Dodaj do ulubionych

Dusty Springfield

17.02.05, 19:17
Chodzi za mna Dusty springfield ostatnio. to ta pani w bujnej blond fryzurze,
ktora spiewala w Pulp fiction "Son of a preacher man". I niby taka tam sobie
spiewajaca panienka, ale za to glos miaal jaki.... A kiedy Dusty spiewa "If
you go away" Brela to mi az ciarki przechodza po plecach. I ma jeszcze kilka
innych takich kawalkow, w ktorych naprawde slychac, ze ona sie nie
tylko "wczuwa", ale naprawde CZUJE to co spiewa. I nawet jakos disco nie
przeszkadza w jej wykonaniu - jest taki kawalek "Haunted", chyba poczatek
lat '80., przy ktorym nogi same mi podryguja... Albo jeszcze "I only wanna
be with you". Vonda Shepherd zrobia z tej piosenki smęta stulecia, a w
wykonaniu Springfield bylo w tym tyle radości.. Ach...
Obserwuj wątek
    • pagaj_75 Re: Dusty Springfield 17.02.05, 19:21
      Jakoś nie jestem fanem tej pani. Głównie trawię ją we współpracy z Pet Shop Boys
      ;-) "What Have I Done to Deserve This?" z płyty "Actually" PSB i album
      "Reputation", którego w połowie producentami byli Tennant i Lowe. Ale na
      podobnej zasadzie to ja również słucham Lizy Minelli :-)))
      • grimsrund Re: Dusty Springfield 17.02.05, 21:29
        Fakt, że pani zawsze miała maksymalnie kiczowaty image. Ale była wielką
        wokalistką, niesamowity głos i wyczucie posiadała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka