kkrzysiekk 26.10.06, 12:40 zna ktoś ? od czego zacząć zapoznawanie się ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kubasa Re: lizzy mercier descloux 26.10.06, 16:55 Bierz cokolwiek. Najlepiej Mambo Nassau albo Mais où Sont Passées les Gazelles, która nosi też inną nazwę: Zulu Rock. Odpowiedz Link
carmody Re: lizzy mercier descloux 26.10.06, 20:50 Na początek "Press Colour": trochę nowej fali, trochę no wave, trochę dance punka, dużo humoru. Momentami brzmi nawet jak Blonde Redhead. "Mambo Nassau" też przyjemne, ale monotonne. Z tej bajki polecam gorąco składak "New York Noise - Dance Music From The Newy York Underground 1978-1982". Oprócz Lizzy są tam ESG, Bush Tetras, The Bloods (te bandy wydają mi się fajniejsze niż pani Descloux), Konk, Dinosaur L. Poza tym czołówka no wave - James Chance & Contortions, DNA, Liquid Liquid, Defunkt (zespół prowadzony przez młodszego brata Lestera Bowiego, Joe), Mars, Material, czy Glenn Branca. Razem z "No New York" stanowi to idealne wprowadzenie w najbardziej ekscytujący okres w historii nowojorskiej sceny avant/alternative. Odpowiedz Link