Dodaj do ulubionych

Rykarda Parasol w Polsce

05.05.08, 16:34
Powiem tylko tyle: w Polsce wystąpi Rykarda Parasol, już niedługo,
niejednokrotnie:


www.cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=30820656
Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: Rykarda Parasol w Polsce 05.05.08, 16:46
      Wiemy, wiemy, nawet u nas zagra se :)
      • cze67 Re: Rykarda Parasol w Polsce 05.05.08, 18:27
        Kurza morda, a Gdańsk (Gdynia, Sopot) to GDZIE?
        • grimsrund Re: Rykarda Parasol w Polsce 05.05.08, 18:34
          Open'era ma i jeszcze narzeka... ;)
        • aksamitny_noz Re: Rykarda Parasol w Polsce 05.05.08, 19:09
          Cóż, najbardziej wysuniętym na północ punktem polskiej trasy jest CDQ w Warszawie ;)
          To nie jest sprawiedliwe, ale co, Shellac do Warszawy nie przyjechał, to kogo
          mam bić?

          A tak, żeby dać sobie upust bezinteresownej i patologicznej złośliwości, to
          powiem, że z dwóch warszawskich koncertów ja raczej wybiorę CDQ. Wiem, że tam
          nagłośnienie będzie gorsze, i mniej wygodnie będzie, ale tam będzie KLIMACIK. A
          jak sobie wyobrażę, że w Trójce koncert będzie zapowiadał zapewne niejaki Piotr
          S. (czuję to w kościach) to już muszę zażyć tabletki. A na koncert musiałbym
          wziąć Muchozol lub też chociaż Muchołapkę.
          • grimsrund Re: Rykarda Parasol w Polsce 05.05.08, 20:47
            Proszę mnie nie denerwować, od kiedy zarżnięto Radio Kraków, też
            muszę go słuchać :(
            • cze67 Re: Rykarda Parasol w Polsce 11.05.08, 20:25
              Acha, no i ten koncert w Trójce będzie transmitowany oczywiście.
              Początek 18.05 w przyszłą sobotę.
              • cze67 Re: Rykarda Parasol w Polsce 17.05.08, 19:45
                Świetny koncert. Jakbym słyszał naraz Patti Smith, PJ Harvey, Nicka
                Cave'a i Nico. A jednak wszystko było jej. I OK.
    • grimsrund A tak w ogóle, na kra-koncert się ktoś wybiera? 16.05.08, 19:40
      Nie jest gdyż albowiem wykluczone, że i ja tam się pokręcę, a w
      każdym razie nie jest to wykluczone bardziej, niż nie pokręcenie się
      moje :)
      • grimsrund Dla zachęty - kącert tylko dwajścia pińć kosztuje 17.05.08, 23:16
        Znaczy, ten w Alchemii.

        A za parę lat Rykarda zostanie pewnie taką gwiazdą, że tylko
        Warsiawę będzie na nią stać...
    • grimsrund Alchemia, Kraków, 18.05.2008 18.05.08, 22:52
      Jezusie, co tam się działo. Kobitka (ze dwa razy ładniejsza w realu niż na fotkach) i jej shipisiali koledzy z bekap będu (którzy przez występem jarali szlugi koło klubu i jak tubylcy ciskali pety do kałuży - chyba im się u nas spodobało...) dali taki popis, że publika długo tego nie zapomni. Czegoś podobnego chyba śmy jeszcze tu pod Wawelem nie mieli. Nie mogłem wprost uwierzyć, że taka chudzina jak Ryśka (tak kazała się nazywać polskiej widowni) jest w stanie wydać z siebie ryk, od którego zatrzęsą się ściany.

      Na jeden z bisów poleciał nowy kawałek zresztą, tak przejmujący, że siem już nie mogiem doczekać. Po kącercie Artystka powiedziała mi, że na jesieni będzie kleciła coś całkiem osobno, a nowa płyta z zespołem wyjdzie może w lutym 2009. Oby.

      Napisałbym, że koncert roku, ale gupio by to zabrzmiało w sytuacji, że to pewnie jedyny mój. No chyba że ruszę jeszcze zad do Myślowitz, żeby zobaczyć Iron & Wine'a.

      • cze67 Re: Alchemia, Kraków, 18.05.2008 18.05.08, 23:00
        Rozmawiałeś z Ryszardą??? Zazdroszczę. Koncertu oczywiście też. Jak
        pisałem, to co słyszałem z Trójki było NIEZWYCZAJNE.
      • braineater Re: Alchemia, Kraków, 18.05.2008 18.05.08, 23:02
        No dobra, panie G. ś przekonał mnie pą, żeby się jutro z chaty ruszyć, bo ani majspejsy ani tuby, ani kawałki płyty jakoś szczególnie zachęcające nie były...

        P:)
        • grimsrund Re: Alchemia, Kraków, 18.05.2008 18.05.08, 23:47
          Zapomnij pą o płycie, płyta i koncert to dwie różne sprawy. Na kącercie każdy kawałek to rozpierdalator. Tak grzali, że zapomniałem sie dąsać na otaczającą mnie studenterię, która przez pół godziny opóźnienia występu doprowadzała mnie do szału dialogami o popkulturze, Stelmachu, Offensywie, Annie Gacek i Borysie Dejnarowiczu (TAK! znają tu Boskiego B.!)
          • cze67 Re: Alchemia, Kraków, 18.05.2008 18.05.08, 23:50
            He, he, Ty mentalnie, a ja miałem Gacek i Stelmacha na żywo w
            Gdańsku:-)
        • sss9 Re: Alchemia, Kraków, 18.05.2008 20.05.08, 15:50
          warto było? bo mnie piździca i deszcze niespokojne zniechęciły do wojaży.
      • carmody CDQ, Warszawa, dziś 20.05.08, 14:55
        Płyta miła, acz przekonał Grim. Idę. Idzie ktoś jeszcze? Ja to
        przystojny chudy typon w czerwonej koszulce Gogoli.
        • hennessy.williams Re: CDQ, Warszawa, dziś 21.05.08, 10:17
          Byłem, alem cię nie widział.
          Podobało mi się, i to bardzo. Wszystko co napisane powyżej potwierdziło się też w CDQ - nawet "Ryśka" i papierosy przed klubem (potem też na scenie). Z tego co naliczyłem to chyba 6 numerów na bis poszło, więc z godzinnego koncertu zrobił się ponad półtoragodzinny.

          A dziś PJ.
          • carmody Re: CDQ, Warszawa, dziś 21.05.08, 14:24
            A byłem. Czerwona koszulka znalazła się pod czarną bluzą z kapturem,
            bo zimno było.

            I tak: Grim miał 100% racji. Koncert rewelacyjny.
            Nie mogłem uwierzyć, że taki przyjemny hałas robią tylko 4 osoby.
            Rykarda świetnie ryczy. Muzycy fachury. Premium.

            Okazuje się, że płyta została zajebana przez producenta. Jest
            ugrzeczniona i bez jaja. Trzeba było to zgrać na stekę, na brudno, z
            jakimś naturalnym pogłosem, lekkimi dogrywkami w studio i byłoby 3
            razy lepiej. Niech się dogadają z kolesiem co produkuje płyty
            Geraldine Fibbers i Carli Bozulich.

            Ojajebie - wyobraziłem sobie duet Lanegan - Parasol. Dwa rykliwe
            głosy, to byłoby coś. Znudziły mi się kontrasty a Dulliego nie
            cierpię.
            • aksamitny_noz CDQ, Warszawa, wczoraj 21.05.08, 23:21
              Mogę tylko potwierdzić.
              Znając płytę liczyłem po prostu na przyjemny koncert. Nie liczyłem na to, co się
              tam naprawdę działo. A to co się działo spowodowało u mnie kilkakrotne
              zaciśnięcie się gardła i permanentny wytrzeszcz oczu, co w jakże słusznych już
              latach mojego żywota zdarza się bardzo rzadko. Ta kobitka potrafi wywołać
              prawdziwe vertigo.

              To fakt, płyta przekazuje tylko namiastkę możliwości grania na emocjach i
              targania za serduszko przez panią Rychę.

              I smykiem po strunach gitary też bardzo lubię.

              Niestety, następnym razem to Rykarda już będzie występowała w Kongresowej.

              (jedna tylko uwaga: koledzy z bandu nie byli shipisiali tylko zbedsidsiali)
              • sonia34 Re: CDQ, Warszawa, wczoraj 22.06.08, 14:46
                A ja się dopiero dziś z muzyką Rykardy zapoznałam, ale lepiej późno niż wcale.
                • teddy4 Re: CDQ, Warszawa, wczoraj 24.06.08, 12:39
                  A ja zaupełnie niespodziewanie zapoznałem się z Ryśką i jej
                  kolegami "gdzieś nocą w środku niczego", jak to określiła. Okazało
                  się, że nocujemy w tym samym miejscu pomiędzy jej koncertami w CDQ a
                  Firleju. Czułem się tak, jakbym właśnie był w środku serialu Twin
                  Peaks:) Spotkanie było naprawdę inspirujące.
                  • cze67 Re: CDQ, Warszawa, wczoraj 24.06.08, 23:27
                    Czyli macie wreszcie wokal?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka