tash77 Re: Koncert Morrisseya 08.07.09, 11:02 rewelacja. pomijając uroki stodoły. liczyłam może na więcej bo to pierwszy koncert w Polsce ale i tak było warto. nie było there is a light i tego bardzo żałuję ani every day is like Sunday. poza tym albo się wielbi tego człowieka albo przeszkadza Ci jego maniera. Morrissey w genialnej formie wokalnej. mogło byc więcej, mogło byc dłużej ale wrażenia nie zapomniane. Odpowiedz Link
hongkonggarden Re: Koncert Morrisseya 08.07.09, 14:33 Koncert znakomity, potęzne brzmienie, Morrissey w formie, choc w stodole (czytaj: od piątego-szóstego utworu w miarę wyraznie słychac było wokal, co i tak jest sukcesem). Charyzma Mozza wręcz ścina z nóg. Publika znała teksty na pamiec, wiec wiele numerow zostało wykonanych chóralnie (co w tym przypadku jest naprawde duzym przeyciem). Szalałem pod sceną w towarzystwie die-hard fanów i najlepiej spiewało mi sie z Mozzem: Life Is A Pigsty (co miało w sobie cos z hymnu pokolenia), Let Me Kiss You, I'm Throwing My Arms Around Paris (zmieniając Paris na Warsaw). Kowalscy zaprezentowani w mocnym zestawie: całosc zaczynał This Charming Man, potem jeszcze How Soon Is Now (pod wieloma ugieły się kolana, wykonanie było apokaliptyczne), Girlfriend In A Coma (z naciskiem na "It's serious"!), Ask (idealny na koncert) i - szok czarny smog!!! - Please, Please, Please, Let Me Get What I Want, numer kultowy i rarytas, zagrany akustycznie (choc nie mam pewnosci czy wyłącznie) i przepieknie zaspiewany przez Mozza (jak na najpiększniejszą balladę The Smiths przystało). Czy trzeba czegos więcej? Nie rozumiem narzekań, ze "czegos tam nie było". Zestaw był mocny, a akurat Morrissey ma taką kopalnię hitów w zanadrzu, że tak naprawdę juz same w/w numery to az nadto. Była tez oczywiscie dedykacja dla Michaela Jacksona (przewrotna, bo z dodatkiem: "I will say nothing about Michael Jackson!") - This World Is Full Of Crashing Bores. I pozamiatane. W pewnym momencie Mozz oddal mikrofon fanom z pierwszego rzędu. Zapytał: "Wanna say something?" Usłyszał: "We love you!". Odpowiedz Link
jarka63 Re: Koncert Morrisseya 08.07.09, 19:56 Aaaaaaaaaaaaaaa zwijam się z żalu,że nie byłam!!!!!!!!Ale mimo to dzięki za recenzje,cieszy że idol trzyma się mocno.Echhhhhhhhh... Odpowiedz Link
hennessy.williams Re: Koncert Morrisseya 09.07.09, 18:06 ilhan napisał: > Kiepski koncert. Kiepski prowokator ;) Odpowiedz Link
jarka63 Re: Koncert Morrisseya 10.07.09, 21:31 Ilhan po prostu chciał,żeby mnie tak nie bolało;-) Odpowiedz Link