Dodaj do ulubionych

Jay Dee / J-Dilla ist tot

13.02.06, 16:49
James Yancey (znany jako Jay Dee, później J-Dilla), jeden z największych
producentów we współczesnym hip hopie (i r'n'b), klawiszowiec, bębniarz i
kompozytor, odpowiedzialny za powstanie wielu klasyków gatunku (m.in. Slum
Village, The Roots, Common, Q-Tip, Pharcyde, De La Soul, D'Angelo, Erykah
Badu, Poe), a także mający na koncie dwie płyty solowe, zmarł 10 lutego po
trzech latach ciężkiej choroby krwi.
Kiedyś go nie lubiłem (średnio fajny solowy Q-Tip), potem - konkretnie
po "Like Water for Chocolate" Commona - zrozumiałem, że gość jest wielki. No
to był wielki.

www.stonesthrow.com/jdilla/discography.html
Obserwuj wątek
    • maff1 Re: Jay Dee / J-Dilla ist tot 13.02.06, 19:15
      czy nie prościej napisać białaczka zamiast cięzka choroba krwi?
      • glebogryzarka1 Re: Jay Dee / J-Dilla ist tot 13.02.06, 20:32
        > czy nie prościej napisać białaczka zamiast cięzka choroba krwi?

        Ale ja nie wiem dokładnie - wyczytałem, że "blood disease", mogła równie dobrze
        być dysfunkcja nerek albo wątroby.
        • grimsrund Re: Jay Dee / J-Dilla ist tot 13.02.06, 20:53
          Piszą, że cierpiał na nerki, z powodu niedożywienia (w dzieciństwie?), do tego
          jakiś toczeń... i śmierć w wieku 32 lat. Cóż za padaka... :((

          Nie będę ściemniał, że kiedykolwiek o nim słyszałem... ale szacunek i
          bezpiecznej drogi na drugą stronę.
    • d84 Re: Jay Dee / J-Dilla ist tot 14.02.06, 00:11
      A jeszcze niedawno Jayliba słuchałem...

      Ech :(
      • obly Re: Jay Dee / J-Dilla ist tot 16.02.06, 07:29
        moze będę tetrykowato mulisty dziś i znowu zagaje reklamą.
        radio Kampus ku pamięci jay dilla dzień po puszczało wszelakie jego sety, beaty
        i inne
        zacne to było.. zarówno gest jak i muza..
        przyznam że wczesniej nie natknąłem sie świadomie na to co facet składał.
    • glebogryzarka1 zmarł Lynden David Hall 20.02.06, 19:53
      Tydzień temu J-Dilla. W tym tygodniu Lynden David Hall. Jego "Livin' a Lie" to
      dla mnie jedno z najmocniejszych osiągnięć neo-soulu w ogóle. Źle. Źle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka