Dodaj do ulubionych

Analityczko:))))

28.05.07, 10:09
Maleństwo Kochane nie zalało Cię ? :(
jak Twoja posiadłość po ulewach?
Daj znać czy wszystko oki :)
Obserwuj wątek
    • analityczka Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 10:22
      Hej Moniczko
      Zalało.No niestety.Moja posiadłość generalnie bardzo nie ucierpiała,aczkolwiek
      wichura otworzyła mi okno w sypialni (chyba było niedomknięte),więc
      dywan,łóżko,pościel i cała reszta rzeczy musiała zostać odwirowana i poddana
      suszeniu,zaś cała podłoga pokryta była liśćmi,gałązkami i kwiatkami akacji.A
      jak dorzucić to tego mokre ściany to widok nie jest przyjemny.
      Połamało wiele drzew.Całe szczęście że żadne z nich nie upadło mi na samochód.W
      salonie pojawił się wodny zaciek,więc dziś sprawdzę na strychu jak to
      wygląda,podejrzewam że przeciek jest gdzieś obok komina.
      Żal mi przogromnej,starej śliwki która rosła tuż za ogrodzeniem.Nie zostało z
      niej nic...
      • tygryska_28 Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 10:29
        najważniejsze, że Tobie się nic nie stało.
        Inne straty do odrobienia prędziej czy później.
        A śliweczkę zasadzisz nową i będziesz się cieszyła każdą nową gałązką :)
        A może posadzi ją Ktoś inny :DD

        Ja w czasie sobotniej burzy w Pułtusku na szczęście nie ucierpiałam, ale
        musieliśmy uciekać z zadaszonego tarasu gdzie trwała nasza imprezka pożegnalna
        do środka knajpy. Pioruny i ulewa nie były przyjemne szczególnie kiedy zaczęło
        wylewać się z rynny, która wylot miała na wysokości pleców kolegi :DDD

        Pozdrawiam
        A.
        • monnia3 Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 10:36
          Ufff cieszę się że Tobie nic się nie stało...mam nadzieję ze nie byłas sama w
          domku w tą nawałnicę:)- i nie mam tu na mysli Twojego psa Kochaniutka:)
          a swoja droga ciekawe jak on biedaczysko to zniósł...
          u mnie tylko błyskało, grzmiało i troszke pokropiło i poszło sobie gdzieś za
          Wisłę;)a ja w sobotę sobie poknikowałam w ten deszczyk na działeczce;)

          Aniu jak tam po ostatnim zjeżdzie?;)
          • analityczka Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 10:43
            Poza lekkim zdenerwowaniem to mnie całkiem nic się nie stało:)A w domu byłam z
            mamą,bo mój mężczyzna musiał rano pojechać do siebie:(
            Pies zniósł dziarsko jak zwykle.On się nie boi burzy.Czasem nawet szczeka na
            odgłosy piorunów:)
            Straszna nawałnica to była.Mam nadzieje że nigdy więcej brrr:(
          • tygryska_28 Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 10:48
            smutno :(
            coś się skończyło i muszę poszukać sobie nowych zajęć...
            no i do końca sierpnia MUSZĘ oddać pracę...

            a jak u Ciebie?
            • monnia3 Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 10:56
              U mnie właśnie w ten weeked pierwsze egzaminy brrr i to ustne:(
              a na domiar wszystkiego wymyślili jakieś praktyki 3 tyg. w urzędzie
              miasta...oczywiście bezpłatne-ciekawe jak sobie to wybrażają? że urlopy ludzie
              pobiorą?
              Ci którzy pracują w urzędach oczywiście są zwolnieni z tych praktyk...
        • analityczka Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 10:48
          Masz Tygi rację,wszystko się da naprawić.A drzewko zasadzimy,tzn.zasadzi
          niwątpliwe mój"ktosiek":)
          I mam nadzieje że będziemy wtedy obserwować nie tylko wzrost śliweczki;)
          • monnia3 Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 10:53
            Ulala dom,drzewko to tylko bedzie jednego do tego brakowało;)
            taki Kolargol z ciemnymi oczkami?;) aż się usmiechnęłam na samą mysl i
            wyobrażenie:)))
            • analityczka Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 11:57
              No własnie o tym "ulala" mówię Moniczko;)Ciężko powiedzieć jakie będą oczka,bo
              jedno z rodziców ma zielone a drugie brązowe:)No ale nad tym to my się będziemy
              zastanawiać jak owe oczekiwanie stanie się faktem:)Narazie to marzenia:)
              • monnia3 Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 12:38
                Marzenia ...piekne:)
                zatem pozostaje mi tylko trzymać kciuki;) a może bliżniaki by były dwujajeczne;)
                wtedy kolor oczu jedno po mamusi drugie po tatusiu:))))
                • analityczka Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 12:51
                  Marzenia mają to do siebie że można je ziścić:)I ja mam zamiar,dodam nawet że
                  niebawem:)
                  Trafiłaś w sedno z tymi bliźniakami:)Moja mama cały weekend marudziła Wedlowi
                  że ona chce już wnuczka/kę i najlepiej żeby było dwoje naraz bo nie będziemy
                  się kłócić kto ma się zajmować:)Musiał jej obiecać że maksymalnie za rok będzie
                  nas już troje:)
                  A może ja będę mogła wziąć przykład z moich starszych Koleżanek?He?Czas
                  najwyższy miłe Panie:)
                  • tygryska_28 Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 13:26
                    Może jednak Ty daj przykład :PP

                    Po pierwsze proszę nam tu wieku nie wypominać :PP
                    Po drugie żeby działać prorodzinnie trzeba mieć z kim a nie tak co się nawinie a
                    o ile mi wiadomo (przynajmniej co do mnie mam pewność) nie ma z kim :PP
                    Po trzecie uwierz mi, że bardzo bym chciała, niedługo może być za późno....

                    :))) więc jak na razie Ty pozostajesz do przedłużania gatunku ludzkiego :PPP
                    • analityczka Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 13:59
                      Ależ ja Tygi nikomu nie wypominam,bo przecież Wy młode foki jeszcze,tylko
                      wskazuję że pewna kolejność winna być zachowana:)
                      Nie ma z kim?Oj to też jest do zmieny;)Wiem,wiem...powiesz że to nie takie
                      łatwe itd.;)

                      Ja mam przedłużać gatunek?Ale ja chce tylko jedną istotkę a nie miliony;)
                      • tygryska_28 Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 14:05
                        A skąd wiesz, że od tej istotki nei będzie zależało przedłużenie gatunku? Poza
                        tym ja tu czytam o dwójce na początek :PPP

                        Sama wiesz, że nie jest łatwo, z każdą chwilą jakby trudniej :(
                        Bardzo chciałabym to zmienić, ale do tego potrzeba dwojga a nie jednego chcenia :PPP

                        • analityczka Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 14:28
                          W sumie po takich (skromnych) rodzicach to dziecię niewątpliwie wpłynie na losy
                          świata;)
                          A dwójka to tylko pomysł mamy:)Ja wcale nie jestem aż taka chętna:)
                          Wiem Tygielku że nie łatwo,ale wiem też jednocześnie że nie jest to całkiem
                          możliwe...z doświadczenia wiem:)

                          Z innej beczki: zaraz chyba padnę na pysk i zasnę na biurku!:(
                          • tygryska_28 Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 14:34
                            Oj nie padaj! A przynajmniej podłóż sobei podusię :) żeby miękko upaść :))

                            Dwójka od razu to rzeczywiście trudna sprawa ale ja w Ciebie wierzę :PP

                            Myślisz, że nie niemożliwe? W moim wypadku też?
                            Też tak sobie po cichu myślę w lepszych momentach :DDD
                            ale z każdym dniem jednak tracę nadzieję...

                            heh, gorąco!!
                            • analityczka Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 14:47
                              Chyba wyjdę wcześniej,bo autentycznie ledwo siedzę:)Braki w śnie
                              poweekendowe,ehh...

                              Czego Ty mi życzysz????Ja wiem że dzieciaczek to szczęście,ale ja nie
                              potrzebuje naraz podwójnego:)

                              Nie trać nadziei bo się potem rozczarujesz że wyszło inaczej niż przewidywały
                              Twoje czarne sceniariusze;)

                              Gorąco?Mam 21 stopni równiutko:)A mimo to chce mi się spać;)
                              • tygryska_28 Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 14:54
                                Idź, idź, odpoczywaj, przyszła Mama musi mieć siły i być zdrowa :))

                                taaa... moje braki snu po weekendzie też są ale zgoła mają inne przyczyny :PPPP

                                jeszcze wierzę a czarne scenariusze na razie są tylko szare :PPP

                                buźka!

                                PS wiesz, że ja Tobie tylko dobrze zyczę...
                                • analityczka Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 15:33
                                  Przyszła Mama owszem:)Ale ja póki co się nie spodziewam hehe

                                  Nie wiem jakie są u Ciebie przyczyny,ale u mnie to zwyczajnie "pełna
                                  chata"była:)Zjechali rodzice więc nie było możliwości "bezsenności"w innych
                                  formach;)

                                  Cieszę się że tylko szare.To już coś:)

                                  Bużka

                                  P.S.Wiem,wiem,wiem.Ja Tobie też.:)
          • tygryska_28 Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 11:54
            :)))

            buziaki :)***

            siuper :))
            • analityczka Re: Analityczko:)))) 28.05.07, 11:59
              Siuper to dopiero będzie:))))
              A buziaki tysz przesyłam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka