Dodaj do ulubionych

come back :)

20.03.06, 23:28
Chciałabym się oficjalnie ze wszystkimi z powrotem przywitać :). Wróciłam z
dość długiej podróży po Polsce i stwierdzam, że mi ciężko bez Forum, bo tak
tylko czytać to głupio, więc wypadałoby coś skrobnąć. Może mnie tu ktoś
jeszcze pamięta? Nieśmiało spytałam:).
Wiosny, wiosny, wiosny... Kto nie ma dość zimy? - pytanie jak najbardziej
retoryczne, ale może... Mój Pies na ten przykład zimę kocha, bo chyba wtedy
tylko jest czysty.
A jaka piosenka najbardziej Wam się kojarzy z wiosną? To tak na
przywitanie... Coś radosnego, lekkiego... Może niekoniecznie piosenka, ale sam
wykonawca? No to czekam na odpowiedzi i wracam nadrabiać zaległości, bo
duuuużo się ich nazbierało, a nawiasem mówiąc, Bieszczady są naprawdę cudne :)
Obserwuj wątek
    • pytajnick Re: come back :) 20.03.06, 23:59
      Cześć!

      Hasło "Byle do wiosny" towarzyszy mi od czasu styczniowych mrozów, więc w pełni
      Cię rozumiem.

      Co do "najbardziej wiosennej piosenki", to może przewidywalnie typuję krótkie
      ale treściwe "The Rest Will Flow" Porcupine Tree, czysta słoneczno-majowa
      radość, ale bez popadania w trywialność.

      Albumowo, nie będę oryginalny, od razu do głowy przychodzi mi "The Colour of
      Spring" i nie tylko dlatego, że wczoraj w radiu Kampus prowadzącemu to samo
      skojarzenie przyszło do głowy. :-)
      • perlagina Re: come back :) 21.03.06, 00:14
        A dla mnie z wiosną kojarzy się przede wszystkim Bjork. Nie jest jakąś moją
        ulubioną wokalistką, ale kiedy jej słucham, odnoszę wrażenie, jakby to śpiewał
        jakiś motyl, rusałka lub - mniej subtelnie - ważka:)
        Jak mi się za majem tęskni... I wiesz, kto jeszcze jest bardzo wiosenny wg mnie?
        Norah Jones :)
        • obly Re: come back :) 21.03.06, 08:01
          dla mnie mega wiosenny jest...

          South Park - mam nagrane wszystkie serie na 6 dv - i kurde nie ruszam sie
          dawkowanie - 4-5 odcinków dziennie od tygodnia

          muzycznie jest słodko - kto oglądał jak stan, kyle i kenny sciągali judas
          priest z internetu? ten odcinek jest najlepszym komentarzem do tej namet naszej
          dyskusji.

          albo historia o platynowej płycie?

          a w ogóle kolesie którzy robią SP tworzą tez kapelę pt DVDA (double vaginal
          double anal) i graja naprawdę świetne piosenki. naprawdę.
          polecam do wyszukania w necie "I`am chewbacca" DVDA

          tutaj tekst - (mam koncertwą wersje in mp3 i jak nikt tego nei znajdzie mogę to
          wrzucić gdzieś)


          I am Chewbacca
          Chewbacca!
          I'm sitting in my cubicle
          And I'm typing words on screen
          And I'll get a raise next Tuesday
          If I could keep my office CLEAN!!
          The women here ignore me
          They call me "Scrawny Dan"
          But that's because they don't know me
          They DONT'T KNOW WHO I REALLY AM!!!

          I AM CHEWBACCA!!! I AM A WOOKIE!!!
          I FIGHT THE EMPIRE!!! I FIX THE ROBOTS!!!
          DON'T FUCKING CROSS ME!!! I AM CHEWBACCA!!!
          IN NEED OF NO ONE!!! IN WANT OF NOTHING!!!

          I AM CHEWBACCA!!! I GOT NO HOME!!!
          MY HOME IS WHERE!!! MY SPIRIT GOES!!!
          DON'T FUCKING CROSS ME!!! 'CAUSE I'M CHEWBACCA!!!
          I'LL TEAR YOUR ARMS OFF!!! I'LL KILL YOUR FRIEND!!!

          I think about my home planet
          When I'm in the conference room
          I wear a coat and tie
          But my HEART IS FILLED WITH GLOOM!
          'Cause that… faggot on the Death Star!
          Would like to see me dead!
          Someday I'll tear off his black helmet
          And TAKE A DUMP ON HIS FUCKIN' HEAD!!!

          I AM CHEWBACCA!!! I AM A WOOKIE!!!
          I FIGHT THE EMPiRE!!! I'VE GOT NO CONSCIENCE!!!
          YOU WANT A PIECE OF ME??? YOU WANT A PIECE OF CHEWBACCA???
          I'M EIGHT FEET TALL!!! I'LL KICK YOUR ASS!!!
          • grimsrund Re: come back :) 21.03.06, 09:23
            :))

            Ostatni nius ze stajni SP - na chłopaków śmiertelnie obraził się Szef, aka
            Isaac Hayes. Powód? W listopadowym odcinku obrazili jego scjentologicznego guru
            Toma C. i nie wyrazili skruchy. Tedy Szef popadł w radiomaryjny niemal ton i
            dalejże nadawać na Stone'a i Parkera - bluźnierców religii (ogólnie, rzecz
            jasna).

            A myślałem, że hipokryzja zna jednak swoje granice...
            • obly Re: come back :) 21.03.06, 09:45
              ja oglądałem wczoraj ten odcinek o scjentologii!!
              normalnie kumam dlaczego Tom Cruise się tym zainteresował i poprotestował. i
              kurcze leci sobie bajka o tym jak jakaś kosmiczna rasa wyrzuca do wulkanu
              zamrożone ciała które po zjaraniu stajasięduszami i .....
              wtedy najlepszy jest napis w środku filmu:
              scjentolodzy naprawdę w to wierzą! i wtedy spadłem z krzesła.
              polecam wyszukanie info o religii którą okreslił pisarz SF
              bo to sie nie mieści w głowie;))) mi dużo tłumaczy że brat ron podróżował za
              mlodu dużo po wschodzie za mało aby skumać o co tam chodzi ale wystarczajaco
              aby nauczyc sie pewnych prostych i znanych na wschodzie mechanizmów które użyte
              na zachodzie mogą są zwykłą manipulacją.

              dla mnie SP jest bogiem ostatnio i dużo, dużo mówi o społeczeństwie
              jakimkolwiek. dziś podejrzanie zbaczam z tematu....
              przeprasszam
              • braineater Re: come back :) 21.03.06, 09:55
                Jak chcesz, to parę chorobliwych wysięków ze zwojów pana Hubbarda mam
                zebóksowanych. Doskonałe komedie o fanatykach, o tyle cudowne, ze pisane z
                zadęciem i pełna wiarą w słusznośc tych tez. Najlepiej spozywac w duecie z
                VanVogtem - miał bardzo podobnego świra, tylko 40 lat wczesniej i nikt z tego
                nie robił religii:)
                A z SP rządzi seksualne molestowanie Pandy i zegarek za Eteropczyka:)

                P:)
                • grimsrund Re: come back :) 21.03.06, 09:57
                  A poza tym Van Vogt był PISARZEM, a nie miernym grafomanem...
                  • braineater Re: come back :) 21.03.06, 10:08
                    No dobra, dobra, ale przy takim Slanie to ja miewam spazmy i napadowe rechoty:)
                    Przy Sklepach z Bronia na Isher w sumietez.
                    Ale za Wojny A to akurat go lubię, bo ładnie zbudowal podstawy pod memetykę.

                    P:)
                    • grimsrund Re: come back :) 21.03.06, 10:34
                      Cóż, co prawda to złoty wiek fantastyki był, no, ale nie każdy musiał być
                      przecież Heinleinem albo inszym Asimovem. MISJA MIĘDZYPLANETARNA też mi się
                      podobała, a za Slana kciuki trzymałem, i żem się tam nie przejmował że naiwne
                      to trochę :)
                • obly Re: come back :) 21.03.06, 10:08
                  co do SP:
                  jak dla mnie to santa bonita - geniusz zła cartman w akcji - oglądałem 4 razy
                  i jeszcze niezły był awesome 4000 - CARTMAN ROBOT
                  i akcja z ninja (zjechana manga ;)) i z kasetą video (władca pierscieni)- to
                  jest mus..

                  co do pana Hayesa to: "There is a place in this world for satire, but there is
                  a time when satire ends and intolerance and bigotry toward religious
                  beliefs ... begins," Hayes said.
                  zdanie normalne prawda? ale kurde jak mozna wolnoscią wyznania zastąpić rozum,
                  zwykłe rozumowanie, zwykłe dwa plus dwa jest cztery nie małpa. Ludzie są jak
                  owieczki potrzebują pasterza i ten który im "lepiej" obiecuje przejmuje stado.
                  no.
                  po za tym podejrzewam że Hayes MUSIAŁ to zrobic bo pewnie od niego sie chłopaki
                  dowiedzieli o tym i o owym ;))) no bo skad.


                  brajn poproszę jeśli mozesz to co masz to ten tegez jakoś ten no.... na maila
                  da się?

                  • braineater Re: come back :) 21.03.06, 10:10
                    da się. Jak zjadę do pueblo, to Ci wysłam - tak +/_ 18. chcesz tylko polskie
                    (mam chyba z dwie) czy jak leci full servis in inglisz?

                    P:)
                    • grimsrund Re: come back :) 21.03.06, 10:42
                      Trzeba jednak z góry Kolegę Obłego ostrzec, że Hubbard ostro jedzie bo bandzie
                      z tymi swoimi teoriami. Lata temu trafiły w moje ręce ichnie magazyny kolorowe,
                      po angielskiemu, niestety dawno już przepadły. W każdym razie po lekturze
                      czegoś takiego mogą popuścić zwieracze...
                      • obly Re: come back :) 21.03.06, 11:04
                        Kolega obły czuje sie ostrzeżony ;)) co do teorii jako 12 latek na wagarach
                        byłem poddany indoktrynacji dwóch świadków J. przez około półtorej godziny w
                        ogrodzie Saskim. Nie mogłem odejśc bo sie patrzyłęm na cycki indoktrynującej.
                        Do dziś nie pamietam co mówiła a ulotki wyrzuciłem zaraz do kosza. Teorie -
                        jakoś żadna się mnie nie jest w stanie chwycić a jakoś żadna z proponowanych
                        nei sprawdza sie ni tylo w zwykłym zyciu ale i w życiu głoszących. Po głębszym
                        zastanowieniu i po zapoznaniu się z historią rozszerzyłem zakres słowa sekta na
                        pewne inne ponadnarodowe organizacje mające bardzo głęboko (ponad półtora
                        tysiąca lat!) zakorzenioną w społecznym
                        odbiorze "szlachetność", "bezstronność", i "nieomylność". Niemniej nie staram
                        sie nikogo do mojego zdania przekonywać. Wiem też że sporo ludzi
                        szuka "nieomylności" aby poczuć organoleptycznie sens w swoim zyciu.
                        beeeeeeee
                        Koń był chory
                        • kwiat_paproci Re: come back :) 22.03.06, 00:51
                          Ech, bracia :D
                          Wszystie odcinki na 10 cd <palacz>

                          Moja ulubiona scena to chyba Cartman śpiewający z żabą Clyde "Wild, wild west",
                          chociaż piosenka o seksualnie wykorzystywanej pandzie też jest świetna :D Albo
                          piosenka o Lemmywings ;DDD No i specjalny odcinek Buttersa :) Zresztą mogłabym
                          tak wymieniać w nieskończoność. A mimo całej tej afery to jednak będzie mi
                          bardzo brakowało w SP Chefa :/ Chociaż na dobrą sprawę, to on już nie ma w czym
                          uświadamiać chłopaków ;)
        • pytajnick Re: come back :) 21.03.06, 09:39
          Ciekawe, dla mnie Bjork (kurde, właśnie ktoś puscił w redakcji koncertową!!),
          jest personifikacją zimy, a jej śpiew - jak strumień lodu wypadający z dłoni
          któregoś z x-manów czy innego iniemamocnego.

          Co do wiosny - dziś kolejny dzień niezdecydowania, czy może spóźnionego
          przedwiośnia - to zdecydowanie "Hey ya!" OutKast!


          A Isaaca Hay!esa szkoda, moja ulubiona postać SP (podobno grają od niedawna w MTV??)
          • grimsrund Re: come back :) 21.03.06, 09:48
            Grają, grają, od pierwszego odcinka.

            A Isaac okazał się niestety zwyczajną szmatą, albo tak mu już sekciarze mózg
            wyprali, albo po prostu już mieszek opróżnili...
            • ihopeyouwilllikeme Re: come back :) 21.03.06, 10:08
              Norah Jones to lato !! :)
              • perlagina Re: come back :) 21.03.06, 17:14
                A może być i lato :) W końcu też słońce świeci :)
            • glebogryzarka1 Re: come back :) 21.03.06, 10:20
              Perlagina, welcome back :)
              A teraz do naszych baranów

              A niech sobie Hayes wierzy w co chce... Cały ten konflikt mi wisi, jeśli robisz
              coś tak obrazoburczego jak South Park, to się licz z tym, że sprzyjmiesz parę
              kopów.
              Na marginesie, SP bardzo lubię, ale umieszczony powyżej tekst składu Stone'a i
              Parkera dzwoni orientacją w terenie innego sławnego duetu: Beavis i Butthead.
              Wziąć pierwszego lepszego amerykańskiego nastolatka i napisze coś podobnego.
              Może lepiej niech chłopcy filmy robią.
              • obly Re: come back :) 21.03.06, 10:41
                robią i jedno i drugie bo we filmach też wszystkie songi klecą i mnie sięto
                podobuje.
                ale tam
                dziś na wiosennych glośnikach mam:
                Brand X i moroccan Roll
                utwór czwarty Hate Zone zapętliłem sobie prawie... radosna plytka i chyba
                wiosenna bo tak z przebudzeniami
              • roar Re: come back :) 22.03.06, 12:19
                > Na marginesie, SP bardzo lubię, ale umieszczony powyżej tekst składu Stone'a i
                > Parkera dzwoni orientacją w terenie innego sławnego duetu: Beavis i Butthead.

                Ależ ten tekst jest ŚWIETNY!

                Uwielbiam teksty, które można równie dobrze odbierać bez muzyki, a ten jest
                dokładnie taki. Pierwszorzędnie oddana frustracja nienawidzącego swojej pracy
                fana Gwiezdnych Wojen. Klasyczny pop-kulturowy eskapizm.

                A co do SP, to zaryzykowałbym stwierdzenie, że panowie powinni sobie dać z nim
                spokój po drugim czy trzecim sezonie. Najpóźniej po kinówce. Wtedy, kiedy
                skończyły im się autentyczne dowcipy i zaczęli się produkować na tematy aktualne.
                • obly Re: come back :) 22.03.06, 12:40
                  drogi roarze

                  obawiam się ze byłbym niepocieszony gdyby przestali po 3 sezonie (przypominam:
                  santa bonita)
                  piosenkę zapodam bo jest po prsotu zacnawa ;)) nie jest rewelacja ale jest taka
                  że sieśpiewa refren po pierwszym przesłuchaniu do 5 dni.

                  co do obrazo-burczości: dla mnei niestety nie są oni obrazoburczy, faktem jest
                  gdy sie zastanowie i mili by moje przywary (hypotetycznie) przeoblekać w obraz
                  to bym zwiewał na księżyc. niemniej pożytek z nauki dla nastoletnich myslących
                  jest. ja wiem że bycie przykładem "temu panu chodzi tylko o to a udaje ze robi
                  to i to i w ogole traci czas na robienie tego i tego bo mysli ze oszuka cas i
                  na starosc będzie mial jak znalazł to i tamto" o ale niestety jakby się głebiej
                  zastanowić... to fakt
          • perlagina Re: come back :) 21.03.06, 17:13
            No ciekawe, bo dla mnie to istna wiosna. Lekka i zawsze kojarzyła mi się z
            kolorem zielonym. Pamiętam jeden teledysk do piosenki, której tytułu jak zwykle
            nie pamiętam, ale coś z książką, którą Bjork znalazła i ta książka sama się
            zapisywała, a potem wszystko się rozwaliło i obrósł ją bluszcz. To było dla mnie
            takie wiosenne. Ten bluszcz;)No i tak mniej więcej można streścić ten klip:)
            Chociaż nie zawahałabym się powiedzieć, że Bjork ma w sobie coś z każdej pory
            roku... Zwłaszcza, gdy ogląda się ją w "Tańcząc w ciemnościach".
            A ja dziś słucham Coldplaya. Cały boży dzień.
      • ph29 Re: come back :) 21.03.06, 19:09
        pytajnick napisał:


        > Co do "najbardziej wiosennej piosenki", to może przewidywalnie typuję krótkie
        > ale treściwe "The Rest Will Flow" Porcupine Tree, czysta słoneczno-majowa
        > radość, ale bez popadania w trywialność.

        A ja nieodmiennie wiosenne skojarzenia mam z "The Sky Moves Sideways" tegoż
        zespołu. Słuchane w słoneczną Wielkanoc, zgłośnione na maksa, przenosi w inne
        stany świadomości.
        • pytajnick Re: come back :) 22.03.06, 13:05
          ph29 napisał:

          > A ja nieodmiennie wiosenne skojarzenia mam z "The Sky Moves Sideways" tegoż
          > zespołu. Słuchane w słoneczną Wielkanoc, zgłośnione na maksa, przenosi w inne
          > stany świadomości.

          Ciekawe. U mnie z wiosną/latem jeśli chodzi o PT kojarzy się tylko i wyłącznie
          Lighbulb Sun - nie dziwne, w końcu to wspomnienie lata, wspomnienie młodości, w
          zasadzie we wszystkich (z wyjątkiem tych dwóch dłuższych) utworach, tak tekstowo
          - te wszystkie wspomnienia letniej sielanki, jak muzycznie - na czele z tymi
          "dźwiękami podwórka".

          Inne albumy i konkretne z nich kawałki jednak jakoś jesiennie mi się kojarzą,
          niezaleznie od okresu... Co innego Blackfield (czy "Flowermouth" no-man). To już
          pełnia lata, upał, a my siedzimy sobie pod rozłożystym dębem, w cieniu, i
          patrzymy jak mrówki spacerują po naszych butach. :)
    • grimsrund Re: come back :) 21.03.06, 10:52
      Z tego wszystkiego zapomniałem się przywitać... Witamy z powrotem zatem!!

      A muzycznie spróbuję dziś z Alabama 3 - Exile On Coldharbor Lane ("to ta płyta
      gdzie jest ten kawałek z Rodziny Soprano", he he :) )
      • perlagina Re: come back :) 21.03.06, 17:06
        Witam, witam :)
        • mameluch Re: come back :) 21.03.06, 17:34
          i ja się witam:) jakby Ciebie można było zapomnieć? historia z ciężarówką na
          pewno wykracza już daleko poza nasze forum i jest przestrogą dla wielu;)
          wiosennie mi się Klesze kojarzą, właśnie 'London Calling' leci i czuję się jak
          ciepłego kwietniowego dnia:) dziś jeszcze trochę Shivaree katowałem, ale to na
          wiosenny wieczór wyglądający jak jesienne popołudnie bardziej pasuje;)
          • perlagina Re: come back :) 21.03.06, 18:17
            Rumieniec krasnawy wstąpił na moje lico ;) Czuję się troszeczkę konfjuzd, ale to
            minie. Na szczęście na razie nie jeżdżę jeszcze na rowerku:)
            Racja, teraz ta wiosna coraz bardziej do jesieni podobna. A jeszcze bym dodała,
            że mi z wiosną kojarzy się też Tori Amos.
            Mojej koleżance z wiosną kojarzy się Sumptuastik i Bajm. Nie wiem, co to
            pierwsze, drugie niestety wiem :/ A druga koleżanka powiedziała, że jej się z
            wiosną Slipknot kojarzy... Nie mają ludzie za grosz wyczucia;)
            No i witam Mameluchu :)
            • pytajnick Re: come back :) 21.03.06, 18:41
              perlagina napisała:

              > Racja, teraz ta wiosna coraz bardziej do jesieni podobna. A jeszcze bym dodała,
              > że mi z wiosną kojarzy się też Tori Amos.

              Znów mam na odwrót kompletnie (jesień/zima). Może to przez utwór "Winter"
              (najwazniejszy), może przez białe tudziez bladawe okładki z początku kariery...
              • cze67 A rok temu... 22.03.06, 13:18
                tak wyglądały nasze wiosenne płyty:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=21919057&wv.x=1&v=2&s=0
                • pytajnick Re: A rok temu... 22.03.06, 13:39
                  Cze, własnie mi uświadomiłeś - i dyskusja pod tym linkiem - że wcale się ta
                  wiosna w tym roku jakoś szczególnie nie spóźnia. :)

                  Pewnie to takie coroczne złudzenie, zupełnie zresztą zrozumiałe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka