obly 24.10.07, 22:35 www.infomuzyka.pl/Muzyka/1,83570,4606139.html hmm Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pszemcio1 Re: freaks in music 24.10.07, 22:56 no przeczytałem już wcześniej i musze powiedzieć że ten cały Larry "Wildman" Fischer pobudził mą spragnioną świrów ciekawość Odpowiedz Link
braineater Re: freaks in music 24.10.07, 23:00 o Wildmanie jest genialny dokument Derailroaded: Inside The Mind Of Wild Man Fischer, i to naprawdę jest postać potęzna. Goście, co zrobili ten film, generalnie próbowali go pokazać, jako jacarza i totalnego świra w sensie klinicznym, ale zupełnie im to nie wysżło, bo postać ich przerosła. W pewnym momencie zaczynasz się po prostu bać tego gościa, słysząc co mówi i widząc, co robi. Ale jedna rzecz jest pokazana pięknie - gość, mimo, że talentu nie miał żadnego był na maksa opętany muzyką, robił wszystko, by grać, śpiewać, występować, kompletnie nie pojmowął idei obciachu i porazki, wystarczyła mu sama możliwość pokazania się ludziom i zagrania paru nutek. Mnie tym kupił do końca, jakbym miał dostać autentycznego świra na stare lata, to zamawiam sobie taki model psychozy. A o Nomim, to nic nie powiem :) P:) Odpowiedz Link
pszemcio1 Re: freaks in music 25.10.07, 12:17 braineater napisał: > o Wildmanie jest genialny dokument Derailroaded: Inside The Mind Of Wild Man Fi > scher, i to naprawdę jest postać potęzna. Goście, co zrobili ten film, generaln > ie próbowali go pokazać, jako jacarza i totalnego świra w sensie klinicznym, al > e zupełnie im to nie wysżło, bo postać ich przerosła. W pewnym momencie zaczyna > sz się po prostu bać tego gościa, słysząc co mówi i widząc, co robi. Ale jedna > rzecz jest pokazana pięknie - gość, mimo, że talentu nie miał żadnego był na ma > ksa opętany muzyką, robił wszystko, by grać, śpiewać, występować, kompletnie ni > e pojmowął idei obciachu i porazki, wystarczyła mu sama możliwość pokazania się > ludziom i zagrania paru nutek. Mnie tym kupił do końca, jakbym miał dostać aut > entycznego świra na stare lata, to zamawiam sobie taki model psychozy. a jakies konkrety? (w sensie - jakie albumy?) Odpowiedz Link
braineater Re: freaks in music 25.10.07, 13:01 forgedit - są dwie płyty, których nikt nigdy na oczy nie widział. Tu masz próbki: www.youtube.com/watch?v=OnHHk9z8iGE www.youtube.com/watch?v=3F5ArOvnS88 www.youtube.com/watch?v=1dY7N_4Mwgs (muza podłozona) video.google.pl/videoplay?docid=6601197749057407719&q=wild+man+fisher&total=25&start=10&num=10&so=0&type=search&plindex=0 P:) Odpowiedz Link
tysia2 Re: freaks in music 04.11.07, 16:19 Podepnę się pod wątek choć nie o freakach chcę mówić, a o Sleepytime Gorilla Museum, którzy to dali koncert w CSW niedawno. Koncert nie cieszył się niczyim powodzeniem ( sądząc z liczby widzów ). Wizerunek zespołu jest groteskowy i demoniczny co trudno łyknąć nie będąc nastolatkiem.Muzyka jak napisał internetowy recenzent, mogłabybyć grana przez pacjentów szpitala dla mentally ill. Dźwięki są dziwne, dziwne są zmiany tempa i tonacji ale na szczęście jest też czasami havy co ułatwia odbiór. Najbardziej się podobało to co znałam czyli The Donkey-Headed Adversary of Humanity Opens the Discussion i Phthisis. Odpowiedz Link
carmody Re: freaks in music 05.11.07, 00:21 Znajo, lubio. Bardziej lubio powiązane Tin Hat Trio, ale i tak żałujo że nie byli. Bilety drogie i ogólna zwała tego dnia, dnia świra prawie. I support o kant dupy rozbić (Indukti). Odpowiedz Link
carmody Re: freaks in music 07.11.07, 16:54 A w ogóle to poraża nędza tych gazetowych wymysłów. Infomuzyka to jeszcze zdatna do przeczytania jak wkleją recke z nowejmuyki.pl, ale popkąt to jak pudelek, tylko cycków mniej. Jak można płacić za przepisywanie działów trivia z imdb i to z błędami jeszcze? Z drugiej strony to ja jestem frustrat, bo ten cały Quentin blogowiec odkrył sposób jak dorabiać na wierszówce eksploatując Pulp Fiction do granic niemożliwości i się przy tym nie narobić. Odpowiedz Link