Dodaj do ulubionych

jaka praca dla emigranta w Calgary?

15.12.07, 23:32
Witam wszystkich.Mam pytanie do osób mieszkających w Calgary i nie
tylko.Niedługo przeprowadzam sie tam,jestem w trakcie oczekiwania na
PR card.Zdaję sobie sprawę,że pomimo mojego wyższego wykształcenia
zdobytego w Polsce i braku doświadczenia zawodowego w Kanadzie nie
mam szans na znalezienie pracy "w zawodzie".Jak u Was to
wyglądało,od czego zaczynaliście?Ja wiem,że powinnam zrobić jakieś
kursy,no ale z czegoś trzeba żyć.I czy jest szansa zatrudnienia
na "czarno",bo na pozwolenie na pracę jeszcze trochę poczekam.Mam
nadzieję,że ktos podzieli sie doświadczeniami bądź poradzi.Dzięki.
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 16.12.07, 07:02
      monikaoc po 1 majac wize na pobyt staly i potem PR Card to juz masz
      pozwolenie na prace wiec nie ma co myslec o pracy na czarno.

      zobacz na tych stronach np pracy:

      www.services.gov.ab.ca/cps/rde/xchg/sa/hs.xsl/dynamic.html?topic=&subtopic=&audience=764&topnav=living&facet=354

      www.services.gov.ab.ca/cps/rde/xchg/sa/hs.xsl/dynamic.html?topic=&audience=764&topnav=living
      • monikaoc Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 16.12.07, 11:23
        dzięki za te linki. mam wizę turystyczną a nie pobyt stały. Chciałam
        się tylko dowiedziec jak wygląda życie mlodego emigranta, który
        właśnie przyjechał.
        • krzemciopaluch Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 16.12.07, 17:55
          monikaoc napisała:

          > dzięki za te linki. mam wizę turystyczną a nie pobyt stały.
          Chciałam
          > się tylko dowiedziec jak wygląda życie mlodego emigranta, który
          > właśnie przyjechał.

          z wiza turystyczna to ty jestes turysta a nie emigrant a wiec nijak
          informacje o zyciu emigrantow maja sie do ciebie

          z wiza tuurystyczna bedziesz zawsze "szedl pod gorke" w procesie
          emigracyjnym w Kanadzie

          aby zmienic status z turysty na emigranta potrzebujesz zmienic swoje
          nastawienie do/postrzeganie swiata i realiow jego dotyczacych

          powodzenia smile

          (to byla tylko moja opinia i tylko opinia a nie argument w dyskusji)
          • sylwek07 Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 16.12.07, 18:02
            krzemciopaluch pewnie tutaj chodzi o sponsorowanie rodzinne,tzn
            przyjazd do Kanady na wizie turystycznej,slub no i skladanie
            papierow juz na terenie Kanady i oczekiwanie na PR card.
            • monikaoc Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 16.12.07, 18:35
              Dzięki Sylwek07 za sprostowanie. Własnie o to mi chodziło, nie
              chciałam jednak wdawać sie w szczegóły skoro moje pytanie tego nie
              dotyczy.
              • krzemciopaluch Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 16.12.07, 21:17
                monikaoc napisała:

                > Dzięki Sylwek07 za sprostowanie. Własnie o to mi chodziło, nie
                > chciałam jednak wdawać sie w szczegóły skoro moje pytanie tego nie
                > dotyczy.

                jak to sie mowi tutaj - don't give up

                nieporozumienia w komunikacji zdarzaja sie dosc czesto - sorry, ze
                odebralem twoj post opacznie; niebylo to moja intencja

                jesli chcesz i masz czas to poczytaj moj watek o adaptacji do zycia
                w Kanadzie - za chwile wstukam warunek czwarty jako odnosnik do
                desideraty Maxa Ehrman'a - takze prosze o cierpliwosc

                powodzenia
        • 7-promyczek ciagle trafiam na tego typu topiki. 17.12.07, 18:31
          Kobieta ma wize turystyczna, czeka na PR i chce pracowac na czarno - Wiecie co
          to ja naprawde sie nie dziwie, ze Polacy ciagle maja wizy do Kanady. Postaraj
          sie kobieto o work permit a nie jedziesz do Kanady i chcesz pracowac na
          czarno.Wlasnie przez takich jak ty ciagle mamy wizy. Poza tym zastanow sie czy
          warto narazac sie. Przylapia Cie i juz wstepu do Kanady miec nie bedziesz -
          nawet jako "turystka". Gdybys sie chciala chociaz troche wysilic moglabys
          pracowac tam legalnie. Zupelnie nie rozumiem takich ludzi jak Ty uncertain
          • dela12 Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 17.12.07, 20:29
            Ja tez nie za bardzo rozumiem takie podejscie. Jestem tutaj od ponad
            roku, czekam na pobyt staly jako osoba sponsorowana przez malzonka,
            przedluzajac wize turystyczna wyraznie bylo napisane ze nie moge
            podjac pracy. I dlatego nie kombinuje, staram sie wykorzystac czas
            na asymilacje. Moj maz ma dokladnie takie samo podejscie, skoro
            zdecydowalismy sie na skladanie aplikacji w Kanadzie wiadomo bylo,
            ze bedzie dluzej i on musi wziasc na swoje barki utrzymanie nas
            obojga. Gdyby nasza sytuacja finansowa byla bardzo nieciekawa,
            pewnie bym aplikowala o pobyt staly z Polski, byloby krocej a i ja
            moglabym kontynuowac prace w kraju do ostatniej chwili. Nie wiem na
            co liczy monikaoc, ze praca na czarno uratuje budzet rodziny? Jesli
            chce pracowac bo sie boi nudy polecam woluntariat.
            • sylwek07 Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 17.12.07, 22:34
              wolonatriat jest dobrym wyjsciem i moze przyniesc duzo pozytku .
              • monikaoc Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 18.12.07, 11:04
                oczywiście, że wolontariat to świetny pomysł, jednak nie mam takiego
                szczęścia jak dela12 aby móc przez rok być utrzymywana przez męża i
                klimatyzować sie tylko do życia w Kanadzie (nie sądzę zresztą, aby
                aż rok był mi na to potrzebny).Oczywiście sama sobie takie życie
                wybrałam, ale nie chciałam czekać w Polsce, związki na odległość to
                nie dla mnie.
                poza tym pytałam o jakieś porady bądź podzielenie się
                doświadczeniami a nie osądy.
                • sylwek07 Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 18.12.07, 12:07
                  Jak papiery beda ok i nic nie bedzieszs musiala przesylac to
                  dostaniesz PR card po 7-8 miesiacach a do tego pozostaje praca na
                  czarno jesli sie nie boisz(moze byc opieka nad dzieckiem,osoba
                  starsza,sprzatanie) .
                  • dela12 Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 18.12.07, 15:42
                    szczerze, jesli chcesz pracowac i uniknac ryzyka ze zostaniesz na
                    tym przylapana, przede wszystkim powinnas zaangazowac w poszukiwania
                    swojego meza. Musi miec jakas rodzine, przyjaciol, ktorzy by byli
                    sklonni kogos zatrudnic na czarno. Nie zapominaj ze to sie tutaj po
                    prostu nikomu nie oplaca, a ryzyko jest nie tylko po twojej
                    stronie.
                    • beatkakz25 Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 23.09.08, 19:10
                      czesc wam za ok miesiac wyjezdzam do kanady na stale, co prawda nie
                      posiadam jeszcze wizy stalego pobytu ale sprawa jest w toku.Moj maz
                      jest kanadyjczykiem i dopoki nie otrzymam pozwolenia na staly pobyt
                      nie moge sie uczyc i pracowac.Boje sie ze sie zanudze na
                      smierc......ciekawa jestem co polacy robia w kanadzie? gdzie
                      pracuja?....jak sie tam odnalezc..?
                      • byt-1 Na jakie stale ? 24.09.08, 00:59
                        beatkakz25 napisała:

                        > czesc wam za ok miesiac wyjezdzam do kanady na stale, co prawda nie
                        > posiadam jeszcze wizy stalego pobytu ale sprawa jest w toku.Moj maz
                        > jest kanadyjczykiem i dopoki nie otrzymam pozwolenia na staly pobyt


                        .......

                        Na jakie stale jak nie masz wizy uprawniajacej do tego , prawdopodobnie zlozyliscie aplikacje o pobyt staly a chesz przyjechac jako turystka korzystajac z bezwizowego wjazdu .
                        W tym scenariuszu jest jednak powazny blad , oficer imigracyjny udzielajac pozwolenia na pobyt tymczasowy musi byc pewny ze wizytator/turysta opusci Kanade w wyznaczonym terminie i nie bedzie mial zamiaru pozostania , Ty natomiast skladajac podanie o pobyt staly automatycznie tego zamiaru nie masz i klamstwo moze sie przykro skonczyc .
                        • dela12 Re: Na jakie stale ? 25.09.08, 17:57
                          Beatko,
                          wiele osob zrobilo to co ty, bez przykrych konsekwencji, ktorymi cie
                          straszy moj poprzepdnik. Wiec sie nie przejmuj takim gadaniem.
                          Jedyna roznica miedzy toba a mna, jest taka, ze ja potrzebowalam
                          wbitej promesy do paszportu na wjazd, a ty nie. Dostaniesz
                          pozwolenia na pobyt tymczasowy na lotnisku, po uplywie tego terminu
                          bedziesz sie starala o przedluzenie pobytu tymczasowego. Jedyna
                          niedogodnosc jaka ja widze, to jesli skladaliscie podanie w
                          Warszawie, to i pewnie na interwiev tez bedziesz musiala sie tam
                          udac.
                          Zastanawiasz sie co bedziesz robic? Uwierz swiat sie na pracy i na
                          nauce nie konczy, tez mi sie wydawalo, ze sie zanudze na smierc.
                          Nauczylam sie paru rzeczy na ktore wczesniej nie mialam czasu (np.
                          gotowanie), uprawialam ulubione sporty, poznawalam okolice, realia
                          zycia w Kanadzie, przechodzilam okres akomodacji, tak to nazwijmy. I
                          nawet nie wiem kiedy mi rok minal. Teraz pracuje, i z lezka w oku
                          wspominam ten bezstresowy okres oczekiwania na pobyt staly.
                          • za_morzem "okres akomodacji..." ;) 27.09.08, 01:18
                            "dela12 napisała:

                            ... przechodzilam okres akomodacji, tak to nazwijmy. I
                            > nawet nie wiem kiedy mi rok minal. Teraz pracuje, i z lezka w oku
                            > wspominam ten bezstresowy okres oczekiwania na pobyt staly."


                            Podobno im krocej sie jest za granica tym gorzej sie mowi po polsku wink.
                            • dela12 Re: "okres akomodacji..." ;) 29.09.08, 15:15
                              okres przystosowania brzmi lepiej? Nie przypuszczalam ze mozna miec
                              problemy ze zrozumieniem slowa akomodacja. A wyrazenie okres
                              akomodacji istnieje w psychologii.
                          • byt-1 Ile tych osob bylo ? 27.09.08, 02:33
                            dela12 napisała:

                            > Beatko,
                            > wiele osob zrobilo to co ty, bez przykrych konsekwencji, ktorymi cie
                            > straszy moj poprzepdnik. Wiec sie nie przejmuj takim gadaniem.
                            > Jedyna roznica miedzy toba a mna, jest taka, ze ja potrzebowalam
                            > wbitej promesy do paszportu na wjazd, a ty nie.


                            ........


                            Lekko , latwo i przyjemnie bez zawracania sobie glowy jakimis tam procedurami
                            imigracyjnym , inland processing i overseas processing to nie jest roznica , to
                            tylko takie gadanie .


                            • dela12 Re: Ile tych osob bylo ? 29.09.08, 15:18
                              Amerykanie, Francuzi, Anglicy itd, itp ci wszyscy, ktorzy od lat nie
                              potrzebowali wizy na wjazd turystyczny do Kanady odwiedzali swoich
                              ukochanych, mazlonkow w trakcie procesu starania sie o pobyt staly.
                              Dokladna liczba? Sorry, nie znam, nie sadze zeby ktos takie
                              statystyki prowadzil.
                          • beatkakz25 Re: Na jakie stale ? 05.10.08, 15:10
                            DZIEKI DELA12 JESTES SUPER ODRAZU POPRAWIL MI SIE HUMORsmileJA JESTEM
                            PEWNA ZE POZWOLENIE NA POBYT STALY DOSTANE BEZ PROBLEMU.bYLAM JUZ W
                            kANADZIE I PAN Z BIURA IMIGRACYJNEGO BEZ PROBLEMU ZEZWOLIL MI NA
                            POBYT W CALGARY NA OKRES 6 MIESIECY.CZY BEDE MUSIALA JECHAC DO
                            WARSZAWY TEGO NIE WIEM PONIEWAZ 3 LATA MIESZKALISMY Z MEZEM W ANGLII
                            I W LONDYNIE TEZ SKLADALISMY DOKUMENTY.....ZOBACZYMY NARAZIE
                            CIERPLIWIE CZEKAMsmilePOZDRAWIAM
                        • beatkakz25 Re: Na jakie stale ? 05.10.08, 15:18
                          Zauwaz byt1 ze moj maz jest obywatelem Kanady juz bylam w tym kraju
                          ok 2 miesiecy temu i pan z biura imigracyjnego doskonale wiedzial ze
                          ze staram sie o pobyt staly w tym kraju(komputery).Dziwne dla niego
                          by bylo gdybym sie nie starala.......malzenstwo na odleglosc...???
                • byt-1 Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 18.12.07, 20:04
                  monikaoc napisała:

                  > jednak nie mam takiego
                  > szczęścia jak dela12 aby móc przez rok być utrzymywana przez męża
                  > i klimatyzować sie tylko do życia w Kanadzie

                  .........

                  Maz sposorujac zone musi sie wykazac zdolnoscia finansowa i
                  zobowiazuje sie do utrzymania zony przez 3 lata , niewywiazanie sie
                  z tego obowiazku moze skutkowac tym ze malzenstwo bedziecie
                  konsumowac na odleglosc .
                  • dela12 Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 18.12.07, 23:06
                    maz/zona to kategoria gdzie nie trzeba wykazywac zdolnosci
                    finansowej, wiem o czym mowie bo ten etap przeszlismy. Warunki
                    finansowe trzeba spelniac chcac sponsorowac nieletnich,
                    rodzicow,itp. Z kolei zobowiazanie do utrzymywania partnera przez 3
                    lata, nie oznacza ze jest on deportowany czy tez traci status
                    stalego rezydentu w przypadku gdy sponsor nie jest w stanie go
                    utrzymac. Gdy osoba sponsorowana zacznie pobierac zasilki z opieki
                    spoloecznej stanowia one dlug sponsora wobec rzadu Kanady.
                    • paulus30 Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 19.12.07, 00:33
                      Ja mieszkam w Calgary i wiem ze na pewno bedzie Ci ciezko znalesc
                      prace na czarno.
                      Kazdy wymagac bedzie od Ciebie pozwolenia na prace lub poprostu
                      stalego pobytu z prawem do legalnej pracy.
                      Co moglabys robic w Calgary nielegalnie.Nie wiem.Mysle ze bedzie Ci
                      ciezko nawet sprzatac tam bo kazdy chce zobaczyc twoj pobyt.kanada
                      to nie USA gdzie co 2 Polka sprzata nielegalnie.Tutaj ludzie sa
                      bardziej ostrozni i zdystansowani do wielu spraw.
                      Zycze powodzenia.
                      Twoja sytuacja troche mnie dziwi.Przylec -poucz sie
                      jezyka,zaaklimatyzuj sie,nie ryzykuj.
                      • syswia Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 19.12.07, 01:40
                        Dodam jeszcze, ze nawet zakladajac, ze uda Ci sie cos znalezc, ktos
                        Ci da taka prace, nikt nie zglosi tego i nie wywala Cie z kraju z
                        hukiem bez prawa powrotu kiedykolwiek to i tak taka praca na czarno
                        jest zwyczajnie po prostu strata czasu. Co Ty zarobisz? Pare groszy?
                        A stracisz okazje do zaaklimatyzowania sie, wyrobienia sobie
                        normalnych kontaktow z ludzmi w Twojej branzy. Zamiast tego
                        ugrzezniesz w swiatku ludzi zarabiajacych po pare groszy to tu, to
                        tam, rozgoryczonych wlasnym losem. Za dwa lata bedziesz pisala na
                        tym forum, ze Kanada jest be, bo nikt Ci nie chcial dac szansy. Jest
                        wiele osob na tym forum, ktore pracuja w Kanadzie w swoim wyuczonym
                        w Polsce zawodzie, po polskich wyzszych studiach. A jak juz ktos ma
                        taki zawod, ze potrzebne jest uzupelnienie tej wiedzy, to sie te
                        wiedze uzupelnia, zamiast rozgladac sie za robota na czarno.
                        Taka jest brutalna, subiektywna prawda.
                    • byt-1 Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 19.12.07, 02:30
                      dela12 napisała:

                      > Z kolei zobowiazanie do utrzymywania partnera przez 3
                      > lata, nie oznacza ze jest on deportowany czy tez traci status
                      > stalego rezydentu w przypadku gdy sponsor nie jest w stanie go
                      > utrzymac.

                      ......
                      Gdy wspolmazonek jeszcze nie majac PR szuka nielegalnej pracy bez
                      pudla mozna wywnioskowac ze slub byl dla papierow , przed kilkoma
                      laty na jednym z for wyplakiwala lzy rzesiste deportowana do Polski.
                    • wiedzma30 Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 19.12.07, 02:55
                      Dziwne, ze nie trzeba wykazywac zarobkow... To po co proszono mojego meza o
                      przedstawienie dochodow z 2 lat?

                      Z zasilkiem to prawda - jezeli osoba sponsorowana bedzie go pobierala - sponsor
                      musi oddac...
                      • pal0ma Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 19.12.07, 03:20
                        Daliscie Monice sporo, mysle ze zyczliwych rad, tyle ze nijak sie
                        majacych do rzeczywistosci.
                        Niskie zarobki nie zdyskwalifikuja meza, zlapanie na pracy na czarno
                        nie oznacza, ze ktos nie bedzie mogl wrocic do Kanady i ze urzad
                        imigracyjny uzna, ze slub jest dla papierow.
                        Nawet po latach pracy na czarno w Kanadzie ludzie tu wracaja, na
                        przyklad z pozwoleniem na prace... a co dopiero w sytuacji gdy maja
                        tu meza czy zone!
                        Dorywcza praca nie musi byc za glodowe stawki (przykladem podane
                        pare watkow dalej stawki za sprzatanie), prostuje tylko fakt, to nie
                        jest wypowiedz na temat pracy na czarno.
                        • pal0ma Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 19.12.07, 03:32
                          Musialam na chwile odejsc od komputera, kontynuuje post.

                          Ja takze slyszalam wiele budzacych groze historii imigracyjnych.
                          Powody sa zazwyczaj dwa: (1) brak informacji lub zle informacje, (2)
                          korzystanie z pomocy nieuczciwego konsultanta lub prawnika
                          imigracyjnego.
                        • byt-1 Re: ciagle trafiam na tego typu topiki. 19.12.07, 03:55
                          pal0ma napisała:

                          > zlapanie na pracy na czarno
                          > nie oznacza, ze ktos nie bedzie mogl wrocic do Kanady i ze urzad
                          > imigracyjny uzna, ze slub jest dla papierow.

                          ........

                          Kanadyjskie prawo nie bedzie mrugalo porozumiewawczo okiem na
                          nielegalne dzialania w tym przypadku imigracyjne , delikwent (-ka )
                          moze zostac odeslany tam skad przybyl i po 2 latach zakazu bedzie
                          mial mozliwosc zlozenia aplikacji .
                • 7-promyczek wystarczy sie postarać i wierzyc ze sie uda :-) 19.12.07, 09:00
                  Ja Ci również dobrze radzilam. Moim zdaniem nie warto ryzykowac i tyle. Nie
                  wyobrazam sobie rowniez sytuacji gdzie przez rok musze sie ukrywac pracujac. W
                  ogole takie oszukiwanie jest wbrew moim zasadom!

                  Dopiero co skonczylam studia. W Polsce nie mam doswidczenia zawodowego.Znalazlam
                  prace w Kanadzie. W SWOIM ZAWODZIE, wiec mi nie mow ze osoby z polskimi studiami
                  nie maja szans. Naczekalam sie sporo na work permit ( moj przyszly pracodawca
                  rowniez) - W Albercie czas oczekiwania na Labour Market Opinion to ok 26 tyg ale
                  bylo warto. Niedlugo bede w Kanadzie i rozpoczne moja 1 prace.

                  Nie jade sama. Moj mąż, jako ze moj zawod jest z kategorii NOC:B dostal rowniez
                  zezwolenie na prace.

                  Wiec widzisz droga Moniko trzeba tylko chcieć...

                  To juz nie te czasy ze wyjazdy zagraniczne legalnie do pracy nie są mozliwe!
                  • pal0ma Re: wystarczy sie postarać i wierzyc ze sie uda : 19.12.07, 18:21
                    >>>>W Albercie czas oczekiwania na Labour Market Opinion to ok 26
                    tyg ale bylo warto.<<<

                    Na Labour Market Opinion czeka sie normalnie 2-4 tygodnie,
                    zalatwienie pozwolenia w Polsce to zwykle 1 dzien (jak sa wszystkie
                    dokumenty).
                    • 7-promyczek Re: wystarczy sie postarać i wierzyc ze sie uda : 19.12.07, 19:41
                      > "Na Labour Market Opinion czeka sie normalnie 2-4 tygodnie,
                      > zalatwienie pozwolenia w Polsce to zwykle 1 dzien (jak sa wszystkie
                      > dokumenty)."

                      Moze w Ontario lub w Nova Scotia ale nie w Albercie czy w BC. Poobserwuj sobie
                      brytyjskie forum w tej chwili czas oczekiwania siega 30 tyg.
                      ja czekalam ponad 26.

                      No chyba ze pracodawca juz dostal LMO wczesniej i dosyla tylko dane pracownika

                      A w PL work permit faktycznie dostaje sie tego samego dnia


    • sylwek07 Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 19.12.07, 06:48
      co do pracy na czarno to sa inne minusy jak brak
      zaplaty,wykorzystywanie no chyba ze Twoj maz bedzie chcial sie za
      Toba ujac i odzyskac zarobione pieniadze no ale to chyba wiesz o tym.
      • monikaoc Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 19.12.07, 09:22
        Dzięki Kochani za wszystkie wypowiedzi.Ja nie twierdzę, że chcę
        pracować na czarno tylko się zastanawiałam co ludzie robią po
        przyjeździe tam, bo chyba nie siedza w domu te przykładowe 8 m-cy
        czekając na PR. Myślę, że nie potrzebuję czasu na doskonalenie
        języka, bo mieszkałam już parę lat w Stanach (uprzedzę wszelkie
        pytania na temat legalności mojego pobytu tam- Wiza Pracownicza
        H2B). jednak mam oczy i widziałam co się działo tam, nie było
        najmniejszego problemu z pracą za gotówkę, stąd tez moje
        niezrozumiałe dla nie których pytania, no ale jak paulus30 napisała
        Canada to nie USA i o tego typu info mi chodziło.

        7-promyczek- co to jest Labour Market Opinion? Bardzo bym chciała
        pracować w zawodzie ale bez dodatkowych kursów się nie obejdzie. Czy
        jeśli chciałabym iść na studia w trakcie oczekiwania na PR płacę jak
        obcokrajowiec?
        • sylwek07 Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 19.12.07, 11:26
          monikaoc jesli chodzi o inne rejony Kanady np kolo Toronto to moze
          byc dostala prace na tzw czarno a co do studiow to mozesz podjac ale
          wtedy placisz za nie jak ktos z po za Kanady .
          Wszystko masz na stronach uczelni napisane.
          • monikaoc Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 19.12.07, 15:45
            A czy ktoś z Was widział to forum? to żart czy próba zniechęcenia
            emigrantów? w sumie to nie znam nikogo, kto by tak narzekał na
            Kanade ale to zależy od środowiska i grona znajomych, w jakim sie
            kto obraca.

            www.notcanada.com/forum.htm
            • sylwek07 Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 19.12.07, 16:22
              Ta strona jest znana od paru dobry miesiecy smile

              a co do ludzi to zobaczysz sama jak pobedziesz,nie ktorzy beda mowic
              ze w Kanadzie zle jest,nie ktorzy powiedza Ci po co tutaj
              przylecialas ..
              najwazniejsze abys wiedziala co chcesz robic oraz robila swoje,masz
              na tyle dobrze ze masz kochajaca osobe kolo siebie i nie dlugo
              dostaniesz staly pobyt a wtedy od Ciebie zalezy czy Kanada bedzie
              Twoim domem .
            • pal0ma Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 19.12.07, 17:11
              Nie jest to zart, ale musisz pamietac, ze czesc osob bedzie
              opisywala pelna polowe butelki, a czesc pusta. Jak sie latwo
              domyslec, to forum to jest ten drugi przypadek.
              Porownujac Kanade i pare innych krajow (UK, USA, Australia, Nowa
              Zelandia) na przestrzeni ostatnich kilkudziesieciu lat zauwazylam,
              ze w Kanadzie utrzymuje sie lekko wyzszy stopien bezrobocia niz w
              szeregu innych krajow, jest ono zwykle 2-3% wieksze. W innych
              krajach ten stopien utrzymywal sie przez dlugie okresy na poziome
              miedzy 3 a 4%, tutaj 5% niedawno to byl sukces, a gdy w Albercie
              bezrobocie spadlo niedawno do poziomu 3-4%, to w prasie bito na
              alarm o braku rak do pracy i wyjezdzano zagranice szukac
              pracownikow. Taki stan rzeczy jest bezposrednim nastepstwem polityki
              imigracyjnej Kanady, ktorej przyswiecaja 2 cele: (1) budowanie
              narodu (innymi slowy zwiekszanie liczby ludnosci) oraz (2)
              sprawianie by Kanada byla atrakcyjnym krajem dla inwestorow (= duzo
              stosunkowo taniej sily roboczej).
              5-6% to nie jest bardzo wysoki poziom bezrobocia, jednak na tyle
              duzy ze praca nie czeka na przyjezdzajacych ludzi i imigrantom
              zajmuje troche czasu wcisniecie sie na rynek pracy w wybranym
              zawodzie. Gdy sie to uda, Kanada od razu staje sie przyjazniejszym
              krajem.
              Zeby sobie poradzic w tym najtrudniejszym pierwszym okresie trzeba
              byc nastawionym na to, ze poczatek moze byc trudny i ze aby osiagnac
              swoj cel trzeba dobrze sie nauczyc jezyka, podjac jakakolwiek prace,
              gdy nie ma tej wymarzonej i powoli, ale uparcie wspinac sie do gory.
              Jest wciaz troche zawodow gdzie poziom bezrobocia jest sporo nizszy
              niz obecne 6%, Kanada chetnie wydaje pozwolenia na prace w tych
              zawodach (w ubieglym roku dobrze ponad sto tysiecy).
              Co bedzie w 2008 roku - nie wiadomo. Ludzie boja sie w tej chwili
              zwolnienia gospodarki, nawet recesji, choc na razie jeszcze wszystko
              jest w miare OK.




              • za_morzem recesja... 20.12.07, 01:27
                pal0ma napisała:
                > Co bedzie w 2008 roku - nie wiadomo. Ludzie boja sie w tej chwili
                > zwolnienia gospodarki, nawet recesji, choc na razie jeszcze wszystko
                > jest w miare OK.
                >


                znowu recesja?
                nagle trzy lata jest normalnie i juz sie ludzie spodziewaja recesji?
                cos w tym jest wink.

                • pal0ma Re: recesja... 20.12.07, 02:37
                  Finansjera po obu stronach oceanu panikuje teraz ...
                  • za_morzem Re: recesja... 20.12.07, 02:40
                    byc moze taki los kanady, 10 lat recesji i 3 prosperity.
                    w koncu patrzac na ostatnie 30 lecie jakby pasowalo.


                    pal0ma napisała:

                    > Finansjera po obu stronach oceanu panikuje teraz ...
        • dela12 Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 19.12.07, 21:09
          "tylko się zastanawiałam co ludzie robią po przyjeździe tam, bo
          chyba nie siedza w domu te przykładowe 8 m-cy czekając na PR"

          tak, siedzialam w domu, i to nie przez 8 ale 11 miesiecy, i jeszcze
          z miesiac posiedze (dostalam dzisiaj pobyt staly, czekam juz tylko
          na karte). I wiesz co ci powiem, na prawde nie zaluje, chociaz w
          Polsce ocieralam sie o pracoholizm. Wypoczelam, nabralam energii,
          poznalam okolice blizsze i dalsze, nauczylam sie gotowac, mam nowe
          hobby rower (przy tutejszych sciezkach rowerowych o to nie trudno).
          Jestem mozna powiedziec szczesliwa, nie wiem czy by tak bylo, gdybym
          ten okres przezyla w stresie ze zostane przylapana pracujac na
          czarno, uganiajac sie za zleceniami na prace ponizej moich
          kwalifikacji. Wymysl cos sobie, zajmij sie tym o czym zawsze
          marzylas, uwierz pracujac na czarno kokosow nie zarobisz, twojego
          meza utrzymanie ciebie nie powinno az tyle wiecej kosztowac niz jego
          samego, no chyba ze jadasz kawior i ubierasz sie u Diora wink.
          Zartuje wink
          • pal0ma Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 19.12.07, 21:59
            Wspomniany przez pare osob wolontariat to takze dobry pomysl. Nie
            musi to byc praca w twojej profesji. Mozesz wybrac jakas
            organizacje, ktora robi cos co ci odpowiada, wziac udzial
            organizacji community events. Pomagasz komus, a jednoczesnie sobie,
            bo poznajesz ludzi i pozniej, gdy juz bedziesz szukala pracy dla
            siebie, bedziesz mogla zastosowac strategie "networking", bardzo
            przydatna w Kanadzie. Mozesz takze zapisac sie do roznych klubow,
            spedzajac milo czas rowniez budujesz siec kontaktow. Sa tu kluby
            wedrowne, rowerowe, narciarskie, zeglarskie etc., skladki roczne sa
            czesto niewysokie.
            • wiedzma30 Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 20.12.07, 00:20
              Mi nie pozwolili byc wolontariuszem, gdy oczekiwalam na pobyt - bylam na wizie
              turystycznej...
              • pal0ma Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 20.12.07, 00:41
                Od wolontariuszy part-time pozwolenie nie jest wymagane - na pewno.
              • syswia Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 20.12.07, 02:15
                Wiedzmo, to chyba na prawde zalezy od miejsca i ludzi... Bylam
                przeciez w dokladnie takiej samej sytuacji, jak Ty, a pracowalam w
                szkole podstawowej jako asistant teacher i w dosc duzej organizacji
                na rzecz ochrony srodowiska (miedzy innymi...) jako wolontariusz
                wlasnie.
                • za_morzem Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 20.12.07, 02:22

                  zezwolenie na prace dla woluntariusza?
                  niezle. wink




                  syswia napisała:

                  > Wiedzmo, to chyba na prawde zalezy od miejsca i ludzi... Bylam
                  > przeciez w dokladnie takiej samej sytuacji, jak Ty, a pracowalam w
                  > szkole podstawowej jako asistant teacher i w dosc duzej organizacji
                  > na rzecz ochrony srodowiska (miedzy innymi...) jako wolontariusz
                  > wlasnie.
                  • pal0ma Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 20.12.07, 02:34
                    Full-time - jest wymagane; part-time - nie. Ale kto chcialby
                    pracowac w pelnym wymiarze godzin jako wolontariusz? smile
                    • za_morzem Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 20.12.07, 02:45
                      pal0ma napisała:

                      > Full-time - jest wymagane; part-time - nie. Ale kto chcialby
                      > pracowac w pelnym wymiarze godzin jako wolontariusz? smile


                      hmmm...
                      let me guess.
                      ktos mi opwiedzial o historii chinskich immigrantow proponujacych pracodawcom 3
                      czy 6 miesiacy pracy za darmo w celu uzyskania "canadian expierience".
                      przez ostatnie 3 lata malo prawdopodobne, cale lata 90-te... kto wie wink.
                  • wiedzma30 Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 20.12.07, 03:16
                    Jakie zezwolenie?..
                    • pal0ma Re: jaka praca dla emigranta w Calgary? 20.12.07, 03:28
                      Work permit... Nawet jezeli praca jest bez zadnego wynagrodzenia
                      (wiem, jest to definicja wolontariatu). Nie ja te przepisy
                      wymyslilam.
                      Ale jak praca jest part-time i pracodawca ma watpliwosci czy moze
                      delikwenta przyjac, to zawsze przeciez moze zadzwonic do
                      odpowiedniego urzedu i zasiegnac jezyka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka