luukasz4
02.05.09, 14:09
Jako znany tu i ówdzie fan Klausa (najlepsza płyta polska itepe
itede, gdyby zdarzyło im sie nagrać drugą, zapewne byłaby to druga
moja ulubiona polska płyta, choc z drugiej strony nie wyobrażam
sobie, by można była ja przebić)oraz pierwszych dwóch płyt solowych,
pamiętam, czułem sie co nieco zdezorientowany stylistyka płyty UR. A
Bruhaha to mnie już w ogóle rozczarowała, i muzycznie, i tekstowo.
Tak, że kolejnych płyt Janerki już nie słuchałem, kupione parę lat
temu Plagiaty też objawieniem nie były. Ale parę dni temu
posłuchałem sobie Fiu fiu. Brzmieniowo nawiązują do pewnego stopnia
do pierwszych krązków, konstrukcją utworów też. No, i znaczna częśc
kawałków odznacza sie fajną motoryką, dawna janerkowską
melodyjnością i przebojowością ,masywnym basem, fajnymi gitarami i
energią. Kawałki Raczej i Wirnik oraz Leon na zmiane pałętają mi sie
po głowie. Teksty tez komunikatywniejsze. Nie mogła by to być jego
trzecia solowa płyta ? (:-))