Dodaj do ulubionych

jestem w kropce

06.02.06, 13:56
właśnie zrobiłam test ciążowy i wyszło ze jestem w ciąży... mimo wszystkich
wysiłkó by w neij nie być...
płacę teraz za swoją głupotę. nie powinnam była isć do łóżka z tym facetem,
bo go nie kocham, nie ma więc mowy o happy endzie. nie będzie śłubu ani łez
szczęścia. chociaż on może by i chciał tego dziecka, moze i śłubu ale ja go
nie kocham i nigdy nei pokocham...
nie iwem co robić.
jestem na 2 roku studiów, mam stała parcę ale bez perspektyw i an dodatek
duży kredyt do spłącenia. moi rodzice nigdy sie nei pogodzą z tym że mam
nieślubne dziecko.. poza tym nie chce być samotną matką... ale decyzja o
aborcji troche mnie przeraża....
wiem, ze w końcu musze podjąć decyzję, to chyba 2 tydoizeń więc mam troche
czasu, ale ...
nie iwem czy bede mogła z tym żyć, ale też nie iwem czy nie znienawidze tego
dziecka za to ze tyle mi w życiu zniszczyło, nigdy nie chciałam mieć dzieci,
nie nadaje sie na matkę, uwierzcie, ze si enie nadaje.... nie moge jednak
urodzić i oddać, bo wiem że nie mogłabym oddać...
Obserwuj wątek
    • redudek Re: jestem w kropce 07.02.06, 09:09
      Piszesz że nie mogłabyś oddać, a zabić mogłabyś ???
      Te dziecko już żyje w tobie i jest mu tam najbezpieczniej na świecie,u swojej
      mamy,nie odbieraj mu tego.
      Nie odbieraj mu życia,uśmiechu,przygód,miłości.Nie odbieraj mu poznania piękna
      tego świata.
      Wiem że nie planowałaś tego dziecka,życie nie zawsze układa się tak jak byśmy
      tego chcieli i musimy sobie jakoś z tym radzić.Masz pracę,są żłobki,pomyśl dasz
      radę,wokół jest dużo dobrych ludzi którzy pomogą.
      A widzieć swoje dziecko,przytulić je,karmić piersią taką bezbronną kruszynkę
      sama słodycz.Zobaczysz pierwszy uśmiech,usłyszysz "mamo",a jak potem ukocha
      mamusię.
      Moja niunia ma półtora roku i jak powiem pokochaj mamusię to obejmuje mnie tymi
      swoimi małymi rączkami i przytula się do mnie(piękne uczucie)i buziaczka
      słodkiego daje.Nie odbieraj tego dziecku,nie odbieraj tego sobie.
      Nie zabijaj,bo to najgorsze co możesz zrobić.
      • jol5.po Re: jestem w kropce 07.02.06, 11:01
        Jasmino, a może chciałabyś się skontaktować z Jufelką, ona miała podobne dylematy i sytuację
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=32966274&v=2&s=0
        w grupie rażniej
        czasami wychodzi w zyciu inaczej niz by się chciało, decyzję podejmie za nas ktos inny, albo sama się podejmie, cała sztuka, aby umiec pójś dalej, bo w zyciu chyba nie ma powrotów wstecz, a zmiany są nieuniknone

        >nie iwem czy bede mogła z tym żyć, ale też nie iwem czy nie znienawidze tego
        >dziecka za to ze tyle mi w życiu zniszczyło, nigdy nie chciałam mieć dzieci,
        >nie nadaje sie na matkę, uwierzcie, ze si enie nadaje.<
        Jasmino, to chyba normalne mysli (a w każdym razie jeden z wariantów tego co moze myślec) kobieta na początku ciązy, jeszcze do tego przy pierwszym dziecku, kiedy zachodzi w ciąże w niesprzyjajacych okolicznosciach
        To jeszcze nie fakty, fakty pojawią się potem, mie martw się, bo nie sądzę, żeby pokrywały się z tym co napisałas. Jakos tak jest, że duzo kobiet myśli podobnie jak Ty i duzo potem jest bardzo dobrymi matkami - dlatego, ze dziecko też daje, że mozna doświadczyć przewartościowania zycia, że niewiadamo skąd przychodzi nowa energia, że matka nie będąc same, nagle okazuje się, że może góry przenosić
        to normalne, ze się boisz kto by się nie bał, skok na głeboka wodę to szczyt odwagi, mi wydaje się, ze warto
        po skoku czekają nie tylko wyrzeczenia, ból i rozpacz, potem mozesz doswiadczyć czegoś, czego jeszcze nie znasz, czegos co zmieni Twoje zycie, mimo, że będzie trudno
        pozdrawiam Cie
        wiem, że ta chwila rozterek, kiedy jeszcze nie wiadomo co się wybierze jest trudna, dla mnie wybrać dziecko, to grać va bank, wbrew pozorom można duzo wygrać
        jola
    • firma_mm Re: jestem w kropce 13.02.06, 19:10
      Ja bym się nie zastanawiała tylko przerwała ciążę. Z dzieckiem bardzo trudno
      znaleźć faceta i ułożyć sobie życie, poznać co to miłość mężczyzny. Możesz przez
      wiele lat nikogo odpowiedniego nie spotkać mająć dziecko..
      • ela696 Re: jestem w kropce 13.02.06, 20:32
        Dla mądrego i dojrzałego faceta dziecko nie bdzie przeszkodą.
        Zobaczysz, że wszystko sie ułoży a Twoje dziecko będzie dla Ciebie największą
        nagrodą w życiu. Pokochaj tą bezradną malutka istotkę - w końcu to cząstka
        Ciebie. smile
        • okruszek100 Re: jestem w kropce 16.02.06, 23:51
          można też zabić dziecko, , w końcu nie spotkać nigdy TEGO faceta, dostawać fioła na widok wózków w parku, żyć przeszłością, żałować, wreszcie- nigdy nie mieć już w ogóle dzieci...
          I przez te swoje przeżycia wyniszczające psychikę stać się o wiele bardziej nieatrakcyjną kobietą niż wesoła panna z dzieckiem.
          Pisze to właśnie panna z dzieckiemsmile
          Dziecko z układu porąbanego,ale ukochane, najpiękniejsze, cudsmile
          Dziś chciałabym tylko cofnąć czas ,żeby nie związawać się wcale z tym facetem.Ale wtedy..nie było by jejsad
          A teraz nie ma juz takiej opcjismile
          Faceci przychodzą i odchodzą, a dziecko po prostu z nami JEST.
          Na początku też myślałam,że się zastrzelę, naprawdęsmile
          Ale czas ZAWSZE robi swoje...Dziś nie myślę już o tym co było.Było, minęło i tyle...Co było a nie jest, nie pisze się w rejestrsmile
          Dziś cieszę się tym,że wiosną mój mały szkrab będzie biegał po Łazienkach na swoich własnych nogach, że będę mu mogła pokazać wiewiórkę i tyle innych rzeczy.
          Dziecko wywaliło mój świat do góry nogami, ale dopiero teraz wiem,że moje życie ma taki wielki sensBez niego aż tak nie myślałam...
          I jeszcze coś: aborcja jest czymś nieodwracalnym.Kiedy uruchomi się to wszystko nie ma już odwrotu, nie można po 20 minutach się wycofać i to jest przerażające....
          Urodzenie dziecka zaś daje wiele możliwości...
          No i...skoro nie mogłabyś urodzić i oddać dziecka to..jednak nadajesz się na matkę.Reszta sama przyjdzie,zobaczysz.Tylko nie rób głupstw!!!Nieodracalnych!
          Jest w Tobie życie.Fika sobie łapkami, a niedługo razem sobie pofikaciesmile
          Nie odbieraj tego przede wszystkim sobie....
          A co do faceta....cóż...rozumeim,że go nie kochasz..I ok.Ja sama nigdy bym się nie związała z nikim tylko przez dziecko, bo uważam ,że to męczarnia dla wszystkich.Ale wiesz...czasem są i takie sytuacje,że piękna wielka miłość, huczny ślub itd.kończy się jakoś tak...rozwodem..Świadczy to o tym właśnie, że z facetami bywa różnie- po ślubie czy bez ślubu, nie ma to właściwie znaczenia...
          Za to z dzieckiem jest zawsze tak samo.CUDOWNIEsmile
          Sama się przekonaszsmile
          • jol5.po Re: jestem w kropce 17.02.06, 10:34
            Okruszku, dzieki za ten post, jest piekny
          • magda_p15 Re: jestem w kropce 13.03.06, 20:42
            heh, ja sie zgadzam z okruszkiem, tylko popatrz na pare wzglewdow...widzisz
            nieraz dziewczyna jest mloda, ma 18 lat faceta z ktorym jest 4 miechy,
            konserwatywnych rodzicow...no ja tak mam ale dzis test wykazal ze niue jestem...
            • ewcialinka Re: jestem w kropce 13.03.06, 21:14
              Jesli pznasz odpowiedniego mężczyzne to pokocha Twoje dziecko.zastanów sie
              jeszcze nie rodziłaś a zabieg może spowodowac że juz nigdy nie będziesz miec
              dzieci!!!!....
    • livian Re: jestem w kropce 14.03.06, 19:49
      > nie iwem czy bede mogła z tym żyć, ale też nie iwem czy nie znienawidze tego
      > dziecka za to ze tyle mi w życiu zniszczyło,


      Nie wiem jak można znienawidzic dziecko, za to że Ci cokolwiek zniszczyło.
      Trzeba być skończoną ..., żeby dziecko obwiniac o swoje nieudane życie, swoją
      głupotę, swoje złe życiowe wybory.


      nigdy nie chciałam mieć dzieci,
      > nie nadaje sie na matkę, uwierzcie, ze si enie nadaje.... nie moge jednak
      > urodzić i oddać, bo wiem że nie mogłabym oddać...

      Albo musisz błyskawicznie dojrzeć i zmądrzeć, albo zal mi tego dziecka,
      cokolwiek postanowisz...
    • sylwik_25 Re: jestem w kropce 19.03.06, 12:55
      Rozumiem Cie doskonale...
      Jestem moze w troszke innej, ale mimo wszystko wystarczajaco podobnej sytuacji -
      efekt jest taki, ze jestem samotna przyszla mama (36tc). Informacja o ciazy
      byla dla mnie, jak grom z jasnego nieba...wszystko, dokladnie wszystko
      wywrocilo sie do gory nogami...
      Minelo juz wiele tygodni i tak jak pisaly inne dziewczyny czas naprawde robi
      swoje! Kazda kobieta ma w sobie szczegolny dar macierzynstwa..kazda..tylko
      trzeba dac sobie troche czasu, zeby sie o tym przekonac!
      Ja rowniez wierze, ze to moje malenstwo bedzie dla mnie ogromna radoscia i nie
      moge sie juz doczekac jak powie pierwsze "mama", a co do facetow...to tak
      wlasnie jest przychodza i odchodza, ale nie uwazam, zeby panna z dzieckiem nie
      mogla poukladac sobie zycia. Jesli jakis facet naprawde bedzie Cie kochal to
      pokocha i Twojego malucha, a jesli nie to znaczy, ze zwyczajnie nie byl dla
      Ciebie!!

      Mowia, ze najciemniej jest przed zachodem slonca...i cos w tym chyba jest!
      Ja tez bardzo sie balam rodzicow, otoczenia, ale uwierz mi, ze ta malutka
      istotka potrafi dac Ci wystarczajaco duzo sily, aby stawic czola
      rzeczywistosci!!

      Zycze Ci duzo odwagi i bardzo gleboko wierze, ze jesli urodzisz malenstwo za
      jakis czas przekonasz sie, ze to byla najlepsza decyzja!!

      Jestem z Toba myslami!
      Glowka do gory!!!
      Gdybys chciala pogadac to pisz!!

      Pozdrawiam serdecznie,

      Sylwia i malutki Kameleonek
      • jol5.po Re: jestem w kropce 19.03.06, 17:18
        Dziewczyny, chyba już nie ma tutaj po co pisac do Jasminy, bo ona juz na innym forum i juz po podjęciu decyzji
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37263
        Sylwia juz niedługosmile) piękna data na urodzenie dziecka
        faceci przychodzą i odchodzą, różnie ten świat się kręci, przeskoczyłas to - będzie dobrze
        >Mowia, ze najciemniej jest przed zachodem slonca..
        ale na następny dzień wstanie słońce, to pewnesmile)
        Tobie już niedługosmile)
        Tutaj napisała dziewczyna i opisała podobna historię
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=32966274
        razem będzie Wam na pewno raźniej
        bardzo Cię i Kameleonka pozdrawiam jola
        • sylwik_25 Re: jestem w kropce 19.03.06, 21:52
          Jolu,

          Dziekuje bardzo za cieple slowa...!!!
          Trzymaj sie cieplutkosmile

          my

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka