faun1512 12.10.09, 18:09 Koniecznie obejrzyjcie i posłuchajcie. www.youtube.com/watch?v=VbmdXJTTWH4&feature=related Ta kobieta jest niesamowita! Bije z Niej taka siła, taka moc, że człowiek aż czuje w sobie coś wzniosłego . Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 12.10.09, 18:50 Co by nie mówić , ma niesamowity apetyt na życie Odpowiedz Link
11.jula Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 12.10.09, 19:13 faun1512 napisał: > Ta kobieta jest niesamowita! No co ty, przeciez to tylko zlepek komórek. Odpowiedz Link
uzurpatorciemnosci Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 12.10.09, 21:03 Najśmieszniejsze, że wszyscy którzy są tak oświeceni i są za aborcją urodzili się .... Odpowiedz Link
wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 12.10.09, 22:01 Ciekawe , czy kiedyś przyjedzie do Polski. Odpowiedz Link
faun1512 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 13.10.09, 00:23 uzurpatorciemnosci napisał: > Najśmieszniejsze, że wszyscy którzy są tak oświeceni i są za aborcją urodzili > się .... Dokładnie. Zawsze powtarzam że jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji, bo życie pokazuje że "wyskrobano" nie tych właściwych Odpowiedz Link
wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 13.10.09, 00:32 Niech zgadnę Korwin-Mikke to powiedział. Odpowiedz Link
wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 13.10.09, 00:52 Jak patrzę na ten świat to czasem myślę ,że miał sporo racji niestety. Odpowiedz Link
faun1512 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 13.10.09, 07:15 wiesia140 napisała: > Niech zgadnę Korwin-Mikke to powiedział. Oczywiscie Odpowiedz Link
spokofacet Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 13.10.09, 09:12 może takim "czarnym humorem" nie będziemy się częstować ?... zwlaszcza w kontekście Gianny... Odpowiedz Link
wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 13.10.09, 11:46 spokofacet napisał: > może takim "czarnym humorem" nie będziemy się częstować ?... zwlaszcza w > kontekście Gianny... Jasne oczywiście to była chwilowa odskocznia. Nie mam nic do Gianny i bardzo chętnie widziałabym ją w Polsce. Odpowiedz Link
faun1512 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 13.10.09, 20:22 spokofacet napisał: > może takim "czarnym humorem" nie będziemy się częstować ?... zwlaszcza w > kontekście Gianny... Sorki, ale własnie w kontekscie Gianny wydaje mi sie to wyjatkowo na miejscu. Nie zapiminaj, że Ona miała nie zyc, to że żyje to PODWÓJNY CUD. A okazało się że jest fantastyczną kobietą. Więc potwierdza to twierdzenie. Czyli że aborcja + strata kogoś wyjątkowo wartosciowego... Odpowiedz Link
basici Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 13.10.09, 20:31 > Najśmieszniejsze, że wszyscy którzy są tak oświeceni i są za aborcją urodzili > się .... Słyszałeś kiedyś o kimkolwiek, kto się nigdy nie urodził a ma jednak np. poglądy..... Odpowiedz Link
faun1512 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 14.10.09, 02:30 Słyszałeś kiedyś o kimkolwiek, kto się nigdy nie urodził a ma jednak np. > poglądy..... Nie używaj słów których znaczenia nie rozumiesz - nie wiesz co to poglądy bo ich nie masz. Masz takie same "poglądy" jak w kółko odtwarzana płyta CD z nagranym tekstem. Rozsądny człowiek (homo sapiens) a) zbiera informacje ze świata za pomocą zmysłów b) to co zebrał analizuje przy pomocy mózgu, stwierdzając fakty i wyciągając wnioski c) i dopiero na tej podstawie formułuje swoje poglądy Ty nie odpowiadasz na argumenty tylko trzepiesz w kółko te same teksty, które ktoś ci nagrał (identycznie jak zdarta płyta). Wniosek nie masz zmysłów i/lub mózgu (lub nie umiesz z nich korzystać). Kolejny wniosek - homo sapiens nie jestes , bo sapiens = rozumny Odpowiedz Link
oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 13.10.09, 15:49 a słuchaliście co ona mówila? Aborcja został dokonana kwasem.... w akcie urodzenia było napisane ze urodzila sie dzieki aborcji.... Sorki ale ja w to nie wierze. dla mnie nie jest to możliwe. to że jakas babka opowiada takie rzeczy niczego nie dowodzi. akt urodzenia tez mozna spreparowac. dla mnie to sekciarstwo. Odpowiedz Link
faun1512 Oliwija, żartowałaś???!! 14.10.09, 02:56 a słuchaliście co ona mówila? Aborcja został dokonana kwasem.... w akcie > urodzenia było napisane ze urodzila sie dzieki aborcji.... > > Sorki ale ja w to nie wierze. > > dla mnie nie jest to możliwe. to że jakas babka opowiada takie rzeczy > niczego nie dowodzi. > > akt urodzenia tez mozna spreparowac. > > > dla mnie to sekciarstwo. Oliwija BŁAGAM! Napisz że żartowałaś, bo właśnie wchodzisz na poziom basici tudzież zwolenników teorii płaskiej Ziemi, twierdzących że wszelkie dowody na jej kulistosc to pic na wode fotomontaz (no bo zdjęcia z kosmosu też można spreparowac itp). Często nie zgadzałem sie z Tobą ale ceniłem Twe wypowiedzi i chciałbym by tak zostało. Dowody że to prawda są NIEZBITE!!! Obejrzyj jeszcze raz i CZYTAJ dokladnie. Na akcie urodzenia jest: urodzona PODCZAS aborcji (nie dzięki) a pod tym podpis znanego aborter w USA. Gdyby był sfałszowany on czy jego rodzina z miejsca wystąpili by do sądu. A sądzisz że wrzaskliwe feministki siedziały by cicho, gdyby można było sie do czegos przyczepic??? Oprócz Niej żyją jeszcze inne takie osoby, ale Jej przypadek jest nasłynniejszy. Uratowała ją pielęgniarka (postępując wbrew stosowanej wówczas procedurze). Gdyby aborter był wtedy w pracy, wrzuciłby ją do kubła z wodą, aby naprawic swój błąd (sfuszerował, czyli nie zabił skutecznie w 1-m podejsciu).Tylko mi nie napisz ze w tak cywilizowanym kraju jak USA to niempozliwe, bo zalamię sie do reszty. P.S. Poszperaj troche w necie by sie dowiedziec wiecej n/t tzw "późnych" aborcji lub tzw "aborcji przez częściowe urodzenie" - może otworzą Ci sie oczy . Odpowiedz Link
oliwija Re: Oliwija, żartowałaś???!! 14.10.09, 09:21 > > Oliwija BŁAGAM! Napisz że żartowałaś, bo właśnie wchodzisz na poziom > basici tudzież zwolenników teorii płaskiej Ziemi, twierdzących że > wszelkie dowody na jej kulistosc to pic na wode fotomontaz (no bo > zdjęcia z kosmosu też można spreparowac itp). nie żartowałam. owszem wszystko mozna spreparowac. nie tylko w USA ale i u nas. moze i wchodze na jej poziom ale wolno mi miec własne poglady na kazdy temat. Prawda? > Często nie zgadzałem sie z Tobą ale ceniłem Twe wypowiedzi i > chciałbym by tak zostało. to skad ten smutek? > Dowody że to prawda są NIEZBITE!!! Obejrzyj jeszcze raz i CZYTAJ > dokladnie. obejrzałam dwa razy i co z tego? ona mnie ni eprzekonuje. > Na akcie urodzenia jest: urodzona PODCZAS aborcji (nie > dzięki) a pod tym podpis znanego aborter w USA. No i czego to dowodzi? pokazała ten akt? NIE! znany aborter z USA Ha Ha Ha. też jest sie czym chwalić! > Gdyby był > sfałszowany on czy jego rodzina z miejsca wystąpili by do sądu. kto on? aborter? jemu coś takiego przyniosło większą sławę i oto chodziło USa to kraj skandalisów i wiekszy młyn tym lepiej. > A > sądzisz że wrzaskliwe feministki siedziały by cicho, gdyby można > było sie do czegos przyczepic??? nie wiem nie jestem feministką. >Oprócz Niej żyją jeszcze inne takie > osoby, ale Jej przypadek jest nasłynniejszy. no nie wiem o niej dowiedzialam si e z tego forum. Jakoś temat aborcji nie interesuje mnie az tak zeby szikac po sieci kogoś kto moze i przezył aborcje! >Uratowała ją > pielęgniarka (postępując wbrew stosowanej wówczas procedurze). no i co ta pięlegniarka stracila pracę? siedzi w wiezieniu .. siedziała! > Gdyby > aborter był wtedy w pracy, wrzuciłby ją do kubła z wodą, aby > naprawic swój błąd (sfuszerował, czyli nie zabił skutecznie w 1-m > podejsciu). No właśnie czyli nie wykonal nalezycie swojej pracy( pomijam fakt jaka to praca ale odchodzac od tego spartolił robotę ale jest sławny i ma nadal dużo klientek. >Tylko mi nie napisz ze w tak cywilizowanym kraju jak USA > to niempozliwe, bo zalamię sie do reszty. USA wbrew pozorom nie jest za bardzo cywilizowanym krajem to,że maja lepiej rozwinięta gospodarkę od nas nie znaczy ze są lepsi. niestety edukacja u nich to dno... i niestety nase ministerstwo dąrzy do tego samego marnego poziomu. skad wiem o jakości edukacji. Tak sie składa ,że moja kuzynka wyjechala do USa ,żeby robić doktorat z matematyki i trochę się zdzwiła ze aby napsać tam prace doktorska nie musi umiec wiecj niż umie tu po studiach na g.... uniwerku polskim. Więc cóż znaczy papier Amerykańskiej uczelni? nic! > > P.S. Poszperaj troche w necie by sie dowiedziec wiecej n/t > tzw "późnych" aborcji lub tzw "aborcji przez częściowe urodzenie" - > może otworzą Ci sie oczy . na co mi sie maja otworzyć oczy? póżna aborcja to już zabójstwo. Już kiedyś powiedizałam. Aborcja jako rodzaj antykoncepcji jest zabójstwem. I takie osoby powinny być karane- wiem prawo ni eprzewiduje karania kobiet. Ale jeśli ciaża zagraża zyciu dziecka , kobiety to owszem powinna byc dozwolona. To samo z gwałtem. Aborcja była jest i będzie bo to świetny interes. I żadne ustawy tego nie zmienią. Można zakazac palenia , brania narkotyków ,picia alkoholu a ludzie i tak będa tego używać. Tacy są ludzi i żadne nakazy zakazy tego nie zmienia. Odpowiedz Link
faun1512 link do wikipedii 15.10.09, 01:00 Podaję za Wikipedią: Gianna Jessen (ur. 6 kwietnia 1977) - działaczka ruchu na rzecz ochrony życia poczętego i symbol tego ruchu [1]. Urodziła się ponad miesiąc przed terminem w wyniku nieprawidłowo przeprowadzonej aborcji w ósmym miesiącu ciąży metodą wstrzyknięcia roztworu soli do worka owodniowego. Została odratowana przez personel medyczny. Z powodu niedotlenienia podczas aborcji cierpi na porażenie mózgowe i ma kłopoty z poruszaniem się. Została adoptowana. Mieszka w USA w Franklin w stanie Tennessee. Działa aktywnie w organizacjach antyaborcyjnych. a to link: pl.wikipedia.org/wiki/Gianna_Jessen I ode mnie tyle, bo nie mam zwyczaju nikogo przekonywas do FAKTÓW, a tym bardziej na ich temat dyskutowac (bo to bez sensu). Jak ktos w nie nie wierzy, to jego problem. A smutno mi zawsze gdy swoje zdanie o kims musze zmienic na duzo, duzo gorsze. Odpowiedz Link
faun1512 P.S. 15.10.09, 01:03 Zapomniałem dodac, ze wikipedia to tez twor nawiedzonych proliferów stale oszukujących cały postępowy świat. Odpowiedz Link
oliwija Re: link do wikipedii 15.10.09, 07:09 faun1512 napisał: >> > I ode mnie tyle, bo nie mam zwyczaju nikogo przekonywas do FAKTÓW, a > tym bardziej na ich temat dyskutowac (bo to bez sensu). Jak ktos w > nie nie wierzy, to jego problem. A smutno mi zawsze gdy swoje zdanie > o kims musze zmienic na duzo, duzo gorsze. no a ja strasznie nad tym boleje...... ło matko spac przez miesiac nie bbede mogła. Widzisz ja nie zmieniam zdania o nikim kogo nie znam on line..... no ale to mój poglad na zycie. To że ni ewierze w Boga , nie wierze w to co wygaduje ta laska nie znaczy ze jestem kims gorszym. Szanuje kazdego człowieka nawet te kobite co to gada ze została urodzonaprzez aborcje... jej prawo. Tylko po prostu z takiemi osobami sie nie zadaje..... . I nie gadam ze ma nie równo pod sufitem. po protu niech sobie gada. Skoro jej to pomaga. Odpowiedz Link
faun1512 Re: link do wikipedii 15.10.09, 11:58 >Widzisz ja nie zmieniam zdania o nikim kogo nie znam on line..... no ale to mój poglad na zycie. A jakie mam wyjscie, na Boga?? Jesli nie jestem czegos pewien, mam wątpliwosci itp, to zanim zacznę odpowiadac na czyjsc post staram sie dowiedziec na dany temat czegos więcej, by się nie zbłaźnić napisaniem jakiejs głupoty.Może to jakies skrzywienie, ale uważam za oczywiste że tak powinien postąpić kazdy rozsądny człowiek. W tym wypadku wystarczyło wrzucic w goglach „ gianna jessen” – i wyskakuje kilkadziesiąt STRON odpowiedzi. Jeśli komus się nie chce (rozumiem bo sam jestem leniwy), to może milczec (w koncu nie musi się odpowiadac na każdy post). >To że ni ewierze w Boga , nie wierze w to co wygaduje ta laska nie znaczy > ze jestem kims gorszym. A co wspólnego ma wiara w Boga z logiką i zdrowym rozsądkiem? Pisałem o faktach – tu nie ma kwestii wiary tylko ich przyjęcia do wiadomości. Jesli ktos nie wierzy w fakty, to znaczy że jest fanatykiem, bo jego wewnętrzne przekonanie jest ważniejsze niż empiria. To co napisałaś w tym wątku świadczy właśnie, że jestes o niebo bardziej fanatycznie wierzącą osobą niż ja. Bo gdyby mi ktoś przedstawił przekonujące dowody na nieistnienie Boga, zapewne moja wiara by się załamała. A Ciebie nie przekona nic – nie zmienisz swojej WIARY, choćby nie wiem jakich dowodów Ci nie dostarczono. Dowód: piszesz że ta kobieta GADA ze została urodzona przez aborcje, podczas gdy ona po prostu URODZIŁA się w trakcie aborcji. A dowodow na to jest całe mnóstwo (choćby cała masa naocznych świadków). Dla Ciebie to bez znaczenia – czyli wychodzi na to, że to wszystko kłamcy, oszuści lub głupcy którzy dali się oszukac. Słowem – jedna wielka mistyfikacja, na która dali się nabrać praktycznie wszyscy, z wyjątkiem Ciebie. Idąc Twoją sciezka rozumowania można zanegowac wszystko – również np. II wojne światową. Jej rzekomi uczestnicy kłamią lub ulegli zbiorowej halucynacji, wszelka dokumentacja (w tym zdjęciowa, filmowa) została spreparowana, rzekome ofiary nigdy się nie urodziły (lub zostały np. porwane przez kosmitów), zniszczenia spowodował deszcz meteorytów – mógłbym tak znacznie dłużej, lecz szkoda mi czasu. Zapewne tacy ludzie egzystują gdzies na Ziemi, podobnie jak Ci co uważają że Ziemia jest płaska i pływa po oceanie na dużym żółwiu. Mają do tego prawo, lecz jakie jest Twoje zdanie o tych osobach – odpowiedz sobie sama. > Szanuje kazdego człowieka nawet te kobite co to gada ze została > urodzonaprzez aborcje... jej prawo. Tylko po prostu z takiemi osobami sie > nie zadaje..... . I nie gadam ze ma nie równo pod sufitem. po protu niech > sobie gada. Skoro jej to pomaga. Chyba rzeczywiście jestem „skrzywiony”, bo powyższe cytaty kojarzą mi się nie tyle z szacunkiem, co z lekceważeniem. Podobnie jak zdanie: > nie wierze w to co wygaduje ta laska P.S. Czy ja gdzies napisałem że Cie nie szanuje? Pisałem tylko a zmianie zdania – to co innego. Nic nie poradze na to, że wyzej cenie ludzi, którzy podane fakty przyjmują do wiadomości od tych, dla których własne przekonania stoją ponad wszystkim i nie zmienią ich, choćby nie wiem co się nie wydarzyło. Bo na tym właśnie polega fanatyzm. Jesli nie uwazasz się z fanatyczke napisz, co by Cie przekonało że historia Gianny jest prawdziwa. Oczywiście poza podróżą w czasie do momentu i miejsca Jej narodzin, bo to nierealne. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
oliwija Re: link do wikipedii 15.10.09, 12:28 a co to jest aborcja? do czego ma służyc? wg mojej wiedzy aborcja jest "zabiegiem" majacym na celu usunąc trwale usunąc plód z moacicy mylę sie? nie sądze. Czasmi luzie uważają,że poronienie to też rodzaj aborcji bo wiadomo ż epo pronieniu trzeba łyżeczkowac ale to jakby margines tego wszystkiego. Teraz tak jeśli sie urodzila podczas aborcji to powinna nie zyć prawda? Skoro żyje to lekarz schrzanił robotę. Zatem jej bio matka powinna sie domagać odszkodowania bo nie został nalezycie obsłużona. ( od razu mówie ze pomijam moralne aspekty całego zajscia, myśle wylacznie w kategorii wykonanej usługi) Może nie wiedziała ,ze jej córka sie urodzila żywa. Druga sprawa pielegniarka pracujaca w takiej klinice nie miala prawa jej ratowac przeciez klinika aborcyjna jest utworzona w wiadomym celu. Złamała moze nie prawo ale zasady panujace w klinice. a ktos kto sie decyduje naprace w takiej klinice musi sie liczyć z tym gdzi epracuje i jak będzie wygladała jej praca prawda? To że nie wierze w to co ona gada to moja sprawa. dla mnie aborcja jest aborcja. robi sie ją po to aby zabić płod. Inna sptawa w którym tygodniu sie to robi ale tak czy siak powinna prowadzić do tego samego. Zwierzęta są bardzo mądre jęsli jakies osobnik odstaje pod względem sprawności od innych zabijaja go żeby się nie męczyła. a my mądrzy ludzie powalamy żyć dzieciom z różnymi schorzeniami... tacy jesteśmy dobroduszni. Tylko mi nie mów ze zwierzęta to zwierzęta.a my jesteśmy ludzmi. I właśnie dlatego powinnismy być tacy mądry jak zwierzaki. wyobrażasz sobie ze aborcji i poronien nie ma i wszystie dzieci rodza sie o czasie. co by wtedy było? Ziemia by tych wszytskich ludzi nie wykarmiła. Więc selekcja choć sztuczna musi być!!! Tak czy siak. Co by mnie przekonało? Smam nie wiem. Dziewczynan pochodzi ze Stanów kraju w którym kasę robi sie na wszytskim. Ska mam pewność,ze to nie kolejny chwyt marketingowy. Tam ludzi myśla o niebo inaczej niż my. Taka reklama dla kliniki pana X- świwetnie. Dziewczyny idą na aborcje a nóż uda si euratować dziecko bo kwas nie zadziała.... i są same ze sobą rozgrzeszone. Co do drugiej wojny światowej? hmmmmmmmmmmmmm jest wiele przekonujących dowodów. Choćby mój dziadek i babcia... oboje przezyli Holocaust. Mają zdjęcia z czasów gdzie nikomu ni eprzychodziły do głowy fotomontaże. Sory ale ta dziewczya mnie nie przekonuje. Znajdz argumenty ,które mnie przekonaja ze ma racje. Internet nie jest jedynym żródłem wiedzy. Odpowiedz Link
faun1512 Re: link do wikipedii 21.10.09, 16:54 oliwija napisała: > a co to jest aborcja? do czego ma służyc? wg mojej wiedzy aborcja > jest "zabiegiem" majacym na celu usunąc trwale usunąc plód z > moacicy mylę sie? nie sądze. Usunąć można martwy płód. Żywy trzeba najpierw ZABIC – i tym właśnie jest aborcja. Jedna sprawa to ustalenie bezspornego faktu, że chodzi o zabicie czegoś żywego (czyli płodu). Zaś 2-ga sprawa to ocena moralna. Wiadomo przecież że nie każde zabicie jest morderstwem z premedytacją. W tej 2-ej sprawie można dyskutować – w 1-ej to nie ma sensu… > Czasmi luzie uważają,że poronienie to też rodzaj aborcji bo wiadomo ż epopronieniu trzeba łyżeczkowac ale to jakby margines tego wszystkiego. Roznica miedzy aborcją a poronieniem jest taka jak między zabójstwem a śmiercią naturalną. Łyżeczkowanie w przypadku poronienia to usunięcie pozostałości już martwego płodu; jeśli ktos umrze na ulicy na zawał, to jego zwłoki są usuwane tak samo jak osoby zamordowanej, ale to nie znaczy że morderstwo = zawał. > Teraz tak jeśli sie urodzila podczas aborcji to powinna nie zyć prawda? Skoro żyje to lekarz schrzanił robotę. Zatem jej bio matka powinna sie domagać odszkodowania bo nie został nalezycie obsłużona. ( od razu mówie ze pomijam moralne aspekty całego zajscia, myśle wylacznie w kategorii wykonanej usługi) Może nie wiedziała ,ze jej córka sie urodzila żywa. Skoro pomijamy aspekty moralne i rozpatrujemy sprawę tylko w kategoriach usługi to masz rację, ale nie do końca. Odszkodowanie nie naprawi szkody (niewykonana usługa). Matka (zgodnie z prawem) wynajęła płatnego mordercę, po to by Gianny nie było na świecie. To że jest (żyje) zapewne powoduje dyskomfort Jej matki i żadne odszkodowanie tego nie zmieni. Jeśli zapłaciła za niewykonaną usługę, ma pełne prawo domagać się by WRESZCIE została ona wykonana. Powinna tego „lekarza” odszukać (wiadomo kto to jest) i zażądać by na Giannie (nieważne, że już dorosłej) dokończył schrzanionej 32 lata temu roboty. Jak chyba widzisz, całkowite pominięcie aspektów moralnych prowadzi do absurdów. Prawo stworzono właśnie ze względów moralnych (ochrona słabszych), dlatego nie może być niemoralne, bo wtedy służy złej sprawie. Jeśli odrzucamy moralność, to po cholerę nam prawo??? Jednostka silniejsza podporządkowuje sobie słabszą, albo ją eliminuje. Tak jak w świecie zwierząt – one nie mają kodeksów i trybunałów, a ich społeczność całkiem dobrze sobie radzi (sama to przyznajesz). Prawo stanowione przez człowieka NIGDY nie powinno stać ponad prawem moralnym. Tylko mi znowu nie wyjedź ze światopoglądem czy wiarą, bo to nie ma nic do rzeczy. Mimo różnic zawsze przecież można znaleźć jakiś obszar wspólny. Z wcześniejszych Twych postów wnioskuję, że aborcję dopuszczasz tylko w szczególnych przypadkach. Ten taki nie był – poza widzimisię matki brak przesłanek dla usunięcia ciąży, do tego b.zaawansowanej (8,5 mies). Chyba się zgodzisz, że aborcja w takim przypadku nie różni się niczym od zabicia niemowlęcia na życzenie (bo np. matce się nie spodobało), w dodatku w okrutny sposób. Sama zresztą już gdzieś pisałaś że płod w macicy różni się od płodu w inkubatorze tylko m-cem pobytu. Skoro 7-mies płód w inkubatorze = człowiek (czyli zasługuje na ochronę), to 8,5 mies w brzuchu matki chyba tym bardziej? Jeśli uważamy się za ludzi, to gdy prawo służy złej sprawie (czyli w tym konkretnym przypadku zezwala na zabójstwo na życzenie), po prostu NIE WOLNO go przestrzegac. A „dobijania” niemowląt (poprzez topienie ich w kuble) , bo okazały się tak silne, że próba ich zabicia w łonie matki się nie powiodła nawet nie skomentuję. To wyjątkowe bestialstwo – nawet szczeniąt czy kociąt nie traktuje się z takim okrucieństwem, tylko usypia. Zresztą długo nie mogłem uwierzyć, że takie „praktyki” są stosowane i że jakiekolwiek prawo to dopuszcza. >Druga sprawa pielegniarka pracujaca w takiej klinice nie miala prawa jej ratowac przeciez klinika aborcyjna jest utworzona w wiadomym celu. W świetle ustanowionych regulacji pewnie nie miała prawa. Ale wybrała prawo moralne, w związku z czym Gianna mogła przeżyć. > Złamała moze nie prawo ale zasady panujace w klinice. a ktos kto sie decyduje naprace w takiej klinice musi sie liczyć z tym gdzi epracuje i jak będzie wygladała jej praca prawda? Zapominasz że to było w 1977 roku czyli 32 lata temu. Wiele osób nie miało jeszcze pełnej świadomości czym jest aborcja. Był to „zabieg” , jedna z form antykoncepcji… Skąd ludzie mogli znać prawdę??? Literatury prawie nie było (zresztą medycyna i technika nie były jeszcze tak rozwinięte), badań USG też nie, o Internecie nikomu się nie śniło… Dziewczyny szły się „skrobać” nieświadome - niczym owce na rzeź… Prawda do nich docierała, gdy już było po wszystkim, gdy w misce zobaczyły krwawe szczątki i wtedy często doznawały szoku… Być może do tej pielęgniarki cała prawda też dotarła dopiero gdy zobaczyła żywe dziecko… Może wtedy obudziło się w niej sumienie…. Nieważne – ważne że uratowała Giannie życie…. Sorki, ale już samo postawienie pytania czy miała prawo Ją ratować budzi mój gwałtowny sprzeciw. > Zwierzęta są bardzo mądre jęsli jakies osobnik odstaje pod względem sprawności od innych zabijaja go żeby się nie męczyła. Ja jednak decydowania za innych (niby w ich interesie) nie uważam za dobre rozwiązanie, dlatego decyzję zostawiłbym osobie zainteresowanej. Nie mówiąc już o tym że tylko ona może wiedzieć czy się „męczy”. > a my mądrzy ludzie powalamy żyć dzieciom z różnymi schorzeniami... tacy jesteśmy dobroduszni. Tylko mi nie mów ze zwierzęta to zwierzęta.a my jesteśmy ludzmi. I właśnie dlatego powinnismy być tacy mądry jak zwierzaki. Ależ ludzie już byli tacy mądrzy! Ponoć w starożytnej Sparcie słabowite dzieci zrzucano w przepaść. Wg mnie powrót do czasów gdy walka o byt była na poziomie zwierzęcym oznaczał by cofnięcie się w rozwoju, a nie postęp. Ale to oczywiście tylko pogląd zacofanego katola. Masz pełne prawo myśleć inaczej. Co do schorzeń – to prawie każdy ma jakieś. Ja mam wrodzoną wadę wzroku, co nieraz bardzo utrudnia mi funkcjonowanie. Ale jakoś sobie radzę i nie chciałbym bym aby ktoś za mnie decydował i „ulżył” mi poprzez skrócenie moich „cierpień” (a zarazem mego życia). A jak wg Ciebie miałoby wyglądać w takim społeczeństwie podejmowanie decyzji – które schorzenie jest jeszcze „dopuszczalne”, a które już nie? Jakie kryteria przyjąć w klasyfikacji? Wrodzona ślepota czy głuchota to już „dyskwalifikujące” schorzenie czy jeszcze nie??? Ciekaw jestem czy nie zmienisz zdania, co do kierowania się tylko względami praktycznymi (jak u zwierząt). Nie zawsze będziesz młoda, silna i zdrowa; przyjdzie czas że nie będziesz w stanie utrzymywać się z pracy i będziesz potrzebować opieki. Wtedy z punktu widzenia społeczeństwa będziesz pasożytem, którego trzeba utrzymywać, mimo że nic nie wnosi do wspólnoty. Kierując się tylko względami praktycznymi a nie moralnymi wspólnota powinna takiego osobnika wyeliminować, bo będzie to dla niej korzystne; (oprócz zmniejszenie kosztów, przedmioty z których korzystasz można lepiej zagospodarować). Tak przecież robią „mądre” zwierzaki - osobniki stare i niedołężne są przepędzane ze stada, co w praktyce oznacza dla nich wyrok śmierci. Odpowiedz Link
faun1512 Re: link do wikipedii - oliwija - cd 21.10.09, 17:55 oliwija napisała: > wyobrażasz sobie ze aborcji i poronien nie ma i wszystie dzieci rodza sie o czasie. co by wtedy było? Ziemia by tych wszytskich ludzi nie wykarmiła. Więc selekcja choć sztuczna musi być!!! Tak czy siak. Nie każda skuteczna metoda jest dobra. Gdyby na Twoim osiedlu nastąpiło przeludnienie, to wypuszczenie na ulice kilku szaleńców z kałachami by problem szybko rozwiązało. Ale nie wiem czy to rozwiązanie uznała byś za dobre. Nagłe pojawienie się na świecie wszystkich „usuniętych” dzieci to faktycznie byłby problem, ale wg mnie stawiasz sprawę na głowie. Rozwiązaniem wg mnie było by, gdyby tych niechcianych ciąż nie było wcale, lub gdyby chociaż było ich dużo, dużo mniej. Przyczyną nie jest brak antykoncepcji, edukacji seksualnej itp. – to bajki dla naiwnych. Zresztą to widać gołym okiem – w Anglii np. edukacja seksualna od najmłodszych lat idzie pełną parą, środki zapobiegawcze są ogólnodostępne, a biją wszelkie rekordy niechcianych ciąż i aborcji (w tym u 12-14 letnich dzieci). Edukacja seksualna i dostępność antykoncepcji tylko zachęca ludzi do bezmyślnego i nieodpowiedzialnego „bzykania”, więc efekt da się łatwo przewidzieć. W dodatku w poczuciu bezkarności (tj przy wierze w skutecznosc antykoncepcji). A chyba wiesz że większość "wpadek" nastąpiła mimo zabezpieczen (to widac tez po wpisach dziewczyn z forum). Problemem jest, byśmy właśnie w większym stopniu byli LUDŹMI. Czyli stali się bardziej odpowiedzialni, a w swoich działaniach nie kierowali zwierzęcym popędem tylko rozumem. Tylko nie pisz że to mrzonki, bo ja więcej przeżyłem i wiem że to możliwe. W PRL aborcja była na życzenie a głos „obrońców życia” nie był słyszalny. Dopiero po zmianach ustrojowych zaczęło się o tym mówić i przygotowywać grunt do zmiany ustawy o aborcji. NIKT wtedy nie kwestionował konieczności zmiany; dyskutowano tylko jaka ma być NOWA ustawa. Dyskusja była szeroka, otwarta i żywa, a środowiska proaborcyjne i antykatolickie nie były jeszcze tak agresywne (nawiedzonych „świętych” też było mniej). Zanim cokolwiek zmieniono w prawodawstwie – tylko w wyniku dyskusji – dramatycznie spadła liczba aborcji! Bo do ludzi coś dotarło, więc coś zmienili w swoim postępowaniu! I tędy droga. >Co by mnie przekonało? Smam nie wiem. Dziewczynan pochodzi ze Stanów kraju w którym kasę robi sie na wszytskim. Ska mam pewność,ze to nie kolejny chwyt marketingowy. Tam ludzi myśla o niebo inaczej niż my. Taka reklama dla kliniki pana X- świwetnie. Dziewczyny idą na aborcje a nóż uda si euratować dziecko bo kwas nie zadziała.... i są same ze sobą rozgrzeszone Pytanie było retoryczne – skoro dla Ciebie ta historia jest zmyślona (mimo wielu świadków) – pewnie nic Cie nie przekona. Z kolei argumenty które Ty podajesz na „nie” są mocno naciągane. Pod względem marketingowym to zdarzenie jest dla kliniki pana X bez znaczenia. Zwykły przypadek przy pracy – może się zdarzyć najlepszemu fachowcowi. Zresztą gdyby był wtedy w klinice, od ręki naprawił by błąd i było by po sprawie. Być może podjął już jakieś środki, by taki przypadek się nie powtórzył. Co do dziewczyn i aborcji – idą na to, bo chcą rozwiązać problem, a nie dodatkowo skomplikować sobie życie, jak matka Gianny. Jej miało nie być, ale jest i stanowi dla matki wiecznie żywy wyrzut sumienia. A dodatkowo jest „napiętnowana” w oczach społeczeństwa, jako niedoszła zabójczyni córki. Wątpię, by jakakolwiek kobieta chciała być na jej miejscu. Dla mnie to raczej nierealne, by jakaś „po cichu” liczyła że dziecko przeżyje późną aborcję, bo wtedy dopiero jest koszmar! I na dodatek zamiast „pozbyć się” problemu we wczesnym stadium ciąży rozmyślnie czeka z tym prawie do porodu, by stworzyć dziecku szanse na przeżycie aborcji (skoro chce by dziecko przeżylo, to nie lepiej poczekać te 2 tygodnie i urodzić)? Przecież tu brak jakiejkolwiek logiki! Chyba sama nie wierzysz w to co napisałaś. > Sory ale ta dziewczya mnie nie przekonuje. Znajdz argumenty ,które mnie przekonaja ze ma racje. Wg mnie plączesz ze sobą 2 sprawy. Pierwsza to przesłanie tej kobiety. Rozumiem że Cie nie przekonuje, bo masz inne poglądy. Jako osobę niewierzącą może Cie też drażnić to co mówi o Bogu itp. To zrozumiałe i masz do tego niekwestionowane prawo. Ale inna sprawa to autentyczność Jej historii . Czemu tak zależy Ci by ją zakwestionować – nie rozumiem. Może dlatego że Jej świadectwo jakoś godzi w Twoje przekonania, budzi jakieś wątpliwości i niepokój? Więc wygodniej by Ci było by, gdyby ta historia był wyssana z palca? To oczywiście nieuprawniona spekulacja (przepraszam z góry), ale czy całkiem chybiona – tylko Ty możesz to wiedzieć… Pozdrawiam Odpowiedz Link
oliwija Re: link do wikipedii - oliwija - cd 21.10.09, 20:18 faun bredzisz jak poparzony. malo czytasz ze zrozumieniem. zwale to na twoja wade wzroku. pisałm ze nie jestem nie wierzaca tylko wierze na swoj a ni ekościelny sposób. skoro Bog jest wszedzie to również w moim domu i tu moge sie pomodlic wtedy kiedy ja mam na to ochote a nie wtedy kiedy ktoś mi karze. i ja juz koncze te nierówną walkę. Odpowiedz Link
faun1512 oliwija - masz amnezję??? 23.10.09, 15:55 oliwija napisała: > pisałm ze nie jestem nie wierzaca tylko wierze na swoj a ni ekościelny sposób. skoro Bog jest wszedzie to również w moim domu i tu moge sie pomodlic wtedy kiedy ja mam na to ochote a nie wtedy kiedy ktoś mi karze. Cytat z Twojej wcześniejszej wypowiedzi (15 bm godz 7.09) > To że NIE WIERZE W BOGA, nie wierze w to co wygaduje ta laska nie znaczy ze jestem kims gorszym' No comments... Nareszcie się w czyms zgadzamy – że dalsza dyskusja nie ma sensu. W Twoich postach roi się od sprzeczności, niespójności i niekonsekwencji, za co winę przerzucasz na innych. Nawet w podstawowym temacie (aborcja) ciągle sama sobie przeczysz. Raz tzw późna aborcja (jako antykoncepcja) jest dla Ciebie zabójstwem i karałabyś osoby które tego dokonują, innym razem zabiegiem medycznym, więc za odmowę wykonania pewnie należy wsadzić do pierdla lekarza (albo chociaż wyrzucić z roboty). Tudzież pielęgniarkę, bo uratowała noworodka (który przeżył aborcję), zamiast go dobić. Najlepiej wszystkich zapuszkować zawczasu - na wszelki wypadek. Pozdrawiam Odpowiedz Link
oliwija Re: oliwija - masz amnezję??? 23.10.09, 20:44 no tak to prawda czytanie ze zrozumieniem u 99% spoleczeństwa to głebokie średniowiecze. Taaaaaaak powinno sie zapuszkowac wszystkich na czele z Tobą. Miłego moherowego wieczoru Odpowiedz Link
oliwija Re: oliwija - masz amnezję??? 23.10.09, 20:46 a ty wogóle wiesz co to jest amnezja? Nie sądze ale to trudne pojęcie. trzeba umieć czytac ze zrozumieniem a do tgo trzeba skonczyć co najmniej ośmioklasową podstawówke a nie takie cós 6 kals w podstawówce i potem porabane gimnazjum i płstne studia na którejś z prywatnych uczelni - hodowla magistrów debili. pozdrawiam Odpowiedz Link
faun1512 Re: oliwija - masz amnezję??? 24.10.09, 00:59 oliwija napisała: > no tak to prawda czytanie ze zrozumieniem u 99% spoleczeństwa to głebokie średniowiecze. WNIOSEK: wytknięcie komuś oczywistych sprzecznosci, błędów logicznych i niekonsekwencji = czytanie bez zrozumienia > Taaaaaaak powinno sie zapuszkowac wszystkich na czele z Tobą. Może lepiej ukrzyżować lub rzucić lwom na pożarcie - jak za tolerancyjnego, postępowego Nerona > > Miłego moherowego wieczoru WNIOSEK: kto ośmieli się polemizować z oliwiją - ten moher >a ty wogóle wiesz co to jest amnezja? Nie sądze ale to trudne pojęcie. pl.wikipedia.org/wiki/Amnezja Jesli ktos nie pamięta co pisał na forum 6 dni wcześniej, to chyba w wyniku zaniku pamięci? Odpowiedz Link
oliwija Re: oliwija - masz amnezję??? 24.10.09, 08:13 no tak wilkipedia jedyne pewne żródlo wiedzy. Cóz.... bywa Odpowiedz Link
uzurpatorciemnosci Re: Oliwija, żartowałaś???!! 14.10.09, 22:47 Niestety musze wszystkich załamać, akt urodzenia jest jedna wielką podróbką a Ona niestety osobą podstawioną przez Kościół Katolicki by szerzyć poglądy pro life !! Racjonalnie to brzmi ?? Może ktoś podłapie i się po ośmiesza... Odpowiedz Link
malwina_6 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 14.10.09, 00:19 Ja uważam że to co ona mówi jest prawda, bo niby dlaczego miałaby głosic kłamstwa?? To co mówi jest naprawdę pięknę... że zyje, że ma taki pogląd na życie, że jest tak ładną i intelig. kobietą.Są sytuacje że dziecko żyje , mimo aborcji... to jest naprawdę cud !!! Odpowiedz Link
oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 14.10.09, 09:22 malwina_6 napisała: > Ja uważam że to co ona mówi jest prawda, bo niby dlaczego miałaby głosic > kłamstwa?? To co mówi jest naprawdę pięknę... że zyje, że ma taki pogląd na > życie, że jest tak ładną i intelig. kobietą.Są sytuacje że dziecko żyje , mimo > aborcji... to jest naprawdę cud !!! tak ale aborcja musi byc wykonana w póżnej ciązy a to równa sie zabójstwo i nie metodami stosowanymi w Polsce. Odpowiedz Link
malwina_6 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 14.10.09, 22:45 ""tak ale aborcja musi byc wykonana w póżnej ciązy a to równa sie zabójstwo > i nie metodami stosowanymi w Polsce."" Aborcja musi być wykonywana w poznej ciązy? o czym Ty piszesz? Ja uważam że aborcja wykonywana w poznej ciązy to juz naprawdę jest KOSZMAR i dramat.Uważam że kobiety dokonujące aborcji w zaawansowanej ciąży,są zimne i pozbawione uczuc. A czym się roznią metody stosowane w Polsce?? tym że nie stosuje się jakiegos płynu ktory wypala dziecko?? Też mi porownanie metod!!! Odpowiedz Link
oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 15.10.09, 07:00 malwina_6 napisała: > ""tak ale aborcja musi byc wykonana w póżnej ciązy a to równa sie zabójstwo > > i nie metodami stosowanymi w Polsce."" to jest fragment mojej wypowiedzi ..... czyż nie > Aborcja musi być wykonywana w poznej ciązy? o czym Ty piszesz? to przeczytaj całośc. ze zrozumieniem. !!!!!!!!!!!!!!!!! >Ja uważam że abo > rcja wykonywana w poznej ciązy to juz naprawdę jest KOSZMAR i dramat. też właśnie o tym pisze! >Uważam że > kobiety dokonujące aborcji w zaawansowanej ciąży,są zimne i pozbawione uczuc. przeczytaj co napisałam!!!! >A > czym się roznią metody stosowane w Polsce?? tym że nie stosuje się jakiegos pł > ynu ktory wypala dziecko?? tez włąsnie o to mi chodzi!!! >Też mi porownanie metod!!! moze i mogła przezyc dzieki temu płynowi czy tez poprzez ten płyn.... ale mnie to nie przekonuje! Odpowiedz Link
malwina_6 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 14.10.09, 22:48 Uważam że w Polsce nie ma metod ,aż tak bardzo drastycznych jak w USA, bo aborcja jest zakazana, nie ma klinik aborcyjnych gdzie jest rzeznia... Więc nie rozumiem Twojej wypowiedzi !! Odpowiedz Link
uzurpatorciemnosci Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 14.10.09, 22:54 Hmmmm łyżeczkowanie np. wg Ciebie jaką jest metodą ?? Bezinwazyjną ?? Bezbolesną ?? Proszę Cię !! Litości !! Nie ma klinik ?? Już lepsza klinika niż gabinecik w garażu albo konspiracja w szpitalu na zadupiu... Odpowiedz Link
wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 14.10.09, 23:13 Właśnie często jest tak, że tej konspiracji nie ma na przysłowiowym zadupiu, bo często kobiety wola wyjechać do większych miast ze strachu, że ktoś w szpitalu na tym zadupiu je rozpozna, a personel nie utrzyma tajemnicy Odpowiedz Link
wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 15.10.09, 00:15 To jest w mniejszych i większych miastach tu nie ma reguły. W Polsce to jest niezły biznes, oczywiście nielegalny, wystarczy poczytać ogłoszenia w prasie. Odpowiedz Link
oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 15.10.09, 07:05 uzurpatorciemnosci napisał: > Hmmmm łyżeczkowanie np. wg Ciebie jaką jest metodą ?? Jest metoda pewną jęsli chodzi o pozbycie sie tzw problemu. nie rozpatrujmy teraz aborcji w kwestii sumienia czy morlanej. >Bezinwazyjną ?? Nie do końca.... zależy co chce sie osiągnac. Ysunięcia jajnika tez nie jest bezinwazyjne. Każdy zabieg cośza sobą niesie. > Bezbolesną ?? bezbilesną moze byc jeśli robi to ktos kto sie na tym zna.... i w porzadnym gabinecie. Jak ze wszytskmi innymi zabiegami od usunięcia pieprzyka po usunięcie góza mózu czy przeszczee serca. >Proszę Cię !! Litości !! Nie ma klinik ?? Już lepsza klinika niż > gabinecik w garażu albo konspiracja w szpitalu na zadupiu... >A widziales w Polsce Klinikę z napisem Klinika aborcyjna. Tutaj bezboleśnie pozbędziesz sie problemu. Szybko i bez boleśnie! Ja nie ! Widocznie mało widziałam. Odpowiedz Link
oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 15.10.09, 07:01 malwina_6 napisała: > Uważam że w Polsce nie ma metod ,aż tak bardzo drastycznych jak w USA, bo > aborcja jest zakazana, nie ma klinik aborcyjnych gdzie jest rzeznia... Więc nie > rozumiem Twojej wypowiedzi !! hmmmmmmmmmmm aborcja jest zakazana co nie znaczy że jej nie ma! Odpowiedz Link
oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 15.10.09, 07:14 a tak wogóle to bardzo ja adopcyjni rodzice kochali skoro pokazali jej świadectwo urodzenia z napisem "Urodzona przez aborcje" cóż głupich nie sieja Odpowiedz Link
malwina_6 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 16.10.09, 23:52 Można jej wspołcz takich rodzicow ktorzy tak podchodzą do swojego dziecka... Odpowiedz Link
patrycja855 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 17.10.09, 22:28 > a tak wogóle to bardzo ja adopcyjni rodzice kochali skoro pokazali jej > świadectwo urodzenia z napisem "Urodzona przez aborcje" Kobieta co zabija swoje dzieci nie bardzo nadaje się do pouczania innych jak należy kochać dzieci. Mordując swoje dziecko skrzywdziłaś je w sposób krańcowy i ostateczny Odpowiedz Link
wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 17.10.09, 22:40 Patrycjo zanim kogokolwiek osądzisz to trochę pomyśl. Olivia była w sytuacji w jakiej nikt nie chciał by się znaleźć. Nie wiadomo jak ty , czy ja byśmy się zachowały w takiej sytuacji, gdzie twój mąż stawia ci ultimatum , albo popełnisz aborcję, albo zabiję ciebie i to dziecko , które już mamy na świecie. Nie popieram aborcji, ale nie potępiam też kobiet , które to zrobiły , bo ja też jestem grzesznikiem . Ty też nie jesteś bez grzechu , więc : Nie sądź ,a nie będziesz sądzona. Pozdrawiam Odpowiedz Link
oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 18.10.09, 07:48 patrycja855 napisała: > > a tak wogóle to bardzo ja adopcyjni rodzice kochali skoro pokazali > jej > > świadectwo urodzenia z napisem "Urodzona przez aborcje" > > Kobieta co zabija swoje dzieci nie bardzo nadaje się do pouczania > innych jak należy kochać dzieci. > Mordując swoje dziecko skrzywdziłaś je w sposób krańcowy i ostateczny znasz moją historię? więc badz łaskawa się zamknąc. Odpowiedz Link
oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 18.10.09, 07:59 patrycja855 napisała: > > a tak wogóle to bardzo ja adopcyjni rodzice kochali skoro pokazali > jej > > świadectwo urodzenia z napisem "Urodzona przez aborcje" > > Kobieta co zabija swoje dzieci nie bardzo nadaje się do pouczania > innych jak należy kochać dzieci. > Mordując swoje dziecko skrzywdziłaś je w sposób krańcowy i ostateczny a tak nawiase, mówiac jakim prawem ty mozesz kogokolwiek pouczac? bo co nie zrobilas aborcji? chodzisz co tydizeń do kościoła itd?.. a na sąsiadki mówisz ze to idiotki? Wiesz gdybyś znała moja hoistorię i choc przez chwile spróbowla sie postawic w mojej sytuacji i potem w sytuacji drugiej bylej zony mojego exa..... zrozumialbys dlaczego obie zdecydowałysmy sie na taki krok. dlaczego nikt nie ukarał takiego planta..... bo w Polsce ludzi z chorą głowa sie puszcza wolno. Ni emoznanikogo zmusic do tego zeby sie leczył. Kółko sie zamyka. Facet zbałamucił kolejna dziewczyne... jego żadza seksu do prowadzi do kolejnej ciązy i byc może do kolejnej aborcji. I co? Kto tu jest mordercą? Mnie jedyni epociesz i tłumaczy fakt ,że moje dziecko na 90% urofziłu by sie chore albo martwe. potrzebujesz jeszcze jakies informacji ? a moze chcesz sobie poroznmawiac z eksem? moze chcesz sobi ez nim pobyc i poczuć jak to jest musiec wybierac kto powinien zyc a kto nie. MUSIeC a nie chciec!!! i dopiero potem sobie porozmawiamy kto jest morderca. i nie ocenilam jej bio rodziców tylko adopcyjnych. Ja w taje sytuacji bym zrobila wszystko aby moje dziecko ( adopcyjne) nie dowiedziało sie że urodziło sie przez aborcje ( zakładając ,że to prawda). Oczywiście ukrywanie faktu przed dzieckiem ,że jest adoptowane jest koszmarne. także pomyśl sobie czasmi i przeczytaj nasze historie zanim powiesz komus to co powiedziałas. Odpowiedz Link
wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 18.10.09, 10:36 Olivio , może to nie było jakieś złośliwe. Gianna jak podrosła mogła się pytać skąd te porażenie mózgowe, ten ślad na twarzy, czy to jakaś choroba dziedziczna. Nie wiedzieli, co jej odpowiedzieć więc powiedzieli jej prawdę ( zakładając , ze historia jest prawdziwa).Swoja drogą ja nie chciałabym się , że urodziłam się w takich okolicznościach... . Odpowiedz Link
oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 18.10.09, 11:49 wiesia140 napisała: > Olivio , Oliwijo... jsli już ale nie istotne. >może to nie było jakieś złośliwe. Gianna jak podrosła mogła si > ę > pytać skąd te porażenie mózgowe, ten ślad na twarzy, czy to jakaś > choroba dziedziczna. ponieważ była adoptowana to mądrzy rodzice powiedizeli by ,że do końca nie wiedzą. być może jej rodzice byli chorzy? Dimyślam się że nie zrobili tego złośliwie. ale też nie przemyśleli tego co jej powiedzieć. Może nikt im nie pomógl. Moze. > Nie wiedzieli, co jej odpowiedzieć więc powiedzieli > jej prawdę ( zakładając , ze historia jest prawdziwa).Swoja drogą ja ni > e > chciałabym się , że urodziłam się w takich okolicznościach... . a są osoby, które by chciały?Z drugiej strony przy adopcji pełnej adopcji wymazuje sie z aktu urodzenia tamtych rodziców. Widac nowi rodzice chcieli żeby wiedizała skad i jak sie pojawila na swiecie. To jest potwoirne. To nie jest powód do dumy. Tak sie składa ,że teraz jestem na studiach podyplomowych mam tkai przedmiot jak psychologia rozwojowa. Właśnie takim postępowaniem jak ci rodzice zniszczyli jej osobowośc. Nie wiem w jakim wieku ja adoptowali... ale ................... mówiac jej cała prawde zrobili jej ogromną krzywdę. A jej porażenie mózgowe może sie pogłebiac wbrew pozorom. Odpowiedz Link
wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 18.10.09, 19:56 Ciekawe ile ona miała lat jak jej to powiedzieli.. Obejrzałam drugą cześć filmu i tam już widać, ze ona do końca sobie z tym nie poradziła, jakiś ból w niej został. Chcieli dobrze , ale każdy kij ma dwa końce. Teoretycznie mogła przeżyć taka aborcję ( ktoś tam przerwał całą procedurę, chyba pielęgniarka nie przygotowała roztworu jak powinna, gdyby wszystko poszło zgodnie z planem, ona by nie miała najmniejszych szans nie przy tym kwasie i stężeniu). Odpowiedz Link
wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 18.10.09, 20:17 Co do aktu chcieli mieć świadectwo i to wykorzystać ( zakładając , że jest prawdziwy , w Stanach mogą takie rzeczy wpisywać na życzenie rodziców adopcyjnych) na cele pro-life idea szczytna, środki przynajmniej z mojego punktu widzenia nie najlepsze. Aborter też nie najlepszy : wpisał do aktu urodzenia fakt aborcji, mógł przecież przewidzieć ,że jest taka możliwość , że ona z tego wyjdzie i być może kiedyś to przeczyta dwa chwalić się , że dokonało się milion aborcji i mówić , ze to pasja normalne nie jest ... ( kiedyś czytałam wypowiedź szefa największej sieci klinik aborcyjnych w USA i takie słowa tam padły). Odpowiedz Link
wiesia140 Re:Oliwijo 18.10.09, 20:32 Oliwijo ... oczywiście przepraszam , nie wiem , co mi się ta Olivia wbiła w głowę. Odpowiedz Link
oliwija Wiesiu 18.10.09, 21:44 widisz w Stanach im kto głupszy tym ma większe powodzenie. Facet chwali sie że ma super siec klinik aborcyjnych i na tym zbija kase. Byz może tez na tym ze ta dziewcdzyna sie uratowała zbil nie mala fortunę. Bo tak niby aborcja będzi ekosztowała więcej bo jak dzieck przeżyje.... O to mu chodziło. A co sie dzieje u nas taka doda, jest wulgarna odrażająca a malolaty ici stasri leca za nią jak ćmy do światła. I wielu wielu innych,którzy sprzedaja zdjęci aswoich dzieci zdjęci aswoich intymnych czesci ciala! ale z drugiej strony musi byc ktos kto to kupi i kóleczko sie zamyka. Odpowiedz Link
oliwija Re:Oliwijo 18.10.09, 21:41 wiesia140 napisała: > Oliwijo ... oczywiście przepraszam , nie wiem , co mi się ta Olivia wbiła > w > głowę. nie ma sprawy . Odpowiedz Link
wiesia140 Re:Oliwijo 18.10.09, 22:49 dlatego nie uważam Stany za cywilizowany kraj, a my niestety jesteśmy ślepo zapatrzeni w tą Amerykę i małpujemy wszystko co złe po kolei. Odpowiedz Link
oliwija wiesia 20.10.09, 12:03 masz racje. wiec czemu mam wierzyc w to co mowi ta kobieta. moze to swojego rodzaju reklama kliniki tego faceta? a moze jak doda ona che byc slawna. po trupach byle być sławna? doda tez jest sławna przez swoja głupote i brak jakichkolwiek zachamoawań. ludzie to kupują a ona ztego żyje Odpowiedz Link
wiesia140 Re: wiesia 21.10.09, 18:27 Świadomie raczej jej nie reklamuje, ale pokazując ten akt, czy wymieniając nazwę kliniki robi mu kryptoreklamę . Cel jest piękny nie powiem. Doda nie jest głupia, zobaczyła na czym zrobi karierę , co się ludziom podoba i kręci z tego biznes. Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 24.10.09, 00:52 Ale nawiedzona,az sie sluchac nie chce,a te jej miny wkurzajaca baba i tyle.Jedyne z czym mozna sie z nia zgodzic to slowa:"jesli w aborcji chodzi o prawa kobiety,to jakie byly moje?Nie bylo przy mnie radykalnej feministki krzyczacej o moje prawa.Tak naprawde moje zycie zostalo przerwane w imie praw kobiet."Nie jestem za aborcja o nie,wierze ze to morderstwo,teraz rozumiem kiedy moj zasmarkany 2 latek,z goraczka lezy obok mnie i juz 5 noc jest nie przespana, kiedy sie do mnie usmiecha czy przytula,z ufnoscia wyciaga male raczki.Nie chciala go, bardzo nie chcialam, nie planowalam,chcilam miec tylko 2 dzieci a on jest 3.Ale kocham,ale sorry tej baby nie da sie sluchac. Odpowiedz Link
ahhna Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 24.10.09, 01:54 a te jej miny wkurzajaca baba i > tyle. A przyszło ci do głowy, że ma taką mimikę z powodu porażenia mózgowego? Odpowiedz Link
oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 24.10.09, 08:54 a tak wogóle to troche długo trwa żanim odpowiesz na czyjs post. ale roumiem to... Faceci ze słabo rozwiniętym gadzim mózgiem tak maja.... co to jest gadzi mozg? poczytaj sobie w twojej ukochanej wilipiedii. a ja z tobą nie musze polemizować. nie mam o czym. nie ten poziom. Odpowiedz Link