ilhan
06.03.05, 21:37
Nadszedł ten moment, że muszę spytać: co sądzicie o tym zespole?
Zagłębiam się w ich dorobek od dobrych kilku miesięcy i zdecydowanie wciąga coraz bardziej z każdym kolejnym utworem. Wydaje się, że to jeden z najbardziej charakterystycznych i ciekawych zespołów nowofalowych, jakkolwiek banalnie to brzmi. Ale zamiłowanie do radosnego, niesztampowego popu, bardzo dobrzy instrumentaliści (basista Moulding), zmanierowany, ale nadający lekko wariackiego charakteru wokalista Partridge. Poza tym beatlesowskie konotacje: podział na dwóch oddzielnych, odróżniających się od siebie kompozytorów (Partridge i Moulding), priorytetowość melodii, coś w samym brzmieniu, harmoniach może.
I same albumy, a co jeden to lepszy. Zadziorny, torujący drogę takim np. Futureheads "White Music". Genialna kolekcja piosenek "Drums & Wires". Bajkowy koncept "Skylarking". Podwójny "English Settlement" i "Black Sea", w które się aktualnie wgryzam.
Zadziwiające, że tak słabo się dziś ten wybitny zespół pamięta.