Dodaj do ulubionych

kobiety na emigracji

23.03.09, 23:40
Kobiety od zarania dziejów zmieniały miejsce zamieszkania, wychodząc za mąż
zwykle porzucały rodzinne domy, wioski czy miasta i osiedlały się w miejscu
zamieszkania męża. Czy przez te doświadczenia łatwiej jest kobietom emigrować?
Czy łatwiej jest akceptować inność nowego miejsca, przyjąć nowe zwyczaje, nie
zaniedbując starych?

Na kobietach spoczywa główna odpowiedzialność za wychowanie potomstwa. Wszyscy
oczekują, że mimo często kilku tysięcy kilometrów odległości dzieci wciąż będą
mówiły w języku matki, że specyficzne tradycje rodzinne i lokalne zostaną
przekazane kolejnemu pokoleniu, że ulubione potrawy dzieciństwa znajdą się na
stole nowej rodziny. Im większa różnorodność kulturowa w rodzinie tym większe
napięcia, oczekiwania starszego pokolenia zderzają się z rzeczywistością
nowych ojczyzn, potencjał konfliktów rośnie. Jak ma żyć mieszkająca w
Irlandii Polka, której mąż jest Czechem? W jaki sposób zachować specyfikę
wypędzonych po wojnie lwowskich Polaków, połączyć ją z tradycjami śląskimi,
umożliwić dzieciom wrastanie w niemieckie środowisko, nie zapominając o przy
tym, że mąż jest np. Turkiem i mocno propaguje swoją wiarę?

Jestem bardzo ciekawa waszych doświadczeń! Chciałabym napisać artykuł na ten
temat i potrzebuję jednego – Waszej opinii!

Pozdrowienia
Migrapolis
www.migrapolis.de/migration/polski/strona-glowna/#c2294
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka