Dodaj do ulubionych

James Yorkston

27.07.06, 23:34
Słucham sobie jego debiutu z 2002 r. - "Moving up Country". Generalnie dosyć
udane smęty jakie lubię. Alt. country, folk, monotonne smutne piosenki z
serii "prawie jak Lambchop". Pan jest ze Szkocji, z tego co widzę jego albumy
zebrały całkiem przyzwoite recenzje w zachodniej prasie. Po Polsku chyba nikt
za bardzo o nim nie pisał. Znacie? co myślicie?

Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: James Yorkston 28.07.06, 00:35
      Znaczy sie, kolega Pszemcio też se tego Yorkstona z Plays kupił?

      Jak przyjdzie wreszcie kolej do odsłuchu, to się odniosę (czyli za jakieś dwa
      lata pewnie ;) ).
      • pszemcio1 Re: James Yorkston 28.07.06, 01:00
        grimsrund napisał:

        > Znaczy sie, kolega Pszemcio też se tego Yorkstona z Plays kupił?
        >
        > Jak przyjdzie wreszcie kolej do odsłuchu, to się odniosę (czyli za jakieś dwa
        > lata pewnie ;) ).


        no ba! a jak nie kupić za 2 dyszki:) kupiłem też Palace Music (a jakże),
        Malkmusa, Smog i Elliota Smitha
        • pszemcio1 Re: James Yorkston 08.10.06, 17:37
          wydają nowy album więc warto sie zapoznac prosze Państwa
          • grimsrund Re: James Yorkston 12.04.07, 14:48
            Się wreszcie zapoznano, i z tym, i z tamtym.

            I wyraża się stanowcze poparcie.
            • pszemcio1 Re: James Yorkston 12.04.07, 17:27
              no ja jakoś nie dotarłem do tych dwóch ostatnich rzeczy , ale teraz jak mi
              przypomniałeś to chyba dotrę. ostatnio zresztą koncert był w W-wie, niestety
              nikt za bardzo nawet nie pisał o tym
              • grimsrund Re: James Yorkston 12.04.07, 18:31
                Miałem szczęście dopaść używankę na Djangosie - wyszła mi poniżej 30 złociszy.
                Było warto, bo z jej alibi-książeczki dowiedzieć się można, że za realizację
                płyty odpowiadali dwaj panowie winni popełnienia THE SPIRIT OF EDEN Talk Talk,
                czyli producent Paul 'Rustin Man' Webb i inżynier dźwięku Phill Brown.

                Nawiasem mówiąc, szkockość Yorkstona (wsparta bez reszty recenzyjką W.Manna w
                najnowszej "Polityce") zaewokowała mi inną stanowczo niedooświetloną postacią z
                tego zimnego kraju.

                Teraz obieram wobec tego kurs na pana zwanego Jackie Leven.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka