aimarek
25.09.06, 10:34
Natrafiłem dziś w "Gazecie Masońskiej" na ciekawy i prowokujący do myślenia
artykuł odwołujący się do uchwały radnych bydgoskich, którzy postanowili wydać
walkę playbackowi.
serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,3640386.html
Mamy tu do czynienia z bardzo kontrowersyjną materią, jak zawsze kiedy
dochodzi do zetknięcia sfery polityki ze sferą sztuki. Z drugiej strony jest
to sytuacja szczególna, bo walka toczy się "w imię sztuki". Chodzi więc o coś
innego niż zamykanie nieprawomyślnych wystaw albo torpedowanie satanistycznych
koncertów.
Obszar do dyskusji niezmierzony, ale ja zasugeruję nieśmiało jeden z wymiarów
dyskusji: wolność artysty a prawa odbiorcy. Ale temat można ujmować wielorako,
więc...
Let the battle begin!