nadia244
31.07.05, 18:37
dosc dlugo obserwuje jak toczy sie zycie na forum i dyskusje ale okropnie
razi mnie jedna rzecz jaka robicie...mianowicie; kiedy jakas dziewczyna pyta
o aborcje zaczynacie ja krytykowac, czasem obrazac, nie pozwalacie wyrazic
zdania innego niz wspolczucie dla was... ale to wy dokonalyscie aborcji,
WY... kiedys, dawno, niedawno, wczoraj... wiec nie pouczajcie innych kobiet,
wyrazcie was zal, badz dezaprobate ale nie zachowujcie sie jakbyscie od
zawsze byly przeciwniczkami aborcji, nie pisze tego aby was urazic, ja
rozumiem co czuje kobieta po dokonaniu aborcji, ale osoby ktore tu czasem
pisza sa teraz w tym miejscu gdzie wy bylyscie kiedys...i nawet jezeli ktos
was zmusil, to jednak wasza byla ostateczna decyzja...jak dla mnie wasza
postawa jest smutna...