cze67
03.09.04, 18:11
... płyty bym chciał poznać.
Ja podzielę się swoją wiedzą na temat włoskiego zespołu Eris Pluvia i jednego
z dwóch ich krążków: Rings of Earthly Light.
Ze kilku mało znanych grup rocka progresywnego, które ja znam ten zespół, a
właściwie ta płyta była dla mnie największym objawieniem. To, zdaje się, bo
nie znam języka, koncept album, przynajmniej muzycznie, bo utwory łączą się,
wyrastają z siebie. Muzyka to, jak dla mnie, Camel z okresu "Moonmadness"
i "Snow Goose" a "spokojniejszym" Marillion z Fishem (z akcentem na Camel
jednak). Aranżacje na miarę obu znakomitych zespołów, przemyślane, ze
smacznymi solówkami, z dużą dawką muzycznych emocji. Kilka smaczków -
kobiecy, przepiękny wokal, saksofon i flet...
Cudowna, pełna wdzięku płyta.