Dodaj do ulubionych

przerwa w tabletkach, psia mać - potrzebny namiar!

13.02.05, 13:34
prawie napewno wpadłamsad
mój błąd: trzeba się było w czasie niebrania piguł trzymać od chłpoa z daleka,
wiem.

potrzebuję namiaru na profesjonalny i nie horrendalnie drogi zabieg w Poznaniu
- znacie dziewczyny jakiegoś dobrego doktora?

decyzja już podjęta, nie jestem młodą siksą, skończyłam studia, właśnie
zaczynam życie zawodowe, chcę realizować swoje cele, zarabiać na siebie i móc
pozwolić sobie na takie życie o jakim marzyłam. ciąża jest bezwzględnie
wykluczona.

dlatego z góry uprzedzam: proszę o konkrety, nie o morały.

(to chyba odpowiednie forum dla uzyskania takich informacji?)


Obserwuj wątek
    • magdalena.kinko Re: przerwa w tabletkach, psia mać - potrzebny na 13.02.05, 14:38
      Nie, kochana, tutaj w najlepszym wypadku zostaniesz usilnie przekonywana o
      oddaniu do adopcji, w najgorszym nazwana kurwą. Jedyne co mozesz zrobić, to
      poczekać na wypowiedzi dziewczyn na priv.
      • mama-marysi Re: przerwa w tabletkach, psia mać - potrzebny na 13.02.05, 19:45
        magdalena.kinko napisała:

        > Nie, kochana, tutaj w najlepszym wypadku zostaniesz usilnie przekonywana o
        > oddaniu do adopcji, w najgorszym nazwana kurwą. Jedyne co mozesz zrobić, to
        > poczekać na wypowiedzi dziewczyn na priv.
        Magdaleno.kinko! Myślę że nie powinnaś zabierać głosu. No chyba że jednak nie
        usunęłaś? Wtedy zwracam honor.
    • zzzzzzz3 Re: przerwa w tabletkach, psia mać - potrzebny na 13.02.05, 19:20
      masz racje ' kurwa' to niezle okreslenie.
      • poznananka Re: przerwa w tabletkach, psia mać - potrzebny na 13.02.05, 23:03
        zzzzzzz3 napisała:

        > masz racje ' kurwa' to niezle okreslenie.
        Absolutnie nieadekwatne. Te panie robia to za pieniądze.
        Osoby, które po indoktrynacji robią za darmo to, za co inni każa sobie słono
        płacić, Lenin nazywał zdaje się "pożytecznymi idiotami"
        • peachess konkursu na bluzgi ciąg dalszy: kto da więcej?! :D 14.02.05, 09:09
      • nat.london Re: przerwa w tabletkach, psia mać - potrzebny na 16.02.05, 20:54
        Tylko moral.Bedziesz zalowala.Ja mam silną depresję.Powodzenia w szukaniu
        psychiatry po zabiegu.
    • mama-marysi Re: przerwa w tabletkach, psia mać - potrzebny na 13.02.05, 19:44
      Jeżeli tytuł forum nie jest dla ciebie czytelny, to ja do "kurwa"
      dorzucę "idiotka". Nakłanianie cię do czegokolwiek uważam za bzdurę. A co do
      panny kinko magdaleny - to niepełnoletnia siksa, więc nie bierz sobie jej
      takstów zbytnio do serca. Kto jak kto ale ona na pewno nie jest osobą, która
      powinna zabierać głos na tym forum.
    • peachess A miały być konkrety.... 13.02.05, 21:00
      ej dziewczyny, dosyć żartów!

      Gdzie ten doktor?



      mamamarysi napisala:
      Jeżeli tytuł forum nie jest dla ciebie czytelny, to ja do "kurwa"
      dorzucę "idiotka"

      do kogo to, jeśli możma wiedzieć?
      jakieś konkursy bluzgania tu urządzacie? luzwink

      nadal liczę na jakieś informacje
      • magdalena.kinko Re: A miały być konkrety.... 13.02.05, 21:25
        > nadal liczę na jakieś informacje

        Licz na siebie, ewentualnie na privy.
        • peachess Re: A miały być konkrety.... 14.02.05, 09:07
          jestem wytrwałasmile

          napisz do mnie jeśli chesz

          pzdr
    • peachess poznananko i gdzie ten namiar na Poznan? 14.02.05, 09:11
      czyżbyś nie chciala pomóc drugiej osobie, tak bezinteresownie?
      • poznananka Re: poznananko i gdzie ten namiar na Poznan? 14.02.05, 14:42
        peachess napisała:

        > czyżbyś nie chciala pomóc drugiej osobie, tak bezinteresownie?

        Ależ moge Ci pomóc i to całkiem bezinteresownie! Czego potrzebujesz: mety?
        kontaktu z ośrodkiem adopcyjnym? Jak nie masz gdzie mieszkać, to możesz chyba u
        nas (proponowałam magdzie.kinko, ale chyba nie skorzysta, więc połowa mojego
        pokoju jest wolna) Mam zapytać rodziców?
        A może wolisz bardziej profesjonalną pomoc?
        Adres? Telefon?
        Napisz tu, albo na priva, to Cię skontaktuję
        • peachess Re: poznananko i gdzie ten namiar na Poznan? 14.02.05, 18:38
          Dzięki, nie potrzebuję mety.
          potrzebuję natomiast namiary na doktora wykonującego zabiegi, albo gdzie mam
          takich namiarów szukac. i tak to zrobie, po co zwlekać?

          adopcja odpada,traumy sobie nie zamierzam fundować
          a na tym etapie zrobie to bez zadnych konsekwencji....wiem, bo to nie pierwszy raz.

          z góry dzięki za infosmile
          • karinka21 Re: poznananko i gdzie ten namiar na Poznan? 14.02.05, 20:54
            wiem, bo to nie pierwszy
            > raz.
            Jesteś bez uczućsad
            • irazone Re: poznananko i gdzie ten namiar na Poznan? 14.02.05, 21:45
              .
              > Jesteś bez uczućsad


              a czemuż to?
          • genepis Re: poznananko i gdzie ten namiar na Poznan? 14.02.05, 22:39
            peachess napisała:


            > a na tym etapie zrobie to bez zadnych konsekwencji....wiem, bo to nie pierwszy
            > raz.
            >
            Skoro nie pierwszy raz, to po co Ci namiar?
            • irazone Re: poznananko i gdzie ten namiar na Poznan? 14.02.05, 22:51
              coż... chwile są ulotne,tak samo jak miejsca pracy lekarzy,mogą się zmieniać.
              albo miejsca zamieszkania.
              albo inne czynniki.
              • genepis Re: poznananko i gdzie ten namiar na Poznan? 14.02.05, 23:07
                irazone napisała:

                > coż... chwile są ulotne,tak samo jak miejsca pracy lekarzy,mogą się zmieniać.
                > albo miejsca zamieszkania.
                > albo inne czynniki.
                >
                Ludzie też mogą się zmieniać, mam nadzieję?
                Dorastać, mądrzeć, pięknieć....
          • dazzle Re: poznananko i gdzie ten namiar na Poznan? 15.02.05, 14:35
            nie boisz się, że CIę ktoś podkabluje i wpadniesz? taka jesteś odważna, żeby
            się na publicznym forum rozpychać?
    • kimono24 Re: przerwa w tabletkach, psia mać - potrzebny na 15.02.05, 09:45
      czytam to wszystko i trzymam sie za glowe

      nie bede mowila nie rob tego, ani nie zamierzam tez podawac namiarow ...
      idiotyczne prosby o takie adresy ...
      jak mozna w ten sposob rozmawiac o tak powaznej sprawie
      jestem po zabiegu
      szanuje wszystkie kobiety ktore nie poddaly sie aborcji
      ale tez takie, ktore sa jej przeciwniczkami ...
      jednak wydaje mi sie ze powaga jest tutaj WYMAGANA
      nie mowimy o zerwaniu jablka z drzewa

      czuje, ze jestesmy w podobnej sytuacji, tzn ja bylam i zdecydowalam sie usunac
      pewnie z tych samych powodow co Ty
      ale nie umiem sobie wyobrazic ze mowie tak o tym beznamietnie jak TY

      poszukaj sobie namiarow jesli jestes taka rezolutna
      masz dobra prace, studia a szukasz pomocy na takim forum ??
      nie masz znajomosci, czuje ze w Twoim kregu takie adresy przechodza z rak do
      rak ...
      albo nie udawaj ze jestes kims przed kim stoi wielka szansa ...
      moze udajesz zeby bylo Ci lepiej
      a usuwasz bo Cie facet nie kocha ...
      albo przespalas sie z kolega z Twojej BRANZY i teraz placzesz w poduszke
      bo powiedzial ze ma cie gdzies

      inteligente dziewczyny, po studiach .. ktora zaczyna zycie zawodowe powinna
      umiec sobie poradzic
      jesli umialas podjac decyzje o aborcji, znalezienie lekarza nie bedzie chyba az
      takim problemem...

      musze jednak przyznac jedno: jestes zalosna - nie umiesz uszanowac tego co w
      sobie nosisz i nawet mowic o tym w normalny sposob

      m
      • kizdam47 Re: przerwa w tabletkach, psia mać - potrzebny na 15.02.05, 10:40
        Kimono, lepiej nie pisz komuś, że jest załosny czy beznadziejny, bo możesz
        zostac nazwana histeryczką, która żałuje, że usunęła ciążę itp. Ja zgadzam się
        z Tobą - zanim zabiore głos na jakimś forum najpierw próbuje przeczytać, czego
        ono dotyczy. Ale widocznie nie wszyscy tak robią. Zobaczą - aborcja, a to tu na
        pewno wszyscy wymieniają się adresami i telefonami. Nawet nie zadadzą sobie
        trudu przeczytania wyjaśnień założycielki forum. Gdybym (na przykład) poroniła
        niechciane dziecko to nigdy nie przyszło by mi do głowy wejść na
        forum "poronienie" i chwalić się, że ja wcale tego nie żałuję. Uważam to za
        szczyt nietaktu, włażenie z butami w czyiś ból i cierpienie. Oprócz - jak
        pisała Magdalena.kinko (z którą wdałam się w zupełnie niepotrzebne i bardzo
        nieładne - jeszcze raz serdecznie przepraszam - "utarczki" słowne) własnego
        zdania należy mieć jeszcze umiar i delikatność, której często nam brakuje.
        Celowo pisze NAM, siebie z przykrością też musze do tego grona zaliczyć.
        Niektórzy jednak tak bardzo chcą pokazać swoją dorosłość, odpowiedzialność,
        samodzielność i niezależność, że nie zauważają, jak bardzo można zranic innych
        ludzi. Nie jestem za tym, aby nasze grono zawężać do osób wyłącznie bardzo
        żałujących, cierpiących ale nie powinnyśmy równiez tolerować osób nie
        szanujących naszych uczuć. Nie rozumiem, skoro aborcja dla kogoś nie jest
        niczym nadzwyczajnym, to po co tu wchodzi i zawraca głowe, prowokuje, a potem
        nazywa psychicznie chorą. Pozdrawiam
        • kimono24 Re: przerwa w tabletkach, psia mać - potrzebny na 15.02.05, 11:30
          kizdam47 ze mna sytuacja jest na prawde podobna
          trudno mi powiedziec ze zaluje, bo z perspektywy czasu patrzac czuje ze tak nie
          jest i utwierdzam sie w przekonaniu ze to nie bylby odpowiedni czas na bycie
          mama

          ale w odroznieniu od wielu osob zdaje sobie sprawe z tego co zrobilam
          ze jest to okropne i sprawia straszliwy bol
          i nie mowie zadnej kobiecie ze jest chyba nienormalny ze zaluje i czuje sie
          wstretnie wlasnie z tego powodu ze usunela ciaze
          szanuje czyjes cierpnienie
          a to formum traktuje bardzo powaznie, zeby poczytac, pozabierac glos itd

          m

          sciskam i jestem z Wami
          tez mnie boli, ale nie podjecie decyzji i zalowanie
          tylko to ze nosze na sobie ciezar tej decyzji

          druga rzecz- jednak mimo wszystko mam wrazenie ze to forum moze byc odebrane
          powinno byc jednak ostoja zarowno dla kobiet ktore zaluja swojej decyzji jak i
          dla wszystkich kobiet ktore przeszly zabieg bez wzgledu na to jak sie czuja
          ale zadna z nas nie moze potepiac innych za takie czy inne zachowanie i
          odczucia juz po
          bo us
          • tygrysia_suka Re: kimono24 15.02.05, 14:20
            Dlatego w opisie forum napisałam:
            Forum dla osób, które źle się czują ze świadomością dokonanej aborcji…..i chcą
            o tym porozmawiać

            Zamiast - forom dla kobiet które żałują aborcji.
            • peachess Re: kimono24 15.02.05, 23:28
              Forum dla osób, które źle się czują ze świadomością dokonanej aborcji…..i
              > chcą
              > o tym porozmawiać
              >
              > Zamiast - forom dla kobiet które żałują aborcji.

              a co to właściwie za różnica?

              myślałam ze to forum dla wszystkich kobiet mających związek z problemem, a nie
              tylko reprezentantek jedynej słusznej postawy.
              jeśli tak to cofam, poszukam gdzie indziej i znajdę.

              współczuję wam

              peachess

              >
              • tygrysia_suka Re: ........... 16.02.05, 11:16

                Forum dla osób, które źle się czują ze świadomością dokonanej aborcji…..i
                > chcą
                > o tym porozmawiać
                >
                > Zamiast - forom dla kobiet które żałują aborcji.

                >a co to właściwie za różnica?




                Duża.
                Można nie żałować, ale czuć się źle ze świadomością dokonanej aborcji.
                Dobrym przykładem takiej osoby, jest kimono24

                >kizdam47 ze mna sytuacja jest na prawde podobna
                >trudno mi powiedziec ze zaluje, bo z perspektywy czasu patrzac czuje ze tak
                nie
                >jest i utwierdzam sie w przekonaniu ze to nie bylby odpowiedni czas na bycie
                >mama

                >ale w odroznieniu od wielu osob zdaje sobie sprawe z tego co zrobilam
                >ze jest to okropne i sprawia straszliwy bol

                …nigdy tego nie pisałam (bo dla mnie, było to oczywiste), to forum jest
                dedykowane również Tobie.



                Natomiast, jakie wsparcie jest potrzebne kobiecie, która po aborcji czuje tylko
                ulgę?
                Wchodzi na nasze forum, kpi z naszych uczuć…nie, to nie jest miejsce dla takich
                osób!
                • kimono24 Re: ........... 16.02.05, 11:47
                  cyt"
                  > Można nie żałować, ale czuć się źle ze świadomością dokonanej aborcji.
                  > Dobrym przykładem takiej osoby, jest kimono24"

                  bardzo dobrze to ujelas
                  ja rzeczywiscie nie zaluje ze to zrobilam
                  ale strasznie jest mi z tym zle, z samym faktem ze ktoryms momencie zycia
                  musialam przez to przejsc
                  to chyba bedzie najbardziej czarny okres w moim zyciu, ale teraz widze ze
                  podjeta decyzja byla sluszna ... ale nie mowie ze jedyna sluszna ..

                  strasznie to wszystko pokrecone
                  pisanie na tym forum to dla mnie bardzo wazne
                  te wszystkie historie, zale, nawet biczowanie
                  pamiec o naszych usunietych ludzikach musi w nas przez caly czas trwac
                  bo nie zerwalysmy jablka, i to nie byla wizyta u fryzjera
                  decyzja podjeta dotyczyla decyzji o tym czy ma sie narodzic czlowiek
                  zadecydowalysmy ze nie, ale musimy szanowac tego kogos kto w nas zyl


                  lekarz ktory dokonal tego zabiegu (najlepszy lekarz pod sloncem, jego opieka i
                  wsparcie a nie proba szybkiego uwiniecia sie ze wszystkim) mowil ze spotykal w
                  swojej karierze kobiety np. po 4-10 zabiegach, ktore bez zadnych emocji
                  poddawaly sie nastepnym ...
                  to juz dla mnie wynaturzenie ..
                  i wielka nieodpowiedzialnosc
                  niewspolmierna ... nie wiem jak to nazwac
                  to musialy byc kobiety strasznie silne psychiczne
                  ja bym tego drugi raz nie zrobila
                  teraz po prostu uwazam
                  marze o dziecku strasznie i wiem ze kiedy sie pojawi bedzie 9 cudem swiata dla
                  mnie smile

                  gorace pozdrowienia dla was wszystkich
                  a ta cala peachess trzeba zwyczajnie za przeproszeniem OLAC bo albo to jakas
                  glupia pinda, ktora robi sobie jaja
                  albo rzeczywiscie bawi ja takie psucie komus humoru
                  w dodatku dziwne jest, ze z jej wypowiedzi wynika ze taka jest swiatowa
                  a lekarza sobie znalezc nie moze ...
                  o jejku ..

                  m
            • omama Re: kimono24 17.02.05, 21:35
              Jezlei to było do mnie, Tygrysia, to rzecz nie w słowach, ale w ich
              umieszczeniu; jeżeli dopiszesz swoją wersję do tytułu forym - będzie to jasny
              komunikat.
        • tygrysia_suka Re: do kizdam47 15.02.05, 14:26

          Długo zastanawiałam się , dlaczego osoby, które dokonały aborcji?
          Jest to dla nich przysłowiowa bułka z masłem, wchodzą na to forum i drwią sobie
          z uczuć osób, które nie mogą się pozbierać po dokonanej aborcji?

          Piszą, ze to prolajfcowcy zrobili nam wodę z mózgu…co jest nieprawdą
          (przynajmniej w moim przypadku),.
          Ja przez wiele lat nie mogłam sobie dać z tym rady, spychałam ten problem
          głęboko siebie, udawałam, że on nie istnieje, teoretycznie rozgrzeszyłam siebie…
          bo przecież byłam taka młoda.
          Ale ta drzazga siedziała gdzieś głęboko i co jakiś czas dawała o sobie znać.
          I nie pod wpływem napotkanych kobiet w ciąży czy małych dzieci…pod wpływem
          zupełnie abstrakcyjnych skojarzeń.
          Nie znałam, wtedy stron pro-life, nie miałam ukształtowanej opinii czy aborcja
          powinna być legalna czy też nie.
          (nawet był moment, kiedy uważałam, że powinna być powszechnie dostępna)

          Założyłam to forum pod wpływem impulsu jak i pod wpływem nieustannych dyskusji
          na forum i ciągłego niezadowolenia osób z nowo pojawiających się wątków o
          aborcji.(typu…. no nie, znowu o aborcji!..)
          I tego, że tak tak duże kontrowersje wzbudzał ten temat, ale prawie nigdy nikt
          nie napisał ..dokonałam aborcji i dlatego uważam taki lub tak.

          Założyłam to forum, bezwiednie bez pomysłu, z żalem w sercu, że stchórzyłam,
          że nie miałam odwagi i siły walczyć o tą małą istotkę, która była moim
          dzieckiem. Kiedy dziś za każde moje dziecko, bez zastanowienia oddałabym
          życie. Bardzo źle czułam się z tą świadomością i chyba stworzyłam to forum
          bardziej dla niej.
          Na pewno nie była to, chęć biczowania się czy masochizmu, jak co po niektórzy
          próbują sugerować.

          Dużo czytałam i wyszukiwałam w Internecie informacji na temat aborcji.
          Znalazłam min. artykuł ..o tym, jak japońskie kobiety, przeżywają stratę
          dziecka po aborcji.
          kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53662,1459310.html
          Za jakiś czas, Natka założyła, swoją piękną stronę, na którą zaprosiła również
          kobiety po aborcji.(Pt. „Pamięci dzieci które istniały naprawdę”wink
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=13967190&a=14049599
          I tak oto, zaczęła się kształtować koncepcja tego forum.
          Jeszcze wtedy nie miałam pojęcia , że pisanie tutaj przyniesie mi ukojenie.
          Przełom chyba nastąpił, kiedy u Natki zapaliłam światełko a 1 listopada
          zapaliłam prawdziwą świeczkę dla mojego dziecka.
          Dziś czuję się pogodzona, z moją nienarodzoną istotką ( może to dziwnie
          zabrzmi). . ale nie czuję do niej złości ani żalu, nie przeganiam z frustracją
          myśli o Niej.
          Dziś ma ona godne, miejsce w moim sercu.

          Nie sądziłam, ze to forum pomoże mi w czymkolwiek.
          Ale POMOGŁO!!!
          Przeżyłam tutaj swój żal, do którego wszyscy odmawiali mi prawa…żal. o ,którym
          nigdy wcześniej z nikim nie mogłam porozmawiać.
          I mam nadzieję, że to forum pomoże komuś jeszcze.
          Możliwe, że są kobiety, które nie mają żadnych problemów moralnych, po do
          dokonanej aborcji.
          Tylko, dlaczego drwią i szydzą sobie z uczuć innych osób?
          Ktoś mi kiedyś próbował odpowiedzieć na to pytanie…i może coś w tym jest.

          Cyt.„Topielec często wciąga ratownika pod wodę. Jak ktos wpadnie do dołu błota
          to albo uzna że wpadł i pozwoli sobie pomóc, albo będzie wszystkim wmawiał, że
          to nie błoto tylko płatki róż i będzie starał się wciągnąć jak największą
          liczbę osób, bo mu się wydaje że wtedy będzie mniej ubłocony.”
    • agablues Karmicie trolla 16.02.05, 10:16
      Takie odnoszę wrażenie.
      Załozycielka wątku dobrze się bawi, wnioskując po jej uśmieszkach.
      Jeśli to nie pierwszy raz, to juz kiedys dała sobie radę bez Was. Da sobie radę
      i teraz. Wydaje się być inteligentną osobą, wiec bez problemu znajdzie namiary.
      Mam wrażenie, ze weszła tu tylko po to, by napsuć Wam trochę krwi.

      Pozdrawiam, aga
      • agablues Re: Karmicie trolla - P.S. 16.02.05, 10:19
        zdaje się, ze we wstępie jasno jest powiedziane, ze na tym forum nie podaje się
        namiarów na lekarzy dokonujących aborcji.

        Problemy z czytaniem ze zrozumieniem?
        Nie, wg mnie zabawa.
        A.
      • peachess Nareszcie, dziękuję za uwagę:) 16.02.05, 13:22
        oraz za komplementy!

        agablues napisała:
        Załozycielka wątku dobrze się bawi,
        Wydaje się być inteligentną osobą, wiec bez problemu znajdzie namiary.

        jasne że znajdę (jeśli zajdzie taka potrzeba)

        pozdrawiam
        • kimono24 Re: Nareszcie, dziękuję za uwagę:) 16.02.05, 13:49
          alez Ty jestes glupia baba wink
          ze tez takie male gowienka chodza po tym swiecie
          inteligencja .... dobre sobie
          raczej wredota w czystej postaci

          zal mi Ciebie
          • zurr123 Re: Nareszcie, dziękuję za uwagę:) 16.02.05, 15:38
            Nie bardzo rozumiem Twoją postawę-z jednej strony widząc na USG -jak piszesz-
            małego człowieczka z rękami i nogami decydujesz się na usunięcie
            ciąży,bo "jeszcze nie jesteś gotowa na bycie mamą"a z drugiej w obraźliwy sposób
            (gówienko) piszesz o dziewczynie,która ma zamiar zrobić DOKŁADNIE to samo co ty
            zrobiłaś.Wydawało mi się ,że właśnie na tym forum nie będzie tego typu
            wypowiedzi(głupa baba,gówienko,wredota).Kto jak kto ale ty powinnaś ją rozumieć
            To jest moje zdanie,ale może lepiej się czujesz kiedy wyładujesz swój żal na
            kimś innym;wydaje mi się ,że strasznie się miotasz ze swoimi uczuciami.
            • kimono24 Re: Nareszcie, dziękuję za uwagę:) 16.02.05, 16:37
              w takim razie tez nie umiesz czytac ze zrozumieniem

              bo owszem zrobilam to co ta dziewczyna chce zrobic
              ale w przeciwnienstwie do niej szanuje czyjs zal, bol i cierpnienie
              a nie wysmiewam, i mowie; ej zapomnijcie o tym wreszcie, po co sie biczujecie
              nie czytalas chyba dokladnie tego co kto napisal

              ja nie zaluje swojej decyzji ale nosze jej ciazar w sobie
              nie mowie ze ktoras z Was jest glupia ze placze po nocach
              umiem w sposob normalny okazywac szacunek i kobietom i dzieciom ktore usunely
              a peachess pisala rozne dziwne rzeczy
              z reszta chyba robi zabieg drugi raz wiec ..
            • tygrysia_suka Re: Nareszcie, dziękuję za uwagę:) 16.02.05, 16:58
              >wink.Kto jak kto ale ty powinnaś ją rozumieć.

              Peachess bawi się naszym kosztem, czy to kimono powinna rozumieć?
              Wydaje mi się, że rozumie.
              Może podchodzi zbyt emocjonalnie… trudną mieć do niej o to pretensje, gdyż jest
              to typowe dla kobiet po aborcji.



              peachess napisała:
              >jasne że znajdę (jeśli zajdzie taka potrzeba)



              Przecież, nie ma takiej potrzeby.

              Dla mnie to jasne co napisała a dla Ciebie nie?
        • dazzle Peachess - podpucha, tak? 16.02.05, 20:03
          widzę, że jesteś oblatana w sprawie antykoncepcji (patrz link poniżej), teraz
          sobie dorabiasz drugi fakultet z socjologii?
          ten wątek jest podpuchą, prawda?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=20585280&a=20661172
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=20585280&a=20660546
    • azjawusa Re: przerwa w tabletkach, psia mać - potrzebny na 16.02.05, 20:56
      A ta(albo ten)peachess siedzi sobie pewnie taraz
      na otomanie i cieszy sie ze dziewczyny sie denerwuja.
      Wstydz sie peachess!
      • agablues Re: przerwa w tabletkach, psia mać - potrzebny na 16.02.05, 21:14
        azjawusa napisała:

        > A ta(albo ten)peachess siedzi sobie pewnie taraz
        > na otomanie i cieszy sie ze dziewczyny sie denerwuja.
        > Wstydz sie peachess!


        Dlatego nie dawajcie już powodów do zabawy i po prostu ignorujcie trolla.
        Szkoda zdrowia. Po pewnym czasie można się uodpornic na takie zaczepki.

        Pozdrawiam, Aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka