Pytanie do rodziców

21.08.08, 12:39
Jak to jest z zaopatrzeniem na Krecie w słoiczki dla dzieci,
pampersy itp. Interesuje mnie okolica Chani (będziemy w
Georgioupolis). Czy to prawda ze jest bardzo kiepski wybór o ile
znajdzie się juz gdzieś te słoiczki? Aż nie chce mi się w to wierzyć.
Bardzo proszę o informację jak jest naprawdę.
W planach mam zabrać dodatkową walizkę z jedzeniem dla dziecka,
wolałabym kupić na miejscu, ale jeżeli pół urlopu mam spędzić na
polowaniu na słoiczki :)
Pozdrawiam i z góry dziekuję za informacje
    • des4 Re: Pytanie do rodziców 21.08.08, 13:18
      jeśli daty w twojej sygnaturce to daty urodzin dzieci, to nie
      rozumiem dlaczego 15 miesięczne dziecko karmisz jeszcz sloiczkami,
      nasz roczniak je juz praktycznie wszystko to my...słoiczków używamy
      co najwyżej jak chcemy nakarmić go na szybko, a nie mamy niczego
      innego pod reką...deserki już zupełnie odpuścilismy ze 2 miesiace
      temu jak się zaczal sezon na świeże owoce...

      jeśli hotel jest dobry, to na pewno znajdziecie coś dla dzieci,
      zwawsze mozna też poprosić aby przygotowali coś prostego i
      zjadliwego dla dziecka...
      • olinek211 Re: Pytanie do rodziców 21.08.08, 14:33
        Dziękuję za rady dot. żywienia dzieci powyzej roku ale pytałam czy w
        okolicach Chani dostanę słoiczki bez problemu:)
        A czemu 15 miesięczne dziecko, na wakacjach będę karmić słoiczkami
        jeszcze ?- z tego samego powodu co wy - z braku czegoś lepszego pod
        ręką, bo szybciej, bo brak dostępu do kuchni, bo nie mam 100%
        pewnosci co do higieny na zapleczu tawerny czy hotelowej restauracji
        i czy kucharz krojąc na desce np pomidora nie kroił na niej
        wczesniej surowego mięsa.Brzuszki takich maluchów są dużo bardziej
        wrażliwe na zmianę diety i brak higieny w kuchni niż nasze. Dlatgo
        właśnie przez 2 tyg jedzenie słoiczkowe.
        • des4 Re: Pytanie do rodziców 21.08.08, 14:55
          coz, każdy ma swoje preferwencje, kiedy bylismy pierwszy raz z
          naszym starszym synkiem w Turcji miał półtora roku i zmiatal
          wszystko jak odkurzacz - spaghetti, kofte, jajecznicę, zupy, jajka,
          ser, owoce...jedyne co pilnowaliśmy aby nie dostawal zbyt ostro
          przyprawionych potraw...

          w dużych supermarketach np. w Heraklionie mozna sloiczki kupić bez
          problemu, w malych sklepikach ciężko o nie, w dodatku dzieci mogą
          ich nie lubić bo potrawy są robione wg lokalnych gustów...jak się
          boisz o zatrucia, dzwigaj szkło w walizkach...ja tam zbyt sterylnie
          dzieciaków nie chowam i może dzięki temu żadnych problemów
          zdrowotnych z nimi nie mam...
          • acek2004 Re: Pytanie do rodziców 21.08.08, 15:06
            des, mam wrazane ze nie czytasz o co pytala olinek... swoje madrosci zyciowe
            pozostaw sobie :), swoim dzieciom a potem wnukom i wnuczkom :), na pewno z nich
            skorzystaja.. [mowie to calkowiecie bez zlosliwosci]

            wracajac do meritum, nie wiem jak w okolicach Chanii, ale na przyklad w Spii
            sloiczki i rozne kaszki Nestle byly dostepne, w tamtejszym superkamrkecie bez
            problemu. Pieluchy tez sa wszedzie dostepne, nawet kaszka dla alergkow SINLAC
            byla do kupienia ale juz w Rethymnonie w aptece.
            pozdr

            j.acek

    • luca75 Re: Pytanie do rodziców 21.08.08, 21:57
      Taak...roczne dziecko powinno jeść to co wszyscy?a niby kto tak
      powiedział? może jest to lepsze dla rodziców ale na pewno nie dla
      dziecka.Ludzie,trochę empati a mniej złośliwości.
    • olinek211 Re: Pytanie do rodziców 21.08.08, 22:27
      Strasznie złosliwi ludzie udzielaja się tu i zupełnie nie na temat.
      Pytałam CZY NA KRECIE SŁOJE DLA DZIECI DOSTĘPNE BEZ PROBLEMU?
      A dostaję życiowe porady : jak żywić dzieci, z podaniem
      szczegółowych potraw, gdzie z małymi dziećmi spędzać urlp, no i
      przepowiedna sie też trafiła - użyjemy jak pies w studni - tak użyję
      jak pojadę bez dzieciaków i będę tęskniąc za nimi.
      Ale daruję wam to, bo nieźle sie usmiałam czytając te rady i porady:)
      A co do jedzenia słoiczkowego, to polecił mi takie rozwiązanie
      pediatra moich dzieci, którego znam 8lat i do którego mam duże
      zaufanie.
      Serdecznie pozdrawiam
    • Gość: makrelkowa mama Re: Pytanie do rodziców IP: *.acn.waw.pl 22.08.08, 09:30
      Byłam z półroczniakiem, na Rodos co prawda, ale myślę, że zaopatrzenie na Krecie
      jest podobne. Deserki są Misiowy Ogródek (jedna czy dwie wersje smakowe),
      obiadki - kilka smaków do wyboru. Mój synek jadł bez grymaszenia, ale on
      generalnie zawsze ładnie jadł. Mleko i kaszki wzięłam z domu. Generalnie
      Greczynki raczej same gotują niemowlętom i wybór jst o wiele mniejszy niż u nas,
      szerzej reprezentoana jest tylko firma Nestle. Jednak nie ma IMHO sesnu ciąganie
      słoików z domu, ja wzięłam kontrolnie na 5-6 dni (a byłam na Rodos grubo ponad
      miesiąc). Nastomiast mleko i kaszki zabrałam, bo lżejsze.

      Wieksze zakupy dla dziecib radzę Ci robić w supermarketach (są Lidle, są
      Championy - nawet w centrum Chanii), bo sklepiki turystyczne są droższe. Rzeczy
      dla dzieci są dośc drogie, na przykład pieluszki. Wydaliśmy majątek, bo byliśmy
      z dwójką:) Polecam także wyprawę do gigantycznego sklepu dla dzieci JUmbo (na
      Krecie są w okolicach Chanii i Heraklionu) - takich nie ma w Polsce, kilometry
      zabawek, kosmetyków, ubranek, marki światowe i greckie, ceny przyjemne. Dziecko
      oszaleje z zaxhwytu:))) www.jumbo.gr/

      NAtomiast stosunek Greków do dzieci - bajka. NIgdzie nie przeszkadzają, są
      zagadywane, obdarowywane słodyczami, głaskane, wychwalane pod niebiosa:)))

      Miłych wakacji!
      • olinek211 Re: Pytanie do rodziców 22.08.08, 09:51
        Wielkie dzięki za te przydatne informacje. Obiadki wezmę na
        pierwasze dni, a resztę dokupię na miejscu.Sklep pewnie też
        odwedzimy:)
        Dziękuję i pozdrawiam
        • acek2004 Re: Pytanie do rodziców 22.08.08, 09:59

          milego wyjazdu :)
          • Gość: jz Re: Pytanie do rodziców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 21:54
            Jestem glupim i zlosliwym pseudo znawca.Lecz jak sadze w przeciwienstwie do tego
            jak sam sie nazwal turysty ponawiam oswiadczenie.Bylem, widzialem.Georgoupolis
            nie jest juz cichym,spokojnym miasteczkiem.Zgielk,masa ludzi i samochodow.Gdy
            wieje wiatr temperatury dochodza do 34 C w cieniu przy znosnej wilgotnosci
            do45%.Lecz gdy wiatr ucichnie wilgotnosc powietrza wzrasta nawet do 90%.Dorosly
            odplywa a co z dzeckiem.Obserwowalismy ludzi z malymi dziecmi.Minimum
            plazy,spacerow i ciagle czuwanie na zmiane przy dzieciach.Wlasciciele hoteli
            krzywo patrza na takie rodziny bo obawiaja sie i slusznie ze przechowywane w
            pokojach jedzenie przyciagnie insekty(w tym klimacie to bardzo
            prawdopodobne).Najgorsze na koniec.Doba konczy sie o dwunastej a autokar
            przykladowo maja podstawic o pierwsej w nocy nastepnego dnia.Do tego kierowca
            spoznia sie 40 minut.Ladujemy na koncu kolejki przy odprawie bagazowej i
            dostajemy resztke miejsc w ogonie samolotu.Malo tego.Samolot sie spoznia i
            wreszcie odlatujemy o 7 z groszami.Tu nie ma zadnej zlosliwosci.Pisze do was bo
            widzialem zmeczone,lejace sie przez rece dzieci.Co opisalem znam z autopsii a
            bywalismy juz w grecji kilka razy.Moze bedziecie mieli szczescie czego wam
            zycze.Jeszcze jedno.Moze sie myle ale chyba tylko nasi rodacy jezdza z tak
            malymi dziecmi do grecji w srodku sezonu.
            • Gość: do JZ Re: Pytanie do rodziców IP: *.gprs.plus.pl 22.08.08, 23:12
              Człowieku, ty to chyba dzieci nie masz i z takim podejściem to miec
              chyba nigdy nie będziesz.
              1.lecimy we wrześniu
              2.zaraz po przylocie dokupujemy dodatkową dobę aby nie koczować do
              odlotu niewiadomo gdzie
              3.hotel z opisu Niemców i Anglików ok (Polaków nie wielu chyba tam
              jeździ bo mało opinii od nich) i przystosowany do rodzin z małymi
              dziećmi (lodówka, klima, łóżeczko itp)
              4.pediatra naszych dzieci nie miał do wyjazdu żadnych zastrzezeń i
              życzył udanego urłopu:)
              A na koniec najważniejsze : nad dziećmi trzeba czuwać wszędzie czy
              jesteś w Polsce czy w Grecji, więc zastanów sie poważnie nad tym,
              nim kiedyś jednak dzieci zamarzy ci się posiadać.
              I na tym zakończmy tę bezproduktywną dyskusje, bo to jak rozmowa o
              wspinaczce z kimś, kto ma lęk wysokosci.
              pozdrawiam
        • Gość: Joan Re: Pytanie do rodziców IP: *.leszczyny.net 23.08.08, 08:58
          Olinek,ty jedziesz z tego co zdazylam sie zorientowac do vantaris
          beach.I jak widze masz male dzieci.Pomijajac inne kwestie radze Ci
          uważac na to co jedza dzieci bo nasz znajomy ktory jeszcze przebywa
          w Vantaris beach trafil ze swoim dwuletnim synem do szpitala w
          Chanii.Tzn.on byl zdrowy ale dziecko bylo dwa dni w szpitalu z
          powodu zatrucia pokarmowego.Przezyl koszmar.Tak wiec kieruj sie
          swoim rozsadkiem i bierz do siebie tego co pisza tutaj
          inni.Pozdrawiam:)
          • Gość: Joan Re: Pytanie do rodziców IP: *.leszczyny.net 23.08.08, 11:05
            oczywiscie mialo byc "nie bierz do siebie":)Pozdro.
    • ola_wrobel Re: Pytanie do rodziców 29.08.08, 21:55
      olinek jedz, baw sie dobrze a słoiczki kupisz na miejscu albo kup na
      lotnisku w polsce - na okeciu juz są co zonacza ze nie licza się do
      kg bagażu - dla mnie to wazne bo zawsze mam problem zeby sie
      zmieścić.
      bylam na krecie w maju - chania z majką wtedy 7 mies i było SUPER.
      potem lipiec na helu, tlum ludzi woda zimna a temperatura powietrza
      akurat 30 stopni. wiec teraz w pazdzierniku znowu Kreta i jak czytam
      tych opowisci odradzajoco- zbulwersowanych to sie smieje. Oczywiscie
      ze dziecku najlepiej na trawie przy domu ale nie przesadzajcie. Ze
      zdrowym rozsadkiem kazde wakacje moga byc super! a szczegolnie we
      wrzesniu czy maju gdzie temperatura siega 27 stopni a nie 35 czy
      40tu. A niestety nasza jesien jest taka jaka jest i od dwóch dni
      siedzimy w domu bo pada wiec nikt mnie nie przekona ze jest nam tu
      lepiej niz gdybysmy mogly sie z córka pochalapc w basenie czy morzu
      lub chociazby wyjsc wieczorem na plac zabaw.
      Pozdrawiam !!!
      • Gość: makrelkowa mama Re: Pytanie do rodziców IP: *.acn.waw.pl 30.08.08, 08:32
        Chyba nikt normalny nie jeżdzi z małym dzieckiem nad Morze śródziemne "w środku
        sezonu", skąd więc takie pochopne a fałszywe wnioski? Autorka wątku pytanie
        zadała pod koniec sierpnia, więc nawet jeśli by jechała już za kilka dni, to nie
        narażałaby dziecka na katusze z powodu upałów (tu może przypomnę, że przez
        ostatnie tygodnie w POlsce zazwyczaj było grubo powyżej 25 stopni, dokładnie
        taka jak w Grecji, a tam mniej dokucza temperatura niż w wielkim mieście).

        Mam dwojkę dzieci, oboje tam byli w pierwszych miesiącach życia (po kilka
        tygodni, bo jeździmy zazwyczaj na mniej więcej 2 miesiące) i żadne się "przez
        ręce nie lało", nikt też nie musiał przy nich "dyżurować na zmianę" (niby kiedy
        te dyżury miały być i gdzie???).
        Na lotnisku rodziny z dziećmi mają pierwszeństwo, więc w żadnych kolejkach się
        nie czeka. Miejsca w samolocie są numerowane, więc się w żadnym "ogonie" nie
        siedzi. Co do autokarów i właścicieli hoteli nie wiem, bo jeżdże indywidualnie,
        co polecam każdemu. Zdziwiłabym się jednak, gdyby w hotelu "krzywo" patrzono na
        rodziny z dziećmi, bo Grecy generalnie uwielbiają dzieci, a nawet gdyby ich nie
        lubili, to mają rozum i wiedza, na kim zarabiają. Hotele, a już na pewno te
        oferowane rodzinom przez biura podróży, są dostosowane - są łóżeczka niemowlęce,
        są małe baseny, place zabaw, a nawet opiekunki (jeśli rodzice chcą gdzieś sami
        wyskoczyć) i osoby organizujące dzieciom czas, co moim skropnym zdaniem świadczy
        o tym, że małe dzieci są tam jak najmilej widziane.

        Z dzieckiem można wspaniale wypoczać, pozwiedzać - my funkcjonujemy zupełnie
        normalnie - jeździmy po wyspach, chodzimy do tawern, na plażę, spacerujemy po
        miasteczkach i wioskach. Żyjemy powolnym, naturalnym rytmem, celebrując sjestę,
        zatrzymując się często i bacznie przyglądając drobiazgom. Oczywiście wszystko z
        umiarem, w tempie dzieci i z ograniczeniami (nie uda się wejśc na Akropol z
        wózkiem:), ale jakoś nie tęsknię za dawnymi czasami, już się nasyciłam
        beztroskim włóczeniem z wyspy na wyspę albo zabawą do świtu:) Teraz jest czas na
        coś innego, a odkrywanie Grecji oczami dziecka to wspaniałe doświadczenie także
        i dla nas. Towarzystwo dzieci gwarantuje, że wszędzie jesteśmy witani z
        uśmiechem i zagadywani. Wbrew temu, co twierdzą skwaszeni bezdzietni, dzieci
        świetnie się bawią na takich wyjazdach, które i dla nich są atrakcyjnym
        oderwaniem się od monotonii codziennego życia. Trzyletnia córeczka doskonale
        pamięta, że leciała samolotem nad morze i często mówi, że chce do Grecji:)
        Uwielbia oliwki i fetę:) SYnek, który był po raz pierwszy w Grecji mając pół
        roku, właśnie tam nauczył się siadać, wstawać i raczkować.
        Oczywiście w tym roku też jedziemy:)))




        • Gość: JZ Re: Pytanie do rodziców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 22:59
          Szanowna makrelkowa mamo.
          Serce mi roslo czytajac te idylliczna opowiesc.
          Cos wspanialego.
          Koniecznie napisz jak to sie robi i podpowiedz gdzie bywasz.
          Wielu z zaciekawieniem to przeczyta.
          Pozdrowienia z zyczeniami nieustajacej sielanki.

          • lavvendowa Re: Pytanie do rodziców 31.08.08, 11:43
            A ja mam wrażenie, ze nie serce ci rosło, tylko żółć wzbierała. Wyrazy współczucia.

            Też jeżdżę z dziećmi i też się świetnie bawię. MIłego urlopu dla Olinek!
            • Gość: JZ Re: Pytanie do rodziców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.08, 13:24
              A na jakiej to podstawie oskarzasz mnie o zle intencje.
              Mowa jest o malenkich dzieciach.
              Kreta wbrew temu jak niektorzy sadza nie jest rajem i warunki tam panujace moga
              byc szkodliwe dla kilku czy kilkunastomiesiecznych dzieci urodzonych w naszym
              klimacie.
              O kontakcie organizmu z nierozpoznawalna przez system odpornosciowy dziecka
              flora bakteryjna lub o przegrzaniu organizmu mozecie nigdy sie nie dowiedziec.
              Dopiero po latach mozecie stwierdzic jakies nieprawidlowosci w rozwoju dziecka.
              Mozliwe ze wszystko bedzie dobrze czego wam i waszym dzieciom zycze.
              Ryzyko jednak istnieje.
              Sami kalkulujcie czy dla " swietnej zabawy " warto ryzykowac.
              Tu trzeba powaznej analizy a nie huraoptymizmu.
              Dodam.
              Czy czasem nie przesadzacie z ta swietna zabawa, idylla i cudownymi klimatami.
              Jesli chodzi o wyrazy wspolczucia to raczej wam moga byc potrzebne gdy sie okaze
              ze wykrakalem.
              • mamucha27 Re: Pytanie do rodziców 01.09.08, 08:55
                Byliśmy w zeszłym roku na Krecie na przełomie września i
                października z dzieckiem 1,5 rocznym. Żeby uniknąć biegania za
                słoiczkami i za lekarzem wzielismy z Polski zapas jedzenia dla niego
                (słoiczki, mleko, kaszke). Jadł także tamtejsze owoce (winogrona,
                banany, nekateryny). Życzę udanego urlopu.
                • mamucha27 Re: Pytanie do rodziców 01.09.08, 09:15
                  W sumie dobrze ze wziełam bo w sklepach na miejscu był bardzo mały
                  wybór a mój to grymasił strasznie i mial tylko kilka swoich
                  ulubionych obiadków, natomiast córka koleżanki wciągała i tamtejsze
                  słoiczki. Z pampami nie było żadnego problemu tylko, że drogie
              • funia_only Re: Pytanie do rodziców 01.09.08, 14:52
                Idylla to może i dla rodziców jest, sama wielokrotnie byłam takiej
                świadkiem niestety. Dziecko płakało, krzyczało, nie dawało się
                uspokoić, mama leżała nad basenem i kłociła się z mężem - ojcem
                dziecka, które ma teraz podejść i je uspokoić.
                Oczywiście, o idylli nie mogli mówić współodpoczywający, którzy
                dostawali szału od płaczu, plucia jedzeniem dookoła i kupek
                pływajacych w basenie, na dodatek przy jakiejkolwiek próbie
                zwrócenia uwagi można było tylko się nasłuchać o tym, jak to
                niektórzy nie mają dzieci, i całe szczęście i o tym, jak to na pewno
                z zazdrości te uwagi. Przerażający są niekótrzy rodzice, naprawdę...
                • mamunia_adamunia Re: Pytanie do rodziców 02.09.08, 21:11
                  kupki pływające w basenie???Jezu, gdzieś Ty była??? ręce opadają gdy sie czyta niektóre wpisy!!!!ja nie mam zamiaru opowiadać w jakich krajach byłam-najpierw z mężem, potem z synkiem( o tak mam czelność jeździć z dzieckiem do ciepłych krajów aby zakłócać wypoczynek współodpoczywającym!!!! )ale to co wypisujesz strasznie mnie zbulwersowało...
                  • Gość: gość Re: Pytanie do rodziców IP: *.chello.pl 02.09.08, 22:18
                    Zawsze można wybrać inny hotel, jak ktoś nie lubi dzieci, to są specjalizacje
                    hoteli: rodzinne, dla aktywnych itp.
                    Można nie wybierać hoteli rodzinnych i tam dzieci będzie mniej, albo wcale.
                    • funia_only Re: Pytanie do rodziców 03.09.08, 09:18
                      Po pierwsze nigdzie nie napisałam, że nie lubię dzieci, tylko
                      niektórych rodziców, którzy uważają, że wszystko im wolno i w ogóle
                      nie muszą się dzieckiem zajmowac, ani za nie odpowiadać.
                      Co do kupek - a i owszem, widziałam, mama wsadziła do basanu dziecko
                      w pampersie, no i w trakcie.... To oczywiście nie wina dziecka,
                      tylko mamy, pewnych rzeczy - jak wpuszczanie do ogólnego basenu
                      dziecka w pieluszce (na dodatek ewidentnie nie przeznaczonej do
                      pływania, bo nie utrzymującej "zawartości") jest zwykłą głupotą i
                      brakiem kultury, oczywiście reakcja na uwagi innych osób, że to
                      skandal reagowała tak, jak mamy na tym forum - jak państwo nie lubią
                      dzieci to...
                      A ja nie bardzo rozumiem, co ma lubienie dzieci do pływania w ich
                      odchodach, sory!
                      • Gość: gość Re: Pytanie do rodziców IP: *.chello.pl 03.09.08, 10:05
                        Nie wiem w jakich hotelach mieszkasz, ale nigdy nie widziałem czegoś takiego.
                        • funia_only Re: Pytanie do rodziców 03.09.08, 10:11
                          To nie kwestia hotelu (5* Egipt Sharm), ale rodziców. Wiesz, nie
                          sądzę, żeby w jednych hotelach byli mądrzejsi rodzice w innych
                          głupsi, tego niestety nie da się zaplanować...
    • Gość: podrózująca mama Re: Pytanie do rodziców IP: 193.0.242.* 03.09.08, 14:18
      Proste pytanie założycielki wątku, a jaka lawina wzajemnych
      pretensji, az musze sie i ja wypowiedziec. Toz to klasyczna
      odwieczna walka miedzy rodzicami, którzy wolą nie wychylac czubka
      nosa z własnego domu nazywając to dobrem dziecka, a rodzicami,
      którzy podejmuja wysiłek organizowania trudniejszego, nie ukrywajmy,
      wyjazdu z dzieckiem, bo lubia podróże.
      A po co to?? Dla jednych ogromną frajda jest podróżowanie, więc
      dzieci nie stanowia problemu, a innym niechęc do takiej rozrywki czy
      lenistwo każe ukrywac prawdziwy powód pod tzw. dobrem dziecka. Nie
      moge tego spokojnie czytac.
      A juz wypowiadanie sie o Krecie/Grecji jakby to co najmniej Indie
      były i groziły dziecku powaznym uszczerbkiem na zdrowiu jest duuuużą
      przesadą. Niech kazdy czyni to, co lubi! Jedni zobaczą świat a ich
      dzieci beda się wszędzie dobrze czuły, a inni ograniczą się do
      widzenia czubka własnego nosa.
      Pozdrawiam jednych i drugich :)
      • Gość: jz Re: Pytanie do rodziców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 18:35
        Ta pani ktora podejmuje wysilek i podrozuje bo lubi a nic nie rozumiace,bezwolne
        dzieci ne stanowia zadnego problemu absolutnie nie rozumie co sie do niej mowi.
        A jezdzijcie sobie z noworodkami gdzie chcecie i kiedy chcecie.
        Jak dla mnie mozecie je nawet wkladac na trzy zdowaski do pieca.
        Czesc
Pełna wersja