tymbarski
09.06.07, 16:52
No więc nabyłem i przesłuchałem już ze cztery razy. Pierwszy plus mają za
tytuł, chociaź płyta jest raczej systematic, niź chaos:)
Może zacznijmy od tego, czy czynniki niszczące niemal każdą płytę DT, pojawiły
się również i na Systematic Chaos.
1. LaBrie piejący - spoko, da sie znieść, aczkolwiek na Octavarium było lepiej
pod tym względem
2. LaBrie fałszujący - raczej nie, wyczyścili go ładnie w studio
3. Granie szybko i bez sensu - zdarza się oczywiście, ale w żadnym razie nie
dominuje, czyli generalnie plus
A tera po kolei: