tych
        ludzi za wiele nie zobaczysz. Do szkoly jezykowej pojdziesz najdalej na kursy
        wieczorowe w high school, gdzie prowadza kursy dla doroslych (ZA DARMO) typu
        ESL( English as Second Language), bo kursy na College to jak dla obcokrajowca
        bez obywatelstwa , lub zielonej karty to +/- $800 za cztery miesiace - zaden
        sponsor z AU PAIR nigdy Tobie tego nie da.Kursy jezyka w High Schools w
        srednio zamoznych rejonach stoja na b. niskim poziomie - w dobrej strefie masz
        szanse sie czegos nauczyc. ale tez nie licz na kokosy. Na zwiedzanie kraju na
        koszt sponsorow tez nie licz - to bardzo drogie i nawet najblizszych rodzin
        nie obwoza po kraju.Za tych pare cenciakow kieszonkowego poogladasz najwyzej
        witryny sklepowe od zewnatrz a i te sie szybko znudza, bo za daleko nie
        ruszysz z racji na zasoby finansowe. Na uzytecznosc samochodu, tez za bardzo
        nie licz - tu brat siostrze daje ze zgrzytem, bo jak jakis wypadek , to
        ubezpieczenia ida drastycznie w gore, a Ty jestes dla nich niewyplacalna.
        Musisz pamietac, ze dla wiekszosci Amerykanow Polska kojarzy sie z czyms bez
        pradu i TV(TAKI PODLY STEREOTYP), wiec dla nicht to bedzie wielka przysluga
        dla Ciebie, ze dadza Ci szanse chocby noga dotknac tej " swietej" i pelnej
        dobrobytu ziemii i wedle nich to powinno Ci juz wystarczyc. W polskich
        rodzinach tez nie licz na wiecej, bo jak pisalem powyzej nie naleza w
        wiekszosci do super bogatych warstw spolecznych - sami sie licza z kazdym
        groszem, a taka, jak Ty to zbawienie: pare groszy na tydzien do kieszeni
        zamiast tych paru stow dla poza AU PAIR pracownika.Chcesz realnych odpowiedzi,
        to pisz prawde - tu i tak jestes anonimowa, a nie krec, bo wedle mie (tak to
        odbieram), w Polsce slabo przedziesz, a jest to jedyna mozliwosc dostania
        amerykanskiej wizy( w tradycyjny sposob masz marne szanse) i chcesz tu
        pozostac. Gdybys miala sytuowanych rodzicow, to bys sobie pojechala zwyczajnie
        na miesiaczna wycieczke i po temacie. Ewa, pisz o co Ci chodzi, bez gmatwania,
        bo nikt Ciebie tu nie zna i nie sprawdzi, a w potoku odpowiedzi moze cos
        znajdziesz......NIE KREC !!!!!
        • Gość: ewa Re: czy popelniam blad... IP: 212.121.202.* 11.02.02, 09:30
          Nie bede ci sie tlumaczyla ze swjego postepowania. Nie masz absolutnie pojecia
          kto to jest AU PAR i czemu ma sluzyc ten program.Ot cala prawde. A ze zarabiam
          przecietnie? Ha! Nie moge byc dyektorem w wieku 22 lat kiedy nie skonczylam
          jeszcze nawet studiow!!! Wiec zastanow sie co piszesz czlowieku.
          • Gość: jacal Re: czy popelniam blad... IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 11.02.02, 21:25
            Gość portalu: ewa napisał(a):

            > Nie bede ci sie tlumaczyla ze swjego postepowania. Nie masz absolutnie pojecia
            > kto to jest AU PAR i czemu ma sluzyc ten program.Ot cala prawde. A ze zarabiam
            > przecietnie? Ha! Nie moge byc dyektorem w wieku 22 lat kiedy nie skonczylam
            > jeszcze nawet studiow!!! Wiec zastanow sie co piszesz czlowieku.

            Pozwol, ze przypomne Ci Twoj pierwszy wpis, ktorym zapoczatkowalas ten watek:

            " czy popelniam blad... adres: 212.121.202.*
            Gość portalu: ewa 05-02-2002 17:18 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            rezygnujac z pracy w Polsce o ktora przeciez trudno( jednak slabo platna) i
            wyjezdzajac do USA jako opiekunka do dziecka na rok???? Pytam bo zdania sa
            wyjatkowo podzielone. Ludzie odradzaja mi inni zachecaja. Ja zdecydowalam sie
            wyjechac trudno jestem mloda jesli nie pojade teraz nie zrobie tego nigdy,
            ale ciekawa jestem zdania innych osob. Czy praca w Polce jest czyms co powinno
            sie brak pod uwage w wypadku wyjazdu?? "

            Jak widac z powyzszego nie wspominasz nic o studiach, lecz o malo platnej pracy,
            czyli raczej studentka nie jestes ( moze cos wieczorowo), tylko osoba
            zatrudniona na pelnym etacie, bo gdyby chodzilo o jakies tam dodatkowe zajecia,
            by dorobic sobie do studenckiego kieszonkowego, na pewna nie targaly by Toba
            takie rozterki - czy wyjechac i stracic trudno dostepna prace, czy tez zostac i
            pilnowac tego, co masz. To chyba logiczne.
            AU PAIR - wpisz sobie to haslo do okienka wyszukiwarki( a jest ich na swiecie
            tysiace i w roznych jezykach i bazami danych) i nacisnij ENTER - lektury masz na
            tydzien w roznych jezykach ; lacznie z polskim.Moge Ciebie zapewnic, ze tak
            prosta operacje nawet taki abnegat, jak ja jest w stanie wykonac,
            a z czytaniem i rozumieniem jakos przecietnie daje sobie rade; wbrew Twoim
            podejrzeniom wychowywalem sie w normalnych szkolach, bez koniecznosci
            specjalnego nadzoru.
            Nie oczekuje od Ciebie, bys tlumaczyla mi sie ze swojego postepowania, bo jest
            mi to sprawa zupelnie obojetna. Odpisalem tylko na Twoj post i stwierdzilem
            pewne niescislosci w znaczeniu logicznym. Chcesz jechac do Ameryki, Twoj stan
            posiadania (praca, zarobki, nieruchomosci itd.)nie kwalifikuja Ciebie na
            uzyskanie wizy, wiec szukasz innej metody, gdzie uzyskanie prawa wjazdu daje
            wieksza szanse na sukces

            "..Wiec zastanow sie co piszesz czlowieku. " - ten i wczesniejszy wpis jest
            skromna forma dowodu, ze czasami sie potrafie zastanowic, a Twoj agresywny i
            pelny jadu odpis jest reakcja osoby, ktorej ktos powiedzial prawde. Nie pisalem
            tego zlosliwie.....mimo wszystko POWODZENIA W USA

            Jacal
            • Gość: ........ Re: czy popelniam blad... IP: *.sympatico.ca 11.02.02, 23:12
              Ameryka jest napewno fajna na wakacjach, gdy sie wydaje
              pieniazki. Inaczej zas wyglada jak sie jest sluzaca w
              cudzym domu, gdy sie zarabia pieniazki (tak mysle, chociaz nie
              znam tego z doswiadczenia)
            • Gość: ewa Re: czy popelniam blad... IP: 212.121.202.* 12.02.02, 09:42
              Moze cie zaatakowalam. Ale nie dlatego ze mowisz prawde, bo jesli bym sie z
              toba zgodzila zostalabym w Polsce. Tylko nie masz prawa wyrazac na moj temat
              opinii ktore nie sa zgodne z prawda. Nikt cie do tego nie upowaznil. Studiuje,
              ciezko pracuje i staram sie do czegos w tym zyciu dojsc. Dlatego nie bede
              tolerowala kiedy ktos w wyrazny sposob mowi mi iz jestem malo wartosciowym
              pracownikiem itp. Proponuje Ci spojrzec na ludzi z wieksza zyczliwoscia i
              zrozumieniem a nie mieszac z blotem mlodych ludzi tylko dlatego ze maja jakies
              plany i ambicje. pozdrawaim
              • Gość: Jacal Re: czy popelniam blad... IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 12.02.02, 18:04
                Gość portalu: ewa napisał(a):

                > Moze cie zaatakowalam. Ale nie dlatego ze mowisz prawde, bo jesli bym sie z
                > toba zgodzila zostalabym w Polsce. Tylko nie masz prawa wyrazac na moj temat
                > opinii ktore nie sa zgodne z prawda. Nikt cie do tego nie upowaznil. Studiuje,
                > ciezko pracuje i staram sie do czegos w tym zyciu dojsc. Dlatego nie bede
                > tolerowala kiedy ktos w wyrazny sposob mowi mi iz jestem malo wartosciowym
                > pracownikiem itp. Proponuje Ci spojrzec na ludzi z wieksza zyczliwoscia i
                > zrozumieniem a nie mieszac z blotem mlodych ludzi tylko dlatego ze maja jakies
                > plany i ambicje. pozdrawaim

                Ewa, czy ja napisalem, ze jestes malo wartosciowym pracownikiem, ze Twoje
                KWALIFIKACJE ZAWODOWE sa g...warte?????!!!!!!!! Napisalem, ze dla firmy nie
                jestes "skarbem", ale NIGDY nie sugerowalem, ze jestes osoba tepa i zacofana !!!
                Firmy w Polsce maja tysiace chetnych do pracy, ludzi w Twoim wieku - juz PO
                studiach( Ty jestes w trakcie - podejrzewam wieczorowych, bo pracujesz na caly
                etat), ktorzy szukaja pracy bez rezultatu i ewentualne Twoje odejscie "zalataja"
                setkami aplikacji bezrobotnych, liczonych w setkach tysiecy mlodych i zdolnych
                jak Ty ludzi. Zrozumialem, ze chcesz wyjechac z Polski i bazujac na wlasnej
                rezolutnosci i inteligencji zbudowac swoj wlasny swiat dobrobytu, poza Krajem,
                bo pojecie patriotyzmu i przywiazania do Ziemii Ojcow, to relikt dawnej epoki
                "mickiewiczow" kultywowany najdalej przez polonistow.
                Jak tu dojedziesz, znajdziesz polskie liczne organizacje studenckie w USA, ktore
                pomoga Ci wystartowac, znalezc sponsorow i wiele innych planow rzadowych, bys
                mogla skonczyc studia za grosze( pamietaj, ze znizki tycza sie tylko obywateli i
                "zielono-kartowcow, ale to sie omija). Najbardziej prezne organizacje polskich
                studentow sa w New York City. Tam sa ludzie, co Ci pomoga BEZ ZOBOWIAZAN !!!!!
                Studia w USA tez nie daja gwarancji na sukces, zdecydowana wiekszosc mlodziezy
                ma problemy ze znalezieniem pracy godnej wyksztalcenia.Te pogardzane przez
                bufonow w kraju dziewczyny ze sprzatan zarabiaja duzo wiecej, niz te z dyplomem.
                Moja siostra (jest kims waznym w duzej firmie) zatrudnia te
                "dyplomowane" za max $12/h (BRUTTO), bez szans na awans finansowy, procz
                podwyzek inflacyjnych. Wielu panow z Polski z dyplomami uczelni tyra w fabrykach,
                gdyz w "krawacie " zarobi grosze, a przemysl jeszcze placi duzo wiecej, a zyc
                trzeba, kazdy chce miec jakis dom, samochod, wuksztalcic dzieci..itp.., miec
                na "piwo", wczasy, itp. Ci, co tu pisza tak rezolutnie kryjac sie za anonimowym
                forum, o swojej karierze, to jednostki.Moja siostrzenica skonczyla jedna z
                najbardziej prestizowych uczelni amerykanskich w Waszyngtonie jako prymuska
                (ma "gebe" wieksza od Palacu Kultury - wszedzie wejdzie!!!) i prace ma za
                $12/h - nim dojdzie do czegos mina jeszcze dlugie lata - jej kolezanki o
                miejszym pysku...chyba rozumiesz.Pisze tu wielu Polakow skrytych za
                anonimowoscia tego forum, ale tych, ktorym sie udalo jest na prawde GARSTKA w
                stosunku do naszej populacji w USA. Chwala sie tylko jednostki o na prawde
                wysokich kwalifikacjach, a jest ich nie wielu. Robia tu tylko szum, a cala reszta
                , to standard.Ja Cie Ewa nie obrazam, tylko stwierdzilem pewne niescislosci w
                Twoich wypowiedziach, ktore nawzajem sie wykluczaja i stad moje refleksje
                Czytaj www.nowydziennik.com - tam znajdziesz najbardziej wiarygodne
                informacje o nas w USA, tam tez powinnas znalezc wszelkie organizacje Ciebie
                interesujace, wzglednie pisz na ich e-mail z wszelkimi pytaniami; powinni Ci
                odpowiedziec: tam sa zajebiscie(sorry) serdeczni ludzie i na pewno udziela Ci
                odpowiedzi.
                Pozdrawiam:
                Jacal
              • bonk Re: czy popelniam blad... 12.02.02, 18:38
                Gość portalu: ewa napisał(a):

                Proponuje Ci spojrzec na ludzi z wieksza zyczliwoscia i
                > zrozumieniem a nie mieszac z blotem mlodych ludzi tylko dlatego ze maja jakies
                > plany i ambicje. pozdrawaim

                Absolutnie! Zwlaszcza tych mlodych ludzi, ktorzy za szczyt ambicji uwazaja
                nianczenie dzieci i sprzatanie cudzych mieszkan w Ameryce.
                • Gość: Jacal Re: czy popelniam blad... IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 12.02.02, 22:31
                  Sluchaj Bonk, te mlode, jak je nazywasz malo ambitne osoby bija duzo wiecej
                  kasy niz te wielce inteligentne po studiach. Duzo dziewczat z dyplomem w
                  kieszeni trudni sie tu tym zajeciem, bo to daje wyzszy standard zycia. Wole w
                  tej Ameryce czyscic kible, niz zyc na poziomie bezrobotnego polskiego
                  inteligiencika typu inz/mgr w kraju i wyglaszac krasomowcze poematy stojac w
                  kolejce po zasilek, a ten stan rzeczy pisany jest jeszcze dla kilku pokolen
                  Polakow.Pieprze byc erudyta z pustym zaladkiem, wole byc prostakiem od sciery,
                  ale zyc wygodnie i wystawy sklepowe ogladac od SRODKA, miec samodzielny dom,
                  jakis samochod - niekoniecznie z germanskiej lawety. Warszawa juz sie zapchala
                  z rynkiem pracy, a gdzie indziej wiele nie zwojujesz.Dlatego kolego mam gdzies
                  gornolotne ambicje bycia "nadintelektualnym gieremkiem" siedzac w M1, lub w
                  innej norze, wzglednie wielo pkolemiowych mieszkaniach typu M3.
                  Wole "poszlem", niz "poszedlem", a o wartosciach duchowych, intelektualnych,
                  samorealizacji i tym podobnych bzdetach nie zawracaj mi glowy, bo nasze zycie
                  opiera sie na zdobywaniu kasy, nie po to, by ja ciulac i kochac, lecz by w
                  miare godnie i na jakims poziomie przezyc to pieskie zycie. Wiecej pytan ???
                  Czekam
                  Jacal
                  • bonk Re: czy popelniam blad... 12.02.02, 22:42
                    Gość portalu: Jacal napisał(a):

                    " *** Wole w tej Ameryce czyscic kible
                    *** wole byc prostakiem od sciery,

                    *** by w miare godnie i na jakims poziomie przezyc to pieskie zycie. Wiecej
                    pytan ???"

                    Nie mam pytan bo wiem, ze ci juz glowa do kibla wpadla. Z godnoscia oczywiscie.
                    • Gość: jacal Re: czy popelniam blad... IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 12.02.02, 23:00
                      ...faktycznie wpadla...po sobotniej imprezie, ale ...bez godnosci sad
                      Tobie zalecal bym wcale nie korzystac z czegos w formie kibla( w krzaczki),
                      bo zycie jest bardzo przewrotne i jest zupelnie mozliwe( nie zycze Tobie tego)
                      , ze ktoregos dnia procz tylka wciagnie Ci tam i glowe, tyle, ze bez godnosci.
                      PRZEZORNY ZAWSZE UBEZPIECZONY.
                      Uwazaj na siebie
                      Zatroskany: Jacal
          • Gość: ink Re: czy popelniam blad... IP: 65.129.16.* 12.02.02, 22:09
            Sorry, Ewa, ale z takim attitude, to ty sie moze do Stanow nie powinnas
            wybierac. A opieka nad dzieckiem chyba tez bedzie dla ciebie problemem skoro
            uwazasz, ze jestes o niebo lepsza, madrzejsza itp. niz wszyscy dookola. Wiesz,
            to forum jest bardzo zroznicowane, ale akurat masz szczescie, bo na twoj post
            odpowiadaja sami sensowni ludzie, wiec raczej ich posluchaj, a nie wierz w
            piekne i romantyczne historie au pair, o ktorych pelno w polskiej prasie. Zycze
            jak najlepiej, ale wiadomo, jak jest.
            A poza tym - twoj opis dnia powszedniego - sluchaj, czy myslisz , ze tu jest
            inaczej? Zwlaszcza gdy chodzisz do szkoly i jednoczesnie pracujesz. Ja tez mam
            dosc monotonii, ciaglego pedu, zmeczenia i oszczedzania. Ale cos za cos. Moi
            znajomi rowniez pracuja 40 ha w tygodniu, szkola wieczorami, albo w weekendy -
            sama proza zycia. Czasami, jasne- gdzies sie wyjdzie, pojedzie, ale tak
            naprawde to dni mijaja gdzies tak niepostrzezenie w tej krzataninie.
            Sluchaj- przyjezdzaj i wtedy zobaczysz sama...
    • Gość: Realista Re: czy popelniam blad... IP: *.il.us.prserv.net 08.02.02, 19:18
      Tak.
    • Gość: RealNY Re: czy popelniam blad... IP: *.co.us.ibm.com 08.02.02, 19:36
      nie.
      • Gość: sznake Re: czy popelniam blad... IP: *.dip.t-dialin.net 11.02.02, 22:41
        A ja cie zachecam.Jestem mama blizniat i przez pierwszy rok korzystalam wlasnie
        z pomocy takiej dziewczyny jak ty,,bo sama nie dawalam rady.Staralam sie tym
        dziewczynom, a bylo ich kilka, umozliwic tez rozrywke.Zabieralismy je na rozne
        wypady.W weekendy chodzilysmy razem na kawe.Ale wiem ze sa tez inni ludzie jak
        moja kuzynka z NYC, ktora bardzo duzo wymaga a jak sie nie podoba to "won,
        znajde sobie inna na twoje miejsce".Zauwazylam,ze Polacy w Ameryce jak tylko
        maja troche kasy, tak ze moga sobie pozwolic na zatrudnienie kogos ,to szastaja
        tymi ludzmi jak im sie podoba.Oczekuja szacunku, tylko za co?? Ze byli tu
        pierwsi?.
        A obcieranie tylkow cudzych dzieci wcale nie nalezy do najgorszych
        zajec.Wolalabym to jak zmywac pomyje w jakiejs knajpie, a chyba niektorzy z was
        tak a moze i gorzej zaczynali.Wazne jest Ewa abys byla domyslna i przystapila
        do tej pracy z poczuciem wlasnej wartosci.Powinnas czuc sie pewna.Jestem dobrej
        mysli, ale badz tez realna.Napewno nie bedziesz tej wycieczki zalowac.Moze
        czasem na chwilke bedziesz to przeklinac, bo rodzina tak daleko, ale jak
        wrocisz to stwierdzisz, ze jestes duzo bogatsza, a Ameryka to naprawde zupelnie
        inny kraj od Europy.Wiem, bo jezdze tam co jakis czas na wakacje.Inny ale
        fajny.Luzacki.trzymam kciuki.
    • 1reni Re: czy popelniam blad... 12.02.02, 10:48
      kiedys zrobilam to, co ty teraz chcesz zrobic...jak chcesz, to pisz na
      1reni@poczta.gazeta.pl
    • Gość: BIBI Re: czy popelniam blad... IP: *.proxy.aol.com 12.02.02, 18:24
      EWUNIU...... JESTES MLODA, ZYCIE PRZED TOBA. ZDARZYSZ MIEC PRACE I USTATKOWANE
      ZYCIE. KORZYSTAJ Z OKAZJI. DOSWIADCZENIE, KTORE ZDOBEDZIESZ, NAWET MOZE I
      TRUDNE CHWILE, JEST BEZCENE. BEDZIESZ MIALA SKALE POROWNAN NA PRZYSZLOSC.
      PAMIETAJ TYLKO O JEDNYM, NIE SPODZIEWAJ SIE ZA DUZO (MNIEJ ROZCZAROWAN), I NIE
      POROWNUJ AMERYKI DO POLSKI. TO JEST INNY SWIAT. NAWET BARDZO INNY. UCZ SIE I
      MIEJ OCZY OTWARTE.
      "PODROZE KSZTALCA" "DO ODWAZNYCH SWIAT NALEZY".

      DO JAKIEGO JEDZIESZ MIASTA?
      • Gość: Mineta Popelniasz blad IP: *.tpl.toronto.on.ca 12.02.02, 18:36
        Masz odpowiednie wyksztalcenie , masz prace w Polsce to bardzo duzo .Masz odpowiednie otoczenie .W USA
        czeka Ciebie prawdopodobnie sprzatanie domkow , sklepow w nocy czy restauracji .Czekaja Cie upokorzenia.
        Zobaczysz niewiele ; czeka Cie tylko charowa.Powiedzmy , ze przywieziesz za rok pracy na czarno 6 tys.$
        Czy Ci sie to oplaci .Wrocisz i nie ma pracy i jeszcze otoczy Cie polska zawisc .W Polsce beda podejrzewac
        ze przywiozlas wielokrotnie wiecej .Zastanow sie gleboko dzisiaj Polska jest wolna i polski inteligent powinien
        sie szanowac.
        • Gość: Don Re: Popelniasz blad IP: *.uc.nombres.ttd.es 12.02.02, 23:23
          Gość portalu: Mineta napisał(a):

          > Masz odpowiednie wyksztalcenie , masz prace w Polsce to bardzo duzo .Masz odpow
          > iednie otoczenie .W USA
          > czeka Ciebie prawdopodobnie sprzatanie domkow , sklepow w nocy czy restauracji
          > .Czekaja Cie upokorzenia.
          > Zobaczysz niewiele ; czeka Cie tylko charowa.Powiedzmy , ze przywieziesz za rok
          > pracy na czarno 6 tys.$
          > Czy Ci sie to oplaci .Wrocisz i nie ma pracy i jeszcze otoczy Cie polska zawisc
          > .W Polsce beda podejrzewac
          > ze przywiozlas wielokrotnie wiecej .Zastanow sie gleboko dzisiaj Polska jest wo
          > lna i polski inteligent powinien
          > sie szanowac.

          Robolowi jebnela do glowy mineta.Sraczowy filozof
          • Gość: Mineta Do cwiercinteligenta Dona IP: 199.71.64.* 13.02.02, 01:21
            Moj drogi pelnilem przez lat kilkanascie obowiazki robotnika ; inteligentem nigdy nie porzestalem
            byc .Jestes bardzo zgryzliwy .Lepiej staraj sie by te 5 stolikow w twojej garkuchni bylo czesto
            zajetych.
            • Gość: Don Re: Do cwiercinteligenta Dona IP: *.uc.nombres.ttd.es 13.02.02, 01:29
              Gość portalu: Mineta napisał(a):

              > Moj drogi pelnilem przez lat kilkanascie obowiazki robotnika ; inteligentem nig
              > dy nie porzestalem
              > byc .Jestes bardzo zgryzliwy .Lepiej staraj sie by te 5 stolikow w twojej garku
              > chni bylo czesto
              > zajetych.

              P.O robotnika to cos zupelnie nowego w terminologi .Faktycznie jestes intelygenta
          • Gość: kd Re: Popelniasz blad IP: *.proxy.aol.com 13.02.02, 07:50
            Tym co Evie odradzaja chce przypomiec ze Pani Basia Piasecka tez zaczynala od
            sprzatania i gotowania u Panstwa Johnson.
            kd
            • Gość: jacal Re: Popelniasz blad IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 13.02.02, 16:27
              Gość portalu: kd napisał(a):

              > Tym co Evie odradzaja chce przypomiec ze Pani Basia Piasecka tez zaczynala od
              > sprzatania i gotowania u Panstwa Johnson.
              > kd
              Zapominasz, ze Basia Piasecka( wtedy jeszcze nie Johnson) byla osoba
              wszechstronnie wyksztalcona,liczne jezyki, wysokiego poziomu erudycja i cala
              masa atutow osobistych,by dostac sie do jednego z najbogatszych ludzi Ameryki.Do
              tych facetow nie dostaja sie pionki.Taki facet, ktory trzesie amerykanskim
              farmakologicznym imperium ma takich od gotowania i sprzatania w swoich licznych
              rezydencjach na peczki.Potega i MAGIA Piaseckiej polega na tym, ze dostala sie
              do Jego bezposredniej sypialni , czyli sluzyla mu bezposrednio.Dostac sie tam -
              jak wspomnialem bezposrednio, to wielka sztuka i musiala przejsc przez wiele
              testow i egzaminow, nim dotarla do bezposredniej opieki nad szefem jednego z
              najwazniejszych concernow amerykanskich. Barbara Piasecka - Johnson, to wyjatek
              godny naszej chluby narodowej.Dostac sie w te progi nawet jako sprzataczka,
              pisane jest tylko najmadrzejszym , a jak wspomnialem Ona dostala sie do Jego
              sypialni. Jej madrosc, nawet po smierci meza, pozwala Jej prowadzic business
              olbrzymiego concernu bez szwanku. My, tu w USA jestesmy z Niej dumni.
              Jej wiedza daleko siega od sciery i to jest glowny powod, ze stala
              sie "powierniczka" i "spowiednikiem" jednego z najbogatszych ludzi w Ameryce
              Spruboj dostac sie na "dwory" amerykanskiej elity - to zarezerwowane jest tylko
              dla najlepszych - ludzi, ktorzy procz sciery, wykazuja cos wiecej.
              Ewa , bo to Twoj watek, poluzuj, jestes wspaniala dziewczyna, ale czy jestes w
              stanie siegnac tych elit - jak sie tam dostac - nikt Ci nie podpowie, bo nikt
              nie wie, dlatego traktuj wpis tego goscia na luzie, choc Ci zycze najlepiej.
              Jacal
              • drapieznik Re: Popelniasz blad 13.02.02, 21:42
                de Kwiatek tez zaczynal od zera, czyli w sypialni araba (przerznal wlasnie pol
                miliarda $ - jak to trzeba byc glupim zeby tak sie dac zrobic? Przeciez gdyby
                sie mnie zapytal tobym mu powiedzial dwa lata temu). I wielu innych. Szkoda ze
                nie sa to reguly.

                Nic ci Ewus nie ubedzie a dla Polski korzysc bedzie. PRZYJEZDZAJ! Zmiescisz sie
                tu!
    • Gość: paradise Re: czy popelniam blad... IP: *.dhcp2.washington.edu 13.02.02, 07:19
      Wszystko zalezy od tego, co naprawde masz do stracenia. Nie potencjalna slabo
      platna prace, ale relacje z ludzmi. To sie zmienia, naprawde. Rok to kawal
      zycia. A poza tym - przelicz sobie dobrze wszystkie koszty, zeby sie nie
      okazalo ze wszystko co zarobisz, pojdzie na biezace wydatki. W tym kraju nie
      jest tanio. Wyobraz sobie, ze nagle zostaniesz odcieta od wszystkich
      najblizszych, przyjaciol, rodziny. swoich ulubionych miejsc na rok czasu. I
      jesli dasz sobie z tym rade, to OK. To moze byc albo przygoda, albo przerwa w
      zyciorysie. Mozna sobie wmowic, ze sie rok wytrzyma, byle zarobic itd, ale
      upokorzen sie nie zapomina. Moze sie tez okazac, ze nie masz do czego wracac,bo
      zycie toczy sie dalej, a relacje miedzyludzkie trudno odbudowac. Rok czasu - to
      akurat zeby zerwac zwiazki w Polsce, a za malo zeby stworzyc nowe. Na to sie
      pracuje latami. Poza tym- jak z jezykiem? i zdolnosciami adaptacyjnymi?
      Zycze powodzenia i madrej decyzji.
      pozdrawiam z tego raju...
      • Gość: narval Re: czy popelniam blad... IP: *.abo.wanadoo.fr 13.02.02, 08:24
        Ewa, ja tez kiedys zaczynalam jak Ty, studiowalam romanistyke i
        wyjechalam....poczatki byly "straszne", ale chec zostania za granica byla
        silniejsza od wszystkiego....spotkalam kogos, kto nie jest"Jonsonem",...no,
        ale i ja nie jestem p.Basia-)...i teraz, kiedy mam juz odchowane dzieciaki,
        czasami dziwie sie samej sobie, ilez sily znalazlam, kiedy bylam mloda, aby
        wyjechac!!....to raczej czynnik tzw. nieswiadomosc, pokierowal mna...i jedno
        jest pewne, jesli moglabym odwrocic bieg dziejow....nic a nic nie zmienilabym
        w swym zyciorysie...pozdrawiam serdecznie wszystkich ziomkow rozproszonych po
        swiecie
        • Gość: ewa Re: czy popelniam blad... IP: 212.121.202.* 13.02.02, 10:07
          Dziekuje bardzo za wszystkie odpowiedzi. Zaczerpnelam z nich ogromna wiedze na
          temat ludzi w Polsce, poza nia...Spotkalam sie z absolutna krytyka mojej osoby
          jak i wielka zyczliwoscia. Rozumiem to. Zycie nie jest bajka i nie da sie przez
          nie przebronac jako ideal. Ludzi pytali sie mnie, po co zawracam im glowe
          skoro decyzje juz podjelam. A wystarczylo dobrze przeczytac moj pierwszy
          post.smile Kierowala mna zwykla ciekawosc. Jak ludzie, Jak Polacy podchodza do
          swoich rodakow ktorzy zamierzaja wyjechac poza granice nasze cudownego kraju.
          Dobrze ze posty te byly zroznicowane. Kazdy uczulil mnie na cos innego. W
          Polsce jest ciezko, naprawde ciezko. Z praca przede wszystkim. Trudno jest
          dorobic sie czegokolwiek mieszkania samochodu. I bedzie coraz gorzej. Nie wiem
          jak bedzie tam, za oceanem. Na jaka rodzine trafie co wyniose z tego roku
          spedzonego poza naszym krajem. Ale ja nie moge tak zyc coaly czas, czuje ze
          sie dusze, ze brak mi powietrza ze musze cos zmienic choc na rok, na chwil
          kilka. Patrze na moich znajomych, na rodzine. Kazdy narzeka liczy pieniadze
          odklada i marzy by starczylo do pierwszego. Ja tak nie moge. Po prostu nie
          potrafie ... Nie jade do USA po pieniadze sama nie wiem po co jade ale musze to
          zrobic bo moze dzieki temu wyjazdowi zmienie cos w sobie na lepsze. Moze stane
          sie bardziej wytrwala silna albo moze wlasnie tam odnajde siebie. Nie chce zeby
          ktokolwiek zarzucal mi naiwnosc. Byc moze jestem glupia mloda ale musze
          walczyc, po prostu musze. Dziekuje raz jeszcze za pomoc i przepraszam jesli
          kogokolwiek niechcacy urazilam w moich wypowiedziach. pozdr.
          • jot-23 Re: czy popelniam blad... 13.02.02, 15:32
            Gość portalu: ewa napisał(a):

            > Dziekuje bardzo za wszystkie odpowiedzi. Zaczerpnelam z nich ogromna wiedze na
            > temat ludzi w Polsce, poza nia...Spotkalam sie z absolutna krytyka mojej osoby
            > jak i wielka zyczliwoscia. Rozumiem to. Zycie nie jest bajka i nie da sie przez
            >
            > nie przebronac jako ideal. Ludzi pytali sie mnie, po co zawracam im glowe
            > skoro decyzje juz podjelam. A wystarczylo dobrze przeczytac moj pierwszy
            > post.smile Kierowala mna zwykla ciekawosc. Jak ludzie, Jak Polacy podchodza do
            > swoich rodakow ktorzy zamierzaja wyjechac poza granice nasze cudownego kraju.
            > Dobrze ze posty te byly zroznicowane. Kazdy uczulil mnie na cos innego. W
            > Polsce jest ciezko, naprawde ciezko. Z praca przede wszystkim. Trudno jest
            > dorobic sie czegokolwiek mieszkania samochodu. I bedzie coraz gorzej. Nie wiem
            > jak bedzie tam, za oceanem. Na jaka rodzine trafie co wyniose z tego roku
            > spedzonego poza naszym krajem. Ale ja nie moge tak zyc coaly czas, czuje ze
            > sie dusze, ze brak mi powietrza ze musze cos zmienic choc na rok, na chwil
            > kilka. Patrze na moich znajomych, na rodzine. Kazdy narzeka liczy pieniadze
            > odklada i marzy by starczylo do pierwszego. Ja tak nie moge. Po prostu nie
            > potrafie ... Nie jade do USA po pieniadze sama nie wiem po co jade ale musze to
            >
            > zrobic bo moze dzieki temu wyjazdowi zmienie cos w sobie na lepsze. Moze stane
            > sie bardziej wytrwala silna albo moze wlasnie tam odnajde siebie. Nie chce zeby
            >
            > ktokolwiek zarzucal mi naiwnosc. Byc moze jestem glupia mloda ale musze
            > walczyc, po prostu musze. Dziekuje raz jeszcze za pomoc i przepraszam jesli
            > kogokolwiek niechcacy urazilam w moich wypowiedziach. pozdr.
            >

            Spokojnie ewa, jak juz tu bedziesz odezwij sie na forum i zdaj relacje przed
            plenum smile

            powodzenia
            • Gość: Milene Re: czy popelniam blad.../ do Ewy IP: *.w.club-internet.fr 13.02.02, 17:04
              Dziewczyno, nie ma sie nad czym zastanawiac. Swiat jest taki ciekawy, a ty
              jestes taka mloda i bez zadnych obciazen typu maz, dzieci.
              Jedz! Z tego wyjazdu beda tylko korzysci. Podszkolisz sobie przede wszystkim
              angielski, zwiedzisz Stany i na pewno rozszerzysz sobie horyzonty myslowe.
              Pamietaj, podroze ksztalca !
              A jezeli ci sie w Ameryce nie spodoba, zawsze mozesz wrocic do Polski albo
              pojechac au pair do innego kraju.
              Pozdrawiam z Paryza
              (ex-fille au pair)
          • Gość: BIBI Re: do Ewy, personalnie IP: *.proxy.aol.com 13.02.02, 17:58
            Czytajac wszystkie Twoje wypowiedzi nie mam watpliwosci, ze dasz sobie rade.
            Jezeli chcesz, napisz do mnie na: honorcia@gazeta.pl podam Ci moj numer
            telefonu w Stanach, bys go miala "na wszelki wypadek". W razie czego chetnie Ci
            pomoge.
            • basia7 Re: do Ewy, personalnie 14.02.02, 14:49
              BIBI PODALAS MI CHYBA BLEDNY ADRES GDYZ DOSTALAM ZWROT.POZDRAWIAM
              • honorcia Re: do Ewy, personalnie 14.02.02, 17:14
                odpisalam Ci na poczte.pl, jezeli nie dostalas E-mail, znajdziemy inny sposob...
                pozdrawiam, BIBI

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka