Dodaj do ulubionych

Dire Straits_Money for...?

30.06.08, 17:52
20 lat temu, od mojej przyszłej żony dostałem w urodzinowym prezencie
najnowszy Dire Straits "Bros..in..A.." Na początku oszalałem ze szczęścia,
jednak po zapuszczeniu winyla na gramofonie, emocje zaczęły powoli
opadać...dzisiaj kupiłem sobie w Media, jakieś super zbitowane wydanie za
19:99...leci właśnie i tak sobie pomyślałem:"jak niewiele się zmieniło od
tamtego czasu", pierwsze numery z płyty wyraźnie wskazują na planowaną
ekspansje na forsiasty rynek amerykański, komercha, country i chamski beat na
perkusji, dopiero od czwartego numeru robi sie inaczej, normalnie, tak jak
tylko Straits potrafili...". Rozwiodłem się niedawno ale sentyment pozostał.
Stare dobre czasy powróciły :)
Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: Dire Straits_Money for...? 30.06.08, 18:13
      Botesz i nima sie czego wstydzić, naprawdę. Zepsół uczymał formę aż
      do samiusieńkiego końca :)
      • cze67 Re: Dire Straits_Money for...? 30.06.08, 19:36
        Dire Straits skończyli się na Alchemii. Brothers In Arms zostało
        zajeżdżone wraz z Money For Nothing przez radio i już nie potrafię
        obiektywnie powiedzieć, że to dobre numery. Więc i całej płyty nie
        kupuję. On Every Street to już kompletnie nieznośna dla mnie dawka
        country.
        • exman Re: Dire Straits_Money for...? 30.06.08, 19:50
          Racja, "oN every street" to już była kompletna popelina...generalnie dla mnie
          skończyli się na "Alchemy" :) pozdra
          • glebogryzarka1 Re: Dire Straits_Money for...? 01.07.08, 14:30
            może 'on every street' jako całość nie trzyma, ale tytułowy przecież
            dziesiątka.
            • exman Re: Dire Straits_Money for...? 01.07.08, 16:18
              Na innych , wcześniejszych płytach lekko by jednak odstawał :)
    • pytajnick dziś w Trójce dzień z 01.07.08, 09:01

      • cze67 Re: dziś w Trójce dzień z 01.07.08, 10:27
        Czytajo nas może?...
        • pytajnick Re: dziś w Trójce dzień z 01.07.08, 10:36
          cze67 napisał:

          > Czytajo nas może?...

          O, co do tego ze nas czytajo ci i owi to nie ma watpliwosci od jakichs 2 lat.

          Ale pewnie juz niedlugo, bo juz kawal czasu jedziemy wylacznie na dawnej renomie ;-)
          • exman Re: dziś w Trójce dzień z 01.07.08, 11:10
            Może i dawna ta renoma ale ciągle nieźle łeb urywa :)
          • sonia34 Re: dziś w Trójce dzień z 01.07.08, 16:52
            Ale pewnie juz niedlugo, bo juz kawal czasu jedziemy wylacznie na dawnej renomi
            > e ;-)
            >

            To znaczy że jesteśmy legendarni:D
            • tomash8 Re: dziś w Trójce dzień z 01.07.08, 19:25
              A kultowi też?
              • mechanikk Re: dziś w Trójce dzień z 01.07.08, 23:58
                Zdaje się, że nawet elitarni.
                • sonia34 Re: dziś w Trójce dzień z 02.07.08, 00:07
                  Legendarni, kultowy, elitarni i ponadczasowi
                  • luukasz4 Re: dziś w Trójce dzień z 02.07.08, 12:17
                    Problem z BiA jest taki, ze jest wielostylowy i przez to..
                    bezstylowy. Ale kawalki same w sobie w wiekszosci bardzo dobre
                    (Dobra, ja tez nie przepadam teraz za Walk of life i So far away,
                    ale 20 lat temu mi sie podobaly bardzo)
                    • cze67 Re: dziś w Trójce dzień z 02.07.08, 12:24
                      Fakt, ja także zachowałem oba te utwory w życzliwej pamięci.
                      • martolka Re: dziś w Trójce dzień z 10.07.08, 12:06
                        Nie chcę słyszeć już nigdy więcej Money For Nothing. Tytułowej też
                        nie.

                        :-P
                        • ihopeyouwilllikeme Re: dziś w Trójce dzień z 10.07.08, 17:08
                          A mi się zawsze podobało country na płytach DS, jak i zresztą na
                          solowych albumach Knopflera. Cóż, zawsze byłem wyjątkiem wśród
                          panującej w Polsce niepodzielnie nienawiści do country ( oczywiście
                          poza ALT-country i ostatnimi albumami Johnny'ego Casha ). Nigdy też
                          nie rozumiałem niskich ocen dla On Every Street - jak kiedyś
                          puściłem ten album kumplowi, to powiedział, że jest to pierwsza
                          płyta, której słuchając miał wrażenie, że każdy numer to światowy
                          przebój. I nigdy nie wymyśliłbym lepszego podsumowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka