gripweed
31.03.09, 14:58
Parę lat temu kumpel wykonał publicznie coming-out: przyznał się do bycia depeszem. I wcale nie chodzi o to, że przyznał, że podoba mu się muzyka kapeli, tylko, że świadomie naraził się na kpinę i podejrzenia, iż należy do fundamentalistycznych fanatyków, ślepo akceptujących każde działania swoich idoli - za jakich to większość uznaje fanów DM. Właśnie to szaleństwo krajowych fanatyków, jest tym co przeszkadza w ocenie dorobku jednego z najznakomitszych zespołów w historii. Niestety, kult kapeli w naszym kraju nie ma nic wspólnego z jakością muzyki i samymi członkami bandu, ale za to negatywnie wpływa na rozsądnego i samodzielnie myślącego słuchacza, któremu dane było spotkać się z nadaktywnością fanów. To coś, jak w przypadku: “może by, i spodobał mi się mecz piłkarski, ale nie cierpię kiboli, więc nie cierpię piłki nożnej i nie oglądam meczy!”
Wstęp ten był po to, by bez żenady móc cieszyć się nowym albumem - nawet tu! Wiem, że kilku z Was nie będzie miało nic przeciwko, ale chciałbym by inni bez uprzedzeń i oporów mogli także zapoznać się z muzyką - bo warto. Śmiem twierdzić, ze to ostatni wielki zespół, który nagrywa wciąż doskonałe płyty (bo są jeszcze wielkie zespoły - ale nie nagrywają już nawet dobrych płyt!). Nie znam jeszcze zawartości krążka, ale tak jakoś jestem dziwnie spokojny, że płyta będzie doskonała.
Czuwaj!