Dodaj do ulubionych

***Kawal***

14.10.07, 00:46
Facet domyślił się, że żona go zdradza. Pewnego wieczoru zaczekał,
aż wyjdzie z domu, po czym wskoczył do taksówki nakazał kierowcy ją
śledzić. Chwilę później wszystko było jasne - żona pracowała w
agencji towarzyskiej! Zszokowany facet mówi do taksówkarza:
- Chcesz pan zarobić stówę?
-Jasne! Co mam robić?
-Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i
zawieść nas oboje do domu.
Taksówkarz zabrał się do pracy. Kilka minut później drzwi agencji
otworzyły się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy
wijącą się kobietę. Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do środka i
powiedział:
-Trzymaj pan ją!
A facet krzyknął do taksówkarza:
- To nie jest moja żona!
-Wiem, ku**a, to moja! Teraz idę po pańską!
Obserwuj wątek
    • elen33 Re: ***Kawal*** 14.10.07, 00:53
      Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy
      dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera
      sie dlonia o sciane i mowi do dziewczyny:
      - Kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...
      - Tutaj? jestes nienormalny.
      - Noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie...
      - Nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albo jakis
      sasiad i mnie rozpozna...
      - Ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
      - Nie, a jak ktos bedzie wychodzil...
      - No dawaj nie badz taka...
      - Powiedzialam ci ze nie i koniec!
      - No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
      -nie!
      W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej,
      rozczochrana i mowi:
      - Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic tą laskę do
      cholery, a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi, ze
      zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest
      kurwa 3 rano
          • elen33 Super sprzedawca 14.10.07, 16:13
            Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie
            wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden
            dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
            Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
            - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
            - Jedną, szefie.
            - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
            siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały
            dzień? A właściwie to ile pan utargował?
            - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
            Szefa zatkało.
            - Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
            - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
            - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
            - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk.
            Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę.
            Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w
            rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri,
            dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze
            porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce,
            ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie
            biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma
            auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z
            czym sprzedałem mu przyczepę.
            - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie
            kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
            - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony.
            Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może
            pojechałby przynajmniej na ryby...
            • elen33 Nieporozumienie 14.10.07, 16:22
              Generał odwiedził stacjonującą na skraju pustyni jednostkę wojskową.
              Szczegółowo wypytywał żołnierzy jak radzą sobie w takich bardzo
              niegościnnych okolicach. W końcu zagadnął ich też jak rozwiązują
              problem braku kobiet. Żołnierze trochę się zmieszali, po czym jeden
              powiedział:
              - Panie generale, mamy tu jedną taką starą wielbłądzicę.
              - I co?
              - No, - żołnierz był coraz bardziej zmieszany. - I ona pomaga nam
              rozwiązać problem braku kobiet...
              - A gdzie ją macie, tę wielbłądzicę?
              - O tu - w tym namiocie - żołnierz pokazał gdzie.
              Generał wszedł do namiotu. Nie wychodził jakiś czas, w końcu się
              pojawił i poprawiając spodnie powiedział:
              - No, rzeczywiście niezła ta wasza wielbłądzica.
              - Prawda? - powiedział jeden z żołnierzy - codziennie jeździmy na
              niej do pobliskiego miasteczka, gdzie jest pełno świetnych i tanich
              dziewczyn...
              • elen33 Jasiu w szkole 16.10.07, 00:09
                Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
                -Jasiu, o co ci chodzi?
                -Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej
                klasie a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być
                w trzeciej klasie!
                Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora, wyjaśniła
                dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test i
                jeśli nie odpowie na pytania to będzie musiał wrócić do pierwszej
                klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się
                zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na
                przeprowadzenie testu.
                Dyrektor pyta:
                -Ile jest 3 x 3?
                -9.
                -Ile jest 6 x 6?
                -36.
                I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor.
                -Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
                Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań?
                Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
                -Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
                -Nogi.
                -Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?
                -Kieszenie.
                -Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone,
                smakowite i zawiera białawy płyn?
                -Kokos
                -Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
                Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył
                powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
                -Guma do żucia.
                -Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
                Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się
                odezwać... Jasiu:
                -Podaje dłoń.
                -Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?".
                -OK - powiedział Jasiu
                -Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro
                wcześniej niż tobie.
                -Namiot
                -Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba
                zawsze ma mnie pierwszą.
                Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
                -Obrączka ślubna
                -Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie
                dmuchasz, czujesz się dobrze.
                -Nos
                -Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
                -Strzała
                Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi:
                -Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć
                pytań źle odpowiedziałem!
                  • elen33 testowanie zlodziei 16.10.07, 05:41
                    Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf. Właściciele
                    postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili
                    najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i
                    dwóch przypadkowych Polaków...Dla każdej ekipy postanowili zgasić
                    światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf
                    będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość. Pierwsi próbują
                    Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Drudzy Amerykanie,
                    światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć. Trzeci Niemcy,
                    światło się zapala - nic...Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija
                    pół minuty, próbują zapalić światło - nic, próbują po raz kolejny -
                    nic...Z mroku słychać tylko cichy szept...
                    - Ku**a Stefan mamy tyle hajsu na cholerę ci jeszcze ta je**na
                    żarówka
                    • elen33 na lekcji geografii 16.10.07, 05:47
                      Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
                      - Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
                      Klasa na to chórem:
                      - Sp*******j, ty stara k***o!
                      Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
                      - Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę, jak należy z nimi
                      postępować.
                      Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
                      - Cześć, małe sku******y!
                      - Czołem, łysy ch**u!
                      - Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
                      - Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
                      - Od tego właśnie zaczniemy...
                      • elen33 Piecioletni zemsciciel 16.10.07, 18:37
                        Przychodzi pięcioletni chłopczyk ze zdechłą żabą na smyczy i
                        skarbonką pod pachą do burdelu. Podchodzi do burdel-mammy i pyta:
                        -Czy można prosić dziewczynę z AIDS?
                        -Mały przecież ty masz 5 lat? Co ty byś z nią zrobił i dlaczego z
                        AIDS? Nie, my nie mamy dziewczyn z AIDS!
                        -Ale ja naprawdę potrzebuję - mówi i rozbija skarbonkę.
                        Mama widząc pieniądze staje się bardziej skłonna do negocjacji.
                        -No dobrze, ale po co ci ta dziewczyna z AIDS?
                        -Potrzebna!
                        -Powiedz to może coś się znajdzie...
                        -No dobra. Chodzi o to, że jak zrobię to z dziewczyną z AIDS to będę
                        miał AIDS. I jak wrócę do domu to moja opiekunka, która mnie
                        wiecznie molestuje też będzie miała AIDS. A potem jak mój tatuś ja
                        odwozi, to ona mu daje na tylnym siedzeniu... i on też będzie miał
                        AIDS. A jak tatuś wraca to w nocy grzmocą się z mamusią... i ona też
                        będzie miała AIDS. A rano, jak tato wychodzi do pracy to przyjeżdża
                        pan od zbierania śmieci i wpada do nas i mamusia daje mu dupy. On
                        też będzie miał AIDS. I o tego sk****ela mi chodzi, bo mi żabę
                        przejechał!
                        • elen33 Rzeznik poucza syna 18.10.07, 16:39
                          Pewnego dnia stary rzeźnik postanowił nauczyć swojego tępego syna
                          swego fachu by ten mógł po nim odziedziczyć rzeźnię:
                          -Widzisz tę maszynę Jasiu?
                          -Taaak.
                          -Popatrz z tej strony wkładasz barana, a z drugiej wychodzą parówki.
                          Rozumiesz?
                          -Eeeee, nie bardzo.
                          -No, popatrz – ojciec wziął barana wsadził do maszyny, a drugiej
                          strony wyjechały parówki – teraz rozumiesz?
                          -Eeeee, no, mmm…
                          - Do jasnej cholery, złap tego barana, taaak, wsadź tego barana,
                          taaaak, a teraz popatrz z drugiej strony wychodzą parówki, teraz już
                          rozumiesz?!
                          -Aaaaaaaaa, noooo, tato a czy jest taka maszyna, w którą wkłada się
                          parówkę, a wychodzi baran?
                          -Tak, k**wa Twoja matka
                          • elen33 Nieporozumienie 19.10.07, 21:39
                            Idzie Ksiadz polna droga, przechodzi obok skromnego gospodarstwa,
                            patrzy, a tam chlop cos z desek kleci
                            Ksiadz zagaduje:
                            Pochwalone drogi parafianie, nadczym tak ciezko pracujesz???
                            A, ku*wa, nowy kibel stawiam, bo sie stary calkowicie roz**bal,
                            ooo, moj drogi, a nie moglbys tak troche owinac w bawelne???
                            co tam ku*wa owijac w bawelne, dechami opie***le, i h**j.
                            • elen33 Najgorszy pracownik 19.10.07, 21:40
                              Kto jest najgorszym pracownikiem? Penis bo:
                              -Trzeba go pchać do pracy.
                              -Stoi przy robocie.
                              -Pluje na miejsce pracy.
                              -8 godzin nie wytrzyma
                              -A po robocie śpi na workach!
                              • elen33 Sprawdzanie zony. 21.10.07, 03:34
                                Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imie: Rysiek.
                                Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi. Aby to sprawdzić, pewnego dnia
                                udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona
                                idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w
                                samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się
                                drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny, wysoki, śniada cera,
                                czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie
                                myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!". Rysiek zdejmuje
                                powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i
                                najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: "Ku**a,ale ten
                                Rysiek, to jednak jest za**bisty!". Rysiek kończy się rozbierać od
                                pasa w górę, a tu na brzuchu krateczka - kaloryfer, wysportowany, a
                                na klacie grają mięśnie. Facet w szafie myśli: "Ku**a, ten Rysiek,
                                to ekstra gość!". Rysiek zdejmuje super trendy bokserki, a tu pała
                                aż do kolan. Facet w szafie myśli: "Orzesz ku**a, Rysiek to
                                za**bisty buhaj!". W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i
                                pojawia się obwisły brzuch, piersi aż do pasa i cellulitis. Facet w
                                szafie myśli: "Ja pie**ole! Ale wstyd przed Ryśkiem".
                                • elen33 Czerwony Kapturek... 22.10.07, 20:03
                                  Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk -
                                  stary zboczeniec i się drze:
                                  - Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię
                                  nie całował!
                                  Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
                                  - Chyba, k***a, w koszyk...
                                  • elen33 Kto ma najgorzej? 22.10.07, 20:06
                                    Siedzą sobie w trójkę: marchewka, ogórek, penis i narzekają:
                                    Marchewka:
                                    -Moje życie jest do bani, jak tylko urosnę, biorą mnie, tną na
                                    kawałki i wrzucają do sałatki.
                                    Ogórek:
                                    -Ty masz do bani?! Wyobraź sobie ze mnie - jak tylko urosnę - biorą,
                                    przyprawiają i wrzucają na jakiś czas do słoika pełnego octu w
                                    którym czekam aż ktoś mnie wyjmie i wrzuci do sałatki!
                                    Odzywa się penis:
                                    -Narzekacie... za każdym razem jak ja urosnę, zakładają mi na głowę,
                                    plastikowy worek, wciskają do ciemnego i ciasnego pomieszczenia i
                                    uderzają moja głową o ścianę, aż się zeżygam i stracę przytomność.
                                    • elen33 Sex-shop. 22.10.07, 20:15
                                      Przychodzi koleś do sex-shopu i mówi:
                                      -Dawaj wora na kutasa!
                                      Sprzedawczyni:
                                      -Że co?
                                      Kupujący:
                                      -Proszę wora na kutasa!
                                      -Proszę grzeczniej!
                                      Facet zdenerwowany wyjmuje penisa, kładzie go na ladę i mówi:
                                      -Proszę garniturek dla tego pana.
                                      • elen33 Wielkie nieporozumienie... 22.10.07, 20:20
                                        Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w
                                        środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na
                                        Florydę, i zamieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20
                                        lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop, pojechał więc o dzień
                                        wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest
                                        komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o
                                        jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po
                                        pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała
                                        sprawdzić, czy na poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od
                                        rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i
                                        przeczytał na ekranie:
                                        Do: Moja ukochana żona
                                        Temat: Jestem już na miejscu.
                                        Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz
                                        mają tu komputery i wolno wysłać maile do najbliższych. Właśnie
                                        zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie
                                        jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie
                                        równie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco".
                                        • elen33 Na lekcji jezyka polskiego. 26.10.07, 17:18
                                          Na lekcji języka polskiego pani prosi dzieci, aby ułożyły jakieś
                                          zdanie z ptakami. Zgłasza się Jaś i mówi:
                                          -Tata przyszedł nawalony jak szpak.
                                          -Dobrze Jasiu, a z dwoma ptakami?
                                          -Tata przyszedł nawalony jak szpak i wyrżnął orła.
                                          -A z trzema ptakami?
                                          -Tata przyszedł nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił
                                          pawia.
                                          -A z czterema cwaniaczku?
                                          -Tata przyszedł nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił
                                          pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa.
                                          -Ha, a z pięcioma?
                                          -Tata przyszedł nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił
                                          pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł dalej pić na sępa.
                                          • elen33 Zemsta taksowkarza. 26.10.07, 17:23
                                            Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu,
                                            jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa. Pod barem stoi jedna
                                            taksówka, więc facet sprawdza swój portfel i wylicza że ma 15zł.
                                            Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:
                                            -Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
                                            -O tej porze to 20.
                                            -A za 15 nie da rady?
                                            -Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.
                                            -Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty,
                                            do domu daleko.
                                            -Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.
                                            Więc nie było wyjścia, facet poszedł na pieszo do domu.
                                            Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą i widzi długą kolejkę
                                            taksówek, a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz.
                                            Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi:
                                            -Ile za kurs na Sienkiewicza?
                                            -20zł. - mówi taksiarz.
                                            -Ja dam panu 50zł za kurs, ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
                                            -Spadaj zboku, bo zaraz ci dowale.
                                            Facet podchodzi do 2 taksówki:
                                            -Ile za kurs na Sienkiewicza?
                                            -20zł. - mówi taksiarz.
                                            -Ja dam panu 50zł za kurs, ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
                                            -Spadaj zboku bo nie ręcze za siebie.
                                            Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzała się.
                                            Podchodzi do ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy:
                                            -Ile za kurs na Sienkiewicza?
                                            -20zł. - mówi taksówkarz.
                                            -Ja dam panu 50 zł za kurs, ale pod warunkiem że ruszy pan powoli i
                                            pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy...
                                • tadeusz_ski.51 Re: Sprawdzanie zony. 30.10.07, 19:41
                                  elen33 napisała:
                                  > ... W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i
                                  > pojawia się obwisły brzuch, piersi aż do pasa i cellulitis. Facet w
                                  > szafie myśli: "Ja pie**ole! Ale wstyd przed Ryśkiem".
                                  -----------
                                  Nie da sie ukryć - wstyd! Ciekawe czy "zmienił żonę"?
                                  big_grinDD
                              • tadeusz_ski.51 Re: Najgorszy pracownik 30.10.07, 19:46
                                Nie zgadzam się! Bo penis pracuje na akord, może i krótko ale wydajnie i jest
                                często gęsto bardzo poszukiwany!! big_grinDD
                                Najgorszym pracownikiem jest mózg, bo u niektórych ludzi w ogóle nie pracuje!
                                Taki leń...
                • tadeusz_ski.51 Re: Jasiu w szkole 28.10.07, 15:48
                  A wiesz Elen, że teraz zrozumiałem, że pomyliłem sie z wyborem zawodu?! No
                  badaj, tak samo odpowiedziałby na te pytania jak pan dyrektor... hmmmm big_grinDD

                  elen33 napisała:
                  > -Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć
                  > pytań źle odpowiedziałem!
        • tadeusz_ski.51 Re: Dobre:) 18.10.07, 11:15
          Anioł! Ja Ci tu dam dobre! No co to jest??? Tak Cię ci Ukraińcy już
          zdemoralizowali????? Toż to brzyyyyydki kawał!sad(( Nie powinnaś go w ogóle
          czytać, a Ty jeszcze śmiejesz się i mówisz "dobre"?????
          Takie kawały to tylko ja i Elen możemy czytać, wiesz Anioł?
          smile))
                  • elen33 Przechytrzyl Lisice.... 31.10.07, 01:16
                    Wchodzi zajączek do lisiej nory. Widzi lisica gotuje obiad lisa nie
                    ma
                    -Cześć lisica. Lisa nie ma?
                    -Nie ma. W robocie.
                    Zajączek siadł i myśli
                    -Wiesz lisica jest taka sprawa
                    -Jaka?
                    -Dam Ci 100 jak zrobisz mi striptiz
                    -Co ty zając chyba zgłupiałeś
                    -No co Ci zależy I tak nikt się nie dowie
                    Lisica sie zamyśliła
                    -Dobrze pod warunkiem że nikt sie nie dowie
                    Zrobiła mu striptiz Zajączek dał 100.
                    -Lisica dam Ci kolejne 100 jak się bedziesz ze mna kochać
                    Lisica się zgodziła Przespała się z zajączkiem dostała kolejne 100.
                    Zajączek poszedł do domu. Wieczorem do lisiej nory z pracy wraca
                    lis. Siada je obiad:
                    -Zając był?
                    -Był - odpowiada lisica
                    -Pieniądze oddał?
                    • tadeusz_ski.51 Re: Przechytrzyl Lisice.... 31.10.07, 16:03
                      Ciekawe co powie pan lisek na potomstwo z długimi uszami? Kapnie się, że jego
                      żonkę zajączek wyruchał, czy uzna że to taki "dopust boży", albo lisica go jakoś
                      przekona, że ona tylko "zapatrzyła się" w zająca...haha...
                      • elen33 Spostrzegawczy!!! 31.10.07, 16:47
                        Wchodzi piecioletni chlopczyk do lazienki,gdzie akurat mama sie
                        kapala w wannie, patrzy tak patrzy w ta wanne i mowi pokazujac
                        palcem, mamo, a co to takiego czarnego masz tam? mama szybko
                        wybrnela z sytuacji i mowi, a to szczoteczka synku,szczoteczka,
                        chlopiec sie jeszcze chwilke przyglada i mowi, eeeeeetam, taka
                        szczoteczka, to tata ma duzo fajniejsza, bo na patyku, a skad wiesz
                        pyta mama? aaaa, widzialem wczoraj wieczorem, jak pani Joli z
                        pierwszego pietra czyscil zeby....
      • m4verick Mercedes 26.10.07, 17:27
        Przychodzi elegancka dama do salonu Mercedesa.
        Podchodzi do najnowszego sportowego cabrioleta i pochyla sie, aby dotknac
        skórzana tapicerke.
        Jednak przy schylaniu puscila niechcacy glosnego baka...
        Od razu sie wyprostowala i rozglada w kolo czy nikt tego nie slyszal.
        Patrzy, a tuz za nia stoi sprzedawca.
        Pyta sie go wiec lekko zawstydzona:
        - Przepraszam, ile kosztuje ten samochód?
        - Prosze pani - odpowiada z lekkim usmiechem sprzedawca
        - Ledwo pani dotknela to auto, a juz sie pani spierdziala.
        - Jak pani podam cene, to sie pani zesra...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka