mamaamila Re: Do dorosłych z naczyniakami... 27.05.11, 16:14 Witam!!! mam 30 lat i również naczyniaka na nodze jest on rozległy od pośladka do kostki na tyle nogi. Raz byłam na konsultacji u lekarza chirugra który powiedział że nie mogę go usunąć.Musiałam się z tym pogodzic chociaż to bardzo trudne i zawsze obniża moja samoocenę i czuje się gorsza.Mam synka który nie odziedziczył naczyniaka po mnie. Mój sposób na to cholerstwo jak przychodzi wiosna- lato to ubieram spodnie długie przewiewne lub spódnice i bluzeczke z dekoltem(obowiązkowo):):) i głowa do góry a biust do przodu.Na plaży mam wszystkich ludzi w nosie i zauważyłam że po czasie przestją się gapić. Jak ktoś pyta się mnie co się stało to mówie uratowałam rodzine z pożaru:):) Odpowiedz Link
czarna2910 Re: Do dorosłych z naczyniakami... 24.06.11, 21:06 Cześć mamaamila!!!jak fajnie czytać takie listy!!Brawo!!!Optymizm i radość z życia i nie ubolewanie nad sobą,że mam naczyniaka,to jest to!!!! tak trzymaj!!!!Ja mam naczyniaka od szyi przez ramie i całą rękę,tez mam gdzieś ,że na mnie patrzą na basenie czy nad morzem-jeżdżę co rok,szkoda życia!!my też żyjemy jak inni!!!jeszcze raz pozdrawiam !!trzymaj się !!miłych wakacji!!! Odpowiedz Link
mal.a93 Re: Do dorosłych z naczyniakami... 24.05.12, 12:51 mamaamila : ja tez mam naczyniaka od posladkow ale rowniez polowe stopy. Niestety ja nie potrafie niesc tego i nosze caly czas dlugie spodnie. Najgorzej jest wiona i latem. W moich okolicach jeszcze nigdy nie widzialam, zeby ktos mial tak duzego naczyniaka jak ja, przez co jestem troche zalamana, ze jednak ja mam najwiekszego jakiego mozna miec :( Odpowiedz Link
skwiatek1985 Re: Do dorosłych z naczyniakami... 26.07.12, 13:25 Witam Ja również jestem zaskoczona ile osób ma podobny problem. Mam naczyniaka z boku nogi- od kolana- aż do samej stopy- masakra! Lato to dla mnie udręka... Ciąge słyszę- załóż krótkie spodnie- jest gorąco- a ja się wstydzę! Jak poznałam swojego (obecnie) Męża- to przez 2 msc bałam mu się o nim powiedzieć... To straszne, że są takie rzeczy, które tak wpływają na życie i na własną samoocenę! A może to kwestia też otoczenia? Wystarczy, że przekrączę granicę i od razu o nim zapominam! To pewnie kwestia braku głuich komentarzy i wzroku ciekawości na każdym kroku. Trzymajcie się dzielnie...Plamiaki(fajne nazywnictwo). p.s. Jakby ktoś z Was chciał pogadać o "Naszym problemie"... to czekam na wiadomość:-) Odpowiedz Link
2majka0 Re: Do dorosłych z naczyniakami... 03.08.12, 00:28 Witam:) niestety tez musze dolaczyc do tego grona chociaz moj przypadek jest troche nietypowy. Zaczne moze od poczatku. Ok 4 lata temu mialam uraz reki: kosci niby ok. Ale straszna opuchlizna i siniak,a wiec 2 tygodnie gips. Po jego zdjeciu reka sina i tak przez prawie 3 lata. Wedrowki od lekarza do lekarza,niezliczona ilosc pomyslow na diagnoze,kolejne badania z ktorych wynika,ze wszystko ok. A reka wygladala caly czas koszmarnie i bolala. Wreszcie udalo mi sie trafic do doskonalego chirurga reki znow badania,az wreszcie diagnoza: naczyniak. Bylam w szoku bo wiazalam to raczej z dzieciecym problemem,z jakimis zmianami na zewnatrz skory. Moj naczyniak powstal na skutek urazu i rozwijal sie w tkankach miekkich dloni. Zgodzilam sie na chirurgiczne usoniecie. Zostalai duza blizna w badaniu materialu pobranego podczas operbcji potwierdzono: naczyniak tetniczo-zylny. Jakis czasr po operacji nawrot objawow. Pol roku pozniej kolejna operacja czyli kolejna blizna. Efekt na miesiac teraz czekam na kolejna operacje. Juz moja reka strasz a w takim tepie zabraknie miejsca na ciecie. Tak sie zastanawiam czy wogle sie go pozbede. A moze ktos ma podobny problem? Dobrze,ze jest nas wiecej:) Odpowiedz Link
ciqu Re: Do dorosłych z naczyniakami... 13.10.12, 00:29 Piszę tutaj bo może komuś się to przyda. Chciałam zaprosić na mojego bloga, na którym zbieram artykuły i materiały związane z uczuciami ludzi o innym wyglądzie twarzy i ciała. Sama mam malformację prawego policzka i bardzo mnie irytowało, że mało kto w Polsce skupia się na moim samopoczuciu psychicznym, a większość lekarzy traktuje mnie wyłącznie jak przypadek medyczny. Chciałabym kiedyś stworzyć organizację udzielającą wsparcia psychicznego i działającą na rzecz zmniejszenia dyskryminacji ze względu na wygląd. Trzeba od czegoś zacząć - stąd ten blog. Bardzo was zachęcam do komentowania i jeśli tylko będzie mieć ochotę podrzucania mi wiadomości i linków do ciekawych materiałów. Zapraszam ! bloginnatwarz.blogspot.com/ Odpowiedz Link
darkeyess Re: Do dorosłych z naczyniakami... 02.03.13, 15:47 witam gdzie w lodzkem lub okolicy mozna wykonywac zabiegi laserem pulsacyjno barwnikowym(oprocz dermedu w lodzi) interesuja mnie prywatne placowki ktore obecnie maja taki laser na forum jest kilka odresow,niestety nieaktualne dzieki i pozdrawiam Odpowiedz Link
mateuszbgc Re: Do dorosłych z naczyniakami... 14.12.13, 19:16 Mam 18 lat i od 6 tygodni mam naczyniaka jamistego taki 6 mm x 6 mm x 6 mm, czy on przestanie rosnąć i czy się wchłonie . Dziekuje. Odpowiedz Link
mateuszbgc Re: Do dorosłych z naczyniakami... 14.12.13, 19:21 Znajduje się na bicepsie i na ręce z której oddawałem krew (nie wiem czy to istotne) wyskoczyło tak dwa tygodnie po oddaniu teraz ide w srode i nwm czy to pomoże jak bede miał mniej krwi ;D Odpowiedz Link
kos_moniq Naczyniak na twarzy 05.01.14, 19:07 Witam, Jestem nieszczęśliwą posiadaczką naczynia płaskiego na lewym policzku i szyi. Ciągłe zakrywanie się włosami i kompletny brak pewności siebie skłonił mnie do rozpoczęcia leczenia. Usuwam naczyniaka w klinice ESTEDERM Klinika Ambroziak w Warszawie (był niedawno program z udziłem kliniki "życie bez wsydu"). Klinika świetna i gorąco polecam, wykorzystują najnowszy laser na rynku - cutera exel v, zabiegi praktycznie bezbolesne, już po trzecim zabiegu widac efekty. Mój przypadek jednak jest inny. Podczas leczenia naczyniaka po pierwszym zabiegu okazało się że pewna część naczyniaka na policzku nie znika a wręcz przeciwnie, robi się ciemniejsza... Efekty były całkiem odwrotne od zamierzonych. W grudniu byłam na kolejnym zabiegu który wykluczał na razie to miejsce gdzie się pogorszyło, lekarz powiedział, że może mieć na to wpływ moja ciemniejsza karnacja lub po prostu rany po zabiegu w moim przypadku goją się dłużej więc dla pewnosci stwierdzil ze następna wizyta dopiero za 8 tygodni czyli pod koniec stycznia. Jeżeli po tym czasie nic się nie zmieni to będziemy musieli zakończyć leczenie.. Mimo moich komplikacji ani w 1% nie żałuje, że podjełam się leczenia przynajmniej mam tą świadomość że próbowałam coś z tym moim naczyniakiem zrobić poza tym na szyi efekty są bardzo ładne, powoli czerwony kolor już znika. Dlatego apeluje do wszystkich, którzy borykają się z tym problemem co ja lub do tych którzy się wahają czy rozpoczynać leczenie, każdy z nas ma prawo czuć się w swojej skórze dobrze i mieć poczucie własnej wartości i należy zrobić wszystko żeby tak było. Ja chętnie służe pomocą, w razie jakiś pytań piszcie ;) Odpowiedz Link
agola Re: Naczyniak na twarzy 07.01.14, 15:57 Życzę powodzenia i wytrwałości. Natomiast co do wspomnianego programu ("Życie bez wstydu" na TVNStyle) - wg mnie był on jedynie formą promocji wspomnianej kliniki. Jeżeli rzeczywiście efekty po 3 zabiegach laserowych były tak rewelacyjne, jak mówiono w programie, to czemu wszystkie 3 panie zjawiły się na "kontrolę" w pełnym makijażu?! Nawet pani, która miała malformację na plecach miała te plecy pociągnięte grubą warstwą dermacolu lub innego fluidu... Pomijam fakt, że wszystkie 3 panie przeszły drastyczną zmianę wizerunku: od Kopciuszka do księżniczki, zjawiając się w nowych ciuchach, fryzurach itd. Tak dla kontrastu ze swoją (zawsze łzawą) historą "sprzed lasera". Wg mnie było to nieuczciwe wobec widzów, którzy zmagają się z tego typu znamionami i szukają dla siebie ratunku. Nie wierzę, że osoba która posiada tak silnie fioletowe i rozległe znamię, jak to było w jednym przypadku, po 3 zabiegach jest już praktycznie "wyleczona". A jeśli tak jest - czemu nikt tego nie pokazał, bez fluidu, uczciwie? Oglądanie wymalowanych dziewczyn jakoś nie wzbudziło mojego zaufania ani do tego lasera, ani do całej kliniki, ani do realizatorów programu w TVN Style... Szkoda. Odpowiedz Link
kos_moniq Re: Naczyniak na twarzy 07.01.14, 16:40 Jasne że tak, mam takie samo zdanie jak ty. Niestety ten program to w dużym stopniu oszustwo nawet lekarz w tej klinice powiedział żeby nie wierzyć we wszystko co było pokazane w telewizji ale nie od dziś wiadomo że media kłamią ;) mimo wszystko jestem zadowolona że wybrałam akurat tą klinikę :) Odpowiedz Link
kate9205 Re: Naczyniak na twarzy 22.02.14, 09:50 Witam, mam identyczny problem. Naczyniaka płaskiego na policzku i szyi. Ile kosztowal cie taki zabieg? Odpowiedz Link
kos_moniq Re: Naczyniak na twarzy 22.02.14, 09:59 Niestety nie jest to tania sprawa. 800 zł jeden zabieg. Odpowiedz Link
kate9205 Re: Naczyniak na twarzy 22.02.14, 10:01 a ile zabiegow potrzeba na tego całego naczyniaka? Zabiegi sa jakos odczuwalne? bo jestem bardzo wrazliwa na bol Odpowiedz Link
kos_moniq Re: Naczyniak na twarzy 25.02.14, 18:13 Z reguły potrzeba 3-6 zabiegów, zazwyczaj po 3 zabiegach jest to już tylko "doczyszczanie" i ewentualne redukowanie kolorytu ale ilość zabiegów jest uzależniona od wielu czynników, to musi ocenić lekarz. Jeżeli chodzi o ból to hmmm mogłabym porównać go do strzelania gumką recepturką (to było pierwsze moje skojarzenie po zabiegu :]) bezpośrednio po zabiegu skóra jest chłodzona lodem co przynosi ulge i zapobiega opuchliźnie. Dla mnie zabiegi praktycznie są bezbolesne, mogę określić je jako nieprzyjemne ale da się przeżyć od razu zaznaczę, że jestem raczej odporna na ból. Lekarz powiedział, że dla niektórych zabiegi są bolesne i muszą robić przerwy między strzałami ale zazwyczaj pacjent odczuwa jedynie dyskomfort przy zabiegu także na prawde nie ma się czego obawiać :) Odpowiedz Link
emi2683 Re: Naczyniak na twarzy 25.02.14, 17:59 Witam Jestem rowniez posiadaczka naczyniakow na skroniach po dwoch stronach i szyi.Jestem umowiona ns wizyte w klinice Ambroziak na 6.05.Czego mam sie spodziewac po wizycie?czy po zabiegu da sie na drugi dzien normalnie funkcjonowac tzn.isc do pracy?wiem ze robia sie strupki i nie mozna ich kamuflowac a ja nie moge pozwolic sobie na kilka dni urlopu w pracy.czy majac zabieg w piatek bede mogla pokazac sie w pracy we wtorek nastepnego tygodnia?Bede wdzieczna za odpowiedz Odpowiedz Link
kos_moniq Re: Naczyniak na twarzy 25.02.14, 18:23 W moim przypadku siniaki po zabiegu są niestety mocno purpurowe :( po pierwszym zabiegu utrzymywały się 2 tygodnie (oczywiście bledły z dnia na dzień) a teraz utrzymują się ok. 5-7 dni. Nie wygląda to estetycznie, są to takie małe purpurowe kropki. Po zabiegu strupków nie ma i nie powinno być a jak się pojawią to trzeba kontaktować się z lekarzem. Niestety siniaki to jak dla mnie najgorsza część leczenia bo muszę je kamuflować co nie jest takie proste i nie zawsze się udaje. Ale wiadmo, że każda skóra na leczenie reaguje inaczej więc może u Pani nie będzie tak źle, zależy od mocy zabiegu a ta zależy od koloru naczyniaka. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link
emi2683 Re: Naczyniak na twarzy 01.03.14, 20:01 kos_moniq napisał(a): > W moim przypadku siniaki po zabiegu są niestety mocno purpurowe :( po pierwszy > m zabiegu utrzymywały się 2 tygodnie (oczywiście bledły z dnia na dzień) a tera > z utrzymują się ok. 5-7 dni. Nie wygląda to estetycznie, są to takie małe purpu > rowe kropki. Po zabiegu strupków nie ma i nie powinno być a jak się pojawią to > trzeba kontaktować się z lekarzem. Niestety siniaki to jak dla mnie najgorsza c > zęść leczenia bo muszę je kamuflować co nie jest takie proste i nie zawsze się > udaje. Ale wiadmo, że każda skóra na leczenie reaguje inaczej więc może u Pani > nie będzie tak źle, zależy od mocy zabiegu a ta zależy od koloru naczyniaka. Po > zdrawiam :) Czy Pani jest aktywna zawodowo? Chodzi Pani bezposrednio po zabiegu do pracy?Czyli powinnam przygotowac sie na to ze po zabiegu bede wylaczona z pracy-ze wzgledu na malo estetyczny wyglad- przez kilka dni?Czy ewentualnie mozna bepzosrednio po zabiegu kamuflowac te nasilone naczyniaki jakims make-up'em? Odpowiedz Link
kos_moniq Re: Naczyniak na twarzy 02.03.14, 12:34 Nie pracuję ale jestem studentką więc nie mogę sobie pozwolić na wolne w szkole. Ja zawsze umawiam się na zabiegi w piątki żeby mieć te 2 dni na regeneracje, chodzi mi tu głównie o opuchlizne bo siniaki jak już pisałam w moim przypadku schodzą po ok. tygodniu. Potem staram się kamuflować to miejsce make-up'em i odpowiednią fryzurą, która dodatkowo zasłoni naczyniaka. Za 2 tygodnie mam umówiony zabieg, jeżeli Pani chcę mogę wysłać mailem zdjęcie naczyniaka bezpośrednio po zabiegu i sama Pani oceni. Odpowiedz Link
2becia1 Re: Naczyniak na twarzy 20.03.15, 12:48 A ja mam takie pytanie do osób, które usuwały swoją malformację kapilarną laserem - czy ona się Wam odnawia? Ja miałam malformację kapilarną na policzku i pod okiem. Usuwałam niedawno laserem VBeam Perfecta firmy Candela. Efekt był i nadal jest super, jednak zaczęłam zauważać w obszarze, w którym była malformacja tworzące się różowe/czerwone plamki. Strasznie się boję, że to znowu malformacja się odtwarza i że zaniedługo znowu będzie widoczna dla otoczenia.... Jak jest u Was? Zauważacie czy się malformacja na twarzy odnawia, czy też nie? Zaznaczę, że nawet nie minęło kilka miesięcy od ostatniego zabiegu... Odpowiedz Link
asik_91 Naczyniak na twarzy 09.02.15, 10:21 Hej :) Mam 23 lata i naczyniaka płaskiego na lewym policzku. Jako dziecko wielokrotnie byłam poddawana zabiegowi "usuwania" naczyniaka laserem we Wrocławiu- bezskutecznie- fakt, naczyniak sporo się rozjaśnił, ale wydaje mi się, ze po tylu zabiegach powinno go już nie być, ale było to jakieś 10-15 lat temu więc teraz raczej technika poszła do przodu :) 4 lata temu miałam robione jakies 3 zabiegi w krakowie, ale to rowniez był laser wybrany z przypadku- nikt nie potrafił mi dobrze doradzić. Miałam też małego naczyniaczka na szyi- on zniknął po pierwszych zabiegach jeszcze we Wrocławiu- widocznie był płytszy. póki co umówiłam się na zabieg przy użyciu lasera Cutera Exel V- mam nadzieję, że efekt będzie bardziej widoczny. Szczerze mówiąć już się przyzwyczaiłam do mojej "plamki" :) jest w takim miejscu, że da się ją zamaskować makijażem, gorzej jest podczas uprawiania sportów- pływanie (podkład się zmywa), wysiłek fizyczny- twarz nabiera kolorów a to miejsce odznacza się. Mój chłopak dziwi się, dlaczego nie chcę przy nim chodzić bez makijażu w tym miejscu... mnie to po prostu krepuje. Mam nadzieje, ze po kilku zabiegach moj naczyniak jeszcze bardziej się rozjaśni, chociaz raczej sie nie nastawiam, bo nie chce po raz kolejny sie rozczarowac. Odpowiedz Link
pbazentkiewicz Re: Naczyniak na twarzy 01.03.14, 11:51 Witam chciałam zapytać o kilka rzeczy dotyczące zabiegu w klinice Ambrozjak, czy mogłabym prosić o Twojego e-maila? Odpowiedz Link
aguniac0109 Re: Naczyniak na twarzy 09.02.15, 22:24 Witam Mam naczyniaka na całej lewej ręce, postanowiłamn zdecydować się na jego usunięcie po obejrzeniu programu "Życie bez wstydu" choć jestem pełna obaw i niepokoju.... zapisałam sie do kliniki na 17.02 Jak możesz to proszę Cię o kontakt, chciałabym z kimś na ten temat porozmawiać... potrzebne mi są słowa otuchy :) od osoby która mnie będzie rozumiała-od osoby która wie co to znaczy-naczyniak Odpowiedz Link
1gonzio Re: Do dorosłych z naczyniakami... 08.01.14, 23:10 Witam tu wszystkich dorosłych którzy zyja z naczyniakami i ciesza sie z kazdego dnia. Ja mając 39 lat wiedząc o naczyniaku lekarze powiedzieli ze z tym się żyje i można pracowac ale ja po wypadku samochodowym w 2011roku po wielu dolegliwościach i rehabilitacjach które jedne pomogly i kolejna pogorszyła mój stan zdrowia. I po kontroli konsultacyjnej mojego stanu zdrowia otrzymałem można nazwać ( wyrok ) naczyniak tętniczo-zylny prawej półkuli mózgu który po konsultacji u neurochirurga jest on nieoperowalny- bo grozi paraliżem po zabiegu :( i dostałem potwierdzenie takie że mam niewskazana pracę fizyczną. I sie załamałem bo nie mam rzadnej gwarancji ze czy jutro czy w jakiej kolwiek chwili się obudze i czy on mi nie pęknie..... Ale dziekujac Bogu jak lekarz mi powiedział żebym Mu podziekował za to że tyle przezyłem postanowiłem dzis na Facebooku utworzyć grupę Szczęscie z kazdego dnia z naczyniakiem i pomimo że tu duzo osob się odezwało to cieszy bo to zawsze podzielenie sie z swoimi kłopotami i podzielenie sie wsparciem ale i zapraszam do tej grupy :D Sam potzebuje pomocy i wsparcia jak zyc z tym naczyniakiem bez strachu o życie i o swą przyszłość i pragne tez na ile bym mógł pomóc i wesprzeć bo zawsze lepiej i weselej z takim ciezarem jak tętniak iść razem i pomagać i wspierać się wzajemnie niż męczyc się i zamartwiać się samemu. Pozdrawiam wszystkich dorosłych i młodych z naczyniakami :D ŻYCZĘ WAM ZDROWIA I JAK BÓG DA 100 LAT SZCZĘŚCIA I RADOSCI i zapraszam Was serdecznie do przeze mnie utworzonej w temacie naczyniaka grupy - Krzysztof Nowak :D Odpowiedz Link
go4est Re: Do dorosłych z naczyniakami... 16.04.14, 10:39 Witam, prawdopodobnie można to załatwić w zabiegu bezinwazyjnym 'gamma knife' w Katowicach lub Warszawie. Odpowiedz Link
naczynianka ;) 27.05.14, 19:32 witam, mam 21 lat i również posiadam rozległego naczyniaka na nodze :( nie będę ściemniała, ze nie sprawia mi to problemu itd...posiadanie go może nie utrudnia mi życia bezpośrednio, ale denerwuje mnie to, ze podczas gdy jest taka pogoda jak teraz nie mogę założyć spodenek, sukienki, czy iść nad jezioro ze znajomymi...jak chcą mnie zabrać wymyślam głupie wymówki. wiem, że są ludzie, którzy mają większe problemy, to proste. ale mam nadzieje, że znajdzie się jakiś sposób by go usunąć. marzę o tym by się tego pozbyć! Odpowiedz Link
yola141 Re: ;) 27.05.14, 20:51 Moja córka też ma dużego naczyniaka na nodze i bardzo ją to stresuje (ma 14 lat). Czy chodzisz z tym do lekarzy? Co proponują? Jestem bardzo ciekawa, bo też chciałybyśmy się tego pozbyć, ale z tego, co nam mówiono nie jest to takie proste Odpowiedz Link
kacy193 naczyniak jamisty 08.06.14, 14:33 niestety nie przeczytałam wszystkich wypowiedzi, ale wśród tych, które czytałam znalazłam tylko jeden przypadek podobny do mojego. mam 21 lat i od 14 lat męczę się z naczyniakiem jamistym lewej dłoni. zaczęło się od tego, ze w wieku 7 lat złamałam rękę w nadgarstku. wtedy naczyniak się aktywował/powstał (kto wie?)... wszystko tyczy się okolic wokół kciuka. ręka jest odrobinę większa od prawej. w upalne dni puchnie bardziej i czasami boli. nie mogę odgiąć kciuka tak daleko jak w prawej ręce, ale lewa jest w dużej mierze sprawna, choć nie wykonuję nią cięższych czynności. czasami gdy ją nadwyrężę to puchnie i trochę boli, ale z reguły po 3-4 dniach wraca do normy. oprócz tego, że jest większa (i mam 2 blizny) to na wierzchu dłoni mam jakieś niewielkie naczynko koloru fioletowo-zielonego, a na kciuki kilka bardziej widocznych naczynek. bodajże w 2006 roku miałam ostatnią (jak do tej pory) z 3 operacji. naczyniak nie zniknął, ale różnica przed i po jest ogromna. w tej chwili nie wiem co się dzieje - 3 dni temu wstałam rano z koszmarnie spuchniętą i okropnie bolącą dłonią. dzwoniłam do lekarza, który był przy moich operacjach. kazał zrobić usg, bo 'mogło pęknąć jakieś naczynie i się krwiak zrobić' (bolesne, ale po kilku, kilkunastu dniach przechodzi). byłam na usg, okazało się, że krwiaka nie ma, za to wszędzie są naczynia. bałam się, że to nawrót choroby, ale opuchlizna lekko zelżała i prawie wcale nie boli, a tabletek już nie biorę. czekam, aż lekarz, który mnie operował (doktor Mariusz Bonczar z Krakowa) wróci do kraju i muszę się do niego wybrać. mam nadzieję, że to tylko jakiś stan zapalny. zastanawiam się też, czy są jakieś leki na przerost naczyń czy coś podobnego w celu prewencyjnym. Odpowiedz Link
jakata30 Re: naczyniak jamisty 06.10.14, 14:17 Witam Mam pytanie czy gdziekolwiek w Polsce jest refundowane z NFZ usuwanie naczyniaka/malformacji naczyniowej dla dorosłego pacjenta? Też jestem posiadaczką takiej zmiany na prawym policzku, nosie, brodzie i nad wargą. Swojego naczyniaka miałam już usuwanego prywatnie, ale było to ok 10 lat temu, miałam kilkanaście zabiegów, skutek marny. Teraz chciałabym znów podjąć próbę usunięcia naczyniaka, technika poszła do przodu, lasery pewnie też są lepsze/inne więc jest nadzieja. Jakim laserem teraz najskuteczniej pozbyć się tych zmian i gdzie? Bardzo proszę o wszelkie aktualne informacje na temat usuwania malformacji naczyniowych Pozdrawiam, Odpowiedz Link
peti.tek Naczyniak z tyłu głowy. 17.02.15, 21:05 Dzień dobry , mam 20 lat i mam naczyniaka z tyłu głowy. Jest wypukły i siny. Nie mam pojęcia skąd się tam wziął wiem tyle że mam go już bardzo długo. Wcześniej nie przeszkadzała mi jego obecność jednak od dłuższego czasu miejsce to zaczęło mnie boleć . W Gdańsku będę miała za 2 tyg. operację jednak z miejscowym znieczuleniem . Czego mam się spodziewać po wszystkim ? czy ktoś jest lub był w tej samej sytuacji i mógłby opowiedzieć trochę ? Strasznie się stresuję , proszę o szybką odpowiedź . Odpowiedz Link
malgosia6969 Re: Do dorosłych z naczyniakami... 17.03.15, 10:27 Mam malformację naczyniową na twarzy. Kiedyś powiedziałabym,że to naczyniak. zajmuje prawy policzek, powiekę, warge i ciągnie się przez skroń aż do włosów. prawie pół twarzy.Lecze go juz bardzo długo.Wydałam na to górę pieniędzy. Miałam 28 zabiegów laserowych sprzętem PHOTODERM VASCULIGHT głowica ND-YAG.Jestem umiarkowanie zadowolona, bo zmiana się rozjasniła. Była ciemnoczerwona, aż bordowa. Teraz można ją zamaskować fluidem i wygladam dużo lepiej. Do ideału ciagle daleko i smiem wątpić czy to zupełnie zniknie.Same zabiegi są raczej bolesne , ale da sie wytrzymać i warto pocierpieć. Po zabiegu wygląda się paskudnie i raczej nie można się ludziom pokazywać. Jestem spuchnięta i zaczerniona.Opuchlizna schodzi po jakichś 4 dniach, plamy nawet do dwóch tygodni, ale z każdym dniem jest lepiej. Zdarzyło się ,że miałam strupy i lekkie poparzenia. zostały blizny, ale one też są coraz mniej widoczne. Może to dlatego ,że ten laser działa trochę odmładzajaco i regenerujaco na skórę.Teraz tez jestem po zabiegu, który dość mocno mnie zaczernił. Wygladem można dzieci straszyć, ale jesli ktoś ma watpliwości czy warto, to stanowczo WARTO. Mam 46 lat i będę to robić dopóki będą kolejne rezultaty. Zastanawiam się tylko nad zmianą lasera. Interesuje mnie ten V-BEAM CANDELA. Podobno lepszy i nie parzy, bo ma funkcję schładzania i jakby zamrazania w chwili strzału. Maja go w Warszawie. Tylko nie wiem jak z ich doswiadczeniem. Ale spróbuję. Dziewczyny nie poddawajcie się. W kazdym wieku warto. Odpowiedz Link
katerinakatarzyna Re: Do dorosłych z naczyniakami... 10.10.16, 20:42 witam wszystkich :) piszę pracę naukową na temat odmienności somatycznych. Czy zechcieliby Państwo poświęcić chwilę i wypełnić anonimową ankietę (w ankiecie należy podać imię - mogą je Państwo napisać i dopisać słowo : naczyniak). Będę ogromnie wdzięczna za każdą pomoc. Pozdrawiam link do ankiety : docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSeqQzcqhjYkBOlhzqwhMIPQIuBCicR6bxW4D2PbLYcSvwNzWQ/viewform Odpowiedz Link
damadam_dama Re: Do dorosłych z naczyniakami... 22.02.17, 19:49 Hej wszystkim. Mam 19 lat i od dziecka mam naczyniaka tętniczo-żylnego na dłoni. Ma on postać poplątanych żył znajdujących się pod skórą, coś à la luźny kłębek niebiesko-fioletowawej włóczki. Trochę mi przeszkadzał, gdyż często nabrzmiewał uciskając na nerwy i powodując ból. Dwa lata temu poddałam się operacji jego usunięcia lecz lekarze spaprali sprawę. Zapewniając mnie iż da się go usunąć zgodziłam się. Żałuję że nie poddałam się chęci ucieczki przed ową operacją :D Pomimo licznych badań lekarze nie poinformowali mnie iż jest on umiejscowiony częściowo w mięśniach i zaplątany w nerwy. Po 2 miesiącach diabelstwo zaczęło rosnąć. Tak wiec po wszystkim została mi spora blizna, zmiana wyglądu na krwisto-siniakowaty i uszkodzony nerw dotyku w małym palcu (w tym brak czucia w puszku). Tak więc... jeśli ktoś ma lub miał ten sam przypadek naczyniaka co ja (a wiem że jest nas mało) i czyta teraz ten tekst proszę Cię byś się podzielił/ła swymi doświadczeniami. Pozdrowienia ;) Odpowiedz Link
sylakru Re: Do dorosłych z naczyniakami... 14.01.18, 11:52 Podaj mi swojego maila. Mam podobna choc jeszcze dluzsza historie. Odpowiedz Link
molek57 Re: Do dorosłych z naczyniakami... 19.02.18, 18:15 Również należę do grona nosicieli naczyniaków, mój jest płaski. Mam 32 lata i malformację kapilarną na obu policzkach i niestety brodzie, a niestety brodzie bo naczyniak obejmuje również dolną wargę, która tym samym jest przerośnięta. Miałam szereg zabiegów laserowych i obietnic likwidacji tych plam. Jako dziecko rodzice jeździli ze mną do Łodzi, gdzie na małej powierzchni (około 1cm kwadratowego) działano laserem - około 10 zabiegów. Nic to nie dało. W czasie studiów, już jako osoba dorosła sama podjęłam kolejną próbę usunięcia. Udałam się do Centrum Laseroterapii na Pereca i laserem Cutera Xeo miałam około 16 zabiegów za każdym razem na całą powierzchnię plam (oba policzki i broda). Efekty? Obietnice p. dr Olgi Warszawik budziły nadzieję ale niestety oprócz blizn na szyi, przy ustach i na brodzie efektów najmniejszych brak. Za każdym razem miałam lekkie poparzenia, później strupki ale to było do wytrzymania, gdyby były efekty. Najlepszą metodą jaką do tej pory znalazłam na moje plamy jest makijaż, w który mogłabym już z zamkniętymi oczami robić i w kamuflażu doszłam do perfekcji. Aktualnie dolną wargę próbuję niwelować aparatem ortodontycznym... Powinnam dodać, że "dzięki" naczyniakom mam przodozgryz, gdyż na języku również je mam, podobnie jak w jamie ustnej. Język jest większy niż normalnie, i wypychał mi żuchwę. O dziwo nie mam problemów z mową. Co jakiś czas nachodzi mnie faza na nowe poszukiwania możliwości usunięcia malformacji, nie da się jej pokochać. Mam dwoje dzieci i one nie mają naczyniaków, ale starsze dziecko ma izolowany brak prawej tętnicy płucnej - bardzo rzadki przypadek. Mam podejrzenia, że może być związana z moją malformacją, gdyż w obu przypadkach mowa o nieprawidłowości naczyniowej. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link
izabela.ostrowska-jankowicz Re: Do dorosłych z naczyniakami... 20.03.18, 09:55 Jest też miałam na czole naczyniaczka tętniczego, który podczas upałów mnie swędział i często dochodziło do rozdrapania a wtedy tryskało jak z fontanny i ciężko było zatamować krwawienie. Został kilkakrotnie głęboko mrożony i z pięć lat czekałam na zniknięcie śladów i się udało. To nie jeden naczyniak tętniczy, który mam ale całe szczęście wszystkie są małe. Zawsze trzeba uważać aby ich nie uszkodzić bo jest problem z zatamowaniem krwawienia. Zawsze mogą się odnowić. Odpowiedz Link
lalkadoli Re: Do dorosłych z naczyniakami... 17.11.19, 20:11 Hej jestem Lolka, mam naczyniaka plaskiego na udzie i malego na szyji. Zastanawiam sie nad usunieciem ich laserowo. Ktos probowal i poleci mi klinike w okolicy Czestochowy? Odpowiedz Link
krejzolka Re: Do dorosłych z naczyniakami... 25.11.19, 20:32 Lalkadoli ja usuwalam w Częstochowie w Bienkowscy Clinic, mialam 2 mniejsze i jeden wiekszy. Kilka serii zabiegów i wygladam swietnie 😀 Balam sie troche ze nie da sie ich usunac ze zostana jakies plamy czy inne uszkodzenia skory ale w tej klinice maja nowoczesny sprzet i doswiadczona kadre pracownikow. Ja mialam usuwane laserem cutera excel i to byla najlepsza decyzja jaka moglam podjac. zadnych blizn. Najlepiej jak udasz sie do nich na konsultacje to przedstawia ci mozliwosci i zaproponuja odpowienie leczenie Odpowiedz Link