cze67
04.02.09, 11:44
Wyszło na DVD takiewydawnictwo. No i kupiłem. I najpierw myślałem, że je wyrzucę przez okno:
obraz jak z podniszczonej kasety wideo, dźwięk okropny, monofoniczny (choć
piszą gdzieś, że stereo, nie wierzcie!). Tak więc jak na nasze czasy porażka w
dodatku w porównaniu z przeremasterowanym 50 razy Stop Making Seanse z
perfekcyjnym dźwiękiem i obrazem. Ale...
No właśnie, wciągnął mnie ten koncert na maksa. Zero reżyserii i perfekcji ze
Stop, sam spontan, muzyczne szaleństwo i stada szalejących spoconych Włochów
(na widowni nie zauważyłem żadnej kobiety!). Na scenie oprócz podstawowego
składu także Dolette McDonald, która śpiewała potem u Laurie Anderson w Home
Of The Brave i Adrian Belew (też się tam zresztą udzielał). Plus piękniejsza
niż na SMS Tina Weymouth w białej sukience z duuużym wycięciem (czego pan
kamerzysta nie omieszkał nie pokazać).
To wydawnictwo MA NIEPOWTARZALNY SMAK świetnego bootlegu. To wspaniałe
WYTCHNIENIE po mega wypasionym Stop Making Sense:-)