Dodaj do ulubionych

znowu katar

16.01.07, 10:31
Upłynęły jakieś 3 tygodnie i znowu katar. Już nie wiem czy jest to katar
infekcyjny (wirusowy) czy może alergiczny? Jak z nim postępować? Co zniego
tym razem wyniknie? Czy znowu pogorszy to oskrzela i będzie kaszel? Już nie
wiem co robić i jak sobie z tym radzić. Zaczęło się w niedzielę (kichanie i
furanie), a od wczoraj już jest więcej wydzieliny. Jest zwykle wodnisto-
śluzowa, wczoraj w jednej dziurce lekko podżółcona. Marysiu, Ty chyba masz te
problemy z katarem. Czy ten katar Wam w końcu całkiem przechodzi? Jak sobie
radzisz?Co z nim robisz, odciągasz, dajesz jakieś krople? Znowu mam dół i nie
wiem jak sobie poradzić.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pibrokmarys Re: znowu katar 16.01.07, 13:30
      Agatko, u nas zaczyna sie bardzo podobnie, tzn. jednego dnia jest duzo
      kichania, a w nocy zwykle juz nosek sie zapycha. Niestety z reguly,
      czegokolwiek bym nie zrobila, to katar trwa ok. 10-14 dni. Po 3-4 dniach od
      rozpoczęcia kataru pojawia sie kaszel i tu Flixotide zmieniam na Pulmicort z
      Berodualem. Dalej to juz bywa bardzo różnie, albo schodzi niżej niestety, albo
      udaje sie "zatrzymać" wziewami zejście niżej. U nas na szczęście często udaje
      sie wyjść bez antybiotyków. Nie bardzo wiem co Ci doradzić... U nas zwykle
      infekcje są bez gorączki, co niestety wskazuje bardziej na alergię niz "zwykłą"
      infekcje. Mały dostaje (poza wziewami, Singulair, Zyrtec) tabletki czosnkowe
      Ali-Baby, tran, probiotyki (Dicoflor 30) i ostatnio po odstawieniu Biostyminy -
      Citrosept. W hurtowych ilosciach sok z żurawiny. Oczywiscie lekarz zaakceptowal
      wszystkie powyzsze "wspomagacze". Do noska stosuje tylko Sterimar Cu,
      ewentualnie homeopatyczne Euphorbium i jak nos jest naprawde totalnie zapchany -
      to na noc Nasivin. Bardzo Ci polecam Sterimar Cu (z miedzią) działa
      przeciwbakteryjnie, może uda sie nie dopuścic do nadkażenia bakteryjnego. Zrob
      tez moze syropek z cebuli i czosnku (o ile maluch nie jest uczulony) - na pewno
      nie zaszkodzi, a może tylko wspomóc. Jest tez wielu zwolennikow stawiania
      baniek, ale z tymi ostrożnie u astmatykow - mozna postawic, ale trzeba miec
      pewnosc, ze w momencie stawiania nie ma nawet najmniejszej obturacji. Agatko,
      napisz jakie leki podajsz swojemu maluchowi. Dostaje cos na podniesienie
      odpornosci? Wiem kochana przez co przechodzisz, zo te czeste infekcje sa
      dobijajace... Jesli moge jeszcze jakos pomoc, to pisz prosze. Jestem na gg
      9353461. Pozdrawiam bardzo serdecznie i z calego serca zycze, zeby udalo sie
      cholerstwo zwalczyc w zarodku. Marysia
      • agataj11 Re: znowu katar 16.01.07, 13:46
        Mój maluszek ma teraz niecałe 13 miesiący (ur. 1.01.2006). Teraz od 3 tygodni
        bierze Zyrtec, Singulair i Flixotide (z którego mamy się wycofywać), w czasie
        kaszlu też mu podaje Pulmicort z Berodualem w nebulizacji. Jest uczulony na
        roztocza (klasa II). Nie wiem po kim to odziedziczył, bo ja i mąż jesteśmy
        zdrowi. Oprócz tego cały czas bierze Lakcid i witaminy. Po włączeniu Singulairu
        po raz pierwszy nos miał tak drożny, że nie było żadnego furania i myślałam, że
        tak już będzie. Do nosa stosuję Sterimar, odciąganie Fridą 2x dziennie, bardzo
        rzadko Otrivin, w grudniu, jak katar był bardzo silny przez 2 tygodnie (typowy
        alergiczny) przez 4 dni dostał Rhinocort do nosa i pomógł cudownie. Nie wiem
        jak będzie teraz. Infekcje (chociaż myślę, że to nie jest infekcja) też są bez
        gorączki. Acha, oczywiście walczymy też z roztoczami.
        Jak Twój synek po ostatniej infekci, wyszedł już. Pozdrawiam.
        • pibrokmarys Re: znowu katar 16.01.07, 13:54
          Agatko, to naprawde mysle, ze robisz wszystko co mozliwe - zwlaszcza jesli jest
          to infekcja wirusowa, a nie alergiczna. A nic w domku sie nie zmienilo, jakies
          dywany, wycieranie kurzu, odkurzanie ?? Moze cos nowego do jedzenia
          wprowadzilas, dzieci alergiczne moga na nowy pokarm zareagowac katarem czy
          dusznoscia a nie koniecznie wysypka. Sama nie wiem... U nas wychodzimy z
          infekcji Kuby na prosta. Tzn. katar sie skonczyl po 12 dniach, jeszcze troszke
          pokasluje rano, ale juz naprawde niewiele. Dzieki Bogu, tym razem bez
          antybiotyku!! Pozdrawiam. Marysia
          • tlumacz29 Re: znowu katar 16.01.07, 22:58
            Dziewczyny, Wy to macie doświadczenie! Ja o paru lekach tu cytowanych dopiero
            tu się dowiedziałam. Popróbuję w razie potrzeby.
            Ze swojego doświadczenie dorzucę jeszcze woda morska do płukania noska - do
            nabycia w aptekach. Ale to raczej jako dodatek, bo drastycznej zmiany nie
            będzie. W przypadku kontaktu z alergenemi jednak dobrze robi popłukać nosek i
            buzię po przyjściu z alergo-otoczenia, np. park, łąka w okresie pylenia. Bardzo
            was pozdrawiam
            • agataj11 Re: znowu katar 23.01.07, 11:27
              Marysiu, dziękuję Ci za propozycję rozmowy na gadu-gadu, ale jeszcze nie mam
              swojego numeru. Coś muszę z tym zrobić. Generalnie, tym razem też udało się bez
              antybiotyku, wycodzimy na prostą, chociaż po każdym takim epizodzie oskrzeliki
              obrywają, nasila się kaszel powysiłkowy i znowu potrzeba czasu, aby to
              zregenerować. Ostatnio coraz częściej mam depresję i boję się o malucha. Czuję
              się zupełnie bezradna. Jak tylko będę mogła skorzystać z gadu-gadu to chętnie z
              Tobą pogadam i podzielę się swoimi doświadczeniami.
              Pisałaś, że synek pokasłuje po jedzeniu. Myślę, że jeśli to nie jest intensywny
              kaszel, napad kaszlu to nie jest to nic groźnego i niedługo ustąpi. Nie
              wiązałabym tego raczej z pogorszeniem astmy, wtedy byś również obserwowała
              zmniejszenie tolerancji wysiłku.
              Pozdrawiam Agata
              • pibrokmarys Re: znowu katar 23.01.07, 19:28
                Agatko, to czekam na to Twoje GG :-)) Mimo wszystko cieszmy sie z tych
                niewielkich chociaz plusów - czyli braku antybiotyku. Nasza lekarka twierdzi,
                ze u astmatykow wiekszosc infekcji konczy sie niestety antybiotykiem, a jesli
                dziecko radzi sobie bez niego, to i tak duzo! Trzymam sie chociaz tych
                niewielkich pociech w calej tej beznadziejnej sytuacji astmy i wiecznych
                chorob. Zycze Ci i maluchowi duuuuuuzo zdrowka. Pozdrawiam cieplutko. Marysia
    • rad_q Re: znowu katar 25.01.07, 22:55
      Dopiero teraz zaczęłam czytać wasze forum - jakoś dotychczas nie miałam duzo
      wolnego czasu. Mam dwie córki. Starsza skończyła w październiku 5 lat, młodsza
      kończy jutro rok. U małej na razie nie ma objawów alergicznych, starsza
      natomiast odziedziczyła po mojej rodzinie alergie. Na początku była to skaza
      białkowa, która po ok 1,5 roku "przeistoczyła" się w oddechową. Problemy były w
      maju i październiku. najpierw katar, potem kaszel... Potem oskrzela. Początkowo
      nie zauważyłam tej cykliczności. jak już zorientowałam się, że to sie tak
      powtarza trafiłam do fajnego pulmunologa. Najpierw były wziewy, nastepnym razem
      inhalacje... Oczywiście te całe wspomaganie, tzn Claritine, sterimal Cu, itd.
      Mnie marwtiły te sterydy (Pulmicort +Berodual). Trafiłam do homeopaty, stopniowo
      odstawiłam farmakologię i wydawało mi się, że jestem na prostej. Mała przez cały
      rok nie miała żadnej powaznej infekcji ani zaostrzenia. 2 razy miała katar,
      który znikał po kilku dniach. temu przeziębieniu towarzyszyła 1-2dniowa wysoka
      temperatura. Nigdy wcześniej Agata nie gorączkowała. To wszystko przemawiało za
      stosowaniem się do zaleceń homeopatki. Ten rok to był tez pierwszy rok w
      przedszkolu. Byłam zachwycona! Niestety w kwietniu tamtego roku w przedszkolu
      przez 3 tyg dzieci chorowały na zap oskrzeli i niestety Agata tez to złapała.
      Zaraziła mi 2,5-miesięczne niemowle i wylądopwałysmy wszystkie w szpitalu.
      Zaznaczam, że dziewczynki były osłuchiwane przez "normalnych" lekarzy, dostały
      antybiotyki, ale ze względy na zmiany na zdjęciu u malutkiej, zostałysmy w
      szpitalu. Siedziałysmy tam 2 tyg, dzieciaki zostały naszpikowane antybiotykami i
      sterydami dożylnie... Wróciłam do leczenia farmakologicznego. Agata dostaje to
      co synek PIBROKMARYS i jakoś sobie dajemy radę. Wiem, że musze"nastawić się" na
      zaostrzenie w maju i październiu. Ten sezon jest wjatkowo upierdlwiy i Agata
      jeszcze jest na wziewach, chociaż o tej porze już zazwyczaj były odstawione. W
      szpitalu powiedziano mi, że "nie mam chować głowy w piasek", bo dziecko tak
      leczone, to dziecko z astmą....
      jeżeli chodzi o uodparnianie, to znajomi stosowali Polivacinum (krople do nosa),
      a ja teraz mam podać Agacie Bronchovacson (tabletki). Co o tym sądzicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka