Dodaj do ulubionych

do tej pory?

23.04.06, 12:11
no wlasnie, bo ja przez ostatnie kilka miesiecy umieralam nad ksiazkami (dwa
kierunki to byl kretynski pomysl jednak...) i zanosi sie, ze nadal bede
umierac, ale moze moglibyscie mi na oslode podrzucic kilka podpowiedzi co do
ciekawych nowosci z roku 2006 ktore sie juz zdazyly pojawic? bo przez to moje
umieranie zupelnie nie w temacie jestem - ale to tak zupelnie, naprawde. a
chetnie bym czegos swiezego posluchala, a nie katowala w kolko to, co mam...:)
Obserwuj wątek
    • theagata Re: do tej pory? 23.04.06, 14:45
      od początku roku 200 pojawiło się już kilka interesujących, wartych
      wielokrotnego posłuchania, płyt , m.in.

      David Gilmour - On An Island.
      Massive Attac - Collected.
      Sinnead O`Connor - Throw Down Your Arms.
      Clap Your Hands Say Yeah - Clap Your Hand Say Yeah.
      Morrissey - Ringleader Of The Tormentors.
      Graham Coxon - Love Travels At Illegal Speeds.
      Lacuna Coil - Carmacode.
      Arctic Monkeys - Whatever People Say I Am, That`s What I`m Not.
      Voo Voo - 21.
      • theagata Re: do tej pory? 23.04.06, 14:51
        theagata napisała:

        > od początku roku 200

        roku 2006 oczywiście ;)
    • kkrzysiekk Re: do tej pory? 23.04.06, 14:55
      Bida straszna w tym roku ;-( poza najnowszymi Belle & Sebastian i The Flaming
      Lips nic ciekawego jeszcze nie wyszło. A, no i Afro Kolektyw oczywiście ;)
      • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 23.04.06, 21:07
        o belle & sebastian dzis slyszalam kilka cieplych slow:) flaming lips nie znam
        zupelnie - w przyblizeniu jakie to klimaty?
    • pytajnick Re: do tej pory? 23.04.06, 15:42
      Mnie się wydaje, że killerów właśnie sie mało pojawiło, przynajmniej na wierzchu
      muzycznego morza.

      Ze zdziwieniem muszę przyznać, że póki co najlepiej mi się słucha i wspomina
      Gotan Project (w końcu nie wybitna płyta) i... Sparks. "Pewniaki" typu
      Morrissey, Cat Power, The Gathering, Mogwai, Gilmour - było, minęło, bez
      znaczenia. Anję Garbarek muszę sobie odświeżyć, ciekawym czy coś z niej przetrwało.

      Na szczęście staroci nie brakuje, a do tego trochę ładnej klasyki mi ostatnio
      napłynęło i to chyba ona mnie najbardziej aktualnie cieszy.
    • braineater Re: do tej pory? 23.04.06, 15:51
      Nightmares On WAX - in a space without a sound. - Najlepsza płyta NOW od
      Smoker's Deligth
      Mathew Herbert - Scales. Prawie jak rewelacja
      Prefuse 73 - Security Scrennings. Na tę chwilę najlepsza płyta Prefuse.
      The Streets - A Hardest way... - coś w rodzaju płyty półrocza
      wspomniane Gotan, Sinnead O'Connor.

      P:)
      • grimsrund Re: do tej pory? 23.04.06, 18:33
        > Nightmares On WAX - in a space without a sound. - Najlepsza płyta NOW od
        > Smoker's Deligth

        Czemu mnie nikt nie powiedział, że jest nowa płyta? Sie człowiek wszystkiego
        musi przypadkiem dowiadywać... :((

        A zatem 2006:

        Man Man (idzie ostro na płytę roku)
        Afro Kolektyw
        Neko Case
        Beth Orton
        Midlake (jak będzie oczywiście, bo na razie nima jeszcze)
        Belle & Sebastian
        Flaming Lips
        Clogs
        Calexico
        Built To Spill
        Mogwai (a jednak)
        Vetiver (aka Andy Cabic, prawa ręka Devendry Banharta - jak będzie oczywiście,
        bo na razie nima)
        Mono
        Hugo Race
        • braineater Re: do tej pory? 23.04.06, 20:10
          grimsrund napisał:

          >
          > Czemu mnie nikt nie powiedział, że jest nowa płyta? Sie człowiek wszystkiego
          > musi przypadkiem dowiadywać... :((

          Kolega ma braki w lekturze kultowych wątków:):
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=35941148&a=35965851
          4 pozycja od góry:)

          P:)
          • grimsrund Re: do tej pory? 23.04.06, 20:32
            Hę?

            Hm...

            A no, faktycznie, dzięki!

            I to się nazywa IN A SPACE WITHOUT A SOUND.

            [rusza wreszcie do się zapoznawania]
        • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 23.04.06, 21:09
          > Man Man (idzie ostro na płytę roku)

          no prosze, a ja nie mam bladego pojecia, co to...

          > Beth Orton

          nowa beth juz znam, dzieki twej uprzejmosci:) podoba mnie sie calkiem...

          > Midlake
          > Clogs
          > Calexico
          > Built To Spill
          > Vetiver
          > Mono
          > Hugo Race

          no i znowu mnie zabiles... nie mam pojecia, co to za ludzie... :)
          • grimsrund Re: do tej pory? 23.04.06, 21:50
            > > Man Man (idzie ostro na płytę roku)
            > > no prosze, a ja nie mam bladego pojecia, co to...
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=35429893&v=2&s=0
            > > Midlake
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=40251372&a=40251372
            > > Hugo Race
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=38698163&v=2&s=0
            > > Clogs
            Chłopaki z Bruklynu, połączenie muzyki kameralnej z instrumentalnym post-
            rockiem. Dla mnie przekonujące.

            > > Calexico
            "nie mam bladego pojęcia"???!!??? No comments.

            > > Built To Spill
            O mentalną ejakulację proszony tu Kubasa (chyba że mu się nie spodobało i z
            rozpaczy odebrał sobie życie, co wyjaśnia jego niepokojąco przedłużającą się
            nieobecność), w każdym razie to taki niezal, który jestem w stanie przełknąć.
            Może dlatego, że Amerykanie? W każdym razie tropy w rodzaju Flaming Lips i
            Mercury Rev nie są tu do końca nietrafione :)

            > > Vetiver
            Mój opis powinien wyjaśnić wszystko :) W każdym razie stylistycznie pan Cabic
            umieści się gdzieś pomiędzy Banhartem i Jimem White'em. Czyli będzie OK.

            > > Mono
            Japończycy. Coś jak Mogwai czy GY!BE. W młodości bardziej hałasowali, ale nowa
            płyta jest znacznie spokojniejsza, prawie ambientowa. I jakoś, o dziwo, mi to
            nie przeszkadza :)
            • mechanikk Re: do tej pory? 23.04.06, 21:58
              > > > Mono
              > Japończycy. Coś jak Mogwai czy GY!BE. W młodości bardziej hałasowali, ale
              nowa
              > płyta jest znacznie spokojniejsza, prawie ambientowa. I jakoś, o dziwo, mi to
              > nie przeszkadza :)

              Japończycy? No się nie spodziewałem. A płyta niezła.
              Okładka ładna, "Kid A" inspirowana.
            • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 23.04.06, 21:59
              ten man man mi sie zapowiada na calkiem interesujacy...
              vetiver tez (jesli ma cokolwiek wspolnego brzmieniowo z jimem whitem, to dla
              mnie bomba:) )

              > > > Calexico
              > "nie mam bladego pojęcia"???!!??? No comments.

              ech no, co ja poradze, ze o jakis glupawych bialkach snap25 i innych pierdach
              musze czytac, zamiast otworzyc uszy i oczy na kulture..
              • grimsrund Re: do tej pory? 23.04.06, 22:13
                Nie to że tak wogle wstyd, ale u osoby co się hamerykańskim folkiem/kantry
                interesuje, to wprost zgroza nie wiedzieć. Calexico (z Arizony) to
                najpotężniejszy zespół grający muzykę pogranicza Tex-Mex, muzykę do tańca i do
                różańca, i do filmu też. Trzymają sztamę z takimi typami jak Howe Gelb (Giant
                Sand), Lisa Germano, Sam Beam alias Iron & Wine (ich wspólna ubiegłoroczna
                płytka to jedno z najlepszych wydawnictw AD 2005), Victoria Williams, Neko
                Case, Vic Chesnutt, Wilco...

                Bardzo popularni w Europie, miewali nawet Niemców w szerokim składzie.
                • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 23.04.06, 22:25
                  kurcze, wiedzialam, ze cos mi ta nazwa mowi...ale jedynie nazwa. chyba nigdy
                  wczesniej ich nie slyszalam. no ale teraz juz bede miala pretekst, zeby zglebic
                  doglebnie;)
                • kod_kreskowy Re: do tej pory? 23.04.06, 23:21
                  grimsrund napisał:

                  > Bardzo popularni w Europie, miewali nawet Niemców w szerokim składzie.

                  ach, ale czemu koncertowo omijają Polskę? :(
                  • hennessy.williams Re: do tej pory? 23.04.06, 23:29
                    7 maja będą w Wiedniu. Ja też. Mam nadzieję, że dam radę pójść. Jakby co, to
                    zdam relację...
                    • kod_kreskowy Re: do tej pory? 26.04.06, 10:04
                      hennessy.williams napisał:

                      > 7 maja będą w Wiedniu. Ja też. Mam nadzieję, że dam radę pójść. Jakby co, to
                      > zdam relację...

                      + zdjęcia BARDZO proszę :)
            • geigo Re: do tej pory? 23.04.06, 23:55
              > > > Calexico
              > "nie mam bladego pojęcia"???!!??? No comments.

              No to ja chyba też powinnam głębokim rumieńcem zapłonąć ;), bo jeszcze do niedawna (czyt. do marca tego roku) jedynie nazwa zespołu była mi znana (a folkowo-juesejowe granie lubię) - dopóki w moje ręce nie wpadło właśnie "Garden Ruin". Na swoje usprawiedliwienie mam natomiast to, że zaległości nadrobiłam, i od owej szczęsnej pory pałam do Calexico miłością wielką a szczerą :)
        • grimsrund Re: do tej pory? 23.04.06, 22:24
          Pominięte przez niedopatrzenie:

          Campbell & Lanegan
          Sam Roberts CHEMICAL CITY (test drugiej płyty Sam przeszedł śpiewająco)
          • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 23.04.06, 22:27
            sam roberts wydal nowa plyte? czuje sie jak brendan f. w filmie "atomowy
            amant" - jakbym wlasnie wyszla z bunkra w ktorym przesiedzialam kupe czasu.
            to cos napisz wiecej o tej plycie, per favore... bardziej w kierunku "don't
            walk away aileen" czy moze "taj mahal"?
            • grimsrund Re: do tej pory? 23.04.06, 22:37
              Spokojnie, płyta Robertsa wyszła dopiero w miniony wtorek :)

              Sam bardziej tu rokuje moim zdaniem chwilami. A innymi chwilami się obraca do
              lat 60. jakby (Bitelsi?). Dalsze odsłuchy (był dotąd jeno 1) doprowadzą do
              bardziej ścisłych konkluzyj.
    • geigo Re: do tej pory? 23.04.06, 17:14
      Moi ulubieńcy tegoroczni so far:
      Isobel Campbell & Mark Lanegan - Ballad Of The Broken Seas
      Final Fantasy - He Poos Clouds (ok, wiem że to jeszcze oficjalnie nie wyszło ;))
      Clogs - Lanterns
      Tv On The Radio - Return To Cookie Mountain
      Liars - Drum's Not Dead

      Poza tym nowy Man Man ("Six Demon Bag"), nowe Wilderness ("Vessel States"). Wbrew wszystkim malkontentom ;) podoba mi się też Bonnie 'Prince' Billy z Tortoise - może nic odkrywczego, ale dobrze się słucha. A, jeszcze Calexico nowe ("Garden Ruin") też jest fajne.

      A z tych, co to ich jeszcze nie ma, ale (gdzieniegdzie) już są ;) - Patton i jego "Peeping Tom" (oficjalnie w maju) oraz Secret Machines - "Ten Silver Drops" (wychodzi pojutrze).
      • mameluch Re: do tej pory? 23.04.06, 18:15
        geigo napisała:

        > A z tych, co to ich jeszcze nie ma, ale (gdzieniegdzie) już są ;) - Patton i je
        > go "Peeping Tom" (oficjalnie w maju) oraz Secret Machines - "Ten Silver Drops"
        > (wychodzi pojutrze).

        a Tv On The Radio przypadkiem w tej kategorii się nie łapie?;>

        ja znam tylko ww., Morrisseya i Sick Of It All (ale to Cię nie zainteresuje
        chyba:) z tegorocznych. wszystkie fajne:)
        • mameluch Re: do tej pory? 23.04.06, 18:49
          aha, oczywiście też Afro i B&S, obie b.dobre, choć B&S słuchałem o wiele mniej:)
        • geigo Re: do tej pory? 23.04.06, 19:15
          > a Tv On The Radio przypadkiem w tej kategorii się nie łapie?;>

          A faktycznie, faktycznie ;)
      • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 23.04.06, 21:11
        i wyszlo nowe liars?! omg, ja naprawde zyje chyba w jakimis buszu ostatnio...
        • grimsrund Re: do tej pory? 23.04.06, 22:20
          Jak dla mnie - żadne cudo, a słuchałem jakieś 10 razy. Z drugiej strony, nie
          znam wcześniejszych, więc jeśli podobna do poprzednich, to Ci się pewnie
          spodoba.
          • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 23.04.06, 22:29
            mam do nich jakis blizej niesprecyzowany sentyment, wiec pewnie mi sie spodoba:)
    • nemrrod Re: do tej pory? 23.04.06, 19:15
      Płyta roku jak na razie to Battles.
      • pagaj_75 Re: do tej pory? 23.04.06, 23:17
        nemrrod napisał:

        > Płyta roku jak na razie to Battles.

        Halo? Przyjdzie, rzuci jakąś nazwę z kosmosu i odchodzi w siną dal ;)
        Poproszę szczegóły jakieś, bo AMG i discogs twierdzą, że żadnego albumu to oni
        jeszcze do tej pory nie wydali. Tylko kilka EP-ek, w tym ostatnia (podwójna)
        przez Warpa wypuszczona, więc mnie zaciekawiło.
        • kubasa Re: do tej pory? 23.04.06, 23:19
          pagaj_75 napisał:

          > nemrrod napisał:
          >
          > > Płyta roku jak na razie to Battles.
          >
          > Halo? Przyjdzie, rzuci jakąś nazwę z kosmosu i odchodzi w siną dal ;)
          > Poproszę szczegóły jakieś, bo AMG i discogs twierdzą, że żadnego albumu to oni
          > jeszcze do tej pory nie wydali. Tylko kilka EP-ek, w tym ostatnia (podwójna)
          > przez Warpa wypuszczona, więc mnie zaciekawiło.

          We wtorek wrzucę coś niecoś w wiadomym miejscu.
        • nemrrod Re: do tej pory? 24.04.06, 00:12
          Tak, chodzi o "EP C / B EP", czyli zbiór epek wydanych w 2004. Wiem że
          naciągane, ale napisałem tak, bo oprócz tego i Under Byen żadnej innej płyty z
          2006 r. chyba nie słyszałem :)
          Muzycznie to takie matematyczne, precyzyjne granie, głównie na gitarę i
          perkusję, ale jest i elektronika, i różne komplikacje. Od biedy można to nazwać
          post-rockiem, choć wyrastającym bardziej z rocka (członkowie Helmet i Don
          Caballero w składzie, a więc amerykański hardcore, czyli tradycja raczej mi
          obca, a jednak...). Spore zaskoczenie jak dla mnie i kolejna niespodzianka w
          katalogu Warpa :)
          (Można posłuchać na Bleepie.)
          • pagaj_75 Re: do tej pory? 25.04.06, 22:00
            Zdobyłem se we własnym zakresie, więc w razie czego, Kubasa, dzięki za fatygę ;)
            Przesłuchałem na razie tylko kilka kawałków - brzmią intrygująco, więc będę
            gryzł dalej.
            Też bardzo mało tegorocznych płyt przesłuchałem. Biosphere ładny, ale nie
            powala. AFX - nie dość, że praktycznie składanka, to w dodatku materiał średni
            bardzo (tak oto kończą geniusze). Ale właśnie dorwałem coś, co po przesłuchaniu
            w 1/3 daję nadzieję na to, że mogłoby być choćby tymczasowym liderem. Jeśli
            przesłuchanie do końca potwierdzi nadzieję, to dam znać za parę dni w wątku
            comiesięcznym.
    • miecio4 Re: do tej pory? 23.04.06, 19:21
      Do tej pory:

      1. I Love You But I've Chosen Darkness - "Fear Is On Our Side" (zdecydowanie
      prowadzi:)
      2. Film School - "Film School"
      3. Gathering - "Home"
      4. South - ""Adventures in the Underground Journey to the Stars"
      5. Secret Machines - "Ten Silver Drops"


      I inne płyty warte polecenia: The Open, She Wants Revange, Band Of Horses...
    • mechanikk Re: do tej pory? 23.04.06, 19:21
      Jeśli o mie chodzi to The Flaming Lips, The Flaming Lips, The Flaming Lips, The
      Flaming Lips i Morrisey.
    • aasiek Re: do tej pory? 23.04.06, 22:02
      D_M, dzięki, że założyłaś ten wątek, bo też taka tutaj z doskoku ostatnio jestem
      i o niczym nie wiem. Chociażby o nowym Secret Machines... Oooooo! :) I Hugo Race
      - coś się o uszy obiło, tylko nie wiem dokładnie gdzie i kiedy...
      • mameluch Re: do tej pory? 23.04.06, 22:51
        macie przynajmniej usprawiedliwienie. ja jestem cały czas i też jestem nieźle do
        tyłu.
    • theagata Re: do tej pory? 24.04.06, 09:39
      właśnie przesłuchałam najnowsze Gotan Project - Lunatico i również polecam.
    • mr.glam Re: do tej pory? 25.04.06, 22:07
      Prince - 3121.
      • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 25.04.06, 22:15
        no wlasnie. i jak? bo jak na razie slyszalam tylko black sweat i brzmi calkiem
        niezle...
        • mr.glam Re: do tej pory? 25.04.06, 22:20
          dziewczyna_mickiewicza napisała:

          > no wlasnie. i jak? bo jak na razie slyszalam tylko black sweat i brzmi
          calkiem
          > niezle..

          to nie poziom Sign O Times czy 1999, ale słychać wpływ jego jazzowych płyt z
          ostatnich lat - w lekkości grania, rytmu, świeżości, improwizacji. jest kilka
          typowych prinsiaków, ale generalnie spójniej, nowocześniej i mocniej niż na
          Musicology. fajne melodie. chce sie słuchać, tańczyć, flirtować ;) polecam.
          • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 25.04.06, 22:27
            o, no prosze:) na musicology brakowalo mi troche takiego mocniejszego
            uderzenia... z twojego opisu wynika, ze koniecznie powinnam sie zapoznac:)
            • mr.glam Re: do tej pory? 25.04.06, 22:32
              dziewczyna_mickiewicza napisała:

              > o, no prosze:) na musicology brakowalo mi troche takiego mocniejszego
              > uderzenia... z twojego opisu wynika, ze koniecznie powinnam sie zapoznac:)

              nowy singlem ma być Fury, które jest dynamiczne, choć mz to kiepski wybór.
              dziarska i bardzo chwytliwa jest natomiast Lolita choćby. a końcowy Get on
              Board to funky jazz że ino struny i saxe lizać ;P cieszę, się, ze zachęciłem.
              pozdr:)
              • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 25.04.06, 22:53
                bo mi wlasnie takiego typowego funky brakowalo na ostatniej plycie. np chaos &
                disorder bylo jednoczesnie bardzo gitarowe i bardzo funkowe...
        • mameluch Re: do tej pory? 25.04.06, 22:24
          OT: Dziołcha, zajrzyj na foffm'a, bo wątek dla Ciebie od 2,5 miesiąca tam wisi i
          czeka:P
          • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 25.04.06, 22:54
            juz sie zdazylam udzielic kilka razy:)
            • mameluch Re: do tej pory? 25.04.06, 23:11
              wiem wiem, widziałem, ale nie za bardzo mam czas się ustosunkować;) Ty masz
              chyba chwilę oddechu, to mi musieli cholera dowalić jakieś zupełnie zbędne koła;)
              • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 25.04.06, 23:31
                no wlasnie nie mam oddechu... zamulam, bo nie wiem co ze soba zrobic, to
                przynajmniej ponadrabiam zaleglosc na forum:]
                • mameluch Re: do tej pory? 25.04.06, 23:32
                  i prawidłowo:) mnie już kilka dni nauki całkiem rozstroiło i od razu źle się
                  czuję. ale jutro już koniec tego złego na kilkanaście dni:D
                  • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 25.04.06, 23:41
                    ano widzisz, to chociaz tyle. u mnie to dopiero poczatek:/ koniec w okolicach
                    ostatniego tygodnia czerwca...
                    • mameluch Re: do tej pory? 26.04.06, 00:04
                      tzn. to też początek, ale jakoś w pierwszej połowie maja mam n******ę na zastój
                      w interesie;)
                      koniec przewidywany w okolicach początku listopada:|
                      • pszemcio1 Re: do tej pory? 26.04.06, 09:26
                        grimsrund napisał:

                        > > Built To Spill
                        O mentalną ejakulację proszony tu Kubasa (chyba że mu się nie spodobało i z
                        rozpaczy odebrał sobie życie, co wyjaśnia jego niepokojąco przedłużającą się
                        nieobecność), w każdym razie to taki niezal, który jestem w stanie przełknąć.
                        Może dlatego, że Amerykanie? W każdym razie tropy w rodzaju Flaming Lips i
                        Mercury Rev nie są tu do końca nietrafione :)

                        eeee...te tropy w moim odczuciu są bardzo nietrafione. bts to raczej gitarowy
                        zgiełk, często długie monotonne kompozycje, Youngowski wokal, wiele widzę
                        punktów stycznych z modest mouse, ale z mercury rev czy flaming??? to raczej
                        psychodelliczni odlotowcy. nie , nie moge zgodzić sie z przedmówcą.

                        nowe bts ponoć nie dorównuje poprzedniczkom, ale to jeno pogłoski bo sam
                        jeszcze nie przesłuchiwałem.

                        co do albumów wartych przesłuchania, jak dla mnie na razie kiepski rok, ale
                        warto zwrócic uwagę na:

                        flaming lips - płyta nie dorównuje Yoshimmi a juz za cholere nie może sie
                        równać z soft bulletin, ale jest dobrze. myslę ze jak na razie to chyba
                        najlepsza rzecz w tym roku

                        band of horses - debiut (ale nie do końca bo to udzielający się już muzycy),
                        też nie jest to rzecz wybitna, ale dośc świeża i rówan (wyjątkiem
                        jest "Funeral" kawałek z gatunku powalających). Taki typowy niezal lansowany
                        przez pitchfork ostatnimi czasy. warto

                        cat power - a bo lubię...chociaż raczej album dla fanów niz dla tych co ją
                        poznają dopiero

                        pearl jam - najlepszy album od no code (jeśli nie , możecie na mnie złożyc
                        skargę u Admina)

                        twilight singers - ani tak dobre jak twilight ani nawet ja blackberry, a i tak
                        Dulli wymiata.

                        beth orton - ładne:)

                        ale to wszystko albumy dobre lub bardzo dobre. zdecydowanego lidera nie widzę.
                        nic mnie jeszcze tak na maxa nie powaliło w tym roku (chociaż pj....)

                        • grimsrund Re: do tej pory? 26.04.06, 10:46
                          > eeee...te tropy w moim odczuciu są bardzo nietrafione. bts to raczej gitarowy
                          > zgiełk, często długie monotonne kompozycje, Youngowski wokal, wiele widzę
                          > punktów stycznych z modest mouse, ale z mercury rev czy flaming??? to raczej
                          > psychodelliczni odlotowcy. nie , nie moge zgodzić sie z przedmówcą.

                          Jak tam se Pszemcio chce. Dla mnie MM, MR, FL, BS to i tak jedna niezal-scena
                          hamerykańska i już. Ale faktycznie gitarują z większym zapałem niż tamci.


                          > band of horses - debiut (ale nie do końca bo to udzielający się już muzycy),
                          > też nie jest to rzecz wybitna, ale dośc świeża i rówan (wyjątkiem
                          > jest "Funeral" kawałek z gatunku powalających). Taki typowy niezal lansowany
                          > przez pitchfork ostatnimi czasy. warto

                          Też żem zapomniał. Hajpuję także, jak najbardziej! I nie dlatego że Piczfork
                          też, bo tej płyty NIE słyszałem już w styczniu i już wtedy mi się ona NIE
                          podobała ;)
    • kod_kreskowy Re: do tej pory? 26.04.06, 09:55
      dorzucam Fink - Biscuits For Breakfast

      :)
    • kubasa Re: do tej pory? 26.04.06, 11:58
      Battles - jednak te płyty mozna było przesłuchać wcześniej, bo wycodziły
      pojedynczo, wtedy jakoś furory nie robily. A teraz w niektórych prywatnych
      rankingach niemal objawienie. No mi się bardzo podoba, ale chyba nie ma tam nic
      takiego, co by było jakims objawieniem.

      Liars czy Flaming Lips to wiadomo.

      Built To Spill mozna sobie darować, niestety, nawet bez słownych ejakulacji.

      Zwracam uwagę na Espers. Głos panienki gdzieś w połowie drogi między Antonina
      Krzysztoń a kobietą z Hossianny Mantry. Zespół nagrywa dośc proste, ale
      natchnione pieśni na gitare akustyczną, perkusję i skrzypce. Nadęte to
      strasznie, ale zaskakująco trafia to w sumie.

      Swietne też, tak jakoś na 7 jest Psychic Ills i ich "Dins". Sonicowo-shoegazowe
      (więcej inspiracji miałem wypisane na karteczce, ale zgubiłem).
      Świetne "Another Day Another Night", takie Geek Love dla ubogich.

      Mam już nowych Soniców i wyglądają tak se, natomiast lepsze powinno być Et Ret
      i Citay. Natomiast nie polecam raczej A Casiotone For Painfully Alone, taki
      wieśniacki pop. Jak już to bardziej Centro-matic.
      • kubasa Re: do tej pory? 26.04.06, 11:58
        No i "lisbon" Whitmana też fajne, ta samo powinno byc z nową Booka Shade.
      • nemrrod Re: do tej pory? 26.04.06, 12:16
        kubasa napisał:

        > A Casiotone For Painfully Alone

        Widziałem to na jakimś blogu i się zainteresowałem, bo fajna nazwa i pisało, że
        electro-pop, ale w takim razie sobie daruję.

        A słyszałeś coś tego Booka Shade? To chyba jakieś techno/house, więc jestem
        ciekaw. Whitmana koniecznie muszę posłuchać.

        I czy w tym roku ma wyjść nowe Avalanches?
        • kubasa Re: do tej pory? 26.04.06, 12:43
          nemrrod napisał:

          > kubasa napisał:
          >
          > > A Casiotone For Painfully Alone
          >
          > Widziałem to na jakimś blogu i się zainteresowałem, bo fajna nazwa i pisało,
          że
          > electro-pop, ale w takim razie sobie daruję.

          Z tym że nagrali już chyba parę płyt i furory raczej nie robili.
          Zainteresowałem się z podobnych powdów - na pewno sympatyczny electro-pop to to
          jest, ale nic więcej. Choć może spróbuj, tam na ich stronie jest trochę
          kawałków.

          Booka Shade znam tylko świetne Mandarine Girl, ale recenzje ma więcej niż dobre
          więc tak zaznaczam i zauważam.

          Avalanches: chyba ma wyjść, ale co z tego wyjdzie?
          • d84 Re: do tej pory? 26.04.06, 13:17
            kubasa napisał:

            > Avalanches: chyba ma wyjść, ale co z tego wyjdzie?

            Właśnie. Krótko po zapoznaniu się z debiutem pomyślałem sobie, że to musi być
            taki jednorazowy cios. Czy zrobią (a właściwie: skleją) coś bardziej
            pokręconego i jednocześnie spójnego?
      • grimsrund Re: do tej pory? 26.04.06, 12:18
        > Zwracam uwagę na Espers. Głos panienki gdzieś w połowie drogi między Antonina
        > Krzysztoń a kobietą z Hossianny Mantry. Zespół nagrywa dośc proste, ale
        > natchnione pieśni na gitare akustyczną, perkusję i skrzypce. Nadęte to
        > strasznie, ale zaskakująco trafia to w sumie.

        Znaczy się ta nowa płyta co jej nie ma jeszcze? Jeśli nie będzie gorsza od
        pierwszej i od WEED TREE, to będzie miejsce w mojej potencjalnej dziesiątce
        roku :)

        ... nadęte, i to strasznie?
        • kubasa Re: do tej pory? 26.04.06, 12:39
          grimsrund napisał:

          > > Zwracam uwagę na Espers. Głos panienki gdzieś w połowie drogi między Anto
          > nina
          > > Krzysztoń a kobietą z Hossianny Mantry. Zespół nagrywa dośc proste, ale
          > > natchnione pieśni na gitare akustyczną, perkusję i skrzypce. Nadęte to
          > > strasznie, ale zaskakująco trafia to w sumie.
          >
          > Znaczy się ta nowa płyta co jej nie ma jeszcze? Jeśli nie będzie gorsza od
          > pierwszej i od WEED TREE, to będzie miejsce w mojej potencjalnej dziesiątce
          > roku :)
          >
          > ... nadęte, i to strasznie?

          No nadętę to może złe słowo, ale bardzo rzewne i w związku z tym torchę tworzy
          taką atmosferę stypy. Np. "Dead Queen" - od skromynch początków do coraz
          gęściej zaaranżowanej i podniosłwej końcówki. Melodycznie kojarzy mi się z
          Dungen choćby taki utwór jak "Children Of Stone".

          A płyta chyba jest, na indie workshopie opisywali.
          • grimsrund Re: do tej pory? 03.07.06, 20:21
            No tak. Po zapoznaniu się antycypuję, iż Espers będzie u mnie bardzo wysoko :))
      • grimsrund Re: do tej pory? 04.06.06, 02:32
        O tak, Citay CITAY jak najbardziej. Jeśli istnieje zdrowy onanizm gitarowy, to
        ja proszę właśnie o coś takiego. Dodatkowy plus - niemal zero wokali. Zbyt dużo
        artystów uparło się śpiewać jakieś głupoty o d*** Maryni, jakby każdy był
        drugim Dylanem albo przynajmniej Sufjanem Stevensem. A tu sama muzyczka
        przyjemnie wierci w uchu, nawet kantry tu słychać - i tak trzymać!

        A skoro o kantry mowa - bardzo polecam BALLS The Broken Family Band. Są z
        Cambridge, ale tutaj wykonują cudnie przaśne kantry zmieszane ze szczyptą panka
        i post-rokowym niezalem, a jak się im chce, to potrafią chwilami gruchnąć jak
        Mogwai. No i mają przynajmniej sensowne teksty. Najlepsiejszy utwór to śliczna
        kantry-piosenka o miłości ("Alone in the Make-Out Room"), gdzie pan śpiewa do
        pani m.in. tak:

        "I want you to die with my hands round your throat
        Or me in the castle and you in the moat
        With everyone you know stood around laughing"

        A ona na to:

        "I wanna watch you swing from a tree
        Or fry in a chair while you're lookin' at me
        And everyone in the world will be glad when you're gone"

        Z każdym przesłuchem podoba mi się bardziej ta płyta :))
        • ilhan Re: do tej pory? 04.06.06, 18:07
          grimsrund napisał:

          > A skoro o kantry mowa - bardzo polecam BALLS The Broken Family Band.


          www.screenagers.pl/index.php?service=albums&action=show&id=929

          Zresztą śledzimy ich już od poprzedniej płyty.
          • grimsrund Re: do tej pory? 04.06.06, 18:25
            I bardzo słusznie.

            Trza bedzie kiedyś zajrzeć do tych Skrinejdżersów :)
    • nierymek Re: do tej pory? 26.04.06, 13:23
      Jak do tej pory mój numer jeden to nowe Pustki. mam w mp3, byłem na koncercie,
      jutro mam wypłatę i jadę kupić w sklepie jak człowiek. takiego zestawu piosenek
      dawno nie słyszałem.
    • nemrrod Re: do tej pory? 28.04.06, 22:35
      Płyta roku jak na razie to Chicago Underground Duo "In Praise Of Shadows" :)
      • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 28.04.06, 22:54
        cos wiecej na ten temat?:)
        • nemrrod Re: do tej pory? 28.04.06, 23:07
          dziewczyna_mickiewicza napisała:

          > cos wiecej na ten temat?:)

          Jazz, elektronika, improwizacje i pokrewne...
          Fragmenty do posłuchania:
          www.boomkat.com/item.cfm?id=20632
          • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 28.04.06, 23:08
            dziekuje bardzo:)
    • ayya Re: do tej pory? 30.04.06, 12:34
      Belle & Sebastian - The Life Pursuit
      Wiadomo. Jedna z najlepszych ich płyt, pełna singlowych killerów, diabelnie
      inteligetna i słucha się jej z ogromną przyjemnością.

      The Flaming Lips - At War With The Mystics
      Trzeba posłuchać. Komentarz zbędny.

      Neco Case - Fox Confessor Brings The Flood
      Zdecydowanie opus magnum wokalistki, bijące na głowę wszystkie jej
      dotychczasowe solowe dokonania. Krótkie, ale niesamowicie klimatyczne, wokalnie
      doskonałe, melodyjnie na najwyższym poziomie.

      Yeah Yeah Yeahs - Show Your Bones
      Karen O zaczęła śpiewać i już brzmienie kapeli zmieniło się o 180 stopni.
      Trzeba posłuchać, choćby dlatego, żeby przekonać się, co to znaczy rozwój w
      świecie komercji spod znaku hajpów NME.

      Sibylle Baier - Colour Green
      Dawno nic mnie tak nie zauroczyło jak ten krążek. Niewiele ponad 30 minut
      muzyki (a 14 piosenek!). Pani tylko śpiewa i ma minimalistyczny, nieco
      przygnębiający podkład muzyczny. Zero efekciartwa, ale słychać, że ten album to
      rzecz wyjątkowa. A jak ktoś jest zainteresowany to tutaj polecam dwie najlepsze
      piosenki z tej płyty:
      s39.yousendit.com/d.aspx?id=3RQF3TN6NQ0S70V1RYZRKXNFIP
      • dziewczyna_mickiewicza Re: do tej pory? 30.04.06, 13:04
        > Belle & Sebastian - The Life Pursuit

        no wlasnie musze sie wreszcie wziac za te plyte:)

        > The Flaming Lips - At War With The Mystics

        wczoraj mialam przyjemnosc. a wlasciwie: Przyjemnosc:) musze jeszcze sie
        wsluchac kilka razy, ale jak na razie bardzo pozytywne odczucia mam. juz
        wyruszylam na poszukiwania poprzednich ich plyt, bo (wstyd przyznac) nic
        wczesniejszgo nie mialam jeszcze okazji poznac.

        > Yeah Yeah Yeahs - Show Your Bones

        jakos tak nie mam przekonania do yeah yeah yeahs - niby w porzadku, ale tak nie
        za bardzo wiadomo co i dlaczego. no ale sprobuje:)

        > Sibylle Baier - Colour Green

        zdecydowanie odpada. nie dlatego, ze sie nie podoba, ale nie moge sluchac nic
        przygnebiajacego po tak dobijajacym tygodniu, jak ten ktory wlasnie sie konczy;)

        > Neco Case - Fox Confessor Brings The Flood

        a tego nie znam w ogole...
        • pszemcio1 Re: do tej pory? 04.06.06, 20:42
          > > Neco Case - Fox Confessor Brings The Flood
          >
          > a tego nie znam w ogole..

          oj z twoimi ciągotami do tradycyjnych amerykańskich pieśniarzy ze sporą dawką
          country (vide: Ryan) pewnie polubisz Neco. Fantastyczny album swoja drogą.


          Moją płytą roku jest jak na razie tegoroczny Destroyer - którego lider jest
          znajomym Neko Case z New Pornographers

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka