Witam;
jestem w następującej sytuacji; od stycznia prawdopodobnie będę bez pracy (nie wiem ile to potrwa, ale z pierwszej orientacji wydaje się ze jednak jakiś czas) i zostanę jedynie z pensją męża; jesteśmy tylko w dwójkę, dzieci nie mamy; do tej pory żyło nam się wygodnie i nie musiałam uważać specjalnie na wydatki - jestem nieco wystraszona czy dam radę; bardzo nie chciałabym popaść w długi ani prosić rodziny o pomoc; ale do rzeczy: od stycznia mam do dyspozycji kwotę:
2600 zł miesięcznie; ogrzewanie domu kosztuje mnie rocznie ok 3000 zł rocznie ale postaram się zabezpieczyć póki mam pacę ( tzn zakupić opał);
wydatki stałe:
- rata za samochód - 635 zł ( do sierpnia 2014, nie sprzedam teraz auta bo ma 2 lata i bardzo bym na tym straciła)
- prąd - 179 zł ( ciepłą wodę mam na prąd)
- wywóz śmieci - 65 zł
- woda +- 100 zł
- telefony - 100 zł
- net - 80 zł
- butla z gazem - 15 zł ( miesięcznie, ogólnie 3 butle na rok - 180 zł)
- paliwo +- 300 zł
- utrzymanie zwierząt - 200 zł
- podatek od nieruchomości - 25 zł miesięcznie;
A więc wychodzi prawie 1700 zł opłat

na całą resztę zostaje więc 900 zł; da rade za to przeżyć miesiąc w 2 osoby?? a co w sytuacji gdy coś się zepsuje w domu? jakiś pilny lekarz - czyt. prywatna wizyta, jakiś prezent kupić? proszę o wszelkie rady; PS za brak oszczędności składam samokrytykę ale już teraz tego nie zmienie