Dodaj do ulubionych

Babyshambles - F**k Forever

06.09.05, 11:58
Nominacja do tytułu najgorszego singla roku pewna. Pete Doherty jest już bardzo niesmaczną parodią samego siebie.

Krótko mówiąc: hymn pokolenia i zdecydowanie najważniejsze nagranie od czasu "Smells Like Teen Spirit".

(Podobno niedługo longplay - pokładam w nim duże nadzieje, nikomu jeszcze w tym roku poniżej 3/10 nie dałem.)
Obserwuj wątek
    • mechanikk Re: Babyshambles - F**k Forever 06.09.05, 19:14
      slyszalem slyszalem
      smutne, ale faktycznie singiel ten dennym jest, mialem szczescie ze go nie
      kupilem w ciemno (a mialem okazje <palacz>)
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Babyshambles - F**k Forever 06.09.05, 20:14
      na babyshambles sie za bardzo nie znam, ale jak poszlam w hyde parku na
      wireless festival (glownie kasabian posluchac), to sie uskutecznial pete d.
      rowniez i musze przyznac ze to kiepskie bylo. kiepskie bardzo.
    • libertine Re: Babyshambles - F**k Forever 07.09.05, 19:28
      no, to smutna historia... we wrześniu rok temu byłem w londynie na brick lane
      festival, gwiazdą wieczoru był peter doherty. grał solo akompaniując sobie
      jedynie gitarą elektryczną. tryskał humorem, 'the delaney' libertines skojarzył
      z 'she loves you' the beatles i wszyscy zgromadzeni darli się razem z nim
      yeeeeeah yeeeeah yeeeeeah! na 'time for heroes' przyszła dot allison, wychodząc
      ze sceny peter częstował papierosami. fantastyczna atmosfera pikniku z
      inteligentnym i utalentowanym artystą. zapomniałem wtedy o całej historii
      odejścia/wyrzucenia z the libertines, o narkotykowym nałogu, o problemach.
      wszystko wydawało się iść w świetnym kierunku. no i była ta nowa kapela -
      babyshambles. dema i pierwsze koncerty przypominały debiut libertines. to carl
      barat był wtedy tym złym - jak mógł wyrzucić motor napędowy swojego zespołu i
      zarazem najlepszego przyjaciela, zdradzić wspólne ideały, "sprzedać się sławie"
      jak powiedział doherty!!! przecież peter był w doskonałej formie!
      minął rok... dziś doherty jest gwiazdą brytyjskich brukowców, the sun zdaje się
      nie dopuszczać numeru do druku, jeśli nie będzie choć krótkiej notatki o
      zrywaniu i powracaniu do kate moss, bójkach z przyjaciółmi lub innymi muzykami
      (ostatnio johnny borrell z razorlight), idiotycznych oskarżeniach, z których po
      2 dniach się wycofywał (zaloty peaches geldof na live8), rewoltach na ulicach po
      tym, jak peter nie pojawiał się na wyprzedanych koncertach, kolejnych nieudanych
      próbach zerwania z narkotykami i dziesiątkach innych kompletnie bezsensownych
      wypowiedziach i czynach petera. fani przestali się liczyć, nie dostawali już
      darmowych demo do ściągnięcia, nie byli pewni, czy jadąc na koncert nie wrócą
      oszukani, czy ich idol nie zaćpa się w autobusie albo nie spotka któregoś z
      dealerów i zniknie na kilka dni. doherty zmienił się. jako człowiek przestał być
      wartościowym, czy sensownym kompanem do rozmowy. miała obronić go muzyka. i tu
      dopiero fanów spotkał zawód. po pierwszej emisji 'fuck forever' przez radio one
      fora babyshambles grzmiały i przeklinały. na b-sideach singla jest jeszcze
      gorzej ('east of eden' to dopiero dno). nie myślałem, że przyjdzie i mi to
      przyznać tak szybko, ale peter doherty upadł już na same dno. dziś może mieć
      zasługi już chyba jedynie w kampanii antynarkotykowej. ja, widząc co z nim
      zrobiła, heroiny nie tykam!
      a, zresztą, szkoda słów...
      • p.o.box.77 Re: Babyshambles - F**k Forever 16.09.05, 10:45
        smutne to ale chyba prawdziwe.
    • libertine Re: Babyshambles - F**k Forever 17.09.05, 17:38
      tymczasem były kolega doherty'ego z the libertines carl barat dokonał
      prezentacji nowego, nie nazwanego jeszcze zespołu. poza baratem tworzą go gary
      powell (ex-libertines, bębny), antonio rossomando (ex-libertines po odejściu
      petera, gitara) i didz hammond (ex-the cooper temple clause, bas). ponoć nagrali
      już pierwsze demo. trzymam kciuki...
      • ilhan Re: Babyshambles - F**k Forever 17.09.05, 17:48
        Strasznie ubolewam nad tym, że tak dużo się wciąż mówi o tych kolesiach, podczas gdy tak naprawdę od ponad roku już nie wydali ani sekundy przyzwoitej muzyki (mam nadzieję, że Barat w końcu to przełamie). Ostatnio przeczytałem już kuriozalne zachwyty nad Dohertym, że "pomijając muzykę jest obecnie jedną z największych style icons". Tę histerię trzeba po prostu jakoś zatrzymać, bo za parę lat zaczną wmawiać, że to był jakiś Morrissey czy Strummer naszych czasów. Staję się anty-libertinesem chyba powoli... :/
    • libertine jest i płyta - down in albion 22.10.05, 12:49
      powinna wyjść 14/11, ale w internecie pojawił się przeciek. dość wcześnie...
      nawet nie ma co tracić czasu. od pierwszego (z chórkami kate moss :/) 'la belle
      et la bette', poprzez śpiewane a capella przez byłego współwięźnia o tajemniczym
      pseudonimie generał santana 'pentonville', znane z b-side'u singla 'for lovers':
      'back from the dead' w kompletnie spieprzonej wersji, napawające nadzieją na
      niezłe kawałki podczas wykonań koncertowych, a na płycie słabiutkich 'loyalty
      song' i '8 dead boys', aż do zamykającego płytę 'merry go round', które jest po
      prostu straszne, peter doherty nie ma nic do zaoferowania. irytuje olewatorskim
      wokalem, niedbałością nagrania. ta płyta brzmi, jakby poskładano ją z prób.
      piosenką "postaraną" zdaje się być następny singiel 'albion', ale nie dajcie się
      zwieść - wystarczy posłuchać do połowy ;) ta płyta powinna ostatecznie pogrzebać
      nadzieje na jakiekolwiek sensowne nagranie petera. the libertines starczyło
      pomysłów na jedną, debiutancką płytę - a miało być tak pięknie ;)

      ps. zespół barata koncertuje po francji i ponoć mają już nagranego pierwszego
      singla.
    • bleri Re: Babyshambles - F**k Forever 20.12.05, 11:41
      Wczoraj znowu aresztowali Pete'a za jazdę po zażyciu niebezpiecznych
      substancji, a tymczasem Sankowski zwariował na punkcie nowej płyty:
      serwisy.gazeta.pl/kultura/1,69285,3073483.html
      (Iluś miał nosa z tym porównaniem do Smells..., heh)


      A nowego Mogwaia słyszeliście? Bo podobno już jest w sieci?
      • ilhan Re: Babyshambles - F**k Forever 20.12.05, 12:44
        bleri napisała:

        > (Iluś miał nosa z tym porównaniem do Smells..., heh)

        Nie żebym się z tego cieszył.
        • bleri Re: Babyshambles - F**k Forever 20.12.05, 12:56
          No, ale Don Redactorre to na poważnie trzasnął z tą Nirvaną.
          Słyszałeś całość?
          • ilhan Re: Babyshambles - F**k Forever 20.12.05, 12:59
            Si :)

            www.screenagers.pl/index.php?service=albums&action=show&id=863
            • mechanikk Re: Babyshambles - F**k Forever 20.12.05, 14:59
              Eno, ten Doherty jest poważny człowiek, z należytym szcunkiem podchodzi do
              rockowej mitologii, dając sobie w żyłę i porażając słuchacza niczym Nirvana.
              Dobrze zrozumiałem? ;)
              • libertine Re: Babyshambles - F**k Forever 20.12.05, 16:01
                ten sankowski cały to chyba sam już nie wie, jakie płyty recenzuje, on to
                słyszał w ogóle? mnie w jego tekście najbardziej zadziwia sposób, w jaki
                tłumaczy on (zacytuje za screenagerową recenzją ilhana - podzielam z resztą
                całkowicie zdanie) "niesłuchalność" płyty. otóż ten ćpuński bełkot i bezładne
                zgrzyty to mroczne i niepokojące utwory będące kroniką walki z destrukcyjną
                osobowością jedynego poważnie traktującego rock and rollowe tradycje muzyka. rotfl.
                • mechanikk Re: Babyshambles - F**k Forever 20.12.05, 17:12
                  Nie słyszałem całej tej płyty, tylko fragmenty (do których nie pragnę wracać)
                  ale jakby przerzucić na sedesie pare numerów NME, to możnaby bez słuchania
                  chyba napisać ze dwie recenzje. Jedną entuzjastyczną, a drugą miażdżącą. Pewnie
                  dlatego, że obecna twórczość pana D. jest zupełnie bez znaczenia. Dobrze
                  mówię? ;)
                  • libertine Re: Babyshambles - F**k Forever 20.12.05, 17:51
                    mechanikk napisał:

                    > Nie słyszałem całej tej płyty, tylko fragmenty (do których nie pragnę wracać)
                    > ale jakby przerzucić na sedesie pare numerów NME, to możnaby bez słuchania
                    > chyba napisać ze dwie recenzje. Jedną entuzjastyczną, a drugą miażdżącą. Pewnie


                    i pewnie tak gazetowa recenzja powstawała...


                    > dlatego, że obecna twórczość pana D. jest zupełnie bez znaczenia. Dobrze
                    > mówię? ;)

                    zaiste prawdę powiadasz.
    • grimsrund Może ktoś dobije już tego idiotę? 18.05.06, 18:47
      www.nme.com/news/babyshambles/23079
      "Pete Doherty in MTV syringe fiasco

      The Babyshambles singer squirts blood on a TV camera

      Pete Doherty shocked MTV News TV crews during a recent backstage interview when
      he squirted a syringe of his own blood at a news camera.

      The Babyshambles singer initially refused to speak to reporters before he
      joined bandmates Drew McConnell and Adam Ficek midway through the interview in
      Berlin last week.

      Doherty then took the syringe out and shot his own blood on the camera lens
      from a few yards away and shouted: "That was a wicked shot. That's going to
      make a cracking link that is."

      McConnell was so angry with the Babyshambles singer he apologetically said: "I
      think the interview is over. I'm really sorry mate, that's fucked up," before
      storming off.

      The video of the incident can be viewed on MTV's website - click here to check
      it out.

      The camera crew were then left to sterilise thousands of pounds worth of
      filming equipment.

      Doherty also left the interview but he later returned to perform a song once
      the lens was cleaned.

      At an earlier show in Cologne, the singer surprised fans when he appeared
      onstage wearing a floral dress, black ripped tights and a red bra."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka