exman
30.06.08, 17:52
20 lat temu, od mojej przyszłej żony dostałem w urodzinowym prezencie
najnowszy Dire Straits "Bros..in..A.." Na początku oszalałem ze szczęścia,
jednak po zapuszczeniu winyla na gramofonie, emocje zaczęły powoli
opadać...dzisiaj kupiłem sobie w Media, jakieś super zbitowane wydanie za
19:99...leci właśnie i tak sobie pomyślałem:"jak niewiele się zmieniło od
tamtego czasu", pierwsze numery z płyty wyraźnie wskazują na planowaną
ekspansje na forsiasty rynek amerykański, komercha, country i chamski beat na
perkusji, dopiero od czwartego numeru robi sie inaczej, normalnie, tak jak
tylko Straits potrafili...". Rozwiodłem się niedawno ale sentyment pozostał.
Stare dobre czasy powróciły :)