mada.w
27.05.06, 20:46
Mam zamiar wybrac sie na Floyde w cealch czysto turystycznych, najchetniej
polecialabym tam we wrzesniu (w polowie jakos) na kres meidzy tygodniem a
dwa. Lece do znajomego u ktorego sie zatrzymam.
Moje watpliwosci donosza sie do wizy glownie w zasadzie:
- czy powinnam skladac podanie juz teraz i na ile ewentualnie ta wize bym
dostala (promese w zasadzie, na pol roku?) W sumie najpierw musze jeszcze
uciulac na bilet, rozumeim ze przed uzyskaniem wizy nawet nie ma co
rezerwowac.
- jak to jest z zaproszeniami?
- mam zamiar tu wrocic, w pazdzierniku kolejny rok studiow mnie czeka- czy to
wplywa na rozpatrzenie mojegop odania jakims przychylnym okiem? Umowy o prace
nie mam stalej zadnej. Rodzina tutaj, w Stanach zero.
- jak wyglada taka rozmowa z konsulem? O co pytaja?
Bylabym wdzieczna za jakies opowiedzi i inne wskazowki:)
Pozdrawiam.