06.12.09, 18:32
Jako "nowy" jestem w lekkim szoku w związku z tym co się dzieje.

Od sierpnia w Ontario nie można zdać egzaminu na prawo jazdy. Strajkują
egzaminatorzy! Cokolwiek tutaj powiedziano lub nie dziwi mnie postawa
"prowincji". Zlecili wykonywanie usług prywatnej firmie, ta ich nie wykonuje.
Nikt z nikim nie rozmawia, pat trwa, tysiące ludzi czeka na możliwość
uzyskania prawa jazdy. Gdzies czytalem ze 5000 ludzi srednio dziennie bylo
egzaminowanych w calej prowincji. Jako ze strajk trwa juz ponad 15 tygodni
wychodziloby ze kolejka liczy obecnie ~pol miliona ludzi.

20 dni temu rozpoczal sie strajk kierowcow komunikacji miejskiej w Londynie
(gdzie mieszkam). Strony przez 20 dni spotkaly sie 2 (dwa) razy smile Wymienili
sie postulatami i poszli do domu.... W sumie nie wiadomo co bedzie dalej.

Rok temu strajk komunikacji miejskiej w Ottawie trwal 3 miesiace. Mieszkancy
Toronto niedawo zaliczyli strajk sluzb oczyszczania miasta (nie pamietam ile
strajk trwal).

To normalne czy akurat teraz mamy do czynienia z takim trendem?

Tak sobie mysle troche pol serio ze kanadyjscy zwiazkowcy powinni udac sie na
szkolenie do PL celem przyswojenia sobie umiejetnosci walki z policja, palenia
opon, rzucania petard a tym samym zalatwiania swoich spraw w kilka dni
(najczesciej przed wyborami).

pzdr
Demagu
Obserwuj wątek
    • wiedzma30 Re: Strajki 06.12.09, 19:40
      > Tak sobie mysle troche pol serio ze kanadyjscy zwiazkowcy powinni >udac sie na
      szkolenie do PL celem przyswojenia sobie umiejetnosci >walki z policja, palenia
      opon, rzucania petard a tym samym >zalatwiania swoich spraw w kilka dni
      (najczesciej przed wyborami).


      A dlaczego strajk dla ciebie to przemoc? Dlaczego ktos sie ma z kims bic???!! To
      po prostu protest i tyle. Ludzie rozmawiaja ze soba, kloca sie, dyskutuja,
      zrywaja rozmowy, dochodza do ugody itp.
      A dlaczego jeszcze wplatywac w to policje? Co ona ma wspolnego z tym, ze grupa
      ludzi nie zgadza sie z warunkami na/w jakich pracuje??


      > Jako "nowy" jestem w lekkim szoku w związku z tym co się dzieje.

      Szok, ze strajk, to po prostu protest bez walk? wink))
      • demagu Re: Strajki 06.12.09, 20:49
        Zasadniczo strajk dotychczas kojazyl mi sie z zadymami pod sejmem. Tutaj to jak
        piszesz ma inny charakter. Nie chodzi mi o wszczynanie zadym a raczej o sposob w
        jaki strajki sa prowadzone.
        Nawiazujac do strajku egzaminatorow - nie udalo mi sie znalezc nigdzie
        informacji o tym by cokolwiek wladze prowincji zrobily w tym wzgledzie. W sensie
        - by powolaly jakis negocjatorow, ktos z kims porozmawial itd. Ot jedni nie
        pracuja, drudzy z ubolewaniem potwierdzaja ten fakt. Rzecz w tym ze nic z tego
        strajku nie wynika poza tym ze cierpia na tym ludzie.
        Podobnie ze strajkiem kierowcow. Przez 20 dni chlopy "spotkali sie" 2x. Jedni
        stoja pod budynkiem z transparentami, drudzy siedza w budynku. I znowu. Kazdy
        walczy o swoje tyle ze kosztem mieszkancow - tysiecy studentow, uczniow, ich
        rodzicow i diabli wiedza kogo jeszcze.

        Mam wrazenie ze strajki tutaj odbywaja sie od 8am do 5pm a potem sie idzie do
        domu i wszyscy rowno na wszystko klada wal wink

        pzdr
        Demagu
        • wiedzma30 Re: Strajki 07.12.09, 03:20
          Co kraj, to obyczaj wink

          www.drivetest.ca/
          > Nawiazujac do strajku egzaminatorow - nie udalo mi sie znalezc >nigdzie
          informacji o tym by cokolwiek wladze prowincji zrobily w >tym wzgledzie. W
          sensie by powolaly jakis negocjatorow, ktos z kims >porozmawial itd

          Cos tam sobie jednak rozmawiaja. wink
          www.citytv.com/toronto/citynews/search?AssetType=Article&q=strike%20drive&sortby=PublishDate%20DESC&category=news
    • sylwek07 Re: Strajki 07.12.09, 13:12
      demagu historia zna takie przypadki w Kanadzie ze tak sie rozwiazywalo
      problemy(przez palenie) a ze teraz jest inaczej?hm wszystko zalezy od
      ludzi,czasu ile trwa dana demokracja itp....
      • westcoast1 Re: Strajki 07.12.09, 19:47
        Ha ha ha Uśmiałam się! To zabrzmiało tak że w Kanadzie to nawet strajk
        jest błogosławieństwem Bożym, skoro tak bez stresu, nerwów i pospiechu.
        Widocznie tylko ludzie w Kanadzie wiedzą jak to kulturalnie
        zorganizować; a przecież z tym wiąże się czyjaś niewygoda, stres i
        niezadowolenie a cała ta niemoc w przełamaniu impasu jest
        spektakularna, no'ale coś tam jednak sobie rozmawiają'
        • demagu Re: Strajki 07.12.09, 22:36
          Ciekawe jest tylko to ze za strajk nie biora sie pracownicy Walmarta czy
          jakiegos innego molocha zarzadzanego przez ludzi kalkulujacych przychody i
          wydatki tylko monopolisci typu egzaminatorow na prawo jazdy czy kierowcow
          autobusow finansowanych z kiesy panstwa - czyli przez nas podatnikow...
          Nie wiem ile zarabia egzaminator na prawo jazdy i nie chce mi sie szukac ale cos
          mi sie widzi ze biedaczysko za $9 nie pracuje.
          Kierowcy w Londynie obecnie maja $23 na h - chca bodajze $29 wink (co wedlug
          wczorajszych wiadomosci TV byloby najwyzsza stawka w calej CA).

          Na miejscu mieszkancow GTA bym sie nie cieszyl bo ide o zaklad ze za jakis czas
          gdy ich kierowcy zobacza ze Ci z Londynu "zalatwili" sobie takie podwyzki tez
          zaczna strajk smile.

          pzdr
          demagu
          • sunee Re: Strajki 08.12.09, 02:50
            Wiesz dlaczego sie nie biora? - bo w Walmart nie ma zwiazkow
            zawodowych a tam gdzie takowe chciano wcisnac - Walmart likwidowal
            sklepy.
            • wiedzma30 Re: Strajki 08.12.09, 04:04
              Wlasnie mialam to napisac.

              A poza tym te sklepy zatrudniaja nowych imigrantow, ktorzy ciesza sie z tego, ze
              maja prace i nie w glowie im protesty wink Nawet fakt, ze maja placone jedynie za
              mala czesc nadgodzin, nie sklania ich do protestow...
              • za_morzem Nadgodziny. 09.12.09, 05:36
                Wedlug kanadyjskiego prawa nadgodziny zaczynaja sie po 44 (!!!!) godzinach w
                tygodniu.
                Czyli ci w W. musza prawie 9 godzin dziennie przepracowac za normalna stawke
                zeby zaczely sie nadgodziny, myslisz ze komus sie chce tyle zapieprzac?
                • wiedzma30 Re: Nadgodziny. 09.12.09, 07:56
                  Nie wiem jakim cudem wyszlo ci 9 godzin... 44godziny podzielone na 7dni daja 6
                  godzin z "hakiem" wink)
                  • za_morzem Re: Nadgodziny. 10.12.09, 01:24
                    To ty masz 7-dniowy tydzien pracy?
                    Gratulowac nie bede wink.




                    wiedzma30 napisała:

                    > Nie wiem jakim cudem wyszlo ci 9 godzin... 44godziny podzielone na 7dni daja 6
                    > godzin z "hakiem" wink)
                    • wiedzma30 Re: Nadgodziny. 10.12.09, 02:37
                      Ja nie, ale o ile wiem, to Walmart jest czynny 7 dni w tygodniu. A od kilku dni
                      nawet 24 godz. na dobe....
                      • matya Re: Nadgodziny. 10.12.09, 05:51
                        co nie oznacza ze pracuje sie tam 7 dni w tygodni 24 godziny na dobe
                • sunee Re: Nadgodziny. 10.12.09, 02:31
                  Jestes niestety nieprecyzyjny - nie ma czegos takiego
                  jak "kanadyjskie nadgodziny" - sa nadgodziny w poszczegolnych
                  prowincjach czy terytoriach, a te mimo wszystko sie roznia.
                  www.hrsdc.gc.ca/eng/labour/labour_law/esl/hours_tb.shtml
    • alex_koz Re: Strajki 08.12.09, 05:38
      Strajk komunikacji miejskiej (OC Transpo) w Ottawie rok temu (grudzien-luty)
      trwal przez dwa miesiace, w srodku zimy, zero komunikacji zastepczej, wiec mimo
      wszystko strajk egzaminatorow przy tym wydaje sie raczej niewielkim utrudnieniemsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka