pszemcio1
21.05.07, 19:23
Ha, dziś pierwszy raz odsłuchuje debiut Tiger Lillies - Births Marriages
Deaths (jakieś krajowe wznowienie? - okładka inna niż na allmusic, cgs -
prepress - Poland- ale ładnie wydane i obrazki śliczne w sumie).
Muzycznie rewelacja, czytałem że nieby punk-kabaret, ja tu punku nie słyszę,
kabaret już bardziej, ale generalnie brzmi mi to jak pieśni pijanych
marynarzy;) kurde nie znałem ich w ogóle , a płytę pożyczył mi ...Dyrektor
departamentu w którym dane mi pracować :0 . Gość kiedyś zagadał nt muzyki
jak apropo Milesa, którego mam na tapecie kompa (wiem , wiem, pierdolony snob
ze mnie - ale wolę Milesa niż zdjęcia kotków, piesków , chomików i rybek).
tak więc w tak niecodziennych okolicznościach poznałem tę muzykę, która choć
zdrowo pogięta - podoba mie sie oj podoba.
ktoś w temacie siedzi?