cze67
31.08.06, 09:46
Oczywiście - muzyczne. Dwa przykłady:
W znakomitej książce Łobodzińskiego i Brzozowicza autorzy opisali Revolvera
Beatlesów jako pierwszą płytę zespołu, która ukazała się w tej samej wersji
(z tymi samymi utworami) w Wielkiej Brytanii i Stanach, budując przy tym
tyleż efektowną, co w kontekście oczywistej pomyłki ryzykowną tezę, że zespół
zaczął traktować swoje płyty jako zamknięte dzieło. Tzn. zespół tak, ale
wydawcy - jeszcze nie. Pierwszą płytą wydaną wszędzie w tej samej wersji był
Sierżant.
W równie znakomitym pierwszym, i chyba ostatnim, tomie dzieła Wiesława
Weissa "Wielka encyklopedia rocka" autor opisując duet Shelleyan Orphan
zrobił z PANA Jemaura Tayle PANIĄ:-)