Dodaj do ulubionych

Mężczyzna

26.05.11, 19:52
Witam, jestem w trakcie dokonywania tego, wzięłam 2 razy arthrotec i nic to nie dało, nie było krwawienia, wzięłam je raczej dobrze...ale zrobiły sie dwie afty w ustach...pod językiem. Do lekarza mam iść jutro, kazał mi znowu to wziąć, potem mi oczysci macicę..Mam tylko problem, bo skoro za pierwszy razem nie miałam nic, tylko biegunke potworną, a ostatnio nie tknęło mnie nawet, a jak poszłam do ginekologa to powiedział mi, że jest pęcherzyk ale płaski i głęboko jest w macicy i raczej i tak nic by z tej ciąży nie było ( nie powiedziałam mu że juz próbowałam ). Zastanawiam sie, czy to ja to zrobiłam, czy ten cały misoprostol mógł to sprawić, skoro nie miałam ani skurczy ani krwanienia? Czy po prostu ta ciąża była z góy skazana na porażkę...mam nadzieję.
Ale ja w sumie nie o tym...mam chłopaka kochamy się bardzo, oboje studiujemy, ja mam problemy z plecami, torbiel w kanale kręgowym, nie wiem na ile by mi to przeszkodziło w donoszeniu ciazy, ale na pewno rodzice by sie o mnie odwrocili. To akurat nie problem...ja po prostu nie czuje się gotowa, mój chlopak tez, On rozumie jakie to straszne, powiedział, że gdybyśmy juz byli po studiach nawet kończyli je, gdybyśmy byli w innym punkcie zycia, to by mi nie pozwolił nigdy na to, powiedział, że nigdy mnie nie zostawi i zawsze będzie sie mną opiekował, wszedzie ze mną chodzi, dba o mnie...to dobry człowiek, ale w tym całym misz maszu strasznym nie wiem czy mam w to wierzyć. sadsad
Obserwuj wątek
    • margaretka248 Re: Mężczyzna 26.05.11, 21:29
      Kobieto, gdzie jest wasza miłość, jeżlei chcecie pozbyć się owocu miłości??? Nie rozumem tego. Jeżeli nie chcieliście dziecka to dlaczegoo podejmowaliście ryzyko współżycia. To jest nieodpowiedzialne. Nie łoź się, że cię kocha, jeżeli namawia cię do mikro aborcji. Czy jesteś świadoma co robisz?
      Studia, kariera zawsze najwazniejsza, a co będziecie mieć z tej kariery??? jak po takich czynach zostaniesz bezpłodna??? wtenczas bęziesz miała dużo czasu na prace, realizowanie zainteresowań i wymarzoną karierę.
      Jesteś młodym człowiekiem i prez taką głupotę chcesz zespuć sobie cał życie??? Wpółczuje wyborów.
      Jak się prawdziwie kochacie to życie poczęte nigdy nie będzie przeszkodą w waszym życiu. Mogę ci życzyć powodzenia w budowaniu waszego szczęścia i prawdziwej miłości.
      • aa-rm Re: Mężczyzna 26.05.11, 21:33
        Ja i tak pragnę adoptować dzieci, nie chciałam mieć własnych nigdy, jestem już w wystarczajacym dole, że bardzo prosze nie dobijać mnie...sadsad
        • margaretka248 Re: Mężczyzna 26.05.11, 21:50
          Trzeba być odpowiedzialnym człowiekiem, teraz jak jesteś w dole, trzeba szukać pomocy. Z kąd jesteś, może będę mogła ci kogoś polecić zaufanego: psychologa, czy kapłana.
          Zastanów się także nad spowiedzi, myslę, że dół się napewno troche zmniejszy.
          Głowa do góry, trzeba iść dalej, żyć i szukać prawdziwych watrości i miłości.
      • joszka30 Re: Mężczyzna 26.05.11, 21:54
        margaretko, lepiej sią poczułaś po tym moralizowaniu? Pomogło Ci to w czymś?

        wklejam cytat z regulaminu forum
        "Każda kobieta, która tu trafi ma tu znaleźć spokój, pomoc i
        życzliwość, a nie obrzucanie się błotem i przepychanki."...
        Moze warto się tym kierować, w kolejnych twoich wpisach...
    • nienienie_85 Re: Mężczyzna 26.05.11, 22:27
      za bardzo Ci nie pomogę bo sama jestem na dnie, zagubiona jestem strasznie podobnie jak Ty, z jednej strony plany i miłość a z drugiej czy człowiek, który mnie kocha namawiałby mnie do tego... Gdybyś miała ochotę pogadać, wypłakać się to odezwij się do mnie, nie dam Ci żadnej złotej rady bo sama jej nie znam, ale wysłucham i może razem dojdziemy do tego jak sobie pomóc aby jakoś żyć dalej?
    • wiesia140 Re: aa rm i nienienie 27.05.11, 09:28
      wspóółczuję wam , szkoda ,żeście obydwie ze swoimi partnerami zafundowały takie bolesne doświadczenie, ale po tym można się podnieść , a nawet ściśle rzecz biorąc trzeba, żeby móc dalej żyć, poczytajcie sobie historię dziewczyn na tym forum np : nowakowej , naprawdę da się to zrobić.
      • mama.rozy Re: aa rm 27.05.11, 12:49
        nie wiesz,jak byłoby z Twoją ciążą,może nic,moze byś wymagała dodatkowego wsparcia kręgosłupa
        ale pewnie się nie dowiesz
        i jeszcze -zaczynienie budowy związku od zabicia swojego/waszego dziecka jest ryzykowne.bo ono i tak między wami będzie
        adopcja?może jednak to przemyśl.bo to i tak będzie twoje dziecko.dla którego będziesz musiała poświęcic więcej,niz kręgosłup.
        • 0oo.oo0 Re: aa rm 27.05.11, 18:15
          Dwa miesiące temu stałam przed podobną decyzją. Pierwsza powiedziałam,ze chce usunąc, chłopak to potem poparł. Tylko ja się później wycofałam,że nie dam rady. Zaskoczyłam go tym,ale już się pozbierał i jest dobrze i cieszymy się z dziecka. Ja też studiuje, chłopak za granicą, rodzice 150 km ode mnie, ale beda mi pomagać jak mogą, wszystko się układa jakoś....
          Ale nie o tym chciałam. Jednym z ważniejszych powodów, dla których nie usunęłam dziecka, było właśnie to, ze nie widziałam po tym dla nas przyszłości. Nie zrobiłam tego, a czułam, ze bede miała wyrzuty sumienia, które przerzucę na mojego chlopaka i nie bede go już mogła kochać. Że zrobię to i potem mimo tej ogromnej miłości się rozstaniemy, bo ja bede musiała kogoś za to winić i bede mogła oprócz siebie tylko jego.
          Ale życzę Ci, żebyś tak nie miała, i żeby to tylko Was wzmocniło.
    • aa-rm Re: Mężczyzna 23.07.11, 17:59
      Mam wielką prośbę do Wiesi..jak już bedę gotowa to czy pomogłabyś mi pojechać gdzieś blisko Wrocława, Katowic w miejsce gdzie bede sie mogła wyspowiadać razem z moim chłopakiem? Gdzie nie bede musiała sie bać batów słownych i odrzucenia?
      • mama.rozy Re: Mężczyzna 23.07.11, 18:46
        napisz do niej na maila,na pewno odpowie
      • wiesia140 Re: Mężczyzna 23.07.11, 21:17
        jak będziesz gotowa daj znać,

        Byłabyś w stanie przyjechać do Knurowa, autobusem ,albo autem pytam , bo ja nie zmotoryzowana jestem, a tu znam księdza , który na pewno was nie wyrzuci i potraktuje życzliwie po ludzku.
        • wiesia140 Re: Mężczyzna 25.07.11, 13:31
          ale jeśli nie chcesz to nie musisz
    • iktoto Re: Mężczyzna 23.07.11, 21:24
      nikt nie odpowie Ci na pytanie, co sprawiło, że ciąża nie miala szans, cokolwiek ktoś powie, to i tak nie wiesz czy mówi prawdę. odpowiedzi ludzi mniej i bardziej rozeznanych mogą być skrajnie różne.
      czy ciąża rzeczywiście była skazana na porażkę? być może tak.
      czy dokonałaś aborcji? być może tak.

      może to i dobry facet, szkoda jednak że namawia do czegoś tak złego. może to doświadczenie Was zbliży, może oddali, może poznacie jakąś prawdę o sobie i nie będziecie chcieli być ze sobą? a może pójdziecie przez życie razem szczęśliwi? trudno tutaj wyrokować, kto jest dobry, kto zły. każdy może mieć gorsze chwile, załamania, palnie głupotę, wciąż się mylimy, wracamy na dobry tor, albo zbaczamy z niego. poczekaj, zobaczysz co czas pokaże.

      tutaj nie ma takich specjalistów, aby udzielili Ci informacji na temat ciąży i torbieli w kanale kręgowych. po co szukasz odpowiedzi na takie pytanie, skoro nie jesteś gotowa na ciążę?

      stań w prawdzie

      pozdrawiam
      Monika
    • nienienie_85 Re: Mężczyzna 24.07.11, 13:04
      ja długo unikałam po ginekologa i pewnie powinnam żałować, on też mi powiedział, że najprawdopodobniej bym poroniła bo mam chorobę, która trwa dłużej, powstała jeszcze długo przed ciążą, jednak po pierwsze nie wiem tego na pewno, czy dziecko by umarło, pewnie tak ale na 100% nigdy nie wiadomo. Iktoto napisała może popełniłaś aborcję... nie może, a na pewno. Ja mimo, że mam świadomość, że moje dziecko było skazane na porażkę to przecież nie wiedziałam o tym wcześniej i podjęłam taką a nie inną decyzję, to raczej decyzja o w naszym przypadku jest "aborcją". Moim zdaniem jedynym stosownym krokiem do tego, żeby jakoś dalej funkcjonować jest przyznanie się sama przed sobą tak dokonałam aborcji (mimo, że to dziecko pewnie by i samo umarło) i z tym sobie radzić a nie tłumaczyć sobie "a ono i tak by nie przeżyło więc nie ma sprawy" - ze swojego doświadczenia mówię, że spojrzenie prawdzie w oczy, że nawet sama w sobie decyzja o aborcji jest tak naprawdę aborcją (chyba mam rację, nawet zakładając, że moje czy Twoje dziecko bez tego też by umarło?)
      • aa-rm Re: Mężczyzna 29.07.11, 16:56
        Wiesia140, teraz mnie tu nie bedzie bo jade do domu..ale od pazdziernika bede tu cały czas, chwile takze we wrzesniu, musze sie z tym oswoić mocno i stanac z tym twarza w twarz, juz to do siebie dopuscilam i wiem, ze wtedy na spokojnie moge jechać. Dziekuje i odezwe sie wkrotce.
        • monikaszymonz Re: Mężczyzna 01.08.11, 23:14
          Człowiek który kocha prawdziwą miłością nie zabije cząstki siebie przepraszam że może Cię zdołuję ale taka jest gorzka prawda taki człowiek kocha tylko siebie
    • karin-ka87 Re: Mężczyzna 03.08.11, 14:10
      to dobry czlowiek ale kazda jedna tu podjeta decyzja o aborcji to odzywajacy sie pierwiastek zła. tak po prostu.

      to była Twoja decyzja - predzej czy pozniej odczujesz ja. czy to u szczytu kariera czy przy nastepnym dziecku. ale nie o to pytasz wiec niewazne. pytasz o mezczyzne. moje zdanie:

      to nie mezczyzna ( tylko nie-mezczyzni pozwalaja na to - WIEM CO MOWIE )
      nie bedziecie razem zawsze
      nie bedziecie szczesliwi
      nie bedziecie szczesliwi nawet jesli bedziecie sobie wmawiac ze jestescie szczesliwi.


      nie ma mozliwosci przy kobiecej wrazliwosci i subtelnosci. nawet tej nadszarpnietej aborcją. zadbaj teraz o siebie, jak najszybciej. uciekaj od człowieka, ktory bedzie zywym wspomnieniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka