pszemcio1
16.11.05, 17:08
hmmm...po zgłębieniu Glow2 jakos trudno mi odkryć na czym miałby polegać
fenomen. Nie rozumiem zachwytów. że niby jest nie do rytmu, że wokal sobie, a
muzyka sobie to niby takie odkrywcze i "tfurcze"? Nie wiem, może to tylko mój
problem, ale linie wokalne tez nie są jakieś strasznie niespotykane a muzyka
uboga w dźwięki raczej (chociaż to nie zarzut akurat). Jeżeli patrzec na
wymowę całości to oczywiście ten depresyjny klimat, jak ktoś lubi, musi swoje
robić. Jak dla mnie może jednak zbyt depresyjny (ale to subiektywne bardzo).
Jak postrzegacie te kapelę?