Dodaj do ulubionych

apropos Bowiego

08.01.05, 22:14
Tak w związku z urodzinami, i tym że jakoś nie pamiętam, żeby twórczość DB
była przerabiana na forum... Powiedzcie, jaką płytę z miliona wydanych przez
DB najbardziej lubicie ? Ja nie jestem wielkim fanem DB i nie znam nawet 20%
tego co nagrał, ale chyba Ziggy Stardust u mnie wysuwa się na czoło - bo
słychać tam właściwie następne 30 lat muzyki rozrywkowej. Mnóstwo z tego się
zrzynało i zrzyna...
Obserwuj wątek
    • d84 Re: apropos Bowiego 08.01.05, 22:33
      Chyba jednak Ziggy

      Ale David nagrał naprawdę masę świetnych płyt - Low, Scary Monsters, Hunky
      Dory, The Man Who Sold The World, Heroes, Aladdin Sane...

      Nawet ostatnie płyty, choćby Heathen czy Earthling były przyjemne. W tej
      kwestii Bowie jest prawdziwym fenomenem - po 35 latach kariery nadal poszukuje
      i nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Prawdziwa ikona muzyki rockowej
    • ilhan Re: apropos Bowiego 09.01.05, 00:33
      Nie znam całej dyskografii DB, ale w tej chwili czołówka prezentuje się następująco:

      "Low" to zdecydowany numer 1. Uwielbiam ten album od pierwszego przesłuchania, bez żadnego wmawiania sobie, że to jest wielkie. Poczułem to po prostu. Pomiędzy nr 3 a 8 na tej płycie, włącznie z nimi, dzieją się rzeczy dla mnie niewiarygodne. Bitelsowski poziom absolutności.

      Dalej kolejno "Ziggy Stardust" i "Hunky Dory". Tak w ogóle to nie słyszałem jeszcze płyty Bowiego, która by mi się nie podobała.
      • janek0 Re: apropos Bowiego 09.01.05, 01:50
        ilhan napisał:

        > "Low" to zdecydowany numer 1. Uwielbiam ten album od pierwszego przesłuchania,
        > bez żadnego wmawiania sobie, że to jest wielkie. Poczułem to po prostu. Pomiędz
        > y nr 3 a 8 na tej płycie, włącznie z nimi, dzieją się rzeczy dla mnie niewiaryg
        > odne. Bitelsowski poziom absolutności.
        >
        > Dalej kolejno "Ziggy Stardust" i "Hunky Dory". Tak w ogóle to nie słyszałem jes
        > zcze płyty Bowiego, która by mi się nie podobała.

        A tak, Low kopie. Ale np. nie trawię "Man who..." Po prostu nie lubię tej płyty.
      • ihopeyouwilllikeme Re: apropos Bowiego 10.01.05, 13:59
        > Pomiędz
        > y nr 3 a 8 na tej płycie, włącznie z nimi, dzieją się rzeczy dla mnie
        niewiaryg
        > odne. Bitelsowski poziom absolutności.

        Weź tam. Absolut na " Low " zaczyna się w 1 kawałku ( dźwięki z filmów o Panu
        Kleksie mi się przypomniały, i łezka w oku zakręciła :)), a potem od
        " Warszawy "... coś nieprawdopodobnego. Natomiast takie np." Be My Wife " to po
        prostu świetny utwór, wspaniale dopełniający płytę, ale moim zdaniem nie
        stanowiący ( podobnie jak reszta " od 3 do 7 " ) o jej wybitności. Która to
        zarazem nie podlega dla mnie oczywiście żadnym dyskusjom. Moim zdaniem to
        właśnie na " Low " ( a nie na " Ziggym... " ) słychać całe lata 80...
        • ilhan Re: apropos Bowiego 10.01.05, 14:38
          Co Ty opowiadasz, "Be My Wife" to posiadacz hooku ze ścisłej czołówki wszechczasów!
          • pagaj_75 Czy ktoś mógłby mi wreszcie 10.01.05, 20:16
            wytłumaczyć (jako totalnemu lajkonikowi) co to, do cholery, są owe huki? ;)
            • ilhan Re: Czy ktoś mógłby mi wreszcie 10.01.05, 20:19
              W zamierzeniu chwytliwy, mający wpadać w ucho motyw.
        • janek0 Re: apropos Bowiego 10.01.05, 20:25
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          > Moim zdaniem to
          > właśnie na " Low " ( a nie na " Ziggym... " ) słychać całe lata 80...
          Ale wartość antycypacyjna "Ziggy" jest znacznie większa niż "Low" - bo to
          pierwsze jest z 1972 roku, a to drugie z 1979 bodaj...

          ATSD, to dlaczego piosenki o Warszawie są zawsze smutne ? Czy ktoś zna jakąś
          wesołą piosenkę o Warszawie ? (Poza "Piosenką o Warszawie")
          • ilhan Re: apropos Bowiego 10.01.05, 20:27
            janek0 napisał:

            > Ale wartość antycypacyjna "Ziggy" jest znacznie większa niż "Low" - bo to
            > pierwsze jest z 1972 roku, a to drugie z 1979 bodaj...

            Z 1977!!!

            *oburza się*
            • janek0 Re: apropos Bowiego 10.01.05, 20:29
              ilhan napisał:

              > > Ale wartość antycypacyjna "Ziggy" jest znacznie większa niż "Low" - bo to
              > > pierwsze jest z 1972 roku, a to drugie z 1979 bodaj...
              > Z 1977!!!
              > *oburza się*

              Hmmm. To co było z 1979 ?
              Ale i tak wszystko jedno. 5 lat różnicy też się przekłada na znaczną różnicę w
              wartości antycypacyjnej.
              • grimsrund Re: apropos Bowiego 10.01.05, 21:14
                Z 1979 to był LODGER.

                To ja tak samo jak koledzy: przede wszystkim LOW, HEROES, ZIGGY STARDUST,
                STATION TO STATION i SCARY MONSTERS. A osobiście mam jeszcze sentymenta do
                YOUNG AMERICANS i LET'S DANCE :)
                • janek0 Re: apropos Bowiego 10.01.05, 21:57
                  grimsrund napisał:

                  > Z 1979 to był LODGER.
                  wiedziałem, że coś na "L" :)
    • kubasa Re: apropos Bowiego 10.01.05, 21:32
      Gdyby kto na forum Nikke zaprosil to mysle ze moglibysmy ciekawe rzeczy w tym
      temacie uslyszec
      • janek0 Re: apropos Bowiego 10.01.05, 21:56
        kubasa napisał:

        > Gdyby kto na forum Nikke zaprosil to mysle ze moglibysmy ciekawe rzeczy w tym
        > temacie uslyszec
        ?? a rozwiń wypowiedź, bo mnie ciekawość zżera. jakoś nigdy mi się w/w koleżanka
        nie kojarzyła z davidem b.
        • kubasa Re: apropos Bowiego 10.01.05, 21:57
          Wszystkie plyty ma, nawet dvd jakies z teledyskami czy cos.
          • janek0 Re: apropos Bowiego 10.01.05, 22:01
            kubasa napisał:

            > Wszystkie plyty ma, nawet dvd jakies z teledyskami czy cos.
            no patrz pan, nigdy bym nie przypuszczał.

            wszystkie ? *kręci głową z niedowierzaniem*
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka