Dodaj do ulubionych

Mały znowu chory... juz nie mam sily...

04.01.07, 11:01
Dziewczyny, po 3 tygodniach spokoju, u Kuby znowu katar... wiem, ze za 3-4
dni bedzie kaszel, i jazda zacznie sie od początku... Bierze Ecomer,
biostymine, w ilosciach hurtowych żurawine i nic nie pomaga. Jestem juz tak
zmeczona tymi chorobami. Lekarka mnie pociesza, ze i tak wiekszosc tych
infekcji konczy sie bez antybiotykow, no ale czy to normalne, zeby dziecko
nie majace kontaktu z chorymi tak czesto chorowalo? Jestem juz tym taka
zmeczona... Moja bezsilnosc mnie dobija...
Obserwuj wątek
    • alin9 Re: Mały znowu chory... juz nie mam sily... 04.01.07, 11:31
      Wiem że to żadne pocieszenie ale delektuj się tymi trzema tygodniami
      spokoju.Unas Karolina choruje w odstępach kilkudniowych i niestety kończy się
      wszystko antybiotykami.Uśmiechnij się.pozdrawiam.
      • pibrokmarys Re: Mały znowu chory... juz nie mam sily... 04.01.07, 13:05
        Alin, dzieki za ciepłe słowa. Skąd Ty dziewczyno czerpiesz sily i taka pogode
        ducha? Ja juz chyba musze sie udac po recepte na Prozac...
        • alin9 Re: Mały znowu chory... juz nie mam sily... 04.01.07, 13:55
          Wiesz na początku też się dołowałam.Teraz to bardziej tłumię w sobie i
          pogodziłam się z faktem czekania na lato albo na odporność(zależy co wcześniej
          nastąpi).No i moja mała dopiero skończyła kurację antybiotykową i
          zastrzyki.Wystarczy jednak jedno wyjście do sklepu i choroba gotowa.Buduję się
          faktem że jesteśmy w domu a nie w szpitalu.bużka.
          • nanadomi Re: Mały znowu chory... juz nie mam sily... 04.01.07, 14:07
            Zgadzam się w zupełności z Alin9. Ja równiez tłumię w sobie cały ten ból gdy
            moje Niusie są chore-jestem wtedy skołowana i aż odechciewa mi się jeśc nie
            mówiąc o robieniu czego kolwiek w domu,gdy są chore wciąż siedze przy nich i
            przeżywam to. A gdy są zdrowe to nawet nie myślę o tym,żyję chwilą i czekam z
            utesknieniem do lata. Pozdrawiam

            Ps/Czas zimowy to dla nas okropieństwo-ciągłe choróbska,w tym roku na same
            święta i trwało 2 tygodnie.
            • pibrokmarys Re: Mały znowu chory... juz nie mam sily... 04.01.07, 16:40
              Dziewczyny, dziekuje za wszystkie cieple slowa. Kochane jestescie, wiem, ze
              moge zawsze na Was liczyc:-)
              • lena691 Re: Mały znowu chory... juz nie mam sily... 04.01.07, 20:05
                Kurcze u nas to samo było. Ostatnio 2 tyg odsępy i nawet szpital. Ptrzez to
                zaczęłam doceniać każdy dzień spokoju:). Nie martw się, trzeba mysleć że będzie
                dobrze. Miałam okropne doły, że nic nie mozna zaplanować i nawet jak siedział w
                domu (bez wizyt) to wstawał chory. Koszmar i własnie dlatego Cię rozumiem.
                Wszyscy w koło się dziwili co my z tym dzieckiem robimy, że tak choruje!!!Jak
                tak kogoś można pytać....Teraz 2 mce spokoju i z niepokojem oczekuję nastepnego
                dnia.
    • juliette79 :)... światełko w tunelu... 04.01.07, 21:50
      Dziewczyny uszy do góry!!!!!!
      znam ten strach jak katar się zaczyna..jak kaszel słyszę....włosy dęba mi stają :0
      niepokój ..strach..noi złość na końcu że lekarz że leki i antybiotyk pewno...
      i wiecie co kto chce niech wierzy pani Irenka pomaga...Kacpi nie miał ataku juz ponad 1,5 mca!!!a dzis to juz wiem że pomaga..
      wczoraj Kacpi dostał biegunki...a ja przez to nerwicy ...bo od 2 wrócił do przedszkola!od razu mysl że wirus w przedszkolu..ale jednak nie! podałam silny lek przeciw biegunce...i nie przeszło...:( nos schyliłam do ziemi..
      ale mój mąż oświecił mnie----> to on jeździ z synem do pani bio...kiedyś Pani Irenka powiedziała mu <oczywiscie ja zapomniałam!!!!>
      że może sie zdarzyć że Kacpi bedzie miał biegunki-czyli sygnał że organizm oczyszcza sie z syfu chorób bezsensownych leczeń....
      aż micha mi sie usmiechneła! :D
      jutro mąż jedzie ponownie do Pani Irenki:)
      Marysia głowa do góry !!! ZOBACZYSZ słońce zaświeci i dla was!!!!!!!!!
      Kasia mama bliźniąt z 2002r.
      • agataj11 Re: :)... światełko w tunelu... 05.01.07, 11:36
        Marysiu!
        U nas od 2 tygodni spokój. Jak długo nie wiem. Na razie wychodzi na spacer jak
        tylko pogoda pozwala. Nie wiem, czy to Singulair działa i jak długo będzie
        spokój? Każdego dnia szukam kataru, czy zaczynającego się kaszlu. Ale czuję, żę
        to forum mi bardzo pomaga, takie poczucie, że ktoś mnie rozumie, ma podobny
        problem (chociaż oczywiście najlepiej, żeby wszystkie dzieciaki były
        ZDROWE!!!). Trzymaj się Marysiu. Trzeba wierzyć, że tym razem na katarku się
        skończy, a to tylko poprawi odporność dziecka na kolejnego wirusa.
        Pozdrawiam Agata i Michałek
    • mag_kak Re: Mały znowu chory... juz nie mam sily... 04.01.07, 22:31
      Ech!!!! Ja tez ciesze sie każdym "zdrowym" dniem. Oprócz kłopotów z tego działu
      moja mała nie ma lewej nerki. I czesto łapie ZUMY - zakażenia układu moczowego.
      W grudniu mielismy powazny kryzys; teraz zrezygnowałam z przedszkola na 2
      miesiace. Zaczęłam podawac Broncho vaxom. Zobaczymy jak i czy w ogóle zadziała.
      Ale ... wsłuchuję sie w nocy w jej oddech; w ciagu dnia również podsłuchuje,
      jak oddycha. Jakbym czekała na kolejne kłopoty!!! Zbyt mało czasu upłyneło od
      ostatnich, tak mysle. Ale wyprowadzam na spacer, biore w rózne miejsca, żeby
      przesaddnie nie izolowac... . I CIESZĘ SIE z jej rozesmianej buźki i oczek!!!
      • pibrokmarys Mag-kak - tak z innej beczki 05.01.07, 09:10
        Mag-kak - tak zupelnie z innej beczki, w sprawie zapalen ukladu moczowego.
        Nasza alergolog-pulomonolog i pediatra oczywiscie, bardzo poleca zurawine, albo
        sok z niej, albo sama zurawine rozdrobniona i zasypana cukrem. Polecila nam
        dlatego, ze Kuba nie lubi warzyw i owocow i potrzebuje "dowitaminizowania", ale
        z tego co mi mowila, zurawina super, super, super dziala przewbakteryjnie,
        zwlaszcza na zapalenia ukladu moczowego. Moze warto sprobowac u Twojej
        malutkiej. Mysle, ze nie zaszkodzi, moze sprobuj... mozna podawac przez kilka
        miesiecy, po 2-3 lyzeczki dziennie. Pozdrawiam bardzo cieplutko. Marysia
        • tlumacz29 Re: c.d. jutro 05.01.07, 23:18
          Dziewczyny, dorzucę swoje doświadczenie. Otóż ostatnio pulmonolog
          podpowiedział, że stany zapalne/spastyczne (nie pamiętam) mogą być wywołane
          różnymi czynnikami - alergen, infekcja. Stąd zaczyna się np. od kataru, a potem
          idzie w kaszel itd. Przy katarach brać coś przeciw alrgicznego do nosa, do tego
          cos przeciwhistaminowego - typu Zyrtex. Jeśli za mało, to włączyć wziewy typu
          Pulmicort/Flixotide. Inhalacje wskazane. No i przypomniał mi, że pomieszczenia
          alergika powinny przypominać "celę" - uwaga na tapicerkę, dywany, firany,
          kwiaty itd. Singular w jakichś przypadkach może nie pomagać, ale za bardzo nie
          zrozumiałam, u kogo. U mego małego w każdym razie powiedział, ze raczej nie
          przyniesie efektów. Zresztą sama nie zauważyłam cudownego działania nawet przy
          stosowaniu ponad 6 mies.
          Jutro dopiszę lek homeopatyczny, który poleciła mi lekarka-homeopata. Lek
          przeciwzapalny, bez sterydów. Ale oczywiście jeśli ktoś chce eksperymentować,
          to tylko pod okiem lekarza-homeopaty. Nie polecam samo-leczenia się takimi
          lekami. Zresztą sama homeopatia jest kontrowersyjna. Spór o zasadność tej
          metody trwa i nie zapowiada się, aby szybko się zakończył.
          Tak czy inaczej pozdrawiam, u mego małego na razie spokój (odpukać), ale wcale
          się nie cieszę, bo jest na dawce Pulmicortu = steryd.
          • pibrokmarys No i tak jak przypuszczalam - dzis juz kaszel... 06.01.07, 20:19
            No wiec od razu Flixotide poszedl w odstawke, w to miejsce Pulmicort +
            Berodual. No i nie wiem, dzwonic juz po lekarza, czy wytrzymac do
            poniedzialku... jak znam siebie nie wytrzymam, kazde kaszlniece, to moj jeden
            krok blizej do telefonu. Tlumacz29 - ja stosuje dokladnie takie same zasady jak
            napisalas, z tym ze Zyrtec moj maly bierze bez przerwy. No ale jakos kaszlu nie
            udaje nam sie uniknac niestety. Zastanwiam sie czy kiedys u nas katar bedzie po
            prostu katarem..
            • nawoj29 Przeciwzapalny homeopatyczny 06.01.07, 20:33
              lek Traumeel firmy Heel - ale to homeopatia, więc nie każdy lekarz to
              akceptuje, nie każdy wierzy itd. Sama tego nie wypróbowałam, ale to chyba nie
              jest stary lek, bo wcześniej nic na ten temat nie słyszałam, a lekarka
              alergolog-homeopata już wcześniej miała z nami wizyty.
              Nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Więcej inhalacji? Niestety ja miałam
              przez kilka lat taki kłopot. Synek (obecnie 6 lat) miał leki, chuchaliśmy na
              niego, mało podwórka (może to błąd?), a jak zaczynał kaszleć, to żadna dawka mu
              nie pomagała i rozwijały się stany zapalne. Trzeba bylo antybiotyk i znów od
              nowa wychodzić na prostą. Za miesiąc lub dwa powtórka całej sytuacji. Łącznie z
              naszymi nerwami i dyskusjami, "co teraz robić?"
              Pozdrawiam i życzę powodzenia.
              Ooo! Jeszcze sobie przypomniałam. Teraz mały bierze Vilcacorę junior. Tabletki
              ziołowe. Może to zbieg okoliczności, ale jakby mniej chorował.
              • agataj11 Re: Przeciwzapalny homeopatyczny 07.01.07, 10:01
                A jak teraz to przebiega u Twojego synka, bo poszesz, że kiedyś mieliście taki
                kłopot. Wyrósł z tego?
                • tlumacz29 Nie całkiem wyrósł 08.01.07, 22:46
                  ma 6 lat, jest lepiej, ale może wyrasta z tego, a może to efekt pulmicortu. Z
                  pulmicortu się nie cieszę, ale przy próbach odstawiania kaszel i stany zapalne
                  wracały. Na razie bierze więc ten pulmicort, dawka mala, ale jednak.
                  Życzę zdrowia. Te spracery warto poprzerabiać, ale do tego tez jest potrzebne
                  jako tako zdrowe dziecko, więc kółko się zamyka.
          • 5_monika Re: c.d. jutro tłumacz29 09.01.07, 10:26
            napisz jaki lek homeo ma dziecko, w jakiej potencji i jak często bierze
            zaobserwowałaś jakąś reakcję-pogorszenie, polepszenie ??
            pozdr
            Monika
            • tlumacz29 Przeciwzapalny homeopatyczny 09.01.07, 19:25
              Traumeel firmy Heel, ale dopiero zlecony, nie zaczęłam nawet podawać. Tak więc
              nie mam żadnego doświadzenia, a nawet obawy, że to może coś nowego. Na wszelki
              wypadek chcę podawać też cromogen jako profilaktykę, a ten niby-przeciwzapalny
              na dodatek podam. Dam znać, ale rezultaty mogą być dopiero po kilku miesiącach.
              Niestety, zdani jesteśmy na te sterydy albo jakieś cuda-medycyny
              niekonwencjonalnej.
              • 5_monika Re: tłumacz29 10.01.07, 15:27
                my stosujemy tylko homeopatyczne oprócz apapu na wys.gorączkę, tyle że
                pojedyncze, nie wiem mnie traumel nigdy nie pomógł, nawet na zwykły kaszel, a
                najbardziej pomaga lek dobrany przez homeopatę-pojedynczy.
                Jak chcesz to napisz coś więcej, ale jeśli problem rzeczywiście jest alergiczny
                to wg mnie lek komleksowy nic nie pomoże na DłUższą metę, czyli nie wyeliminuje
                problemu tylko doraźnie go złagodzi.
                pozdrawiam
                • tlumacz29 Homeopatia 10.01.07, 15:49
                  A co to te leki pojedyncze. Ja chodzę czasem do homeopaty, która jest także
                  alergologiem w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym. Nic nigdy nie mówiła o takich
                  pojedynczych lekach. co to?
                  Najbardziej zależy mi na jakimś przeciwzapalnym, żeby można było zejść z
                  pulmicortu, a nie brać sterydów. I żeby dziecko nie dostało zaraz stanu
                  spasmolitycznego (dobrze piszę?) i stanu zapalnego w oskrzelach i płucach. Może
                  coś na tą alergię?
                  Napisz o swoich spostrzeżeniach. Marzena
                  • 5_monika Re: Homeopatia 11.01.07, 09:10
                    Leki pojedyncze to np:Aconitum napellus,Arnica montana,Belladonna i wiele
                    innych, te leki jako pojedyncze występują w innym rozcieńczeniu, np.9 ch,30 ch,
                    200 ch,1000 itd.Są w postaci granulek lub mikrogranulek.Jak spojrzysz na skłąd
                    Traumeelu to są w jego skaładzie tylko w innym rozcieńczeniu + tam jest jeszcze
                    wiele innyh pojedynczych leków zmiesznych w jednym preparacie, to są tzw.leki
                    kompleksy, można je kupić bez problemu w aptece i mają swoje ulotki.
                    Lek pojedynczy nie ma żadnego dawkowania i zaleceń na co stosować(dołączonej
                    ulotki), żeby go zastosować trzeba znać opis leku, kiedy może pomóc, najlepiej
                    gdyby pokrywało się z nim jak najwięcej objawów u pacjenta.Dlatego nie
                    wystarczy przepisanie np.Belladonna na hasło ból gardła, choć u nas zawsze
                    skutkuje, bo leków które mają w swoim opisie taki objaw jest wiele.Dlatego
                    homeopata musi mieć je wszystkie w głowie, żeby dokładnie dobrać lek.Homeopata
                    klasyczny przy chorobach przewlekłych przepisuje 1 tek w wys.potencji np.200ch
                    i zaleca podawnie rzadko np. co tydzień i wtedy czeka się na reakcję.
                    Ty piszesz coś przeciwzapalnego, to możesz podać Echinaceę, leki homeopatyczne
                    dobiera się w zależności od objawów, a każdy może mieć inne.
                    Więcej możesz znaleźć po wpisaniu hasła w google np.Homeokulka.
                    Jeśli twój lekarz jest alergologiem i doraźnie stosuje leki homeopatyczne, tym
                    bardziej kompleksowe to moim zdaniem nic z tego nie będzie, ja tak myślę ,
                    tylko doraźnie może być poprawa.Nie wiem jak z tym Traumeelem, nam nie pomagała
                    nawet przy początkach kataru, choć mam książkę Heela na temat terapii dzieciej
                    przy różnych schorzeniach i stosowałąm się ściśle wg wskazówek, sama też swego
                    czasu brałam te leki tyle że w iniekcjach i nie mam dobrego zdania.Za to
                    zostałam już od dawna z lekami pojedynczymi i dla mnie one dopiero działają.
                    To jest tylko moja opinia.
                    pozdrawiam
    • juliette79 Re: Mały znowu chory... juz nie mam sily... 07.01.07, 12:37
      Z tymi lekami to różnie bywa ...my bralismy z homeopatii firmy Heel Engystol..i jakoś nie wierzę w ich działanie...dużo osób chwali gripoprinosin <czy jakoś tak sie nazywa>...
      niestety u nas skutkuje jedynie pulmicort,berodual.. :(
      • pibrokmarys Re: Mały znowu chory... juz nie mam sily... 07.01.07, 15:50
        Dziewczyny, jestescie naprawde kochane, ze mnie tak wspieracie. Baaaardzo
        dziekuje. No dzis od rana kaszel straszny, no i nie wytrzymalam, telefon do
        lekarza i kieszen lzejsza o 150 PLN. Na szczescie w nieszczesciu, w oskrzelach
        i plucach czysto. Lekarka twierdzi, ze to od splywajacego kataru, ktory jest
        naprawde wyjatkowo okropny tym razem. No i na razie staly zestaw Pulmicort z
        Berodualem (oczywiscie Zyrtec i Singulair na stale). Dodatkowo maly bierze
        Biostymine, Ali-Baby (to takie tabletki czosnkowe), tran no i krople do nosa -
        Nasivin i Sterimar. Co do homeopatii, to stostowalismy wszystkie leki o ktorych
        pisalyscie: Engystol, Greep-Heel, Tetrephedral (chyba jakos tak - na kaszel),
        ale powiem szczerze, ze efekty marne. Moze moj maly po prostu na homeopatie nie
        reaguje, tak bywa u niektorych. Zostaja nam te nieszczesne sterydy i oby udalo
        sie po raz kolejny wyjsc z tego bez antybiotyku - trzymajcie kciuki!!!
        • ekiara Re: Mały znowu chory... juz nie mam sily... 08.01.07, 13:10
          Marysiu trzymam kciuki żeby nie zeszło niżej. Może zamiast tabletek
          czosnkowych - świeży czosnek? Ja przeciskam przez praske, a potem jeszcze przez
          drobne sitko i mieszam w 3-4 łyżkach soku marchwiowego. Paskudztwo, ale lepiej
          działa.
          pozdrawiam
          • pibrokmarys Re: Mały znowu chory... juz nie mam sily... 08.01.07, 14:16
            Ekiara, próbowalam, ale mały czosnku w naturalnej postaci nie przelknie
            niestety. Pozostaja mi te kapsulki...
            • tlumacz29 Re: Mały znowu chory... juz nie mam sily... 08.01.07, 22:48
              Z czosnkowych tabletek korzystałam i wyglądało dobrze. Ale na wątrobę trzeba
              uważać, zwłaszcza przy małych dzieciach.
              A ta homeopatia owiana tajemnicą. Nie zaszkodzi (chyba), ale z pomocą też nie
              widać zmian.
              Dobranoc
        • tlumacz29 Kaszel - a wykrztuśne bierzecie? 08.01.07, 22:43
          Coś rozrzedzającego flegmę, ale jak dziecko z refluksem, to ostrożnie,bo
          pogarsza ten refluks. Trzeba brać wtedy wziewne wykrztuśne.
          I cóż - chyba sprzątać i sprzątać. Na mokro.
          • pibrokmarys Re: Kaszel - a wykrztuśne bierzecie? 09.01.07, 11:40
            Mamy brac Mucosolvan, ale to dopiero jak kaszel zmieni sie na mokry. Przy
            suchym absolutnie nie, bo tylko zwieksza odruch kaszlowy i dzieciak sie meczy.
            Kaszel na razie suchy wiec nie podaje.
            • juliette79 Re: Kaszel - a wykrztuśne bierzecie? 09.01.07, 11:44
              Marysia my mamy tez mucosolvan...
              ale obysmy nie mieli okazji go podawać..
              • pibrokmarys Re: Kaszel - a wykrztuśne bierzecie? 09.01.07, 14:57
                Kasiu, Twoj jest zabezpieczony przez Irenke!! Wierze, ze u Was nie bedzie
                Mucosolvanu jeszcze dlugo :-)
                • juliette79 Re: Kaszel - a wykrztuśne bierzecie? 10.01.07, 15:40
                  Marysia tez tak chcę myśleć...
                  najciekawsze jest że katar który czesto lał się Kacprowi z nosa ...ZNIKNĄŁ.... :D
                  jeszcze 3 mce a wy podejmiecie wyzwanie! a warto!!!!!!!!!!!!! :)))
    • magda_0609 Re: Mały znowu chory... juz nie mam sily... 04.02.07, 14:44
      Przyłączam sie do towarzystwa. Mój Michał ma niecałe 14 miesięcy, antybiotyk
      zaaplikowany po raz 13, w tym 5 raz zastrzyki. Pediatra i pulmunolog leczą go
      na zap. oskrzeli, od listopada dodatkowo "popsuły" mu się uszy.

      Właściwie to nie widział go jeszcze alergolog, nie miałam okazji się wybrać, bo
      zawsze łapię się już na etapie zap. oskrzeli. A nikt z lekarzy prowadzących nie
      zaproponował jeszcze badań ani leczenia w kierunku alergii, a wszedzie trąbią,
      że tak częste zap. oskrzeli na 99% wywołane jest przez alergię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka